Psychologia

Automatyczny punkt odniesienia

Psycholodzy od dawna udowadniają, że to, co wiemy na własny temat pochodzi głównie od tego, co słyszymy, myślimy i wiemy o innych ludziach. Doktor Diederik Stapel z Uniwersytetu w Groningen i doktor Hart Blanton z Uniwersytetu północnej Karoliny w Chapel Hill udowadniają, że nawet nieuświadomione bodźce mogę wywoływać automatyczne porównania.

Glibert, Giesler i Morris w 1995 roku udowodnili, że porównania społeczne (odnoszenie wyników aktywności własnej do wyników innych osób) zachodzą automatycznie i trzeba zajmować badanych innymi aktywnościami, żeby przestali się porównywać – tłumaczą naukowcy. – W naszych badaniach porównania wywoływały bodźce, których badani nie widzieli i których działania nie byli w stanie kontrolować – mówi doktor Blanton.

W jednym z sześciu eksperymentów, Stapel i Blanton, pod pozorem zadania na koncentrację, wyświetlali 114 badanym zdjęcie przez bardzo krótki czas (110 milisekund – to zbyt krótko, żeby świadomie zauważyć co przedstawia). Połowie badanych wyświetlano zdjęcie małego dziecka (córki doktora Stapela), a połowa zdjęcie starszej kobiety. następnie badani oceniali własne poczucie starości vs. młodości na siedmiopunktowej skali (od „czuję się młodo” do „czuję się staro”).

Badania przyniosły efekt kontrastu – uczestnicy, którym błyskano zdjęciem dziecka czuli się starsi, podczas gdy ci, którym wyświetlano zdjęcie staruszki, czuli się młodsi.

Zdaniem naukowców, wytworzenie trafnego obrazu siebie jest kluczowe dla właściwego rozpoznania w świecie społecznym.

Efekty kontrastu Stapel i Blanton osiągali również powtarzając badanie z wykorzystaniem zdjęć klowna i Einsteina (pytając o inteligencję badanych) i pokazując atrakcyjną i nieatrakcyjną twarz kobiety (z prośbą o ocenę własnej atrakcyjności). Efekty utrzymały się również przy pomiarze w sposób nieświadomy. Badacze mierzyli wielkość podpisu przed i po wyświetlaniu zdjęć (gdy badanemu rosła samoocena, podpis stawał się bardziej zamaszysty).

Nie możemy oceniać siebie bez porównań do standardów. – tłumaczy doktor Blanton. – Jeśli twierdzę, że jestem szybki lub wolny, inteligentny lub trochę mniej, to najchętniej odniosę się do innej osoby. My udowadniamy, że takie porównanie zachodzi automatycznie, poza naszą kontrolą i intencję – dodaje badacz.

Zdaniem naukowców, wytworzenie trafnego obrazu siebie jest kluczowe dla właściwego rozpoznania w świecie społecznym. Potrzeba szybkich i dokładnych porównań społecznych sprawiła, że proces ten uległ automatyzacji. Dziś potrafimy skutecznie reagować na podprogowe, nieuświadomione bodźce wyzwalające automatyczne porównania. Artykuł opisujący badania ukazał się na łamach czasopisma Journal of Personality and Social Psychology.

Więcej informacji:
(C) Zdjęcie from unsplash.com

Stapel, D.A., Blanton, H. (2004). From seeing to being: subliminal social comparisons affect implicit and explicit self-evaluations. Journal of Personality and Social Psychology, 87(4), 468-81.

Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Michał Parzuchowski

Redaktor naczelny badania.net. Doktor psychologii, adiunkt na Uniwersytecie SWPS w Sopocie. Interesuje się poznawczą psychologią społeczną oraz ucieleśnionym poznaniem. Członek stowarzyszeń naukowych PSPS i EASP. Amator piłki nożnej i pokera.