Szanse na zdrowie

40 odsłon

Co jest bardziej prawdopodobne: śmierć w wyniku zatrucia wąglikiem, choroby wściekłych krów czy ataku astmy? Doktor Ralph Hertwig ze szwajcarskiego University of Basel udowadnia, że to w jaki sposób szacujemy swoje przyszłe zdrowie zależy od wykorzystywanych strategii myślowych.

Badania Hertwiga wskazują, że ludzie przeważnie nie mylą się co do własnych szans na zachorowanie na określona chorobą, o ile nie polegają na raportach medialnych, a jedynie na przypadkach zachorował wśród ludzi, których znają.

Zazwyczaj skłonni jesteśmy sędzią, że mamy mniejsze szanse na zapadnięcie na jakąkolwiek chorobę niż inni ludzie. Psycholodzy nazywają to nierealistycznym optymizmem. Jednocześnie wykorzystujemy co najmniej dwie strategie do oszacowywania szans na podupadnięcie na zdrowiu w przyszłości. Pierwsza polega na zliczeniu epizodów choroby w ramach sieci społecznej. Jeśli wiele osób, które znamy zachorowało na raka płuc, a nikt wśród znajomych nie przeszedł przez zawał serca, będziemy przekonani, że bardziej prawdopodobne jest zapadnięcie na chorobę nowotworowa niż naczyniową. Druga ze strategii polega na integrowaniu wielu źródeł informacji na temat prawdopodobieństwa zachorowania.

Źródła informacji mogę być bardzo różne, np. wiadomości telewizyjne, nekrologi, kampanie społeczne itd. Ponieważ trudno jest rzetelnie oszacować informacje z tylu źródeł ludzie przeważnie kierują się średnią wartością dla danej kategorii choroby, w rezultacie przeceniamy szanse na śmierć w wyniku przedawkowania witamin (mało prawdopodobne) i nie doceniamy szans zgonu z powodu raka odbytu (prawdopodobne).

Druga ze strategii jest zawodna, dlatego przewidując swoje zdrowie powinniśmy odwoływać się do historii chorób wśród ludzi, których znamy. Artykuł Hertwiga ukazał się na łamach Journal of Experimental Psychology: Learning, Memory and Cognition.

  
Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest doktorem psychologii, adiunktem w Szkole Wyższej Psychologii społecznej w Sopocie. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera. Naukowe CV na stronie www.mitmi.pl.
Przeczytaj również:
Michał Parzuchowski Pierwsze słowo do dziennika, drugie słowo.... BŁĄD! Najnowsze badania sugerują, że powszechne przekonanie, zgodnie z którym nie powinno poprawiać się raz udzielonych odpowiedzi w teście wyboru, jest błędne. (C) zdjęcie autorstwa Midoriissa Wyobraź sobie, że wypełniasz test wyboru. Pierwsze pytanie daje cztery możliwości odpowiedzi: A, B, C i D. Instynktownie zaznaczasz odpowiedź D. Pod
Wyobraź sobie, że rozmawiasz z przyszłym pracodawcą lub zabierasz głos na zebraniu wśród nieznajomych. Stres w takich sytuacjach często plącze nam język i utrudnia wyrażenie myśli. Dobrą radą wydaje się jednak rozpoczęcie wystąpienia od poinformowania odbiorców o naszym zdenerwowaniu i trudnościach z jego przezwyciężeniem. Jak dowodzą najnowsze badania psychologów, lepiej odbieramy niedoskonałości innych, jeśli występujący
Emily Pronin z Princeton i Daniel Wegner z Harwardu zbadali w jaki sposób tempo myślenia może wpływać na nastrój (niezależnie od treści myśli). Badacze eksperymentalnie manipulowali tempem w jakim badani czytali ciąg zdań. Połowa badanych czytała je w bardzo szybkim tempie a połowa bardzo wolnym. następnie wypełniali kwestionariusze oceniające ich nastrój, napięcie, samoocenę itp.
Niezależnie od świadomych przekonań politycznych, strach przed śmiercią popycha wyborców w stronę radykalistów - twierdzą amerykańscy naukowcy. Zgodnie z wynikami badań nad teorią opanowywania trwogi (terror management theory), opracowaną pod koniec lat 80. przez profesorów Jeffa Greenberga, Toma Pyszczynskiego i Sheldona Solomona, myślenie o śmierci powoduje, że oddziaływanie charyzmatycznych liderów staje się silniejsze. "Lider charyzmatyczny zazwyczaj

Jeden komentarz na tekst “Szanse na zdrowie”

  1. Teloch mówi:

    Chyba, że ktoś przywiązuje wielką wagę do selekcji mediów z których bierze informacje :> Gdy ktoś zaczytuje się w pismach medycznych opierających swe dane na statystyce zachorował to raczej będzie to bardziej prawdopodobne źródło, niż przegląd zdrowia znajomych. Chyba, że ta strategia podświadomie czerpie informacje z kompilacji wszystkich zasłyszanych informacji. Wtedy rzeczywiście nie ma co polegać na tego rodzaju wiedzy :P

    Z drugiej strony, przy kupowaniu np. nowego auta, większę wagę przywiązujemy do oceny danej nam przez sąsiada, któremu już trzy razy wysiadły wycieraczki, niż do specjalistycznego artykułu w piśmie zajmującym się motoryzacją, które daną markę sprawdziło w tysięcu egzemplarzach na miliardy sposobów a wycieraczki dalej działały, nawet w próżni, pod wodą i trafione meteorem. W tym wypadku to pierwsza technika opisana w artykule zdaje się być myląca.

Dodaj komentarz