Automatyczny punkt odniesienia

34 odsłon

Psycholodzy od dawna udowadniają, że to, co wiemy na własny temat pochodzi głównie od tego, co słyszymy, myślimy i wiemy o innych ludziach. Doktor Diederik Stapel z Uniwersytetu w Groningen i doktor Hart Blanton z Uniwersytetu północnej Karoliny w Chapel Hill udowadniają, że nawet nieuświadomione bodźce mogę wywoływać automatyczne porównania.

Artykuł opisujący badania ukazał się na łamach najnowszego przeglądu Journal of Personality and Social Psychology.

Glibert, Giesler i Morris w 1995 roku udowodnili, że porównania społeczne (odnoszenie wyników aktywności własnej do wyników innych osób) zachodzą automatycznie i trzeba zajmować badanych innymi aktywnościami, żeby przestali się porównywać – tłumaczą naukowcy. – W naszych badaniach porównania wywoływały bodźce, których badani nie widzieli i których działania nie byli w stanie kontrolować – mówi doktor Blanton.

W jednym z sześciu eksperymentów, Stapel i Blanton, pod pozorem zadania na koncentrację, wyświetlali 114 badanym zdjęcie przez bardzo krótki czas (110 milisekund – to zbyt krótko, żeby świadomie zauważyć co przedstawia). Połowie badanych wyświetlano zdjęcie małego dziecka (córki doktora Stapela), a połowa zdjęcie starszej kobiety. następnie badani oceniali własne poczucie starości vs. młodości na siedmiopunktowej skali (od “czuję się młodo” do “czuję się staro”). Badania przyniosły efekt kontrastu – uczestnicy, którym błyskano zdjęciem dziecka czuli się starsi, podczas gdy ci, którym wyświetlano zdjęcie staruszki, czuli się młodsi.

Efekty kontrastu Stapel i Blanton osiągali również powtarzając badanie z wykorzystaniem zdjęć klowna i Einsteina (pytając o inteligencję badanych) i pokazując atrakcyjną i nieatrakcyjną twarz kobiety (z prośbą o ocenę własnej atrakcyjności). Efekty utrzymały się również przy pomiarze w sposób nieświadomy. Badacze mierzyli wielkość podpisu przed i po wyświetlaniu zdjęć (gdy badanemu rosła samoocena, podpis stawał się bardziej zamaszysty).

Nie możemy oceniać siebie bez porównań do standardów. – tłumaczy doktor Blanton na łamach magazynu Monitor on Psychology. – Jeśli twierdzę, że jestem szybki lub wolny, inteligentny lub trochę mniej, to najchętniej odniosę się do innej osoby. My udowadniamy, że takie porównanie zachodzi automatycznie, poza naszą kontrolą i intencję – dodaje badacz.

Zdaniem naukowców, wytworzenie trafnego obrazu siebie jest kluczowe dla właściwego rozpoznania w Świecie społecznym. Potrzeba szybkich i dokładnych porównań społecznych sprawiła, że proces ten uległ automatyzacji. Dziś potrafimy skutecznie reagować na podprogowe, nieuświadomione bodźce wyzwalające automatyczne porównania.

  
Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest doktorem psychologii, adiunktem w Szkole Wyższej Psychologii społecznej w Sopocie. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera. Naukowe CV na stronie www.mitmi.pl.
Przeczytaj również:
(C) zdjęcie autorstwa jscurrier Zostałeś wybrany do podzielenia pewnej sumy pieniędzy. Załóżmy, że jest to 10 zł w monetach 1zł. Sam decydujesz ile weźmiesz dla siebie, a ile zostawisz partnerowi. Oczywiście nie znacie się i pewnie nigdy się więcej nie spotkacie. Jak sądzisz, ile złotówek zostawisz drugiej osobie? Z jednej strony powinniśmy myśleć o własnym interesie, z
Niezależnie od mody na polityczną poprawność, osoby z nadwagą walczą ze stygmatem lenistwa. Otyłość jest kojarzona z mniejszymi zdolnościami, żarłocznością i niezdyscyplinowaniem. Psycholodzy z Rice University, podjęli się zadania ustalenia czy tego rodzaju przekonania powstają w wyniku porównań wymiarów własnego ciała do sylwetek modelek z okładek magazynów mody. Popularny pogląd głosi, iż w amerykańskiej kulturze
(C) zdjęcie autorstwa Stange Thomas Mussweiler oraz Katja Ruter z Uniwersytetu w Wurzburgu, udowadniają, że gdy oceniamy własne cechy porównujemy się z naszymi przyjaciółmi. Niemieccy naukowcy wykazali, że gdy dokonujemy porównań społecznych jednocześnie uaktywniamy wiedzę o naszych przyjaciołach. Sprawdzali to mierząc czas reakcji badanych na różne słowa. Z wcześniej prowadzonych badań wynika, że jeśli dana kategoria
Naukowcy z laboratorium profesora Daniela Gilberta z Harvard University dowodzą: ludzie porównują się z innymi w sposób automatyczny. W ten sposób zakwestionowali mechanizm, który dotychczas uznawano, za fundamentalną prawdę na temat porównań społecznych. Wcześniej sądzono, ze ludzie porównują się tylko z tymi, którzy w jakikolwiek sposób ich przypominają, bo tylko takie porównania niosą krytyczną informację
Dodaj komentarz