Psychologia Zdrowie

Bezbolesna samotność

Nastolatki szukają akceptacji w grupie rówieśniczej, osoby dorosłe wsparcia i opieki. Na różnych etapach życia może nam jednak doskwierać poczucie samotności. Opuszczeni i odrzuceni czujemy się pozostawieni na pastwę losu. Jako „zwierzęta społeczne”, potrzebujemy innych do prawidłowego funkcjonowania, ale czy brak przyjaciół rzeczywiście jest bolesny? DeWall i Baumeister, psycholodzy z Uniwersytetu Stanowego na Florydzie odkryli, że osoby samotne są bardziej odporne na ból!

Pomysł na badania zrodził się z paradoksu. Osoby wykluczone społecznie raportowały takie same stany emocjonalne jak osoby cieszące się akceptację i wsparciem innych. Skąd to emocjonalne otępienie? według autorów, odrzucenie społeczne aktywuje w naszym ciele system reagujący i odpowiadający na ból, a tym samym zmienia sposób w jaki rejestrujemy jego fizyczne i psychiczne właściwości.

Mało tego, jeżeli nasze ciało używa tego samego systemu, odpowiadając na fizyczne i interpersonalne zranienie, to prawdopodobnie fizyczny ból i emocje są połączone. Innymi słowy jeśli nasze ciało reaguje odrętwieniem na ból, prawdopodobnie w ten sam sposób reaguje na emocje. Badaczom pozostało jedynie sprawdzić czy związek ten istnieje naprawdę.

Na pierwszy ogień wzięto ból, a dokładnie tolerancje i próg jego odczuwania. Mierzono go za pomocą ciśnieniowego algometru. Każdy z uczestników kładł dominującą ręką na stole. Pomiaru dokonywano między kciukiem a palcem wskazującym, powoli naciskając zawsze na ten sam punkt. W przypadku progu odczuwania bólu, ochotnik mówił „teraz” kiedy tylko odczuł ból. Gdy mierzono tolerancje na ból komenda brzmiała „stop” i oznaczała, że badany nie jest już w stanie wytrzymać bólu.

Osoby wykluczone społecznie mogę nie być świadome tego, jak ich zachowanie wpływa na innych, a tym samym konsekwencji własnych poczynań.

Każdy pomiar wykonywano dwa razy – na początku i na końcu badania. Do manipulacji użyto Kwestionariusza Osobowości Eysencka, opierając się na wynikach jakie ochotnicy uzyskali na skali ekstrawersji. Każdej z trzech grup – wykluczenia, akceptacji i kontrolnej – podano prawdziwy wynik, manipulowano jednak informację zwrotną jaką słyszał badany. W grupie wykluczenia społecznego badani usłyszeli następujący opis:

„Wyniki testu świadczą o tym, że w przyszłości będziesz samotny/a. Oczywiście teraz masz przyjaciół, którzy niestety odejdą po studiach i kiedy inni będą zawiązywać nowe znajomości, ty będzie spędzać co raz więcej czasu w odosobnieniu. W dorosłym życiu uda Ci się ożenią/wyjść za mąż raz lub dwa, jednak będą to bardzo krótkie związki”

Po tak pesymistycznej wizji własnej przyszłości, badani jeszcze raz układali dłonie na blacie stołu aby raportować odczuwany ból. Jak tym razem zareagowali? Osoby z grupy wykluczenia wykazywały istotnie większą tolerancje oraz mniejszą wrażliwość na ból. Zaskakujący jest fakt, że odporność na ból zwiększała się prawie o 100%! Nie zabrakło także, opisywanego wcześniej paradoksu – nastrój osób wykluczonych nie różnił się w żaden istotny sposób od pozostałych grup – kontrolnej oraz akceptacji. Mało tego, wrażliwość na odrzucenie oraz samoocena nie miały moderującego wypływu na odczuwanie bólu.

Wykazano, że odpowiedzią na wykluczenie społeczne jest pewien rodzaj fizycznego szoku, który prowadzi do odrętwienia i mniejszej wrażliwości na ból oraz „emocjonalnej obojętności”.

Kolejne eksperymenty pokazały jak daleko idące konsekwencje może mieć związek bólu z emocjami. Część dotycząca wykluczenia oraz pomiarów bólu była identyczna jak w przypadku wcześniejszych badań. Tym razem jednak, poproszono badanych o ocenę własnych emocji w stosunku do wydarzenia z przyszłości. W tym wypadku wydarzenia nie byle jakiego, bo zwycięstwa lub przegranej w finałach piłki nożnej własnego Uniwersytetu. Wyniki?

