<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.3.3" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>badania.net</title>
	<link>http://badania.net</link>
	<description>jeśli chcesz wiedzieć więcej | wyniki badań w przystępnej formie | psychologia, ekonomia, neuronauka</description>
	<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 21:14:42 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.3</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Zaproszenie do udziału w badaniu</title>
		<link>http://badania.net/2008/07/07/zaproszenie-do-udzialu-w-badaniu/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/07/07/zaproszenie-do-udzialu-w-badaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 20:18:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Administracja</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/07/07/zaproszenie-do-udzialu-w-badaniu/</guid>
		<description><![CDATA[	

(C) Zdjęcie autorstwa  Stepping Stone Show 


	W imieniu dra Baryły forwarduje ogłoszenie, kt&#243;re może zainteresować Was oraz Waszych znajomych &#8211; będę wdzięczny jeśli podzielicie się tą informacją, prosząc o udział Waszych koleg&#243;w i koleżanki.

	Pozdrawiam,

	Michał
	***********


	Witaj,

	Nazywam się Wiesław Baryła i jestem pracownikiem Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego. Obecnie przygotowuję zupełnie nową metodę badania orientacji społecznej. Metoda ta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div style="align=center; float: left ;width:163px;height:249px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:50px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-right:15px; margin-bottom:2px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm3.static.flickr.com/2146/2496997455_960d0f780b_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://www.flickr.com/photos/23686453@N04/"> Stepping Stone Show </a><br />
</div></p>

	<p><strong>W imieniu dra Baryły forwarduje ogłoszenie, kt&#243;re może zainteresować Was oraz Waszych znajomych &#8211; będę wdzięczny jeśli podzielicie się tą informacją, prosząc o udział Waszych koleg&#243;w i koleżanki.</p>

	<p>Pozdrawiam,</p>

	<p>Michał</strong></p>
	<p>***********</p>


	<p>Witaj,</p>

	<p>Nazywam się Wiesław Baryła i jestem pracownikiem Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego. Obecnie przygotowuję zupełnie nową metodę badania orientacji społecznej. Metoda ta polega na wyobrażaniu sobie innych os&#243;b i opisywaniu ich myśli i odczuć. Obecnie metoda ta jest w fazie eksperymentalnej, dlatego bardzo Cię proszę o wzięcie udziału w badaniu i przyczynienie się do jej rozwoju.</p>

	<p>Jeśli zdecydowałeś/zdecydowałaś się na wzięcie udziału w badaniu czekają na Ciebie 3 zadania. Na początku Twoim zadaniem będzie opisanie odczuć i myśli pewnej osoby. Drugie zadanie będzie polegało na odpowiedzi na kilka pytań na własny temat (co czujesz i na co masz aktualnie ochotę). I w końcu ostatnie zadanie polegać będzie na ocenieniu produkt&#243;w, z kt&#243;rymi spotykamy się na co dzień.</p>

	<p>Całe badanie zajmie Ci nie więcej niż dziesięć minut. Z g&#243;ry dziękuję za okazaną pomoc. Aby rozpocząć procedurę kliknij w link: <a href="http://research.millisecond.com/wlukaszewski/orientacja.web ">http://research.millisecond.com/wlukaszewski/orientacja.web </a></p>

	<p>** <span class="caps">UWAGA</span>! BADANIE <span class="caps">DZIA</span>ŁA <span class="caps">TYLKO W PRZEGL</span>ĄDARCE <span class="caps">INTERNET EXPLORER</span>**</p>

	<p>Uwaga: procedura jest dostosowana do działania <span class="caps">TYLKO</span> w przeglądarce Internet Explorer (niestety link nie zadziała pod Operą i starszymi wersjami Firefoxa  ) i wymaga zainstalowania niegroźnej aplikacji Inquisit Web 3.0 (to aplikacja wykorzystująca kontrolki ActiveX lub Java &#8211; niegrozne i autoryzowane przez Microsoft oprogramowanie). Jeśli Twoja przeglądarka IE ich nie posiada będziesz proszony o ich automatyczną instalację &#8211; wystarczy ją zatwierdzić przyciskiem &#8220;Uruchom&#8221; (gwarantuję, że nie jest to spyware lub jakiś wirus &#8211; więcej o programie Inquisit, w kt&#243;rym przygotowano badanie można dowiedzieć się na stronie <a href="http://www.millisecond.com">http://www.millisecond.com</a>)</p>

	<p>Pozdrawiam i dziękuję za poświęcony czas.</p>

	<p>dr Wiesław Baryła</p>
	<p>***********</p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/07/07/zaproszenie-do-udzialu-w-badaniu/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Nieodczuwalny ubytek</title>
		<link>http://badania.net/2008/05/06/nieodczuwalny-ubytek/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/05/06/nieodczuwalny-ubytek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 May 2008 01:40:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/05/06/nieodczuwalny-ubytek/</guid>
		<description><![CDATA[	

(C) Zdjęcie autorstwa  matrianklw 

Badacze z College`u Stanowego w Pensylwanii udowodnili, że wykreślenie nawet do 800 kalorii z codziennego jadłospisu może pozostać niezauważone. 

	Doktor Barbara Rolls tak skr&#243;towo opisuje przebieg eksperymentu: &#8211; Obniżyliśmy wielkość porcji oraz liczbę kalorii w podawanych posiłkach, a badani nie odczuwali r&#243;żnicy.

	24 kobiety w wieku między 19 a 35 r. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div style="align=center; float: left ;width:183px;height:249px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:50px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-right:15px; margin-bottom:2px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm1.static.flickr.com/221/504380966_c9c6c16878_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://www.flickr.com/photos/matrianklw/"> matrianklw </a><br />
</div><br />
<strong>Badacze z College`u Stanowego w Pensylwanii udowodnili, że wykreślenie nawet do 800 kalorii z codziennego jadłospisu może pozostać niezauważone. </strong></p>

	<p>Doktor Barbara Rolls tak skr&#243;towo opisuje przebieg eksperymentu: &#8211; Obniżyliśmy wielkość porcji oraz liczbę kalorii w podawanych posiłkach, a badani nie odczuwali r&#243;żnicy.</p>

	<p>24 kobiety w wieku między 19 a 35 r. ż były zapraszane do laboratorium, gdzie jadły śniadanie, lunch i kolację przez dwa następujące po sobie dni tygodnia (każdego tygodnia przez miesiąc). Badacze dostarczali kobietom r&#243;wnież przekąski do zabrania do domu. Menu serwowane w ciągu dw&#243;ch dni było identyczne, kolejne tygodnie r&#243;żniły się jednak kalorycznością i wielkością porcji. Posiłki były w wersji standardowej lub lekkiej. W wersji lekkiej wielkość posiłk&#243;w spadła o 25 procent a ich zawartość kaloryczna (dzięki wykorzystaniu warzyw i owoc&#243;w) o 30 procent. Średnio rzecz biorąc, kobiety przyjmowały więc 800 kalorii dziennie mniej niż wcześniej.</p>

