Psychologia

Efekt Muhhamada Ali

Psycholodzy udowadniają, że ludzie sądzą, że są bardziej uczciwi niż inni ale już tak samo inteligentni. Zjawisko to nazwano efektem Muhhamada Ali. Słynny bokser po wydaniu autobiografii zatytułowanej ”Najlepszy: Moja historia” zapytany przez dziennikarzy o to czy zaliczył wojskowe testy inteligencji, odpowiedział: ”Mówiłem, że jestem najlepszy a nie najmądrzejszy”. Jego wypowiedź przeszła do historii jako żart, ale ilustruje powszechne zjawisko psychologiczne – oceniamy siebie jako szczególnie szczerych bądź uczciwych, choć na innych wymiarach rozsądnie przyznajemy, że możemy nie różnić się od „przeciętnego respondenta”.

W jednym z badań prowadzonych przez doktora Paula Van Lange z Uniwersytetu w Amsterdamie i profesora Constantine Sedikidesa z Uniwersytetu w Southampton, okazało się, że badani studenci oceniali siebie jako szczególnie uczciwszych niż inni i tak samo inteligentnych jak inni. Wykryta zależność była najsilniejsza wśród studentów, którzy uważali, że szczerość jest ważną cechą.

-Tego rodzaju błąd w spostrzeganiu własnej osoby, jest rezultatem doświadczeń płynących ze społecznych interakcji. Większe jest zapotrzebowanie w naszym otoczeniu na zachowania moralne niż na inteligentne – mówią autorzy. – Bardziej zaszkodzić nam może osoba niemoralna niż mało bystra. Najbardziej obawiamy się połączenia ponadprzeciętnej inteligencji z ponadprzeciętną niemoralnością. Nikt nie chciałby spotkać na swojej drodze sprytnego złodzieja czy szczególnie pomysłowego terrorystę.

Więcej informacji:
Van Lange, P. A. M., & Sedikides, C. (1998). Being more honest but not necessarily more intelligent than others: Generality and explanations for The Muhammad Ali effect. European Journal of Social Psychology, 28, 675-680.
(C) Zdjęcie cliff1066
PEŁNY TEKST ARTYKUŁU
Print Friendly

O autorze

Michał Parzuchowski

Redaktor naczelny badania.net. Doktor psychologii, adiunkt na Uniwersytecie SWPS w Sopocie. Interesuje się ucieleśnieniem pojęć i poznawczą psychologią społeczną. Członek stowarzyszeń naukowych PSPS, EASP, SPSP & APS. Amator piłki nożnej i pokera.

  • Z artykułu mogę wywnioskować, że translatory eng-pol w 2005 roku były gorsze niż w kolejnych latach :)))))

    Żeby nie było, że się jedynie czepiam bez żadnego konstruktywnego wkładu powiem (napiszę:), że z moich badań wynika, iż zmiana ocen drugiego człowieka na wymiarze moralności jest łatwiejsza niż zmiana ocen na wymiarze kompetencji. Choć z drugiej strony nie odkryłem nieodkrytego gdyż zdaje się już dawno temu prof. Wojciszke stwierdził/dowiódł (w dowolnej kolejności:), że sądy dotyczące moralności oparte są na trudno sprawdzalnych, często emocjonalnych przesłankach podczas gdy sądy na temat kompetencji (sprawności) wymagają przedstawienia sdających się zweryfikować faktów. Może dlatego z łatwością przychodzi nam mówienie/myślenie o sobie jako moralnych (nie musimy tego dowodzić) niż sprawnych (musielibyśmy podać nasze IQ … o zgrozo … oraz liczbę wygranych olimpiad w podstawówce :). Z drugiej jednak strony nawet jak wspomnimy jakieś niemoralne występki to i tak uważamy się za „nadmorlanych” (nawet seryjni mordercy uważają się za moralnych ludzi).

    • Wątpię, żeby Michał musiał korzystać z translatora. A wkład jak najbardziej konstruktywny i ciekawy ;)

  • a ja wątpię żeby Michał napisał „mówić autorzy” lub „choć na innych wymiarach rozsądnie przyznajemy, że możemy nie różnią się od “przeciętnego respondenta”” chociaz moze to zwykla pomylka i faktycznie translatora nie bylo. Zreszta… to chyba zaden wstyd skracac sobie prace korzystajac z takich narzedzi. Choc przeciez jest tez Maria… nieomylna translatorka przyszłości!! – pzdr :)

  • Translatory są be i w tego typu omówieniach nigdy ich nie używałem. Literówki, które zauważyłeś nie są efektem korzystania z translatorów a awarii kodowania wordpressa (uważajcie drogie dzieci jak update’ujecie baze danych aby zawsze robić bakapy!!!), która się nam przytrafiła około 1,5 roku temu. W wyniku awarii pozmieniało się kodowanie wszystkich polskich ogonków w bazie na ?*@#&@$ itp. Niestety kilka polskich literek miało wspólne znaczki *&^%*^% więc niestety niektóre pierwsze teksty z bazy (właśnie głównie z 2005 roku), poprawiałem ręcznie hurtem i niezależnie od kontekstu (CTRL+F, CTRL+H). Anyhow, dzięki, że to wyłapałeś – za chwilę skoryguję błędy. PS. Bardzo sensowny komentarz.

  • No to wszystko się wyjaśniło. I bardzo dobrze bo niedługo zaczynam brać się ostro za budowanie czegoś w wordpressie i ta wiedza na pewno mi się przyda.