Mięsień samokontroli

  

Podczas rozmowy rekrutacyjnej trudno jest opanować nerwowy Å›miech i niestosowne żarty. Dlaczego? Bo nasza zdolność samokontroli przypomina miÄ™sieÅ„, który szybko siÄ™ mÄ™czy na skutek dużego wysiÅ‚ku.



(C) Zdjęcie autorstwa Chris Maverick

Cztery lata temu prof. Roy Baumeister z Uniwersytetu Stanowego Florydy otrzymaÅ‚ grant badawczy – milion dolarów na przeprowadzenie 25 eksperymentów z dziedziny psychologii. To dużo pieniÄ™dzy, ale donatorzy najwidoczniej uznali, że warto zweryfikować niezwykle ciekawÄ… teoriÄ™ Baumeistera. WedÅ‚ug niej silna wola, pozwalajÄ…ca kontrolować nasze dziaÅ‚ania, bardzo przypomina… mięśnie, bo tak jak one potrafi ciężko pracować tylko przez okreÅ›lony czas i ulega zmÄ™czeniu.

„Dlatego wÅ‚aÅ›nie przeciÄ™tny czÅ‚owiek potrzebuje chwili wytchnienia miÄ™dzy jednym a drugim aktem kontroli zachowania. Samokontrola jest bowiem takÄ… wewnÄ™trznÄ… energiÄ…, którÄ… Å‚atwo można wyczerpać – np. rozwiÄ…zujÄ…c przez dÅ‚uższy czas monotonne zadanie trudniej nam bÄ™dzie powstrzymać siÄ™ od wyrażania emocji. JednÄ… z konsekwencji zużycia tych cennych zasobów może być mniej efektywna autoprezentacja, czyli ksztaÅ‚towanie wÅ‚asnego wizerunku poprzez kontrolÄ™ zachowania” – twierdzi prof. Baumeister na Å‚amach czasopisma „Journal of Personality and Social Psychology”, w którym niedawno zaprezentowaÅ‚ wyniki swoich eksperymentów.

Kobieta odgrywajÄ…ca zagubionÄ… blondynkÄ™, by uniknąć policyjnego mandatu, czy mężczyzna w roli srogiego szefa, który pragnie zmusić podwÅ‚adnych do efektywniejszej pracy – to sÄ… wÅ‚aÅ›nie przykÅ‚ady Å›wiadomego zakÅ‚adania masek i odgrywania ról spoÅ‚ecznych. Badania, które prof. Baumeister przeprowadziÅ‚ wraz z dwiema wspóÅ‚pracowniczkami, dr Kathleen Vohs i dr Natalie Ciarocco, pokazujÄ…, że tego rodzaju Å›wiadome dostrajanie nawykowej autoprezentacji do okolicznoÅ›ci wymaga dużo wysiÅ‚ku.

W jednym z eksperymentów naukowcy prosili studentów o nagranie filmu z prezentacjÄ… wÅ‚asnej osoby, który nastÄ™pnie mógÅ‚by być wyÅ›wietlony innym studentom. PoÅ‚owa badanych byÅ‚a proszona o zrobienie tego w sposób naturalny, a poÅ‚owa miaÅ‚a zaprezentować siÄ™ jako osoby lubiane i kompetentne. Część badanych otrzymaÅ‚a informacjÄ™, że oglÄ…dajÄ…cy prezentacjÄ™ bÄ™dÄ… do nich nastawieni sceptycznie.

NastÄ™pnie, po etapie nagrywania prezentacji, uczestnicy eksperymentu oglÄ…dali emocjonujÄ…cy film, podczas którego proszeni byli o powstrzymanie siÄ™ od wyrażania jakichkolwiek uczuć. Jak siÄ™ okazaÅ‚o, badani, którzy przygotowywali najbardziej wymagajÄ…cÄ… prezentacjÄ™ („Jestem kompetentny i lubiany”), nie mogli skutecznie powstrzymać siÄ™ od wyrażania emocji (w postaci grymasów na twarzy) podczas projekcji filmu.

“WypoczÄ™ci i wyspani Å‚atwiej odpÄ™dzamy czyhajÄ…ce na nas pokusy”

„Podczas rozmowy w sprawie pracy zazwyczaj chcesz przekonać sceptycznego rekrutujÄ…cego, że jesteÅ› skrupulatnym profesjonalistÄ…, jednoczeÅ›nie lubianym i cenionym. To wyjÄ…tkowo trudne zadanie autoprezentacyjne” – mówi dr Kathleen Vohs. Rozmowa, w której prezentujemy siÄ™ w taki sposób, zużywa naszÄ… zdolność do powstrzymywania siÄ™ np. przed nadmiernym objadaniem siÄ™. „JeÅ›li jesteÅ› na diecie lub starasz siÄ™ kontrolować palenie, to po tak ciężkich zadaniach autoprezentacyjnych trudniej bÄ™dzie ci odmówić sobie zjedzenia ulubionego ciastka lub wypalenia papierosa” – ostrzega Vohs.