	<p>Badacze mierzyli poczucie sytości i głodu przed, po oraz w trakcie dwudniowych sesji. Jak się okazało, badani nie odczuwali istotnej r&#243;żnicy między otrzymywanym menu i nie rekompensowali sobie mniejszej zawartości energetycznej podjadając między posiłkami lub jedząc więcej kolejnego dnia. Mniejsze i mniej kaloryczne posiłki były r&#243;wnie satysfakcjonujące jak duże i pełne pustych kalorii. Zdaniem badaczy, to kolejny argument, jak łatwo można redukować spożycie zbędnych kalorii poprzez włączenie do jadłospisu podobnej ilości warzyw i owoc&#243;w. Badania przedstawiono na konferencji poświęconej problematyce odchudzania, kt&#243;ra odbyła się w listopadzie w Kansas.</p>

 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/05/06/nieodczuwalny-ubytek/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Powiedz mi ile zjadasz a powiem Ci gdzie mieszkasz&#8230;</title>
		<link>http://badania.net/2008/05/06/powiedz-mi-ile-zjadasz-a-powiem-ci-gdzie-mieszkasz/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/05/06/powiedz-mi-ile-zjadasz-a-powiem-ci-gdzie-mieszkasz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 May 2008 01:32:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/05/06/powiedz-mi-ile-zjadasz-a-powiem-ci-gdzie-mieszkasz/</guid>
		<description><![CDATA[	

(C) Zdjęcie autorstwa  awhiffoflemongrass 

Amerykanie borykający się z problemem epidemii otyłości postanowili dokładnie zbadać doświadczenia Francuz&#243;w&#8230; 

	Naukowcy z USA i Francji połączyli swe siły w projekcie badającym ilość spożywanych pokarm&#243;w po obu stronach oceanu. Francja słynie z potraw bogatych w tłuszcz i jednego ze smuklejszych społeczeństw na świecie. Amerykanie borykający się z problemem epidemii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div style="align=center; float: left ;width:162px;height:248px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:50px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-right:15px; margin-bottom:2px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm3.static.flickr.com/2250/1807010029_b337a6791f_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://www.flickr.com/photos/awhiffoflemongrass/"> awhiffoflemongrass </a><br />
</div><br />
<strong>Amerykanie borykający się z problemem epidemii otyłości postanowili dokładnie zbadać doświadczenia Francuz&#243;w&#8230; </strong></p>

	<p>Naukowcy z <span class="caps">USA</span> i Francji połączyli swe siły w projekcie badającym ilość spożywanych pokarm&#243;w po obu stronach oceanu. Francja słynie z potraw bogatych w tłuszcz i jednego ze smuklejszych społeczeństw na świecie. Amerykanie borykający się z problemem epidemii otyłości postanowili dokładnie zbadać doświadczenia Francuz&#243;w. Uczeni por&#243;wnali ilość jedzenia stosowaną w przepisach kucharskich oraz podawaną w restauracjach i barach.</p>

	<p>Zdaniem profesora Paula Rozina z Uniwersytetu w Pensylwanii, Europejczycy mimo wysokotłuszczowej diety przyjmują mniej kalorii od Amerykan&#243;w. Przeciętna porcja podawana w lokalu w Paryżu wynosiła 277 gram&#243;w, zaś w Filadelfii o 25 procent więcej, bo aż 346 gram&#243;w. Wyniki badań zespołu Rozina opublikował przegląd &#8222;<em>Psychological Science</em>&#8221;.<br />
</br></br></p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/05/06/powiedz-mi-ile-zjadasz-a-powiem-ci-gdzie-mieszkasz/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Przemoc w imię Boga</title>
		<link>http://badania.net/2008/04/21/przemoc-w-imie-boga/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/04/21/przemoc-w-imie-boga/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 13:18:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Kosiński</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/04/21/przemoc-w-imie-boga/</guid>
		<description><![CDATA[	

(C) Zdjęcie autorstwa  Cohort_33 


	&#8222;Nie sądźcie, że przyszedłem pok&#243;j przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.&#8221; (ewangelia według św. Mateusza, rozdział 10:34).&#8222;Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie r&#243;zgą żelazną i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div style="align=left; float: left ;width:240px;height:160px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:50px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-right:15px; margin-bottom:7px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm2.static.flickr.com/1104/928350348_2d3854a073_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://flickr.com/photos/cohort_33/"> Cohort_33 </a><br />
</div></p>

	<p><strong><em>&#8222;Nie sądźcie, że przyszedłem pok&#243;j przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.&#8221;</em> (ewangelia według św. Mateusza, rozdział 10:34).<br /><br /><em>&#8222;Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie r&#243;zgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KR&#211;L KR&#211;L&#211;W <span class="caps">I PAN PAN</span>&#211;W.&#8221; </em>(Apokalipsa św. Jana, rozdział 19)<br />
<br />Począwszy od Wypraw Krzyżowych a skończywszy na atakach terrorystycznych &#8211; historia pełna jest konflikt&#243;w na tle religijnym. Przemoc w imię Boga była i jest obecna w naszej rzeczywistości. Dlaczego? Jak może to wynikać z powyższych przykład&#243;w, Słowo Boże usprawiedliwia stosowanie przemocy.</strong></p>

