Interpretacja wyników badań krwi

  

Część z Szanownych Czytelników trafia na strony badania.net nie w poszukiwaniu intepretacji wyników badań naukowych, ale badań z jakimi większość śmiertelników ma nieco bliższy kontakt – badań krwi moczu i kału. Wychodząc naprzeciw takim zapytaniom odsyłam do szczegółowych treści na odpowiednich stronach interii.pl





Treści poniżej pochodzą z serwisu http://badaniamedyczne.fm.interia.pl/. Więcej szczegółowych danych na temat interpretacji wyników badań medycznych znajdziecie Państwo właśnie na tej stronie






Co to jest krew i jej funkcje w organizmie

Krew jest to rodzaj płynnej tkanki łącznej, krążącej w łożysku naczyń krwionośnych. Zawiera płynne osocze (plazma) i stanowi ono ok. 55-60% zawartości krwi oraz elementy upostaciowione (morfologiczne), czyli krwinki czerwone (erytrocyty) i białe (leukocyty) oraz płytki krwi (trombocyty). Ilość krwi w organizmie człowieka wynosi 5 – 5,5 l. Krew pełni następujące funkcje:

rozprowadza po organizmie tlen, a odprowadza do płuc dwutlenek węgla.

rozprowadza po organizmie substancje odżywcze oraz witaminy i hormony

odprowadza do narządów wydalniczych (nerki, płuca, gruczoły potowe) substancje zbędne bądź szkodliwe

bierze udział w obronie organizmu

zapewnia możliwość regulacji termicznej

buforuje (zapewnia w pewnych granicach stałe pH)

Badanie krwi – znaczenie diagnostyczne

Morfologia krwi należy do podstawowych i najpowszechniej wykonywanych badań. Pozwala określić stan zdrowia badanego, wykryć zapalenia, zatrucia i wiele innych procesów chorobowych zachodzących w organizmie. Dzięki badaniom biochemicznym krwi dowiadujemy się, jaki jest poziom enzymów, hormonów, białek, elektrolitów i pierwiastków śladowych w naszym organizmie. Wyniki dadzą nam obraz funkcji prawie wszystkich narządów ciała. Ogromna liczba schorzeń nie mogłaby być diagnozowana i leczona bez oceny zmian tych substancji. Jest to bardzo skomplikowane, dlatego też opracowano grupy kilku oznaczeń, które łącznie najdokładniej przedstawiają stan funkcjonowania danego narządu. W związku z tym powstały tzw. profile oznaczeń: profil ogólny – sód, potas, chlorki, mocznik, kreatynina, bilirubina, transaminazy, fosfataza alkaliczna, gamma-glutamylotransferaza, albumina, białko całkowite, wapń, fosfor, kwas moczowy; profil nerkowy – sód, potas, mocznik, kreatynina; profil wątrobowy – transaminazy, gamma-glutamylotransferaza, fosfataza alkaliczna, bilirubina, albumina; profil kostny – białko całkowite, albumina, wapń, fosfor, fosfataza alkaliczna; profil sercowy – transaminazy, kinaza kreatynowa, dehydrogenaza mleczanowa, potas; profil lipidowy – cholesterol, triglicerydy, cholesterol HDL; profil tarczycowy – tyreotropina, tyroksyna Na wyniki niektórych badań mogą mieć wpływ takie czynniki jak: wiek, płeć, ciąża, choroby gorączkowe, pora dnia, alkohol, leki.

Co to jest mocz

Mocz jest to płyn wytwarzany w nerkach i wydalany z organizmu, zawierający produkty przemiany materii bezużyteczne lub szkodliwe dla ustroju. Dobowa ilość moczu wydalanego przez zdrowego człowieka waha się od 600 do 2500 ml. Zależy ona od wielu czynników, m.in. ilości spożytych płynów i temperatury otoczenia. W skład moczu wchodzi: 96% wody, 2,5% azotowych produktów przemiany materii (głównie mocznik), 1,5% soli mineralnych oraz minimalne ilości innych substancji, np. barwników żółciowych (nadają moczowi kolor i zapach).