Kobieta w wystÄ…pieniach autoprezentacyjnych podkreÅ›la dobre relacje z innymi, podczas gdy mężczyzna eksponuje raczej swoje kompetencje. Odwrotna autoprezentacja powinna być dla obu pÅ‚ci trudniejsza. Na takim zaÅ‚ożeniu badacze oparli swój kolejny eksperyment.

Najpierw zadaniem studentów byÅ‚o jak najdÅ‚uższe utrzymywanie w zaciÅ›niÄ™tej dÅ‚oni przyrzÄ…du do ćwiczenia mięśni przedramienia. NastÄ™pnie dzielono badanych pod wzglÄ™dem pÅ‚ci i losowo przypisywano do dwóch grup. Pierwsza miaÅ‚a za zadanie nagranie wystÄ…pienia na temat nawiÄ…zywanych relacji, a druga – dotyczÄ…cego kompetencji w pracy zawodowej. Taki podziaÅ‚ gwarantowaÅ‚, że mężczyźni opowiadajÄ…cy o pracy i kobiety opisujÄ…ce swoje relacje bÄ™dÄ… prezentowali siÄ™ w sposób typowy, zaÅ› mężczyźni opisujÄ…cy swoje relacje i kobiety opowiadajÄ…ce o pracy bÄ™dÄ… musieli Å›wiadomie kontrolować swój wizerunek. Po nagraniu wystÄ…pienia wszystkie cztery grupy badanych miaÅ‚y za zadanie ponownie jak najdÅ‚użej utrzymać przyrzÄ…d w zaciÅ›niÄ™tej dÅ‚oni.

Gdy porównano dÅ‚ugość uÅ›cisku przed i po prezentacji, okazaÅ‚o siÄ™, że osoby prezentujÄ…ce siÄ™ w sposób niezgodny ze stereotypowÄ… rolÄ… pÅ‚ciowÄ… utrzymywaÅ‚y zaciÅ›niÄ™tÄ… dÅ‚oÅ„ istotnie krócej od tych, których wystÄ…pienie byÅ‚o zgodne z ich typowymi autoprezentacjami. WiÄ™cej zasobów samokontroli mieli wiÄ™c badani, którzy prezentowali siÄ™ w sposób zgodny ze stereotypem.

Jednak nie każdy wysiÅ‚ek retuszujÄ…cy wizerunek sprawi, że nie bÄ™dziemy w stanie powstrzymać siÄ™ przed zaspokajaniem np. naÅ‚ogowych popÄ™dów. Z badaÅ„ wynika, że regeneracja mięśnia samokontroli odbywa siÄ™ zazwyczaj w nocy. – WypoczÄ™ci i wyspani Å‚atwiej odpÄ™dzamy czyhajÄ…ce na nas pokusy – przekonuje prof. Baumeister. Efektom wyczerpywania siÄ™ woli przeciwdziaÅ‚a również pozytywny nastrój i ćwiczenie siÄ™ w sprawowaniu kontroli. „Dobra komedia i codzienny trening woli w formie np. medytacji lub powstrzymywania siÄ™ od jedzenia sÅ‚odyczy sprawia, że podnosimy wydolność naszego mięśnia samokontroli” – tÅ‚umaczy amerykaÅ„ski badacz.

ArtykuÅ‚ ukazaÅ‚ siÄ™ w magazynie “Polityka”: Parzuchowski, M. (2006). MiÄ™sieÅ„ samokontroli. Polityka, 35, 75.

  

Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest asystentem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Prowadzi badania nad konsekwencjami narzekania. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera. Życiorys

10 komentarzy na tekst “MiÄ™sieÅ„ samokontroli”

  1. Teloch mówi:

    NawiÄ…zujÄ…c do poprzedniego artykuÅ‚u “Mniejsza samokontrola odrzuconych” również czÄ™ste kontakty towarzyskie powinny pomóc w trenowaniu mięśnia silnej woli. Skoro przekonanie o spoÅ‚ecznej alienacji prowadzi do zaÅ‚amania chÄ™ci do jakiejkolwiek autoprezentacji, przekonanie o caÅ‚kowitej akceptacji i popularnoÅ›ci swojej osoby wytworzy w czÅ‚owieku silnÄ… chęć do pokazania siÄ™ z jak najlepszej strony.