	<p>Powyższe stwierdzenia, oderwane od kontekstu, mogą zostać rzeczywiście odebrane jako zachęta do przemocy. W badaniach przeprowadzonych do tej pory udowodniono, że przekazy zawierające elementy przemocy zwiększają agresywność u ich odbiorc&#243;w. Analizy dokonywano w oparciu o programy TV, filmy czy gry komputerowe ale nie w oparciu o tekst. Brad Bushman z Uniwersytetu Michigan wraz ze wsp&#243;łpracownikami z innych uczelni (R. Ridge, E. Das, C. Key, G. Busath) postanowili sprawdzić czy tę sam efekt wystąpi  dla tekst&#243;w pisanych, w dodatku religijnych. W oparciu o dane stwierdzające, że identyfikacja z bohaterem agresywnym (zob. &#8222;Gdybym był wojownikiem&#8221;) i usprawiedliwiona agresja (np.: &#8222;sam się prosił o to aby dostać&#8221;)  zwiększają przemoc odbiorc&#243;w, założono, że tekst biblijny zawierający przemoc zwiększy agresję badanych bardziej niż tekst historyczny o tej samej tematyce. Ponadto, poziom agresji zwiększy się jeszcze bardziej wtedy kiedy agresja będzie usprawiedliwiona przez Słowo Boże. Stopień wzrostu agresji uzależniono od tego czy badani byli religijni. Oczekiwano wyższego efektu dla wierzących.<br />
Eksperymenty rozpoczęto od zebrania deklaracji uczestnik&#243;w na temat stopnia ich religijności. Następnie dano im do przeczytania tekst. Jedna część badanych otrzymała informację, że skrypt pochodzi z Biblii a druga, że ze starożytnych pism. Historia, utrzymana w starożytnych czasach, opowiadała o parze podr&#243;żującej z miejscowości Benjamin to Gibeah w Izraelu. Po dotarciu na miejsce, podr&#243;żni zostali zaatakowani przez tubylc&#243;w. Kobieta poniosła śmierć a mężczyzna powr&#243;cił do rodzinnego miasta z zamiarem odwetu na mordercach. W tym miejscu połowie badanych dołączono do historii 2 zdania, w kt&#243;rych mężczyzna modlił się do Boga, a ten nakazał mu dokonanie wendety na napastnikach. Historia zakończyła się  krwawą wojną z licznymi ofiarami&#8230; W drugiej części eksperyment&#243;w, badani byli poddawani procedurze z wykorzystaniem rzetelnego narzędzia do mierzenia agresji, wykorzystywanego już w pracach Bushmana. Ich zadaniem było wzięcie udziału w pojedynku, kt&#243;rego celem było jak najszybsze naciśnięcie klawisza po wezwaniu prowadzącego. Rywalizacja składała się z 25 pr&#243;b. Zwycięzca każdego etapu m&#243;gł &#8222;ukarać&#8221; przegranego strumieniem dźwięku przesłanego do jego słuchawek. Poziom głośności był ustalany przez badanych na skali od 0 do 10, przy czym poinformowano ich, że siła dźwięku od 8 poziomu może być już szkodliwa dla ucha. Ustalenie poziomu głośności świadczyło o poziomie agresji badanego. Celem całej procedury było określenie jak przeczytanie tekstu zawierającego przemoc wpłynęło na poziom agresji u badanych.<br />
Wyniki potwierdziły hipotezy. W badaniu z udziałem wierzących, tekst biblijny bardziej podnosił agresję niż skrypt starożytny. Wzrost agresji był jeszcze bardziej zauważalny jeśli B&#243;g usprawiedliwiał przemoc i nakazywał jej dokonanie. W warunku z osobami niewierzącymi, poziom agresji wzrastał wtedy jeśli B&#243;g sankcjonował zemstę ale tylko w sytuacji kiedy tekst pochodził z Biblii. Jeśli badani byli poinformowani, że czytają skrypt starożytny to efekt nie zachodził.</p>


	<p><blockquote>Badani deklarujący przynależność religijną utożsamiali się z informacją, że tekst pochodzi z Biblii, co prowadziło do zwiększenia ich poziomu agresji.</blockquote></p>


	<p>Wyniki są potwierdzeniem wcześniejszych badań, w kt&#243;rych dowiedziono, że identyfikacja z bohaterem używającym przemoc wzbudza silniejszą agresję u obserwatora. Tutaj mamy do czynienia z wierzącymi, kt&#243;rzy silniej reagują na biblię. Usprawiedliwienie dla przemocy także prowadzi do wzrostu agresji, co widać po reakcjach badanych na boże przyzwolenie (bez względu na ich wiarę!).<br />
Pisma religijne nie mają na celu promowania przemocy jednak wyłowienie fragment&#243;w wyrwanych z kontekstu może sprawiać takie wrażenie. Ludzie, kt&#243;rzy na ich podstawie tłumaczą swoją przemoc (jako wolę boga), z pewnością zachowują się bardziej agresywnie od innych. Identyfikacja z obiektem stosującym przemoc i usprawiedliwienie tego typu zachowań to 2 podstawowe czynniki wpływające na wzrost agresji u ludzi.</p>




 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/04/21/przemoc-w-imie-boga/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Malcolm Gladwell: Co daje studiowanie sosu do spaghetti?</title>
		<link>http://badania.net/2008/04/17/malcolm-gladwell-czego-nauczylismy-sie-studiujac-sos-do-spaghetti/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/04/17/malcolm-gladwell-czego-nauczylismy-sie-studiujac-sos-do-spaghetti/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 12:17:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Wykłady</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/04/17/malcolm-gladwell-czego-nauczylismy-sie-studiujac-sos-do-spaghetti/</guid>
		<description><![CDATA[	

	Ciekawy punkt widzenia na indywidualność konsumenta opakowany błyskotliwą narracją.

 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><!--cut and paste--><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" width="320" height="285" id="VE_Player" align="middle"><param name="movie" value="http://static.videoegg.com/ted/flash/loader.swf"><PARAM NAME="FlashVars" VALUE="bgColor=FFFFFF&#38;file=http://static.videoegg.com/ted/movies/MALCOLMGLADWELL_high.flv&#38;autoPlay=false&#38;fullscreenURL=http://static.videoegg.com/ted/flash/fullscreen.html&#38;forcePlay=false&#38;logo=&#38;allowFullscreen=true"><param name="quality" value="high"><param name="allowScriptAccess" value="always"><param name="bgcolor" value="#FFFFFF"><param name="scale" value="noscale"><param name="wmode" value="window"><embed src="http://static.videoegg.com/ted/flash/loader.swf" FlashVars="bgColor=FFFFFF&#38;file=http://static.videoegg.com/ted/movies/MALCOLMGLADWELL_high.flv&#38;autoPlay=false&#38;fullscreenURL=http://static.videoegg.com/ted/flash/fullscreen.html&#38;forcePlay=false&#38;logo=&#38;allowFullscreen=true" quality="high" allowScriptAccess="always" bgcolor="#FFFFFF" scale="noscale" wmode="window" width="320" height="285" name="VE_Player" align="middle" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"></object></p>

	<p>Ciekawy punkt widzenia na indywidualność konsumenta opakowany błyskotliwą narracją.</p>

 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/04/17/malcolm-gladwell-czego-nauczylismy-sie-studiujac-sos-do-spaghetti/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy lepiej widzieć szklankę w połowie pustą a kiedy w połowie pełną?</title>
		<link>http://badania.net/2008/04/15/kiedy-lepiej-widziec-szklanke-w-polowie-pelna-a-kiedy-w-polowie-pusta/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/04/15/kiedy-lepiej-widziec-szklanke-w-polowie-pelna-a-kiedy-w-polowie-pusta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Apr 2008 14:32:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Kosiński</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/04/15/kiedy-lepiej-widziec-szklanke-w-polowie-pelna-a-kiedy-w-polowie-pusta/</guid>
		<description><![CDATA[	

