Wstręt strażnikiem moralności

84 odsłon


(C) zdjęcie autorstwa Arjun


Pies Franka zginął pod kołami samochodu przed jego domem. Franek słyszałeś, że ludzie w Chinach okazjonalnie jedzą mięso psa, dlatego był ciekaw jak smakuje. Pociął więc ciało, ugotował i zjadł na obiad. Na ile nie właściwe jest zachowanie Franka? właśnie takie historyjki oceniali uczestnicy eksperymentu badaczy z Uniwersytetów Plymouth, Virginia i Stanford. Pytanie, jakie postawili sobie autorzy badań, dotyczyło wstrętu, a dokładnie wpływu tej specyficznej emocji na oceny moralne.

Jak wzbudzić w badanych uczcie wstrętu? Nic prostszego. Bierzemy biurowy śmietnik, instalujemy w nim tak zwany “fart spray” i umieszczamy w pewnej odległości od stanowiska przy którym odbywać się będzie badanie. Najważniejsze, aby żaden z uczestników nie domyślił się, że wzbudzamy w nim fizyczny wstręt. Sztuka ta udała się autorom opisywanego badania.

Czy wspomniany na początku Franek postąpił niewłaściwie? Według osób, które czuły nieprzyjemny zapach, zasługiwał na moralne potępienie. Oceny osób z grupy kontrolnej były istotnie łagodniejsze – Franek nie postąpił, aż tak źle. Historia Franka może wywoływać wstręt sama w sobie, dlatego autorzy badania sprawdzili czy rodzaj przedstawionego problemu (wstrętny vs niewstrętny) może wpływać na oceny, niezależnie od manipulacji. I tu zaskoczenie. Okazują się, że nie. Treść nie była moderatorem wpływającym na oceny moralne.

Ludzie różnią się wrażliwością z jaką odbierają sygnały płynące z ich ciała i fakt ten był podstawą do stworzenia kolejnych dwóch badań. W pierwszym, źródłem wstrętu było stanowisko przy którym pracowali uczestnicy badania – stare, brudne i poplamione krzesło, kubek ze śladami szminki, obgryziony długopis i śmietnik w którym zawartość ucieka ku drodze do wolności. W drugim osoby badane miały za zadanie przypomnieć sobie i zapisać, sytuacje z własnego życia w której odczuwały fizyczny wstręt. Postanowiono sprawdzić za pomocą Body Consciousness Questionnaire (Kwestionariusz świadomości ciała) czy różnice w wrażliwości na sygnały z własnego ciała, mogę zmienią wcześniej uzyskane wyniki. Rezultat? W obu badaniach osoby wydawały surowsze oceny pod wpływem wstrętu, jednak związek ten dotyczył tylko uczestników, którzy uzyskiwali wysoki wynik w BCQ, świadczyły o dużej wrażliwości na sygnały pochodzące z ich ciała. W przypadku badanych z niskim wskaźnikiem BCQ, nie zaobserwowano tego efektu. Zaskakujące? Okazuje się, że sygnały które wysyła nasze ciało, mogę być cennym drogowskazem, wskazującym nam drogą w sytuacjach nie do końca jasnych i zrozumiałych, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy świadomi ich istnienia.

Zadaniem ostatniego eksperymentu było sprawdzenie czy inne negatywne emocje, mogę działać w sposób zbliżony do wstrętu. Na celowniku znalazł się smutek. Tym razem puszczano uczestnikom trzy scenki z filmów – wstrętną, smutną i neutralna. Po raz kolejny uczestnicy dokonywali ocen. okazało się, że wstręt rzeczywiście jest specyficzną emocję, wpływająca na zaostrzenie wydawanych sądów, ale tylko w przypadku osób z wysokim wskaźnikiem BCQ. Nie uzyskano tego efektu, gdy badani znajdowali się pod wpływem emocji smutku, choć zaskakujący jest fakt, że ich oceny były bardziej rygorystyczne niż osób w neutralnym nastroju.