Przede wszystkim wykazano, że odpowiedzią na wykluczenie społeczne jest pewien rodzaj fizycznego szoku, który prowadzi do odrętwienia i mniejszej wrażliwości na ból oraz „emocjonalnej obojętności” dotyczącej przyszłych wydarzeń. Osoby zagrożone wykluczeniem, przewidywały mniejszą radość ze zwycięstwa drużyny piłkarskiej Uniwersytetu na którym studiowały oraz mniejszy smutek z powodu przegranej w stosunku do osób z grup akceptacji i kontrolnej. Nie miało znaczenia czy badani uważali się za fanów piłki nożnej oraz jak bardzo utożsamiali się ze swoim Uniwersytetem. Nie odnotowano także różnic w natężeniu nastroju, czyli i tym razem badani z grupy wykluczenia zachowywali się tak jakby nic złego się nie stało.

Przebieg następnych badań był bardzo podobny, z wyjątkiem ocen jakich dokonywali uczestnicy. W pierwszym eksperymencie ochotnicy czytali historie studenta, którego wieloletni związek rozpadł się, o on sam nie potrafi poradził sobie z własnymi uczuciami i rozstaniem. W drugim studenta, który złamał nogę grając w Uniwersyteckiej drużynie.Bohater historyjki, opisywał ból towarzyszący złamaniu oraz codziennemu poruszaniu się po kampusie. Na koniec uczestnicy oceniali takie emocje jak współczucie, ciepło czy wrażliwość w stosunku do bohaterów historyjek.

Jak tym razem zachowali się uczestnicy zagrożeni wykluczeniem? W skrócie można powiedzieć, że wykluczenie doprowadziło do zmniejszenia empatii w stosunku do opisywanych osób. W obu przypadkach po raz kolejny nastrój osób badanych nie różnił się od nastroju osób z pozostałych grup. Wykluczenie społeczne oprócz fizycznego odrętwienia, doprowadziło do emocjonalnego znieczulenia. Ochotnicy wykazywali mniejszą empatię nawet w stosunku do osób, które tak samo jak one zostały odrzucone!

Wykuczenie społeczne może powodować emocjonalne i fizyczne znieczulenie

Podczas badań, autorzy nie odnotowali żadnego znaku, który byłby dowodem na to, że ludzie są świadomi tego, jak wielki wpływ na ich zachowanie ma odrzucenie. Okazuje się, że potrzeba przynależności do grupy jest tak silna, że w momencie odrzucenia nasze ciało reaguje szokiem, który wpływa także na nasze emocje. Szok ten blokuje system emocjonalny z czego możemy nie zdawać sobie sprawy. Konsekwencje?

Osoby wykluczone społecznie mogę nie być świadome tego, jak ich zachowanie wpływa na innych, a tym samym konsekwencji własnych poczynań. Pamiętając masakrę w Winnenden czy w Columbine, badania DeWalla i Baumeistera wydają się rzucać nowe światło na problem odrzucenia społecznego. W tym wypadku – nastolatków.

Więcej w oryginalnym artykule:
DeWall, C. N., & Baumeister, R. F. (2006). Alone but feeling no pain: Effects of social exclusion on physical pain tolerance and pain threshold, affective forecasting, and interpersonal empathy. Journal of Personality and Social Psychology, 91, 1-15.
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Konrad Bocian

Absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie oraz doktorant Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich SWPS. Jego zainteresowania naukowe skupiają się wokół psychologii moralności, wpływu języka na poznanie i emocje oraz agresji. W wolnym czasie fan serii PES, magazynu Polityka, kolarstwa górskiego oraz pokera w wersji Texas Hold'em.

  • świetny tekst!

    W takim razie przeklinający samotnicy to prawdziwi twardziele – LINK

  • Konrad Bocian

    Dziękuje:)

    swoją drogą ciekawe czy wykluczenie połączone z przeklinaniem – np. samotności – zwiększałoby odporność badanych na ból w porównaniu do osób powstrzymujących się od przekleństw?;-)

  • Pingback: Neurotyk » Blog Archive » Ból subiektywny()

  • Pingback: badania.net » Archiwum serwisu » Bolesne odrzucenie()

  • Pingback: badania.net » Odrzucenie społeczne zatrzyma Twoje serce()

  • Ania

    Naszła mnie reflexia, jak to się ma do budowania relacji partnerskich przez osoby wykluczone społecznie. Uwzględniając wyniki badań oznaczałoby to, że takie osoby nie są w świadome konsekwencji swoich zachowań w stosunku do ukochanej osby.
    W wielu przypadkach z pewnościa doprowadza to do odrzucenia przez partnera, co sprawia że osoba ta po raz kolejny zostaje „wykluczona” => zwiększa to odporność na ból = zniczulica emocjonalna
    …SPIRALA SAMOTNOŚCI…