(C) Zdjęcie autorstwa  TheXenon 


	Budzi nas nieśmiały promyk słońca wpadający do pokoju. Podnosimy się, wyglądamy za okno i widzimy, że będzie piękny, słoneczny dzień. Nie mija nawet minuta, a nasz melancholijny nastr&#243;j zostaje zburzony przez myśl o czekającym nas egzaminie. Zostały tylko 2 dni na naukę, a my w og&#243;le nie możemy się zabrać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div style="align=left; float: left ;width:160px;height:240px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:60px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-right:15px; margin-bottom:10px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm1.static.flickr.com/88/278287015_bd9dda354c_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://flickr.com/photos/cultkid/"> TheXenon </a><br />
</div></p>

	<p><strong>Budzi nas nieśmiały promyk słońca wpadający do pokoju. Podnosimy się, wyglądamy za okno i widzimy, że będzie piękny, słoneczny dzień. Nie mija nawet minuta, a nasz melancholijny nastr&#243;j zostaje zburzony przez myśl o czekającym nas egzaminie. Zostały tylko 2 dni na naukę, a my w og&#243;le nie możemy się zabrać do pracy. Trzeba się jednak zmusić i przełamać op&#243;r. W końcu za kilka dni wakacje&#8230; Gdy już znajdziemy się w takiej lub podobnej sytuacji to sięgamy po r&#243;żne techniki mobilizacyjne. Jedną z nich może być skoncentrowanie się na tym jak wiele nam jeszcze pozostało do zrobienia (&#8222;jeszcze 9 rozdział&#243;w, trzeba się sprężyć&#8221;), a inną jak wiele już udało nam się zrobić (&#8222;nauczyłem się już 9, dobrze mi idzie&#8221;). Kt&#243;ra z tych taktyk jest skuteczniejsza? Jak to zwykle w psychologii bywa &#8211; to zależy.</strong></p>

	<p>Badacze z Uniwersytetu Chicago, Minjung Koo i Ayelet Fishbach wyr&#243;żnili 2 czynniki skłaniające człowieka do realizacji założonego celu. Pierwszym z nich jest poziom zaangażowania w zadanie a drugim stopień realizacji celu (model 2&#215;2). Potocznie sądzi się, że tylko brak postęp&#243;w prowadzi do zwiększenia motywacji ale okazuje się, że informacja o tym ile już udało nam się zrealizować ma taki sam efekt. Badacze postanowili sprawdzić jak poziom zaangażowania będzie wpływał na skuteczność powyższych technik mobilizacyjnych, zakładając, że zaangażowanie może przyjmować 2 wartości: pewne (&#8222;chcę coś zrobić&#8221;) vs. niepewne (&#8222;nie jestem pewien swojego zaangażowania w sprawę&#8221;). Innymi słowy, czy jeśli mam do zaliczenia egzamin z przedmiotu, kt&#243;ry mnie interesuje to lepiej jest się skoncentrować na tym ile już się nauczyłem, czy ile jeszcze materiału mi pozostało? A jeśli za danej czynności nie lubię? Jak się wtedy zmobilizować?<br />
Naukowcy przeprowadzili 4 eksperymenty. W dw&#243;ch z nich, badani realizowali cele indywidualne a w pozostałych zachęcano ich do wspierania inicjatyw społecznych. Zakładano, że bez względu na warunek, zachowają się tak samo w obu przypadkach.<br />
W badaniu z kontekstem indywidualnym, uczestnicy byli zaznajamiani z poniższym scenariuszem. Student, kt&#243;ry niedawno zakończył studia pozostawił po sobie kartę stałego klienta uniwersyteckiej księgarni. Zgodnie z jej zasadami, po dokonaniu 12 transakcji, klient otrzymywał upominek. W warunku wysokiego zaangażowania, badany m&#243;gł kupić podręczniki akademickie po obniżonej cenie, a w warunku niskiego zaangażowania, otrzymywał bonifikatę na gadżety z logo uniwersytetu. Stopień realizacji celu był ukazany na karcie stałego klienta. Na jednej wersji widniała informacja, że potrzeba jedynie 6 transakcji do otrzymania nagrody a na drugiej, że zebrano już 6 paragon&#243;w z 12 uprawniających do promocji. Badanym wręczano do rąk prawdziwą kartę pochodzącą z księgarni. Po zapoznaniu się ze scenariuszem, uczestnicy mieli ocenić sw&#243;j poziom zainteresowania akcją promocyjną na skali od 1 do 7. Zaobserwowano interakcję zmiennych. Zgodnie z oczekiwaniami, badani wykazywali wyższą chęć udziału w akcji promocyjnej jeśli ich zaangażowanie było wysokie a otrzymywali informację, że potrzeba jeszcze 6 transakcji do otrzymania nagrody. Podobny wzrost motywacji zaobserwowano, jeśli zaangażowanie badanych było niskie a dowiadywali się, że są już w posiadaniu 6 z 12 transakcji.<br />
Przedmiotem eksperymentu, w warunku społecznym, była akcja zbi&#243;rki pieniędzy na cele charytatywne. Grupę wysokiego zaangażowania stanowili ludzie, kt&#243;rzy znaleźli się na liście aktywnych dawc&#243;w i już nie raz finansowo wspierali podobne przedsięwzięcia. Na liście os&#243;b o niskim zaangażowaniu znaleźli się ci, kt&#243;rzy jeszcze nie dokonali żadnej wpłaty na konto fundacji. Do obu grup wysyłano list z prośbą o dofinansowanie akcji na rzecz pomocy dzieciom, ofiarom wirusa <span class="caps">HIV</span>. W liście zawarto cel kampanii i stopień jej realizacji (na rysunku).</p>

	<p><center><img src="http://www.zakatek.info/tabela6a.jpg" style="border-style: double; margin-bottom: 11px;"></center></p>

	<p>W podpunkcie &#8222;a&#8221; określono ilość zebranych pieniędzy a w &#8222;b&#8221; ile pozostało jeszcze do zebrania. Hipoteza została potwierdzona. Informacja &#8222;to-go&#8221; bardziej mobilizowała regularnych dawc&#243;w do dokonania wpłat, podczas gdy warunek &#8222;to-date&#8221; motywował tych co jeszcze nigdy nie uczestniczyli w podobnej akcji.<br />
Powyższe badania prowadzą do następujących wniosk&#243;w. Jeśli pragniemy zrealizować cel dla nas ważny (praca magisterska) to bardziej do celu przybliży nas informacja o tym ile musimy jeszcze wykonać. Natomiast jeśli musimy wykonać czynność, za kt&#243;rą nie przepadamy (np.: sprzątanie), to bardziej pomocna będzie wiadomość jak bardzo zbliżyliśmy się do zakończenia działania. To może podnieść nam motywację nawet przy niechcianym zadaniu. Nie warto z kolei skupiać się na tym, ile pozostało nam do wykonania w warunku niskiego zaangażowania (podczas sprzątania) bo to nam tylko zaszkodzi.<br />
Lepiej widzieć szklankę w połowie pełną gdy chcemy się zmotywować do czynności, za kt&#243;rą nie przepadamy, a w połowie pustą gdy robimy to co lubimy.</p>