    Innymi słowy, między spotkaniami rekrutacyjnymi błogosławieństwem jest np. telefon od dobrego kumpla czy dziewczyny.

  2. coyote mówi:

    A moze w tym momencie, kiedy przed spotkaniem rekrutacyjnym pogadamy ze znajomym lub kims bliskim (wiadomo, ze opowiemy o calej sytuacji, ze byc moze sie stresujemy i ze to jest wazna rozmowa i trzeba ja przejsc jak najlepiej) zadzial tzw. zaangazowanie? Podswiadomie na rozmowie rekrutacyjnej bedziemy mieli “asa w rekawie”, ze musimy wypasc jak najlepiej, bo wiedza o tej rozmwoie znajomi, a nie, bo chce zrobic dobre wrazenie na komisji.
    Tak sobie czasem lubie pofilozofowac, bo wg mnie zaangazowanie ma duza ingerencje w nasze zycie. Przepraszam za pismo, ale nie lubie robic polskich znakow.

  3. Teloch mówi:

    Na pewno bÄ™dziemy wiedzieli, że kogoÅ› obchodzi to jak wypadniemy, że ktoÅ› na nas liczy, że nie jesteÅ›my sami. Z takim nastawieniem pójdzie nam o wiele lepiej.

    O wiele lepiej też będzie gdy dana bliska osoba zadzwoni do nas, niż my do niej ;)

  4. coyote mówi:

    Gdy dana bliska osoba zadzwoni do nas predzej niz my do niej to najblizsze dwa dni bedziemy mieli humor nie do zbicia;) A co potem? Przy pierwszej okazji tzw. drobnostce, obrazimy sie na ta druga osobe tylko dlatego, ze sie nie “wywiazala”. Moze to byc np. wyslanie maila czy skserowanie czegos.
    Mam na mysli to, ze takie poczucie tego, ze komus na nas zalezy bywa tez niebezpieczne;)

  5. coyote mówi:

    Mam jeszcze pytanko, dlaczego tu sie tak malo dzieje???Stronka moglaby byc ciekawsza i bardziej tworcza, gdyby wiecej ludziuff tu zagladalo.

  6. Teloch mówi:

    Zbieranie danych na jeden temat i opracowanie z nich artykułu to nie taka prosta sprawa, ale zgadzam się, że mogło by się tutaj dziać więcej :)

    Wejść na tÄ… stronÄ™ jest co niemiara co Å›wiadczy o potencjale tego serwisu. ZaÅ‚ożenie go byÅ‚o Å›wietnym pomysÅ‚em – teraz trzeba ten pomysÅ‚ rozwinąć.

    Samych zaglÄ…dajÄ…cych tutaj ‘ludziuff’ jest dużo. SÄ™k w tym jak to wykorzystać.

  7. Michał Parzuchowski mówi:

    Zapraszam do wspóÅ‚tworzenia strony i dodawania wÅ‚asnych tekstów opisujÄ…cych badania naukowe – wystarczy zarejestrować siÄ™ w serwisie wordpress i dać mi znac mailowo mparzuchowski maÅ‚pa swps kropka edu kropka pl

    Pozdrawiam,

    Michał

  8. coyote mówi:

    Teloch, moze wiec warto pomyslec o jakims internetowym badaniu, bardzo bardzo masowym, ze tak to ujme. Przeciez wystarczy tylko sporo czasu i checi, a wyniki (jakiekolwiek bedzie to badanie) moga byc bardzo ciekawe, a i moze przydatne.

  9. Teloch mówi:

    JeÅ›li chodzi Ci o internetowe ankiety to jest w nich duże prawdopodobieÅ„stwo błędu. Ale jeÅ›li chodzi Ci o takie badanie, jak byÅ‚o tutaj przeprowadzone – z rozpoznawaniem twarzy, to chÄ™tnie bym uczestniczyÅ‚ w promowaniu takiego przedsiÄ™wziÄ™cia wÅ›ród moich internetowych znajomoÅ›ci ;)

    Jeśli masz pomysł na badanie to proponuję zgłosić się do pana Parzuchowskiego ;)

  10. coyote mówi:

    Hmm najpierw trzeba to dobrze przemyslec, zeby potem glupio nie wygladalo;) Na jakie sposoby mozna to interpretowac oraz jakie moga byc bledy. Podejrzewam, ze badania przez Internet beda mialy wziecie, ale nie wiem czy beda wiarygodne.

Podyskutujmy. Jaka jest Twoja opinia?

  ||