Mniejsza samokontrola odrzuconych

  

Istnieje ziarnko prawdy w obrazie osoby zajadającej smutki chipsami czy lodami po rozstaniu z partnerem. Takie osoby potrafią też całymi dniami leżeć na kanapie, bez siły by wstać i zając się czymkolwiek wymagającym skupienia. Ustalenia badaczy z Uniwersytetów Stanowych San Diego, Florida oraz Florida Atlantic opublikowane w przeglądzie Journal of Personality and Social Psychology udowadniają, że ludzie, których wykluczono z jakiejkolwiek grupy społecznej, mogą gorzej kontrolować swoje zachowanie.



(C) Zdjęcie autorstwa Hckrboi

W toku badań uczestnicy byli losowo dobierani do dwóch grup, w których doświadczali odrzucenia społecznego lub do grupy kontrolnej, w której nie manipulowano poczuciem odrzucenia. – “Dzięki kontrolowanym w laboratorium eksperymentom udało sie ustalić kierunek relacji – to odrzucenie społeczne prowadzi do załamania kontroli zachowania, a nie na odwrót” – tłumaczy profesor Jean Twenge kierująca pracami zespołu badaczy.

“Kontrola swojego zachowania wymaga wysiłku”

Naukowcy sprawdzali swoje tezy w sześciu eksperymentach, w których wzięło udział łącznie 245 osób. W pierwszym z badań, uczestnicy, których przekonywano, że spędzą resztę życia w samotności, w mniejszym stopniu (niż grupa kontrolna) gotowi byli wypić zdrowy (choć niedobry w smaku) napój. W innym badaniu, uczestnicy, którym powiedziano, że nikt z ich grupy nie chce z nimi później pracować, jedli istotnie więcej ciasteczek czekoladowych niż grupa kontrolna. Trzecie badanie wykazało, że badani odseparowani od grupy, istotnie szybciej rezygnowali z rozwiązywania trudnego zadania, niż uczestnicy przebywający w grupie.

Przeprowadzono też trzy dodatkowe eksperymenty, w których udowodniono, że odrzucone osoby miały trudność z utrzymaniem uwagi w zadaniu werbalnym, ale wynik ten się polepszał, gdy dostawali pieniądze za prawidłowe rozwiązanie lub gdy siedzieli naprzeciwko lustra. Wniosek płynących z powyższych ustaleń jest klarowny: kontrola swojego zachowania wymaga wysiłku -”Informacja o odrzuceniu przez innych osłabia chęć do ponoszenia wysiłku, wymaganego do skutecznej samoregulacji zachowania” – tłumaczy prof. Twenge.

  

Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest asystentem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Prowadzi badania nad konsekwencjami narzekania. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera. Życiorys
Podyskutujmy. Jaka jest Twoja opinia?

  ||