Czy wstręt można uznać za strażnika moralności? Można! Nie dość, że istnieje związek wstrętu z moralnością – nie odnotowana takiej zależności w przypadku smutku – to dodatkowo wpływa tylko i wyłącznie na oceny z nią związane. Nie możemy jednak mówić o ogólnym poczuciu wstrętu, ponieważ efekt dotyczył osób odznaczających się dużą świadomością własnego ciała. Czym w takim razie kierują się ludzie, których świadomość ciała jest niska? Autorom nie udało się jeszcze odpowiedzieć na to pytanie, jednak podejrzewają, że łatwiej wpłynąć na osądy moralne takich osób.

Jakie wnioski można wyciągnąć z badań Schnalla i in.? Okazuje się, że możemy zostać oszukani przez emocje wstrętu, gdy dokonując ocen moralnych, nagły jej przypływ, informuje nas o tym jak czujemy się w danej sytuacji – innymi słowy czy coś lubimy czy nie. W takim razie czy powinniśmy zwracać uwagę na sygnały jakie wysyła nasze ciało? Z jednej strony nie, ponieważ wstręt może zrobić nam kawał i zaburzyć nasz osąd. Z drugiej może okazać się najlepszym i jedynym źródłem oceny w jaki wyposażyła nas natura. Następnym razem, gdy będziecie coś osądzać, nie zapominajcie o Waszym wewnętrznym strażniku, który z wnętrza Waszego ciała, szepcze jak powinniście postąpić.

Więcej w oryginalnym artykule:
Schnall, S., Haidt, J., Clore, G., & Jordan, A. (2008). Disgust as embodied moral judgment. Personality and Social Psychology Bulletin, 34, 1096-11

  
Konrad Bocian
Student psychologii w Szkole Wyższej Psychologii społecznej w Sopocie. Interesuje się problem moralności, emocji wstrętu oraz wykluczenia społecznego. Fan serii PES, Polityki, żelek o smaku coli oraz odmiany pokera zwanej Texas Hold'em.
Przeczytaj również:
(C) zdjęcie autorstwa stuandgravy Wbrew przekonaniu niektórych, że sfera moralności jest zarezerwowana dla doświadczeń religijno-metafizycznych, nowe badania wskazują na to, że moralność może mieć czysto fizjologiczne korzenie. Ewolucja zadbała o nas na wiele sposobów. Zjawiska takie jak awersja smakowa mają służyć unikaniu trujących substancji w naszym środowisku. Emocja wstrętu pewnie nie raz uratowała życie naszym przodkom,
Jon Haidt opowiada o przewadze konserwatystów nad liberałami. Jakkolwiek trudno to przyswoić, wniosek Haidta jest następujący: rządy Kaczyńskiego stojącego na straży moralności (w obronie przed Unią i gejami) mają ważną funkcję spajającą społeczeństwo :) Wykład dostępny pod adresem: http://video.google.com/videoplay?docid=-3896569197654224883 lub http://www.newyorker.com/online/video/conference/2007/haidt
Ujawnianie emocji poprawia zdrowie człowieka. Dorośli mężczyźni deklarują posiadanie jednego zaufanego powiernika, zaś kobiety mogę pochwalić się całą siecią osób, którym powierzają swoje emocje. (C) zdjęcie autorstwa Auntsue mężczyźni najczęściej zwierzają sie żonom, dlatego żonaci panowie żyją istotnie dłużej niż kawalerowie i wdowcy. Natomiast mężatki nie różnią się pod względem długości życia od panien i
Presji zakończenia projektu w firmie towarzyszył sześciokrotny wzrost ryzyka zawału - wynika z nowych badań korelacyjnych. (C) zdjęcie autorstwa Vegasmike433 Badanie, opublikowane na łamach Journal of Epidemiology and Community Health, polegało na analizie kwestionariuszy wypełnionych przez niemal 1400 osób z regionu Sztokholmu między 45 a 70 rokiem życia po przebytym zawale serca. Wyniki tej grupy
Dodaj komentarz