Badanie moczu – znaczenie diagnostyczne

Badanie moczu może pomóc w rozpoznaniu choroby nerek i wątroby oraz dróg moczowych. Pozwala ocenić predyspozycje do tworzenia się kamieni, a także ułatwia diagnozę cukrzycy i żółtaczki. Badanie moczu może być wskazówką w wykryciu wielu chorób i informacją o ogólnym stanie zdrowia pacjenta. Rutynowe badanie moczu wykonuje się w celu wykrycia powodu powstania objawów. Nerki usuwają z moczem produkty przemiany materii, substancje organiczne, płyny i inne substancje toksyczne. Na normy niektórych badań mogą mieć wpływ takie czynniki jak: wiek, płeć, ciąża, choroby gorączkowe, pora dnia, alkohol, leki.

Więcej na http://badaniamedyczne.fm.interia.pl/

  

Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest doktorem psychologii, adiunktem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Prowadzi badania m.in. nad wpływem ciała na przetwarzanie informacji (ucieleśnienie) i instrumentalnymi konsekwencjami narzekania. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera.

Oceń twarze

  

Procedura ta pozwoli ocenić zdjęcia twarzy, które następnie wykorzystamy w badaniach psychologicznych. Wystarczy uważnie przeczytać instrukcje i ocenić wyraz twarzy osób ze zdjęć wyświetlanych na stronie www.badania.net/sedziowie/. Odpowiedź na zadane pytania zajmuje najwyżej dwie minuty.

Z góry dziękuję za pomoc.

  

Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest doktorem psychologii, adiunktem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Prowadzi badania m.in. nad wpływem ciała na przetwarzanie informacji (ucieleśnienie) i instrumentalnymi konsekwencjami narzekania. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera.

Kompetentni idioci czy sympatyczne głuptasy?

  

Wyobraź sobie, że wypełniając swoje obowiązki służbowe, musisz zwrócić się o pomoc do któregoś ze współpracowników. Do kogo? Jakimi cechami taka osoba powinna się wykazywać? Odpowiedź wydaje się być oczywista, “Musi być kompetentny!”

Tiziana Casciaro z Harvard Business School i Miguel Sousa Lobo z Fuqua School of Business w Durham (NC) przestudiowali cztery organizacje, różniące się z punktu widzenia celu działaności (profit, non-profit), wielkości i lokalizacji. Prosili oni pracowników tych organizacji, o wskazanie jak często rozmawiali z innymi na temat spraw zawodowych. Następnie poprosili o ocene jak bardzo lubia każdego z nich oraz na ile ci współpracownicy dobrze wykonywali swoją pracę.

Na tej podstawie powstały cztery kategorie praconików:
kompetentni idioci, którzy mają dużą wiedzę ale interakcje z nimi są nieprzyjemne

sympatyczne głuptasy, które zbyt wiele nie wiedzą ale ich towarzystwo budzi pozytywne odczucia

sympatyczne gwiazdy, wykazujące się tak dużymi kompetencjami i miłe w interakcjach

niekompetentni idioci, których już nie trzeba opisywać.

W trakcie studiów w wymienionych organizacjach, oczywistym okazało się, że pracownicy nie mieli problemów z wyborem pomiędzy sympatycznymi gwiazdami a niekompetentnymi idiotami. Jaki jest wybór w przypadku pozostałych dwóch kategorii? Uczucia sympatii czy antypatii okazały się filtrem, decydującym o tym czy zwracano się do kogoś o pomoc czy nie.

Wzajemna sympatia współpracowników może wynikać z podobieństwa. Wspólny system wartości, podobny sposób myślenia czy komunikowania się, sprzyja sprawnemu przepływowi informacji i efektywności pracy. Ale podobieństwo może prowadzić do powstania zamkniętej, homogenicznej grupy, opornej na zmiany. Inercja ta nie daje organizacji wcielenia nowych idei i nowych graczy w wewnętrzne struktury.

Badacze proponują trzy grupy działań: promowanie i tworzenie wzajemnej sympatii (promote liking) oraz podnoszenie obecności tych najbardziej lubianych ( leverage the likable) a także pracę nad kompetentnymi “idiotami” (work on the jerks).

