Ciekawostki Seks Zdrowie

Co ty wiesz o kobiecym orgazmie?

Męski orgazm nigdy nie był tematem poważnych badań i kontrowersji. Co innego orgazm kobiecy – od XIX wieku specjaliści spierają się o źródło jego pochodzenia. Co więcej historia jaką przeszła kobieca seksualność, narodziła wokół niej wiele mitów. Dzięki zaawansowanej technologii, badania z ostatnich lat pozwoliły obalić większość z nich. Tym samy przybliżyły nas o krok od poznania największej tajemnicy kobiecego szczytowania.

Zagadka seksualności kobiet od zawsze nie dawała mężczyznom spokoju, jednak długo nie zdawano sobie sprawy z jej istnienia. Były to czasy, kiedy nie było również rozróżnienia na orgazm pochwowy i łechtaczkowy, ponieważ nikomu nie przyszło do głowy, że kobiety w ogóle mogą szczytować.

Za orgazm u kobiety odpowiedzialna/y jest?

  • Wewnętrzny obszar pochwy oraz łechtaczka (45%, 3 717 Votes)
  • Łechtaczka (36%, 2 942 Votes)
  • Punkt G (8%, 676 Votes)
  • Nie mam zielonego pojęcia (4%, 305 Votes)
  • Do tej pory nie musiałem/am zaprzątać sobie tym głowy (4%, 302 Votes)
  • Ściana wewnętrzna pochwy (3%, 255 Votes)

Total Voters: 8 197

Loading ... Loading ...

Pierwsze odkrycie
Pewien postęp dokonał się w XVII wieku, kiedy odkryto że panie mogą zachodzić w ciąże bez orgazmu. Właśnie wtedy rozgorzała debata na temat użyteczności kobiecej ekstazy. Duński biolog Edouard Van Beneden odkrył w 1875 roku mechanizm mejozy i opisał proces zapłodnienia. Ten sam naukowiec nie był w stanie wyjaśnić jaką rolę pełni łechtaczka w kobiecym szczytowaniu. Na tej podstawie uznano, że nie jest przydatna do niczego konkretnego.

Histeria
Pod koniec XIX wieku specjalistom od zdrowia nie dawała spokoju tajemnicza choroba, dotykająca tylko kobiety – zdaniem ówczesnych lekarzy histeria miała kilka źródeł pochodzenia. Jedna z hipotez genezy histerii zakładała, że jest to choroba macicy, podczas gdy kolejna teza zakładała, że histeria jest wyjaśnieniem dla funkcji łechtaczki. Według niej to właśnie zapomniany organ był źródłem problemu. W 1865 roku Isaac Backer Brown, członek szanowanego stowarzyszenia „British Medical Society” nie widział żadnych przeciwwskazań w wycinaniu łechtaczki jako lekarstwa na histerie, epilepsje czy homoseksualizm.

W 1865 roku nie widziano żadnych przeciwwskazań w wycinaniu łechtaczki jako lekarstwa na histerie, epilepsje czy homoseksualizm.

Zazdrość o penisa i inne teorie
Schyłek XIX wieku to czas, kiedy powstała pierwsza teoria kobiecej seksualności. Jej twórcą, jak łatwo się domyślić, był Zygmunt Freud. Tematem przewodnim założeń Freuda była zazdrość kobiet o penisa, sama łechtaczka natomiast miała być jego miniaturą, formą rekompensaty do czasu odkrycia prawdziwej seksualności. Nie wszyscy psychoanalitycy zgadzali się z mistrzem. Melani Klein, Ernst Jones czy Karen Horney odrzucili założenia Freuda. Co ciekawe już w 1927 roku powstała koncepcja wyprzedzające swoje czasy. Willhelm Reich uważał, że kobiecy orgazm i seksualne funkcje to jedność, a nie odrębne elementy.

Jedną z pierwszych kobiet, która zajęła się kobiecą seksualnością była Helene Deutsch, amerykańska feministka i psychiatra. Według Deutsch zdrowa kobieta (nie zimna), potrafi zapanować nad swoją pochwą w taki sposób aby nie słuchała wymagań łechtaczki. Przez długie lata powtarzano założenia pani doktor twierdząc, że zimna kobieta to taka, która nie ma orgazmu pochwowego.

