Mięsień samokontroli

191 odsłon


(C) zdjęcie autorstwa Chris Maverick


Podczas rozmowy rekrutacyjnej trudno jest opanować nerwowy śmiech i niestosowne żarty. Dlaczego? Bo nasza zdolność samokontroli przypomina mięsień, który szybko się męczy na skutek dużego wysiłku.

Cztery lata temu prof. Roy Baumeister z Uniwersytetu Stanowego Florydy otrzymał grant badawczy – milion dolarów na przeprowadzenie 25 eksperymentów z dziedziny psychologii. To dużo pieniędzy, ale donatorzy najwidoczniej uznali, że warto zweryfikować niezwykle ciekawą teorią Baumeistera. według niej silna wola, pozwalająca kontrolować nasze działania, bardzo przypomina… mięśnie, bo tak jak one potrafi Ciężko pracować tylko przez określony czas i ulega zmęczeniu.

– Dlatego właśnie przeciętny człowiek potrzebuje chwili wytchnienia między jednym a drugim aktem kontroli zachowania. Samokontrola jest bowiem taką wewnętrzną energię, którą łatwo można wyczerpać – np. rozwiązując przez dłuższy czas monotonne zadanie trudniej nam będzie powstrzymać się od wyrażania emocji. Jedną z konsekwencji zużycia tych cennych zasobów może być mniej efektywna autoprezentacja, czyli kształtowanie własnego wizerunku poprzez kontrolę zachowania – twierdzi prof. Baumeister na łamach czasopisma ”Journal of Personality and Social Psychology”, w którym niedawno zaprezentował wyniki swoich eksperymentów.

Kobieta odgrywająca zagubioną blondynkę, by uniknąć policyjnego mandatu, czy mężczyzna w roli srogiego szefa, który pragnie zmusić podwładnych do efektywniejszej pracy – to są właśnie przykłady świadomego zakładania masek i odgrywania ról społecznych. Badania, które prof. Baumeister przeprowadziś wraz z dwiema współpracowniczkami, dr Kathleen Vohs i dr Natalie Ciarocco, pokazują, że tego rodzaju świadome dostrajanie nawykowej autoprezentacji do okoliczności wymaga dużo wysiłku.

W jednym z eksperymentów naukowcy prosili studentów o nagranie filmu z prezentację własnej osoby, który następnie mógłby być wyświetlony innym studentom. Połowa badanych była proszona o zrobienie tego w sposób naturalny, a połowa miała zaprezentować się jako osoby lubiane i kompetentne. część badanych otrzymała informację, że oglądający prezentację będą do nich nastawieni sceptycznie.

następnie, po etapie nagrywania prezentacji, uczestnicy eksperymentu oglądali emocjonujący film, podczas którego proszeni byli o powstrzymanie się od wyrażania jakichkolwiek uczuć. Jak się okazało, badani, którzy przygotowywali najbardziej wymagającą prezentację (”Jestem kompetentny i lubiany”) nie mogli skutecznie powstrzymać się od wyrażania emocji (w postaci grymasów na twarzy) podczas projekcji filmu.

”Wypoczęci i wyspani łatwiej odpędzamy czyhające na nas pokusy”

”Podczas rozmowy w sprawie pracy zazwyczaj chcesz przekonać sceptycznego rekrutującego, że jesteś skrupulatnym profesjonalistą, jednocześnie lubianym i cenionym. To wyjątkowo trudne zadanie autoprezentacyjne” – mówi dr Kathleen Vohs. Rozmowa, w której prezentujemy się w taki sposób, zużywa naszą zdolność do powstrzymywania się np. przed nadmiernym objadaniem się. ”Jeśli jesteś na diecie lub starasz się kontrolować palenie, to po tak Ciężkich zadaniach autoprezentacyjnych trudniej będzie ci odmówić sobie zjedzenia ulubionego ciastka lub wypalenia papierosa” – ostrzega Vohs.

Kobieta w wystąpieniach autoprezentacyjnych podkreśla dobre relacje z innymi, podczas gdy mężczyzna eksponuje raczej swoje kompetencje. Odwrotna autoprezentacja powinna być dla obu płci trudniejsza. Na takim założeniu badacze oparli swój kolejny eksperyment.

