Psychologia

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. O konsekwencjach seksizmu dobrotliwego.

Słowo „seksizm” zostało po raz pierwszy użyte w latach 60-tych XX wieku przez Pauline Leet, profesorkę języka angielskiego, w wystąpieniu konferencyjnym, w którym odniosła się ona do kwestii wykluczania kobiet z antologii poetyckich. Użyła ona tego pojęcia jako pojęcia analogicznego do rasizmu. Seksizm najprościej można zdefiniować jako uprzedzenie ze względu na płeć.

Uprzedzenia najczęściej kojarzą się z negatywnym stosunkiem do jakiejś grupy, jednak dwoje amerykańskich psychologów społecznych, Peter Glick i Susan Fiske (1996), zwrócili uwagę, że niektóre popularne przekonania na temat kobiet i mężczyzn nie są jednoznacznie negatywne. Obserwacja ta zainspirowała ich do stworzenia teorii seksizmu ambiwalentnego. Teoria ta opiera się na podziale na dwa rodzaje seksizmu – wrogi oraz dobrotliwy. Seksizm wrogi jest oparty na jednoznacznie negatywnym nastawieniu do płci przeciwnej, podczas, gdy seksizm dobrotliwy jest konsekwencją przekonań, które mogą być uważane za pozytywne. Seksizm dobrotliwy wobec kobiet opiera się na postrzeganiu kobiet jako bezradnych i wymagających opieki, jako lepszych od mężczyzn ze względu na cechy moralnościowe (np. wrażliwość moralną), a także na nacisku na związek z kobietą jako konieczny warunek szczęścia mężczyzny.

Czy seksizm szkodzi?

Na pierwszy rzut oka przekonania związane z seksizmem dobrotliwym mogą wydawać się nieszkodliwe. Jednak badanie przeprowadzone pod kierunkiem Glicka w 19 krajach (Glick et al., 2000) wykazało, że wysoki poziom seksizmu ambiwalentnego pozwala przewidzieć poziom nierówności płci w kraju. Badania wskazują także na związek seksizmu zarówno wrogiego, jak i dobrotliwego, z akceptacją mitów na temat zgwałceń (np. Chapleau, Oswald, Russell, 2007, Sakallı-Uğurlu, Yalçın, Glick, 2007).

Zespół badawczy z USA pod kierunkiem Kristen Jones (2014) postanowił natomiast sprawdzić, czy seksizm dobrotliwy wpływa na poczucie własnej skuteczności, zdefiniowane jako wiara we własną zdolność do osiągania osobistych celów i wykonywania określonych zadań. W tym celu przebadali próbę 109 studentów, zróżnicowaną pod względem rasy. Pierwotnie próba liczyła 124 osoby, jednak wyniki piętnastu osób zostały usunięte z analiz, gdyż, jak się okazało, domyśliły się one rzeczywistego celu eksperymentu. Po początkowym pomiarze poczucia własnej skuteczności osobom badanym powiedziano, że eksperyment polega na rozwiązywaniu zagadek logicznych wspólnie z inną osobą badaną. W rzeczywistości ta druga osoba była pomocnikiem badacza (bądź pomocnicą, gdyż sprawdzano, czy płeć tej osoby ma znaczenie dla wyników eksperymentu).

Osoby badane zostały podzielone losowo na dwie grupy eksperymentalne i jedną kontrolną. Osobom przypisanym do grupy eksperymentalnej, którą poddano działaniu seksizmu wrogiego, pomocnik mówił Pomogę ci. Wiem, że dziewczyny (bądź chłopaki, jeśli osoba badana była mężczyzną) zawalają takie zadania. Warto rozpisać to zadanie na kartce. Ponadto pomocnik podkreślał wrogi przekaz za pomocą komunikacji niewerbalnej: unikał kontaktu wzrokowego, nie uśmiechał się, siedział ze skrzyżowanymi ramionami i mówił szorstkim, nieprzyjaznym tonem. Osobom przypisanym do grupy eksperymentalnej, którą poddano działaniu seksizmu dobrotliwego, pomocnik mówił Pomogę ci. Wiem, że takie zadania, jak to, bywają bardzo trudne dla dziewczyn (bądź chłopaków, jeśli osoba badana była mężczyzną). Warto rozpisać to zadanie na kartce. W tej wersji eksperymentu pomocnik również wzmacniał swój przekaz za pomocą komunikacji niewerbalnej: nawiązywał kontakt wzrokowy, uśmiechał się, siedział pochylony w stronę rozmówcy i mówił miękkim, delikatnym głosem, trochę jak do dziecka. Osobom przypisanym do grupy kontrolnej pomocnik mówił po prostu Warto rozpisać to zadanie na kartce. Trafność manipulacji eksperymentalnej została wcześniej potwierdzona w osobnym badaniu, na innej próbie- osobom badanym przedstawiono definicję seksizmu wrogiego i dobrotliwego, a następnie poproszono je o ocenę, w jakim stopniu te zachowania pasują do tych definicji. Okazało się, że współpraca z pomocnikiem płci przeciwnej, okazującym seksizm dobrotliwy, przyczyniała się do obniżenia poczucia własnej skuteczności. Prawidłowość tę odnotowano zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Nie wykazano podobnej prawidłowości w grupie, któa współpracowała z pomocnikiem okazującym seksizm wrogi. Jeśli pomocnik był tej samej płci, co osoba badana, ta prawidłowość również nie występowała. Badaczki tłumaczą to tym, że niepochlebna wypowiedź na temat jednej z płci, w ustach przedstawiciela tejże płci brzmi raczej jak szczere wyznanie, natomiast w ustach przedstawiciela płci przeciwnej – jak uszczypliwość.

