właśnie wyśmiewanie jest idealnym sposobem na zmniejszenie rangi pseudonauki. Przydaje się na stanowisku propagowania sceptycyzmu ktoś o dobrym poczuciu humoru ;)
Mysle, ze zarówno w USA jak i w Polsce, wyswmiewanie bzdur to sposob bardzo niepoprawny politycznie… szczegolnie w odniesieniu do wierzeń religijnych.
Przypomina to troche przekonywanie juz przekonanych. Wierzacy woleliby akceptacji dla swoich “pogladow” lub “dyskusji” z wykorzystaniem wierzen jako argumentu :)…
Niepoprawny politycznie, ale jakże widowiskowy ;) Jeśli dyskusja musi się toczyć, a nie ma żadnych argumentów merytorycznych (bo albo wszystkie zostały wyczerpane, albo kłótnia przeniosła się na poziomy za dużej abstrakcji) to już wolę wyśmiewanie z dobrym poczuciem humoru od wyzwisk i łapania się za słówka ;)
Tak czy inaczej religia jako taka nie powinna być w ogóle porównywana z nauką. Tyle, że ludzie zawsze mieli trudności z zaakceptowaniem współistniejących modeli określających rzeczywistość.
4 Komentarzy
świetne :D
właśnie wyśmiewanie jest idealnym sposobem na zmniejszenie rangi pseudonauki. Przydaje się na stanowisku propagowania sceptycyzmu ktoś o dobrym poczuciu humoru ;)
Dobrze mówi?
0
0
Mysle, ze zarówno w USA jak i w Polsce, wyswmiewanie bzdur to sposob bardzo niepoprawny politycznie… szczegolnie w odniesieniu do wierzeń religijnych.
Przypomina to troche przekonywanie juz przekonanych. Wierzacy woleliby akceptacji dla swoich “pogladow” lub “dyskusji” z wykorzystaniem wierzen jako argumentu :)…
Dobrze mówi?
0
0
Niepoprawny politycznie, ale jakże widowiskowy ;) Jeśli dyskusja musi się toczyć, a nie ma żadnych argumentów merytorycznych (bo albo wszystkie zostały wyczerpane, albo kłótnia przeniosła się na poziomy za dużej abstrakcji) to już wolę wyśmiewanie z dobrym poczuciem humoru od wyzwisk i łapania się za słówka ;)
Tak czy inaczej religia jako taka nie powinna być w ogóle porównywana z nauką. Tyle, że ludzie zawsze mieli trudności z zaakceptowaniem współistniejących modeli określających rzeczywistość.
Dobrze mówi?
0
0