Najpierw zadaniem studentów było jak najdłuższe utrzymywanie w zaciśniętej dłoni przyrządu do ćwiczenia mięśni przedramienia. następnie dzielono badanych pod względem płci i losowo przypisywano do dwóch grup. Pierwsza miała za zadanie nagranie wystąpienia na temat nawiązywanych relacji, a druga – dotyczącego kompetencji w pracy zawodowej. Taki podział gwarantował, że mężczyźni opowiadający o pracy i kobiety opisujące swoje relacje będą prezentowali się w sposób typowy, zaś mężczyźni opisujący swoje relacje i kobiety opowiadające o pracy będą musieli świadomie kontrolować swój wizerunek. Po nagraniu wystąpienia wszystkie cztery grupy badanych miały za zadanie ponownie jak najdłużej utrzymać przyrząd w zaciśniętej dłoni.

Gdy porównano długość uścisku przed i po prezentacji, okazało się, że osoby prezentujące się w sposób niezgodny ze stereotypową rola płciową utrzymywały zaciśnięta dłoń istotnie krócej od tych, których wystąpienie było zgodne z ich typowymi autoprezentacjami. więcej zasobów samokontroli mieli więc badani, którzy prezentowali się w sposób zgodny ze stereotypem.

Jednak nie każdy wysiłek retuszujący wizerunek sprawi, że nie będziemy w stanie powstrzymać się przed zaspokajaniem np. nałogowych popędów. Z badań wynika, że regeneracja mięśnia samokontroli odbywa się zazwyczaj w nocy. ”Wypoczęci i wyspani łatwiej odpędzamy czyhające na nas pokusy ” przekonuje prof. Baumeister. Efektom wyczerpywania się woli przeciwdziała również pozytywny nastrój i ćwiczenie się w sprawowaniu kontroli. ”Dobra komedia i codzienny trening woli w formie np. medytacji lub powstrzymywania się od jedzenia słodyczy sprawia, że podnosimy wydolność naszego mięśnia samokontroli” – tłumaczy amerykański badacz.

Artykuł ukazał się w magazynie “Polityka”: Parzuchowski, M. (2006). mięsień samokontroli. Polityka, 35, 75.

  
Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest doktorem psychologii, adiunktem w Szkole Wyższej Psychologii społecznej w Sopocie. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera. Naukowe CV na stronie www.mitmi.pl.
Przeczytaj również:
Zapraszamy na drugą edycję Sopockich Spotkań z Psychologią. Pierwsze spotkanie odbędzie się już 18 lutego 2009 r. (środa) o godz. 18.00 w Auli 015, siedziba SWPS ul. Polna 16/20 Sopot - wykład prof. Bogdana Wojciszke pt. "Psychologia miłości". gorąco zapraszam wszystkich zainteresowanych (wstęp wolny). Terminarz pozostałych spotkań przedstawia się następująco: 18 lutego 2009 godz. 18.00/Aula 015
(C) zdjęcie autorstwa passiveaggressive notes "Chcę zrzucić zbędne kilogramy", "będę więcej ćwiczyć", "Rzucę palenie" to jedne z częstszych postanowień noworocznych jakie solennie sobie obiecujemy zrealizować w Nowym Roku. Gdzie jednak tkwi przyczyna, że większości z nas zapału do ich realizacji wystarczy jedynie na kilka tygodni stycznia i z czystym sumieniem składamy dokładnie te same obietnice wraz
Istnieje ziarnko prawdy w obrazie osoby zajadającej smutki chipsami czy lodami po rozstaniu z partnerem. Takie osoby potrafią też całymi dniami leżeć na kanapie, bez siły by wstać i zając się czymkolwiek wymagającym skupienia. Ustalenia badaczy z Uniwersytetów Stanowych San Diego, Florida oraz Florida Atlantic opublikowane w przeglądzie Journal of Personality and Social Psychology udowadniają,
Wykonanie serii zadań umysłowych, ćwiczeń fizycznych, powstrzymywanie się od reakcji na bodźce, np. opanowywanie śmiechu podczas oglądania komedii może prowadzić do wyczerpania siły woli. Zdaniem Baumeistera (2005) proces ten zachodzi dlatego, że posiadamy ograniczone zasoby energii, którymi możemy dysponować w danym czasie - siła woli przypomina nasze mięśnie. (C) zdjęcie autorstwa SoftServeGirl Holenderski zespół badaczy pod kierownictwem

13 komentarzy na tekst “Mięsień samokontroli”

  1. Teloch mówi:

    Nawiązując do poprzedniego artykułu “Mniejsza samokontrola odrzuconych” również częste kontakty towarzyskie powinny pomóc w trenowaniu mięśnia silnej woli. Skoro przekonanie o społecznej alienacji prowadzi do załamania chęci do jakiejkolwiek autoprezentacji, przekonanie o całkowitej akceptacji i popularności swojej osoby wytworzy w człowieku silną chęć do pokazania się z jak najlepszej strony.

