Psychologia

Ja, czyli mistrz

Wyobraź sobie, że znajomy zrobił ci serię zdjęć. Na niektórych wypadasz słabo, większość stanowią kadry przeciętnie atrakcyjne, ale na kilku wyglądasz naprawdę świetnie. Które z ujęć uznasz za najbardziej reprezentatywne dla tego, jak wyglądasz na co dzień? Badania opublikowane w „Journal of Experimental Social Psychology” dowodzą, że większość ludzi wybiera swoją najlepszą fotografię

Ten efekt nie dotyczy tylko zdjęć – myśląc o tym, jacy jesteśmy na co dzień, jako najbardziej typowe przywołujemy swoje największe osiągnięcia. Co ciekawe, jako zachowania charakterystyczne dla innych ludzi wybieramy te przeciętne. Amerykańska badaczka Elanor Williams z University of Florida udowodniła, że siebie i innych oceniamy w diametralnie różny sposób, nawet jeśli oceny dotyczą tej samej dziedziny.

W jednym z eksperymentów proszono uczestników o ocenę dwunastu zdjęć, które zrobiono im wcześniej na tle białej ściany. Połowa badanych oceniała swoje fotografie, a druga połowa zdjęcia innych ludzi. Zadaniem wszystkich było wybranie ujęcia, które najlepiej reprezentuje pokazaną na fotografii osobę. Okazało się, że gdy uczestnicy oceniali ujęcia swojej twarzy, najczęściej wybierali te, na których wyszli najlepiej. Oceniając innych, wskazywali zdjęcia przeciętne.

W innym eksperymencie Williams udowodniła, że przewidując swoje wyniki na egzaminie, odwołujemy się do naszych największych sukcesów, ale innych klasyfikujemy już na podstawie ich przeciętnego wyniku. „Oceniając siebie, myślimy w kategoriach życzeniowych” – tłumaczy Williams. „Samoocena rzadko ma pokrycie w rzeczywistości. Ludzie myślą o sobie jak o projekcie, który jest w ciągłej realizacji, nie zaskakuje więc, że opisując siebie, wybierają osiągnięcia, które są raczej inspiracją niż realną oceną ich możliwości” – podsumowuje badaczka.

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Williams, E., & Gilovich, T. (2012). The better-than-my-average effect: The relative impact of peak and average performances in assessments of the self and others Journal of Experimental Social Psychology, 48 (2), 556-561 DOI: 10.1016/j.jesp.2011.11.010

Artykuł ukazał się również drukiem na łamach marcowego numeru magazynu Focus Coaching w dziale Psychopedia.

Print Friendly

O autorze

Michał Parzuchowski

Redaktor naczelny badania.net. Doktor psychologii, adiunkt na Uniwersytecie SWPS w Sopocie. Interesuje się ucieleśnieniem pojęć i poznawczą psychologią społeczną. Członek stowarzyszeń naukowych PSPS, EASP, SPSP & APS. Amator piłki nożnej i pokera.

  • Premnathan

    Spotkałem masę ludzi, którzy swoje szanse na egzaminie i czymkolwiek innym oceniali jak najgorzej, choć zwykła logika mówiła, że nie powinno być tak źle. Mój kolega szkolny po każdej klasówce mówił, że na pewno dostanie dwóję (to wtedy była najniższa ocena). Jest to chyba kwestia samooceny i tego badaczka pewnie nie wzięła pod uwagę – zresztą badania były prowadzone w USA, gdzie ludzie generalnie mają wysoką, u nas pewnie byłoby inaczej