Zaliczyć do nich można tworzenie atmosfery i nowych punktów odniesienia podobieństwa między ludźmi, organizowanie nieformalnych spotkań dla pracowników co ma służyć wzmacnianiu więzi, identyfikowanie tych najbardziej lubianych i pozycjonowanie ich w istotnych dla np. przepływu informacji miejscach. Ostatnia grupa działań to ocena efektywności pracy kompetentnych nie z punktu widzenia jednostki ale efektywności całej organizacji czy powierzenie im zadań i funkcji związanych ze znaczną niezależnością.

Badanie to, po raz kolejny, przypomina o zupełnie innej perspektywie spojrzenia na efektywnie działającą organizację. Tworzy ją sieć społeczna, lubiących się mniej lub bardziej aktorów społecznych, co na pewno nie pozostaje bez znaczenia.

opracowano za: Casciaro T., Lobo M.S., “Competent Jerks, Lovable Fools and the Formation of Social Networks”, Harvard Business Review June 2005, pp. 92-99

  

Marzena Starnawska
Marzena Starnawska jest adiunktem na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej oraz współpracuje naukowo dydaktycznie z Centrum Badań nad Przedsiębiorczością na Robert Gordon University w Aberdeen w Szkocji. Do jej zainteresowań należą przedsiębiorczość, sieci społeczne przedsiębiorców oraz lokalne i regionalne systemy produkcyjne.

Sposób na szczęście

  

Szczęście, zaraz po zdrowiu, to najpopularniejszy temat życzeń, które składamy sobie z najróżniejszych okazji. Większość z nas definiuje szczęście jako jednorazowe bardzo silne uczucie, którego doświadczać można tylko w szczególnych momentach…

Tymczasem na próżno szukać ekscytujących momentów, bo poczucie szczęścia towarzyszy nam na co dzień, wystarczy nauczyć się doceniać małe chwile radości. Zdaniem badaczy, optymiści pod wieloma względami lepiej radzą sobie w życiu i towarzyszy im przeczucie, że ich życie jest lepsze. Seligman próbuje ustalić, co pomaga ludziom w nauczeniu się optymistycznej perspektywy w ocenie swojego życia. “Pracujemy nad zebraniem efektywnych metod zwiększania szczęścia” – deklaruje profesor Seligman.

Profesor Martin Seligman z Uniwersytetu w Pensylwanii, od czterech lat stara się gromadzić i zgłębiać wiedzę na temat ludzkiego szczęścia. „Przez 30 lat swojej pracy naukowej zajmowałem się wyuczoną bezradnością. W większości eksperymentów, około 1/3 badanych nigdy nie zachowywała się w sposób bezradny, zaś średnio 1/10 była bezradna od początku zanim cokolwiek zrobiliśmy – mówi profesor w wywiadzie dla magazynu Scripps Howard News Service.

Jedną z metod, której skuteczność potwierdzają badania, jest „wizyta dziękczynna”. Jeśli chcemy zwiększyć poziom odczuwanego przez nas szczęścia powinniśmy znaleźć w pamięci żyjącą osobę, która wywarła na nas duży wpływ i uczyniła dla nas coś dobrego, ale nigdy jej za to odpowiednio nie podziękowaliśmy. Następnie należy opisać to wydarzenie używając jedynie około 300 słów, podkreślając na czym polegała pomoc tej osoby i co się dzięki temu w naszym życiu zmieniło. Kolejnym krokiem jest umówienie się na osobiste spotkanie i utrzymanie w tajemnicy celu wizyty. „Ostatnim etapem jest odczytanie zapisków i doświadczenie wzruszenia, które prawie zawsze towarzyszy takim chwilom” – mówi badacz. „Zwiększone szczęście i mniejsza depresyjność utrzymują się nawet w rok po takiej wizycie”
Wywiad publikuje serwis Psychology in the News: PsycPort Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA)

  

Michał Parzuchowski
Michał Parzuchowski jest doktorem psychologii, adiunktem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Prowadzi badania m.in. nad wpływem ciała na przetwarzanie informacji (ucieleśnienie) i instrumentalnymi konsekwencjami narzekania. Fan muzyki indie, piłki nożnej i pokera.