    Innymi słowy, między spotkaniami rekrutacyjnymi błogosławieśstwem jest np. telefon od dobrego kumpla czy dziewczyny.

  2. coyote mówi:

    A moze w tym momencie, kiedy przed spotkaniem rekrutacyjnym pogadamy ze znajomym lub kims bliskim (wiadomo, ze opowiemy o calej sytuacji, ze byc moze sie stresujemy i ze to jest wazna rozmowa i trzeba ja przejsc jak najlepiej) zadzial tzw. zaangazowanie? Podswiadomie na rozmowie rekrutacyjnej bedziemy mieli “asa w rekawie”, ze musimy wypasc jak najlepiej, bo wiedza o tej rozmwoie znajomi, a nie, bo chce zrobic dobre wrazenie na komisji.
    Tak sobie czasem lubie pofilozofowac, bo wg mnie zaangazowanie ma duza ingerencje w nasze zycie. Przepraszam za pismo, ale nie lubie robic polskich znakow.

  3. Teloch mówi:

    Na pewno będziemy wiedzieli, że kogoś obchodzi to jak wypadniemy, że ktoś na nas liczy, że nie jesteśmy sami. Z takim nastawieniem pójdzie nam o wiele lepiej.

    O wiele lepiej też będzie gdy dana bliska osoba zadzwoni do nas, niż my do niej ;)

  4. coyote mówi:

    Gdy dana bliska osoba zadzwoni do nas predzej niz my do niej to najblizsze dwa dni bedziemy mieli humor nie do zbicia;) A co potem? Przy pierwszej okazji tzw. drobnostce, obrazimy sie na ta druga osobe tylko dlatego, ze sie nie “wywiazala”. Moze to byc np. wyslanie maila czy skserowanie czegos.
    Mam na mysli to, ze takie poczucie tego, ze komus na nas zalezy bywa tez niebezpieczne;)

  5. coyote mówi:

    Mam jeszcze pytanko, dlaczego tu sie tak malo dzieje???Stronka moglaby byc ciekawsza i bardziej tworcza, gdyby wiecej ludziuff tu zagladalo.

  6. Teloch mówi:

    Zbieranie danych na jeden temat i opracowanie z nich artykułu to nie taka prosta sprawa, ale zgadzam się, że mogło by się tutaj dziać więcej :)

    Wejść na tą stronę jest co niemiara co świadczy o potencjale tego serwisu. Założenie go było świetnym pomysłem – teraz trzeba ten pomysł rozwinąć.

    Samych zaglądających tutaj ‘ludziuff’ jest dużo. sąk w tym jak to wykorzystać.

  7. Michał Parzuchowski mówi:

    Zapraszam do współtworzenia strony i dodawania własnych tekstów opisujących badania naukowe – wystarczy zarejestrować się w serwisie wordpress i dać mi znac mailowo mparzuchowski małpa swps kropka edu kropka pl

    Pozdrawiam,

    Michał

  8. coyote mówi:

    Teloch, moze wiec warto pomyslec o jakims internetowym badaniu, bardzo bardzo masowym, ze tak to ujme. Przeciez wystarczy tylko sporo czasu i checi, a wyniki (jakiekolwiek bedzie to badanie) moga byc bardzo ciekawe, a i moze przydatne.

  9. Teloch mówi:

    Jeśli chodzi Ci o internetowe ankiety to jest w nich duże prawdopodobieństwo błędu. Ale jeśli chodzi Ci o takie badanie, jak było tutaj przeprowadzone – z rozpoznawaniem twarzy, to chętnie bym uczestniczył w promowaniu takiego przedsięwzięcia wśród moich internetowych znajomości ;)

    Jeśli masz pomysł na badanie to proponuję zgłosię się do pana Parzuchowskiego ;)

  10. coyote mówi:

    Hmm najpierw trzeba to dobrze przemyslec, zeby potem glupio nie wygladalo;) Na jakie sposoby mozna to interpretowac oraz jakie moga byc bledy. Podejrzewam, ze badania przez Internet beda mialy wziecie, ale nie wiem czy beda wiarygodne.

  11. sancja mówi:

    Czy istnieje może polska wersja raportu tego badania? znalałam je w ebsco w wersji oryginalnej, ale niestety nie w polskiej. moze ktos się orientuje?

  12. uncle Ted mówi:

    A jak pracy nie ma to i rozmów kwalifikacyjnych też . . .

  13. badania.net | Jak dochować noworocznych postanowień? mówi:

    [...] samokontroli pisaliśmy już na badania.net w postach: “Mięsień samokontroli” “Mniejsza samokontrola [...]

Dodaj komentarz