	<p>Bibliografia<br />
Fishbach, A., Koo, M. (2008). Dynamics of self-regulation: How (un)accomplished goal actions affect motivation,<em> Journal of Personality and Social Psychology, 94,</em> 2, 183-195.</p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/04/15/kiedy-lepiej-widziec-szklanke-w-polowie-pelna-a-kiedy-w-polowie-pusta/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Intuicyjna Moralność</title>
		<link>http://badania.net/2008/04/08/intuicyjna-moralnosc/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/04/08/intuicyjna-moralnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 00:53:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Wykłady</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/04/08/intuicyjna-moralnosc/</guid>
		<description><![CDATA[	Jon Haidt opowiada o przewadze konserwatyst&#243;w nad liberałami. Jakkolwiek trudno to przyswoić, wniosek Haidta jest następujący: rządy Kaczyńskiego stojącego na straży moralności (w obronie przed Unią i gejami) mają ważną funkcję spajającą społeczeństwo  

	Wykład dostępny pod adresem: http://video.google.com/videoplay?docid=-3896569197654224883 lub http://www.newyorker.com/online/video/conference/2007/haidt
 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Jon Haidt opowiada o przewadze konserwatyst&#243;w nad liberałami. Jakkolwiek trudno to przyswoić, wniosek Haidta jest następujący: rządy Kaczyńskiego stojącego na straży moralności (w obronie przed Unią i gejami) mają ważną funkcję spajającą społeczeństwo <img src='http://badania.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>

	<p>Wykład dostępny pod adresem: <a href="http://video.google.com/videoplay?docid=-3896569197654224883">http://video.google.com/videoplay?docid=-3896569197654224883</a> lub <a href="http://www.newyorker.com/online/video/conference/2007/haidt">http://www.newyorker.com/online/video/conference/2007/haidt</a></p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/04/08/intuicyjna-moralnosc/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Introspekcja funkcji mózgu</title>
		<link>http://badania.net/2008/04/06/introspekcja-funkcji-mozgu-2/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/04/06/introspekcja-funkcji-mozgu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Apr 2008 10:35:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Wykłady</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/04/06/introspekcja-funkcji-mozgu-2/</guid>
		<description><![CDATA[	

	Neurolog opisuje wrażenia z przeżytego udaru.
 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><!--cut and paste--><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" width="432" height="285" id="VE_Player" align="middle"><param name="movie" value="http://static.videoegg.com/ted2/flash/loader.swf"><PARAM NAME="FlashVars" VALUE="bgColor=FFFFFF&#38;file=http://static.videoegg.com/ted/movies/JILLTAYLOR-2008_high.flv&#38;autoPlay=false&#38;fullscreenURL=http://static.videoegg.com/ted/flash/fullscreen.html&#38;forcePlay=false&#38;logo=&#38;allowFullscreen=true"><param name="quality" value="high"><param name="allowScriptAccess" value="always"><param name="bgcolor" value="#FFFFFF"><param name="scale" value="noscale"><param name="wmode" value="window"><embed src="http://static.videoegg.com/ted2/flash/loader.swf" FlashVars="bgColor=FFFFFF&#38;file=http://static.videoegg.com/ted/movies/JILLTAYLOR-2008_high.flv&#38;autoPlay=false&#38;fullscreenURL=http://static.videoegg.com/ted/flash/fullscreen.html&#38;forcePlay=false&#38;logo=&#38;allowFullscreen=true" quality="high" allowScriptAccess="always" bgcolor="#FFFFFF" scale="noscale" wmode="window" width="432" height="285" name="VE_Player" align="middle" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"></object></p>

	<p>Neurolog opisuje wrażenia z przeżytego udaru.</p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/04/06/introspekcja-funkcji-mozgu-2/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatni wykład&#8230;</title>
		<link>http://badania.net/2008/03/05/ostatni-wyklad/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/03/05/ostatni-wyklad/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Mar 2008 01:27:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Wykłady</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/03/05/ostatni-wyklad/</guid>
		<description><![CDATA[	 


 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><embed style="width:400px; height:326px;" id="VideoPlayback" type="application/x-shockwave-flash" src="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=-5700431505846055184&#38;hl=pl" flashvars=""> </embed></p>


 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/03/05/ostatni-wyklad/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Zaproszenie do badania!</title>
		<link>http://badania.net/2008/02/27/badanie-magisterskie/</link>
		<comments>http://badania.net/2008/02/27/badanie-magisterskie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 20:57:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Jaśkiewicz</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2008/02/27/badanie-magisterskie/</guid>
		<description><![CDATA[	Witam
 Jestem studentka psychologii na SWPS w Sopocie i jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej, kt&#243;rej promotorem jest prof. Jerzy Karyłowski.
Na stornie http://www.mgr-aga.yoyo.pl/home.html znajduje się badanie na temat podejmowania decyzji.
Jeżeli masz wolną chwilę, to bardzo proszę Cię o pomoc i wykonanie badania.
Można wygrać zaproszenie do kina.

	z g&#243;ry wszystkim dziękuję i pozdrawiam
Agnieszka Jaśkiewicz
 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div id="mb_0"><span style="font-family: Verdana; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; font-size: 9pt; line-height: normal; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; color: #000000">Witam</span></div><br />
<div id="mb_0"><span style="font-family: Verdana; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; font-size: 9pt; line-height: normal; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; color: #000000"> Jestem studentka psychologii na <span class="caps">SWPS</span> w Sopocie i jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej, kt&#243;rej promotorem jest prof. Jerzy Karyłowski.<br />
Na stornie <a onclick="return top.js.OpenExtLink(window,event,this)" target="_blank" href="http://www.mgr-aga.yoyo.pl/home.html">http://www.mgr-aga.yoyo.pl/home.html</a> znajduje się badanie na temat podejmowania decyzji.<br />
Jeżeli masz wolną chwilę, to bardzo proszę Cię o pomoc i wykonanie badania.<br />
</span><span style="font-family: Verdana; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; font-size: 9pt; line-height: normal; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; color: #000000" /><span style="font-family: Verdana; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; font-size: 9pt; line-height: normal; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; color: #000000">Można wygrać zaproszenie do kina.</p>