Kinsey i obserwacje
W latach 50 XX wieku przeprowadzono pierwsze naukowe ankiety, które miały zbadać zagadnienie kobiecej seksualności. Ich twórcą był Alfred Kinsey, który w opublikowanych przez siebie monografiach podkreślał rolę łechtaczki w osiąganiu orgazmów przez kobiety. Drugim bardzo ważnym zagadaniem według Kinseya była kobieca masturbacja. To dzięki niej każda „zimna” kobieta mogła osiągnąć orgazm równie szybko co mężczyzna.

W 1966 roku ginekolog William Howell Masters i jego partnerka Eshelman Johnson obserwując ponad 10000 orgazmów u 694 osób, doszli do wniosku że każdy orgazm zaczyna się w łechtaczce, a potem rozszerza na pochwę. Podział na orgazm łechtaczkowy i waginalny zaczynał być wyraźniejszy. Podkreśliły go raporty Shery Hite z lat 70-tych, według których prawdziwy kobiecy orgazm, to orgazm łechtaczkowy.

W 1966 roku ustalono, że każdy orgazm zaczyna się w łechtaczce, a potem rozszerza się na pochwę.

Punkt G
Niektóre elementy kobiecej seksualności, nadal owiane są tajemnicą. Punkt G został opisany w latach 50 przez niemieckiego ginekologa Ernsta Grafenberga, którego można uznać za ojca tego odkrycia. Choć sam autor nie potrafił określić, gdzie dokładnie znajduję się ów punkt, uważał że jest to kluczowy element dzięki któremu kobieta może osiągnąć orgazm pochwowy. Od tamtej pory powstało wiele teorii próbujących wyjaśnić lokalizację i funkcję tajemniczego punktu G.

Prawda jest jednak taka, że przez długi czas naukowych dowodów na potwierdzenie tych tez było niewiele. Jedno z badań z lat 80-tych wykazało, że 4 na 11 zbadanych kobiet było w stanie osiągnąć orgazm stymulując punkt G. Jednak autor badania nie wyjaśnił jednoznacznie jak go zlokalizować. W 2006 roku przeprowadzono badania anatomiczne, wykonując 110 biopsji kobiecych wagin. Autorzy eksperymentu – Hines i Pauls – nie znaleźli żadnych neurologicznych wskazówek, które mogły potwierdzić istnienie punktu G.

Nauka
Spór o kobiecą seksualność w ostatnich latach dotyczył tylko jednego zagadnienia: źródła kobiecych orgazmów. Cześć specjalistów uważała ze jest to punkt G, gdy pozostała grupa patrzyła na problem całościowo. Według drugiego założenia za osiągnięcie ekstazy nie jest odpowiedzialny jeden punkt, a cała strefa obejmująca wewnętrzna ścianę przedsionka pochwy razem z cewką moczową i łechtaczką. To podejście znajduje uzasadnienie w odkryciach naukowców.

W latach W latach 80 dzięki Pozytonowej Tomografii Emisyjnej (ang. Positron emission tomography, PET) oraz obrazowaniu rezonansem magnetycznym (ang. MRI – magnetic resonance imaging) Whipple i Komisaruk doszli do wniosku, że stymulacja strefy przedsionka pochwy może zwiększać próg wrażliwości na ból. Ten sam mechanizm powinien odgrywać także kluczową rolę podczas porodu, działając jako środek przeciwbólowy dzięki wydzielaniu endorfin. Dzięki wykorzystaniu ultradźwięków nowsze badania wykazały natomiast różnice w grubości ścianki przedsionka pochwy. Sugerując tym samy, że panie, których ścianki pochwy są cieńsze mają większy problem z osiągnięciem orgazmu pochwowego.

Panie, których ścianki pochwy są cieńsze mają większy problem z osiągnięciem orgazmu pochwowego.

Dominacja pochwy
Najnowsze podejście do źródła kobiecych orgazmów oparte jest przede wszystkim na pochwie. Według Brodego i Costy orgazm pochwowy wydaje się być jedynym zapewniającym dobre zdrowie seksualne oraz zwiększenie zadowolenia z samego seksu. Najnowsze badania pokazują natomiast, że problem kobiet z jego osiągnięciem może być powiązany z brakiem stabilności emocjonalnej. Inni teoretycy wracają do założeń Freuda, podkreślając że problem powiązany jest z niedojrzałymi mechanizmami obronnymi.

Aktualnie spora ilość badań dostarcza przekonujących dowodów wskazujących na istnienie specyficznego obszaru pochwy zlokalizowanego na jej wewnętrznej ściance, który w dynamiczny sposób komunikuje się z łechtaczką. Stymulacja tego obszaru podczas stosunku uważana jest za źródło orgazmu. Teorie generalizujące temat kobiecych uniesień podkreślają także rolę emocji, motywacji oraz hormonów jako całości prowadzącej do upragnionego okrzyku ekstazy.

