Psychologia

Czy relacje rodziców z dziećmi wpływają na ich późniejsze związki?

Jak ważna jest więź z rodzicami? Dysfunkcyjna relacja między rodzicami a dziećmi może u tych drugich powodować m.in. poczucie osamotnienia w ich związkach miłosnych w wieku dojrzałym! Okazuje się, że relacje dzieci z ich opiekunami mogą kreować odmienne wzorce postrzegania, odczuwania i zachowania wobec siebie i innych. Dlaczego tak się dzieje?

John Bowlby w książce „Przywiązanie” wskazuje, że relacja przywiązania należy do zachowań instynktownych i kształtuje się głównie wskutek aktywności dziecka wobec rodziców. Jej biologiczną funkcją jest ochrona przed niebezpieczeństwami. Małe dzieci nie mogą liczyć na siebie. Nie są zdolne do przetrwania w samotności. Fundamentalnym celem interakcji między dzieckiem a opiekunem jest uformowanie długotrwałego i emocjonalnego związku między nimi. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Kształtowanie przywiązania

W początkowych etapach tworzenia się przywiązania nieobecność rodziców aktywuje u maluchów stres separacyjny – objaw, który świadczy o ich dużej zależności od opiekunów. Potrzeba ciągłej dostępności rodziców u najmłodszych z czasem ulega zmniejszeniu. Zaczynają oni sami – nawet pomimo separacji z matką – eksplorować świat zewnętrzny. Zachowanie to spowodowane jest ich wzrastającą świadomością i pewnością tego, iż dorosły będzie dostępny zawsze, gdy odczują oni taką konieczność.

Przywiązanie w dzieciństwie a funkcjonowanie w dorosłości

Stopniowo, postaci do których byliśmy przywiązani, głównie na etapie dojrzewania, przestają być dla nas najważniejsze, m.in. na rzecz partnerów miłosnych. Elementy, które posiadał pierwotny związek między dzieckiem a opiekunem, uwidoczniają się w intymnych relacjach między dorosłymi. Jest to m.in. utrzymywanie kontaktu wzrokowego, obejmowanie, zabieganie o bliskość w relacji miłosnej czy odczuwanie dyskomfortu psychicznego wtedy, gdy partner jest nieobecny. Doświadczenia te wpływają na tworzenie umysłowych modeli własnej osoby, obiektów przywiązania oraz związku, który łączy obiekt i samego siebie. Modele umysłowe dotyczą tego, czego w przyszłości ludzie będą wymagać od innych oraz oczekiwań ludzi odnośnie do traktowania ich przez najbliższych.

W jaki sposób możemy przywiązywać się do innych ludzi?

Zależnie od rodzaju doświadczeń wynikających z relacji z rodzicami bądź opiekunami u ludzi zostają uformowane tzw. „wymiary przywiązania,” czyli utrwalone sposoby myślenia i zachowania w stosunkach z bliskimi osobami. Kelly Brennan, Catherine Clark i Phillip Shaver z Wydziału Psychologii w Nowym Jorku wyróżnili i opisali strukturę przywiązania w związkach miłosnych u osób dorosłych za pomocą dwóch wymiarów:

  • Niepokoju przed odrzuceniem/porzuceniem – wysoki poziom nasilenia charakteryzuje osoby, które obawiają się odrzucenia przez bliskich. Separacja z partnerem może powodować u nich frustrację i lęk. Niski poziom nasilenia podskali niepokoju charakteryzuje osoby, które nie odczuwają obawy przed utratą partnera – czują się bezpiecznie, nawet pomimo jego nieobecności.
  • Unikania intymności/bliskości – wysoki poziom nasilenia cechuje jednostki, które odczuwają niewygodę w bliskich kontaktach interpersonalnych. Osoby te wolą polegać na sobie. Jednostki o niskim poziomie natężenia wymiaru unikania czują się komfortowo w intymnej relacji, nie odczuwają strachu przez zależnością od innych osób.

 

Czym jest poczucie osamotnienia?

Samotność opisywana jest w literaturze psychologicznej na wiele różnych sposobów. Można jednak wyróżnić wśród nich dwie definicje. Pierwszą jest samotność fizyczna. Elżbieta Dubas z Zakładu Androgogiki i Gerentologii Społecznej Uniwersytetu Łódzkiego definiuje ją jako „pozostawanie samemu ze sobą, często bez jakichkolwiek więzi fizycznych i styczności z innymi ludźmi”. Natomiast Teresa Olearczyk w książce „Sieroctwo i osamotnienie” opisuje poczucie osamotnienia jako stan, który dotyczy subiektywnych odczuć ludzi, ich wrażliwości, potrzeb. Jak pisze, jest to niedostateczny kontakt psychiczny z drugim człowiekiem – nawet pomimo jego fizycznej obecności – powodujący dyskomfort psychiczny.

 

Przywiązanie do rodziców a samotność w związku

W artykule „Samotność w świetle przywiązania” Marta Karbowa z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu podkreśla, iż ufne przywiązanie to jeden z kluczowych czynników, który zapobiega poczuciu osamotnienia w relacjach partnerskich. Bezpieczeństwo, które wynika z miłosnej więzi, to istotny czynnik powodujący, iż ludzie odczuwają satysfakcję z relacji intymnych i źródło tego, że chcą utrzymywać swoje związki partnerskie. Natomiast jednostki cechujące się pozabezpiecznymi wymiarami przywiązania odczuwają zazwyczaj wyższy poziom poczucia osamotnienia w związkach miłosnych. W innych badaniach wysoki poziom poczucia osamotnienia w relacji miłosnej u studentów kandyjskich był związany z wysokim nasileniem unikania lub niepokoju.

Podsumowując odpowiednio wykształcona w dzieciństwie więź przywiązaniowa pozytywnie wpływa na relacje miłosne w dorosłości. Podkreślanie tego związku może być ważne – nie tylko ze względu na stosowanych przez rodziców metody wychowawcze wobec ich dzieci. Jest również istotną informacją przy planowaniu pomocy psychologicznej osobom, które odczuwają samotność, pomimo tego, że żyją w otoczeniu bliskich im osób. Być może problem leży we wczesnym przywiązaniu?

Więcej informacji:
Zdjęcie (C) Lance Shields
Karbowa, M. (2012). Samotność w świetle teorii przywiązania. Studia Psychologiczne, 50, 27-38.
Print Friendly

O autorze

Weronika Trzmielewska

Studentka V roku psychologii klinicznej Uniwersytetu SWPS na Wydziale Zamiejscowym w Poznaniu. Interesuje się psychologią rozwojową, stresu oraz psychosomatyką. Aktualnie spełnia się zawodowo jako asystentka badacza.

  • tekst na pałę z minusem!
    nic z niego nie wynika – tezy końcowe nijak się mają do zajawki i tytułu a ostanie zdania to próba ratowania „na siłę” jego spójności.
    Merytorycznie zaś do kwestii podchodząc trudno nie dostrzec iż wnioski na temat wpływu więzi z rodzicami (rodzeństwem) z czasów dzieciństwa przekładają się na zachowania w wieku dojrzałym, zatem wnioski należy uznać za trywialne. być może w oryginalnych tekstach pojawiły się opisy mechanizmów psychologicznych lub (w/g mnie bardziej adekwatne) opisy wpływu podaży hormonalnej w wieku dziecięcym (oksytocyna itp.) ale w tym tekscie tego brak.

    • Weronika Trzmielewska

      Dziękuję za opinię i zachęcam do zapoznania się z materiałem źródłowym.
      Pozdrawiam,