	<p>z g&#243;ry wszystkim dziękuję i pozdrawiam<br />
Agnieszka Jaśkiewicz</span></div></p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2008/02/27/badanie-magisterskie/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Krwawy trening obracania bryłami</title>
		<link>http://badania.net/2007/12/26/krwawy-trening-obracania-brylami/</link>
		<comments>http://badania.net/2007/12/26/krwawy-trening-obracania-brylami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Dec 2007 17:51:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jędrzej Kamiński</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2007/12/26/krwawy-trening-obracania-brylami/</guid>
		<description><![CDATA[	Każdy z nas wie, że m&#243;zgi mężczyzn i kobiet się r&#243;żnią. Wynika z tego wiele ciekawych rzeczy &#8211; np. kobiety mają trudności z czytaniem map a mężczyźni z uważnym słuchaniem. Lecz w jakim stopniu te płciowe cechy charakterystyczne są uwarunkowane kulturowo, a na ile genetycznie? Jing Feng, Ian Spence i Jay Pratt z uniwersytetu Toronto, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><strong>Każdy z nas wie, że <a href="http://www.teloch.xorg.pl/?p=55">m&#243;zgi mężczyzn i kobiet się r&#243;żnią</a>. Wynika z tego wiele ciekawych rzeczy &#8211; np. kobiety mają trudności z czytaniem map a mężczyźni z uważnym słuchaniem. Lecz w jakim stopniu te płciowe cechy charakterystyczne są uwarunkowane kulturowo, a na ile genetycznie? Jing Feng, Ian Spence i Jay Pratt z uniwersytetu Toronto, swoimi badaniami rzucają nowe światło na jeden z element&#243;w kobiecej przypadłości neurologicznej &#8211; na brak wyobraźni przestrzennej.</strong></p>

	<p>Nauczyciele w szkołach czasami nieświadomie poddają się kultowym stereotypom i codziennie utwierdzają dzieci w rolach albo męskich albo damskich. Dlatego w podstaw&#243;wce to zawsze dziewczynki podlewają kwiatki, podczas gdy chłopcy latają po korytarzach szukając dla pani kredy. To samo dotyczy lekcji &#8211; na przedmiotach humanistycznych, nauczyciel do odpowiedzi zazwyczaj wybiera dziewczynę. Na matematyce czy fizyce przed tablicą brylują raczej chłopcy. Dlatego r&#243;żnice płciowe zawsze były tematem dość gorącym podczas dyskusji psycholog&#243;w. Badacze z Toronto przeprowadzili ciekawy eksperyment, kt&#243;ry może mieć nawet praktyczne zastosowanie (o co trudno w dzisiejszych czasach :>).</p>

	<p>Żyjemy w świecie powszechnej elektroniki. Czytacie ten tekst, bo posiadacie własny komputer. A tam gdzie komputer &#8211; tam gry. Autorzy badania postanowili sprawdzić, jak uczestnictwo w takiej wirtualnej zabawie wpływa na wyobraźnię przestrzenną. W eksperymencie pierwszym, naukowcy dodatkowo odkryli r&#243;żnicę między kobietami i mężczyznami w postrzeganiu przestrzennym. Ale może zacznijmy od początku&#8230;<br />
<center><img src="http://www.teloch.xorg.pl/foto/test1.jpg" style="border-style: double; margin-bottom: 11px;"></center></p>

	<p>48 ochotnik&#243;w (płacono im 10 dolar&#243;w za godzinę :>) zostało podzielonych na r&#243;żnorakie testowane grupy &#8211; mężczyźni vs. kobiety, umysły ścisłe vs. artyści oraz gracze (co najmniej 4 godziny w tygodniu) vs. nie gracze (3 lub więcej lat bez grania). Badani musieli obserwować ekran. Na początku, przez 600 ms ukazywał się na środku szary kwadracik. Po nim, ukazywała się siatka kwadracik&#243;w odchodzących promieniście od środka, wśr&#243;d kt&#243;rych pojawiał się szary punkt. Tarcza ta wyświetlana była przez 10 lub 30 ms  &#8211; zależnie od odległości punktu od środka ekranu. Następnie 600 ms maski złożonej z losowych kresek a następnie odpowiedź na pytanie &#8211; w kt&#243;rą stronę ekranu skierowany był punkt?<br />
<center><img src="http://www.teloch.xorg.pl/foto/wyniki1.jpg" style="border-style: double; margin-bottom: 11px;"></center></p>

	<p>Gracze okazali się znacząco lepsi w tym zadaniu &#8211; 77% do 58%. Podobnie umysły ścisłe pokonały na tym polu artyst&#243;w, choć z mniejsza przewagą. To samo tyczy się wygrany mężczyzn nad kobietami. Chociaż w tym eksperymencie po raz pierwszy zauważono tego rodzaju r&#243;żnicę na tle płciowym, to właśnie gry przyciągnęły uwagę badaczy. Postanowili oni sprawdzić w drugim, już bardziej interesującym eksperymencie, jak wirtualna rozrywka może kształtować wyobraźnię przestrzenną.<br />
<center><img src="http://www.teloch.xorg.pl/foto/test2.jpg" style="border-style: double; margin-bottom: 11px;"></center></p>

	<p>U wszystkich chętnych do badania sprawdzono możliwości spostrzegania przestrzennego a także umiejętność tak charakterystyczną dla wyobraźni przestrzennej &#8211; obracanie w myślach tr&#243;jwymiarowych brył. Połowa z dwudziestu ochotnik&#243;w, kt&#243;rzy nie stykali się z grami przez ostatnie 4 lata, zostało poddanych treningowi w grze <em>Medal of Honor: Pacific Assault</em>. Spędzili oni przed ekranami w sumie 10 godzin (1-2 godzinne sesje przez maksymalnie 4 tygodnie) strzelając do Niemc&#243;w. Reszta grupy tyle samo czasu spędziła nad grą, kt&#243;ra r&#243;wnież była graficznie tr&#243;jwymiarowa, lecz akcją nie grzeszyła. Po tym czasie jeszcze raz sprawdzono ich przestrzenne możliwości. Żeby sprawdzić, czy zmiany były trwałe, ochotnik&#243;w sprawdzono dodatkowo jeszcze po 5 miesiącach od eksperymentu.<br />
<center><img src="http://www.teloch.xorg.pl/foto/wynik2.jpg" style="border-style: double; margin-bottom: 11px;"></center><br />
<blockquote> Wystarczy 10 godzin grania, żeby r&#243;żnica w wyobraźni przestrzennej między płciami się zatarła</blockquote><br />
Jak widać, wyniki są dość zaskakujące &#8211; zwłaszcza dla płci pięknej. 10 godzin grania w gry komputerowe bogate w akcję i  tr&#243;jwymiarowe środowisko tak bardzo rozwinęło wyobraźnię przestrzenną młodych studentek, że niemal dogoniły niewytrenowanych student&#243;w poziomem rozwiązywania zadań z tej kategorii. I nie użyłem tutaj terminologii wyścigu przypadkowo &#8211; widać wyraźnie, że dziewczyny uczą się szybciej, więc prędzej czy p&#243;źniej kolejność na podium musiałaby ulec zmianie. Tak czy inaczej &#8211; czas spędzony nad myszką i klawiaturą nie okazał się stracony. Lecz zostaje tutaj poruszona ważniejsza kwestia. Skoro wystarczy 10 godzin strzelania do hitlerowc&#243;w, żeby r&#243;żnica w wyobraźni przestrzennej między płciami się zatarła, to jak to jest z innymi charakterystycznymi cechami umysłowymi mężczyzn i kobiet?</p>