Jakie są inne konsekwencje?

W kolejnym badaniu autorki (Jones et al., 2014) postanowiły sprawdzić, czy wniosek na temat zależności między seksizmem dobrotliwym, a poczuciem własnej skuteczności okazuje się prawdziwy także poza laboratorium – w pracy. W tym celu poprosiły o udział w badaniu 192 dorosłych osób, pracujących przez co najmniej 25 godzin tygodniowo. Osoby badane, za pomocą ankiety internetowej odpowiedziały na pytania dotyczące płci szefa, okazywaniu seksizmu dobrotliwego przez szefa (np. Przez pomaganie wtedy, kiedy nie jest to potrzebne, albo stosowanie zdrobnień i nadmiernie poufałych zwrotów typu „kotku”), nieuprzejmych zachowań szefa (jak np wywyższanie się czy niebranie pod uwagę zdania pracowników) poczucia własnej skuteczności oraz wyników w pracy. Okazało się, że seksizm dobrotliwy u szefa pozwala przewidzieć niskie poczucie własnej skuteczności, co przekłada się na niskie wyniki w pracy. Ponadto nieuprzejme zachowania szefa pozwalają przewidzieć niskie wyniki w pracy, niezależnie od tego, czy szef okazuje seksizm dobrotliwy, czy nie. Badania te wskazują na negatywny wpływ seksizmu dobrotliwego w otoczeniu na poczucie własnej skuteczności. Autorki podkreślają, że seksizm dobrotliwy, przez swoją pozorną nieszkodliwość, jest dużo trudniejszy do wykrycia i zwalczenia, niż seksizm wrogi. Powołując się na wcześniejsze badania, podkreślają, że ważna jest tutaj edukacja na temat różnych form seksizmu i ich konsekwencji. Warto o tym pamiętać, nie tylko w Dniu Kobiet.

Więcej informacji:
(C) Zdjęcie z unsplash.com
Chapleau, K. M., Oswald, D. L., Russell, B. L. (2007). How Ambivalent Sexism Toward Women and Men Support Rape Myth Acceptance. Sex Roles, 57(1-2), 131-136.
Glick, P., Fiske, S. T., Mladinic, A., Saiz, J. L., Abrams, D., Masser, B.,… López López, W. (2000). Beyond Prejudice as Simple Antipathy: Hostile and Benevolent Sexism Across Cultures. Journal of Personality and Social Psychology, 79(5), 763-775.
Jones, K., Stewart, K., King, E., Morgan, W. B., Gilrane, V., Hylton, K. (2014). Negative consequence of benevolent sexism on efficacy and performance. Gender in Management: An International Journal, 29(3), 171-189.
Sakallı-Uğurlu, N., Yalçın, Z. S., Glick, P. (2007). Ambivalent Sexism, Belief in a Just World, and Empathy as Predictors of Turkish Students’ Attitudes Toward Rape Victims. Sex Roles, 57,(11-12), 889–895.
Shapiro, F. R. (1985). Historical Notes on the Vocabulary of the Women’s Movement. American Speech, 1(60), 3-16.
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Agnieszka Ewa Łyś

Jestem doktorantką Wydziału Psychologii UW. W moich zainteresowaniach naukowych staram się łączyć psychologię społeczną, seksuologię i psychologię zdrowia. W wolnych chwilach czytam książki, szlifuję języki obce, podróżuję i jeżdżę na rowerze.