Przyszłość
Obraz współczesnej kobiety zmienił się diametralnie od czasów, kiedy za źródło histerii obwiniano łechtaczkę. Dziś dominujące i aktywne przedstawicielki płci pięknej potrafią zdecydowanie manifestować swoją seksualność. Tym samym Panowie przestali mieć wyłączność na orgazmy. Po wielu latach mitów i kontrowersji, obie płci w celu osiągnięcia maksymalnej przyjemności, nauczyły się w końcu mówić wspólnym językiem.

Na deser
Jednakowoż gdyby wszystkie metody na osiągnięcie przyjemności zawiodły poniżej zamieszczamy materiał instruktażowy na odgrywanie szczytowania – to prawdopodobnie najsłynniejszy udawany orgazm w historii kina (fragment filmu „When Harry Met Sally”)

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Colson, M. (2010). Female orgasm: Myths, facts and controversies☆ Sexologies, 19 (1), 8-14 DOI: 10.1016/j.sexol.2009.11.004
Dla głodnych wiedzy polecamy edukacyjny model 3D.  Znaleźć go można TUTAJ.
Print Friendly

O autorze

Konrad Bocian

Absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie oraz doktorant Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich SWPS. Jego zainteresowania naukowe skupiają się wokół psychologii moralności, wpływu języka na poznanie i emocje oraz agresji. W wolnym czasie fan serii PES, magazynu Polityka, kolarstwa górskiego oraz pokera w wersji Texas Hold'em.

  • Monika

    sex bez miłości to jałowe doznanie, ale jeśli chodzi o jałowe doznania to to należy do najlepszych – W. Allen (…i wtedy odpowiedzialny jest tylko punkt G ;-))

    • Ciekawa, hollywoodzka teoria ;)

    • kazaam

      myslisz ze jalowe ??? na jakiej podstawie tak twierdzisz mysle ze sporo osob by sie z Toba nie zgodzilo. mowisz o milosci czy o milosci 2.0, bo przeciez dodawanie numerkow w tych czasach jest tak popularne

  • supermarian

    A miłosc bez sexu to jakie doznanie???

    • naw

      na przykład jak rodzina jest ciepła to potomstwo ma lepszą samo ocenę, czyli pewnie czują się lepiej niż dzieci odtrącone

    • @supermarian: masz na mysli samouwielbienie?

  • Ciężkie do opisania?;)

  • Anonim

    nie ma sexu bez semtexu

  • Moim zdaniem jezeli oboje ludzi czuje cos do siebie i jest miedzy nimi hemia to sex tez sprawia wielka przyjemnosc i wtedy rozne gesty dzialaja pozytywnie na ich doznania,a po wszystkim stan euforii trwa bardzo dlugo.

  • Pingback: badania.net » 600 osób chce wiedzieć więcej! Jesteś wśród nich?()

  • kazaam

    nie zapominajmy ze milosc to tylko chemia fenyloetyloamina w bardzo duzym stezeniu, ktorej poziom po czasie spada, statystycznie po 5 -6 latach zwiazki sie rozpadaja. Milosc jaka milosc ??? bajki pijanych odtraconych poetow wzdychajacych do ksiezyca niemogacych zaspokoic swoich popedow seksualnych. Milosc ??? Co robia te wszystkie odtracone dzieci w domach dziecka??? Wynik milosci…

    • Agata Kukwa

      Te wszystkie dzieci w domach dziecka to raczej owoc sexu bez miłości, logicznie rozumując nikt po 4-5 latach związku/małżeństwa nawet jeśli rozstaje się z partnerem nie oddaje dziecka do domu dziecka. Ich pobyt tam zaczyna się zazwyczaj bardziej dramatycznie, ale mogę się mylić oczywiście.
      Wiesz może jaki jest błąd standardowy od „statystycznie po 5 -6 latach zwiazki sie rozpadaja”? Skoro statystycznie to może przytoczysz jakieś źródło? :)
      Co do poetów, powiem tylko tyle, że z reguły łatwiej zaspokoić popęd sexualny niż potrzebę miłości.

  • Pingback: badania.net » 10 mało znanych faktów o orgazmie()

  • xyz

    Nie podobało mi się i zawiera trywialne błędy. Polecam zrobienie researchu zanim się coś napisze.

    • Konstruktywna krytyka wymagałaby podania przykładów tych „trywialnych błędów”.

  • Sylwia

    sex czy to boli