	<p><em>Oryginalny tekst oraz obrazki można zobaczyć <a href="http://www.psych.utoronto.ca/users/spence/Feng,%20Spence,%20&#38;%20Pratt%20(in%20press).pdf">tutaj</a>.</em></p>
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2007/12/26/krwawy-trening-obracania-brylami/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość jest ślepa</title>
		<link>http://badania.net/2007/12/25/milosc-jest-slepa/</link>
		<comments>http://badania.net/2007/12/25/milosc-jest-slepa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Dec 2007 15:15:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Obserwacje</category>
	<category>Quasi eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2007/12/25/milosc-jest-slepa/</guid>
		<description><![CDATA[	Szybko dostrzegasz kto w twoim otoczeniu z kim romansuje? Jak wynika z badań profesora Franka Bernieri z Oregon State University dostrzeżenie flirtu między dwojgiem os&#243;b, przychodzi z bardzo dużym trudem osobom, kt&#243;re same są zakochane!

	

(C) Zdjęcie autorstwa TeamEki

 &#8211; Ludzie w szczęśliwych związkach partnerskich, żywią głębokie przekonanie, że jako specjaliści w dziedzinie, potrafią w mig [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><strong>Szybko dostrzegasz kto w twoim otoczeniu z kim romansuje? Jak wynika z badań profesora Franka Bernieri z Oregon State University dostrzeżenie flirtu między dwojgiem os&#243;b, przychodzi z bardzo dużym trudem osobom, kt&#243;re same są zakochane!</strong></p>

	<p><div style="align=left; float: right ;width:240px;height:170px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:60px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-left:15px; margin-bottom:10px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm2.static.flickr.com/1412/673047190_04a04446f5_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://www.flickr.com/photos/eki/">TeamEki</a><br />
</div></p>
 &#8211; Ludzie w szczęśliwych związkach partnerskich, żywią głębokie przekonanie, że jako specjaliści w dziedzinie, potrafią w mig wyłapać inne zakochane osoby. Z moich badań wynika jednak, że bez wyjątku, są w tym zakresie najmniej skuteczni &#8211; wyjaśnia profesor Bernieri.

	<p>Badacz sfilmował rozmowy z 25 parami o stażu od 3 tygodni do wielu lat. Następnie pary za pomocą baterii test&#243;w i kwestionariuszy określały uczucia żywione do własnego partnera. Nagrane filmy profesor Bernieri pokazywał ochotnikom, kt&#243;rych prosił o oszacowanie głębokości uczuć i charakteru relacji łączącej przedstawionych na ekranie os&#243;b. &#8211; R&#243;żnica wynik&#243;w między grupami zakochanych i &#8220;normalnych&#8221; był zdumiewająco duża &#8211; dziwi się psycholog. Zadaniem uczestnik&#243;w badania było wskazać 5 najbardziej kochających się i 5 najmniej kochających się z 10 prezentowanych nagrań. Jak sie okazało, osoby zakochane trafnie rozpoznawały najwyżej 3 do 4 na 10 par. Jeśli zaś oceniający nie był zakochany, jego skuteczność wzrastała do około 6 trafnych wskazań na 10 pr&#243;b. Naukowiec mechanizm ten tłumaczy tendencją do projektowania na aktor&#243;w na filmie własnych teorii i postaw wobec miłości przez zakochanych obserwator&#243;w. <blockquote>&#8220;Zakochani nie rozpoznają przejaw&#243;w miłości u innych os&#243;b&#8221;</blockquote></p>
 &#8211; Dla zakochanych &#8222;prawdziwa miłość&#8221; to przytulanie, wpatrywanie się sobie w oczy i trzymanie za rękę &#8211; śmieje się badacz. &#8211; Podczas gdy wspomniane objawy to raczej przejaw fizycznej fascynacji, kt&#243;ra nie jest najsilniejszym prognostykiem trwałej relacji między partnerami &#8211; kontynuje.
 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2007/12/25/milosc-jest-slepa/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Daniel Gilbert nt. globalnego ocieplenia</title>
		<link>http://badania.net/2007/12/18/daniel-gilbert-nt-globalnego-ocieplenia/</link>
		<comments>http://badania.net/2007/12/18/daniel-gilbert-nt-globalnego-ocieplenia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 22:22:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Wykłady</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2007/12/18/daniel-gilbert-nt-globalnego-ocieplenia/</guid>
		<description><![CDATA[	Prof. Daniel Gilbert z Harvard University teoretyzuje dlaczego walka z globalnym ociepleniem nie leży w naturze człowieka.

	

 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>Prof. Daniel Gilbert z Harvard University teoretyzuje dlaczego walka z globalnym ociepleniem nie leży w naturze człowieka.</p>

	<p><embed src='http://us.i1.yimg.com/cosmos.bcst.yahoo.com/player/FLVVideoSimple.swf' flashvars='id=5230948&#38;autoStart=0&#38;bw=0' type='application/x-shockwave-flash' width='500' height='313'></embed></p>

 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2007/12/18/daniel-gilbert-nt-globalnego-ocieplenia/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>Język przekupstwa</title>
		<link>http://badania.net/2007/12/17/jezyk-przekupstwa/</link>
		<comments>http://badania.net/2007/12/17/jezyk-przekupstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 00:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Parzuchowski</dc:creator>
		
	<category>Wykłady</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/2007/12/17/jezyk-przekupstwa/</guid>
		<description><![CDATA[	&#8220;Czy chcesz zobaczyć moją kolekcję motyli?&#8221; lub &#8220;Czy nie dałoby się załatwić tegoś jakoś inaczej?&#8221; &#8211; dlaczego niewygodne propozycje formułujemy niewprost? Wykład Stevena Pinkera promujący jego nową książkę &#8220;The stuff of thought&#8221;, omawia naturę jezyka niewygodnych propozycji wysuwanych w relacjach formalnych (łap&#243;wki, groźby) i nieformalnych (seks).

	

 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p>&#8220;Czy chcesz zobaczyć moją kolekcję motyli?&#8221; lub &#8220;Czy nie dałoby się załatwić tegoś jakoś inaczej?&#8221; &#8211; dlaczego niewygodne propozycje formułujemy niewprost? Wykład Stevena Pinkera promujący jego nową książkę &#8220;The stuff of thought&#8221;, omawia naturę jezyka niewygodnych propozycji wysuwanych w relacjach formalnych (łap&#243;wki, groźby) i nieformalnych (seks).</p>

	<p><embed src='http://us.i1.yimg.com/cosmos.bcst.yahoo.com/player/FLVVideoSimple.swf' flashvars='id=5230992&#38;autoStart=0&#38;bw=0' type='application/x-shockwave-flash' width='500' height='313'></embed></p>

 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2007/12/17/jezyk-przekupstwa/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
		<item>
		<title>„Seks &#038; przemoc” wyznacza reklamową niemoc</title>
		<link>http://badania.net/2007/11/28/%e2%80%9eseks-przemoc%e2%80%9d-wyznacza-reklamowa-niemoc/</link>
		<comments>http://badania.net/2007/11/28/%e2%80%9eseks-przemoc%e2%80%9d-wyznacza-reklamowa-niemoc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Nov 2007 12:31:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Kosiński</dc:creator>
		
	<category>Eksperymenty</category>
		<guid isPermaLink="false">http://badania.net/press/2007/11/28/%e2%80%9eseks-przemoc%e2%80%9d-wyznacza-reklamowa-niemoc/</guid>
		<description><![CDATA[	

(C) Zdjęcie autorstwa stopdropandroll
&#8220;Janko Muzykant, czyli seks and przemoc&#8221; &#8211; taki pomysł na tytuł filmu zaproponował Janusz Rewiński, bohater komedii Superprodukcja. Ta filmowa kwestia oznaczała miał mniej więcej tyle, że jeśli w scenariuszu zawrze się &#8220;ostre&#8221; fragmenty to na pewno taka produkcja przyciągnie widza do kina nawet jeśli film będzie strasznym kiczem. Żartobliwy ton tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[	<p><div style="align=left; float: left ;width:177px;height:240px;padding-left:7px;padding-right:7px;padding-bottom:70px;padding-top:7px;background:white;border:1px solid black;text-align:left; margin-right:15px; margin-bottom:10px"><img style="border:1px solid black"  src="http://farm1.static.flickr.com/21/34095346_a3e94d6637_m.jpg"/><br />
<br />
(C) Zdjęcie autorstwa <a href="http://www.flickr.com/photos/stopdropandroll/">stopdropandroll</a><br />
</div><strong>&#8220;Janko Muzykant, czyli seks and przemoc&#8221; &#8211; taki pomysł na tytuł filmu zaproponował Janusz Rewiński, bohater komedii Superprodukcja. Ta filmowa kwestia oznaczała miał mniej więcej tyle, że jeśli w scenariuszu zawrze się &#8220;ostre&#8221; fragmenty to na pewno taka produkcja przyciągnie widza do kina nawet jeśli film będzie strasznym kiczem. Żartobliwy ton tego stwierdzenia ma w sobie ziarno prawdy. W powszechnej opinii panuje pogląd, że obecność treści seksualnych lub przemocy w programach telewizyjnych zwiększa oglądalność i sprzedaż reklamowanych produkt&#243;w. Czy ta idea znajduje swoje potwierdzenie w rzeczywistości? </strong></p>

	<p>Brad Bushman z Uniwersytetu Michigan przeprowadził następujący eksperyment. Uczestnikom badania prezentowano jeden pełny odcinek popularnego serialu. Filmy podzielono na kategorie: te zawierające 1) nawiązania seksualne (np. &#8222;Seks w wielkim mieście&#8221;); 2) przemoc (&#8222;Z archiwum X&#8221;); 3) seks i przemoc (&#8222;Miasteczko South Park&#8221;) albo 4) żadne z nich (&#8222;Najśmieszniejsze zwierzęta Ameryki&#8221;). Zgodnie z zasadami telewizyjnej emisji, programy były trzykrotnie przerywane reklamami. Badani zostali poinformowani, że celem eksperymentu jest zbadanie postaw względem r&#243;żnych program&#243;w TV. Po obejrzeniu epizodu, uczestnicy otrzymali ankietę, w kt&#243;rej na skali 1-10 oceniali każdy program pod względem tego jak bardzo był wciągający, nudny, ekscytujący, humorystyczny, zawierający przemoc lub treści seksualne. W kolejnym etapie, badani otrzymali zaskakujący test oceniający poziom zapamiętania przez nich reklam, wyświetlanych w czasie serialu. Następnie otrzymali listę rodzaj&#243;w produkt&#243;w (np. substytut cukru) i mieli wybrać spośr&#243;d wymienionych 4 marek, tą kt&#243;ra była reklamowana. Za pomocą tej samej listy, mieli zdecydować, kt&#243;rej marki produkt chcieliby zakupić. W ostatniej części, badani mogli wybrać 10 kupon&#243;w zniżkowych na zakupy (z 40). Każdy kupon odpowiadał jednej marce.</p>

	<p><blockquote>&#8220;Potoczne założenie, że seks i przemoc w TV zwiększa sprzedaż reklamowanych produkt&#243;w ma w rzeczywistości odwrotny efekt&#8221;</blockquote></p>

	<p>Wyb&#243;r kupon&#243;w był miarą zachowań konsumenckich. Wbrew potocznemu poglądowi, osoby oglądające epizody zawierające seks lub przemoc rzadziej zapamiętywały treść reklam i nazwy marek wyświetlanych podczas przerw reklamowych. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest olbrzymia ilość uwagi poświęcana programom o zabarwieniu erotycznym lub sensacyjnym. W konsekwencji jesteśmy zbyt wyczerpani, żeby jeszcze zapamiętywać reklamy. W normalnych warunkach (brak tego typu treści) taka koncentracja nie występuje. Z ewolucyjnego punktu widzenia ten fenomen daje się łatwo wytłumaczyć. Gdybyśmy nie poświęcali uwagi sytuacjom zawierającym przemoc czy seks, to zar&#243;wno przedłużanie gatunku jak i jego ochrona nie byłyby możliwe.</p>

	<p>Wynik tego eksperymentu ma duże znaczenie praktyczne. Jeśli reklamodawcy przestaliby dofinansowywać programy oznaczone &#8222;czerwonym k&#243;łkiem&#8221; to ich liczba znacznie by zmalała. A jak już wiadomo z badań psychologicznych, przemoc prezentowana w TV przekłada się na agresję w życiu codziennym. Światełkiem w tunelu jest wniosek, że eksponowanie seksu i przemocy ma nie tylko negatywne konsekwencje dla społeczeństwa ale także dla biznesu.</p>

 ]]></content:encoded>
			<wfw:commentRSS>http://badania.net/2007/11/28/%e2%80%9eseks-przemoc%e2%80%9d-wyznacza-reklamowa-niemoc/feed/</wfw:commentRSS>
		</item>
	</channel>
</rss>
