Psychologia

Jak się pozbyć uporczywej melodii w głowie?

Zdarza Ci się, że jakaś piosenka tkwi w Twoich myślach, niemal doprowadzając Cię do szaleństwa? Z pomocą przychodzą psycholodzy z Western Washington University, którzy znaleźli na to sposób!

Zjawisko „grania w głowie” (ang. earworm) jest udokumentowane naukowo. Zachodzi w przypadku, gdy w żaden sposób nie potrafimy wyrzucić jakichś dźwięków z myśli. Doświadcza go większość ludzi. W takim samym stopniu dotyka obie płcie. Co ciekawe, najczęściej wywoływane jest przez melodię z tekstem (73%), zaś muzyka instrumentalna dużo rzadziej „utyka” w głowie (jedynie 7%). Czy jest możliwe wyzwolenie się od irytujących myśli o muzycznej treści?

Okazuje się, że największe prawdopodobieństwo, że jakiś utwór „utkwi” w głowie, wiąże się ze stopniem jego lubienia. Dowiódł tego profesor Ira Hyman wraz z kolegami w pierwszym z serii badań nad tym zjawiskiem. 299 studentów słuchało różnych piosenek, które następnie subiektywnie oceniali. Wyniki pokazały, że uczestnicy częściej mimowolnie odtwarzali w myślach piosenki, które im się podobały. Wśród piosenek, które „utykały” w głowach znalazły się różnorodne typy muzyki. – To sugeruje, że badane zjawisko nie jest specyficzne jedynie dla pewnych rodzajów muzyki. – komentują badacze.


W drugim badaniu studenci słuchali piosenek ze starszego repertuaru, np. zespołu The Beatles,  a także utworów współczesnych autorów, takich jak Lady Gaga. Następnie rozwiązywali zadania logiczne różniące się stopniem trudności (sudoku, anagramy). Na końcu deklarowali, czy któryś z utworów zaczął grać w ich głowach zaraz po przesłuchaniu. Dodatkowo 24 godziny po zakończeniu eksperymentu uczestnicy zgłaszali badaczom, czy w przeciągu ostatniej doby doświadczyli zjawiska „grania w głowie” w odniesieniu do któregoś z utworów. Okazało się, że utwory odtwarzane jako ostatnie, a także te, które zaczynały „grać w głowie” badanych zaraz po przesłuchaniu, częściej pojawiały się w ich myślach.

Naukowcy twierdzą, że jeśli nie możemy powstrzymać się od przesłuchania ulubionego utworu (jedyne w pełni skuteczne rozwiązanie), sprawdźmy, czy zacznie on grać w naszej głowie tuż potem. Jeśli tak – jesteśmy na dobrej drodze do doświadczenia zjawiska earworm!

Jeśli chodzi o rodzaj piosenek, te w wykonaniu Beatlesów w takim samym stopniu jak nowoczesne hity prowadziły do zjawiska „grania w głowie”. Co ciekawe, największy problem z mimowolnymi myślami o treści muzycznej mieli studenci, którzy bezpośrednio po badaniu raportowali myślowy powrót jedynie do kawałka słuchanego utworu (np. refrenu).

Według badaczy jest to przejaw tzw. „efektu Zeigarnik„, w którym niedokończone zadania pozostają w myślach, ale znikają po ich sfinalizowaniu. W przypadku „grania w głowie” powtarzanie w myślach tylko części piosenki pozostawia tę czynność niekompletną. W ten sposób rośnie prawdopodobieństwo, że piosenka będzie do nas powracała wbrew naszej woli. Być może jednym ze sposobów jest odtworzenie w pamięci całości piosenki. Jeśli jest to niewykonalne, można jeszcze raz przesłuchać utworu od pierwszej do ostatniej nuty.

Skrajnie trudne i bardzo łatwe zadania umysłowe prowadziły do zwiększenia częstotliwości drażliwych myśli, a sudoku prowadziło do tego częściej niż anagramy. Każdy rodzaj aktywności, który rozleniwia mózg, tworzy podatny grunt dla rozwoju niepożądanego kołowrotku myśli. Zbyt zasobochłonne zadania skutkują wyczerpaniem zasobów, rezygnacją i przez to prowadzą do tego samego efektu. Angażowanie się w zadania pochłaniające uwagę w stopniu optymalnym powinno zablokować pojawianie się nawracających melodii.

Inne eksperymenty tego samego zespołu badaczy dowodzą, że także częstotliwość kontaktu z muzyką wpływa na zjawisko „grania w głowie”. To muzycy przeżywają je częściej, doświadczając przy tym więcej aspektów piosenek (np. osobno klawisze, głos).

Piosenki często przychodzą nam do głowy w formie natrętnych myśli. W naszych badaniach pokazujemy, że dość łatwo wzbudzić ten mechanizm – piszą naukowcy na łamach Applied Cognitive Psychology.

Badania nad mimowolnym „graniem w głowie” mogą stanowić cenne narzędzie do poznania mechanizmu powstawania oraz kontrolowania natrętnych myśli w zaburzeniach psychicznych, takich jak zaburzenia obsesyjno – kompulsyjne. Na zakończenie proponujemy wysłuchanie omówienia „uporczywej halucynacji muzycznej” w wykonaniu profesora Olivera Sacksa.

 

Więcej informacji:
Hyman, I., Burland, N., Duskin, H., Cook, M., Roy, C., McGrath, J., and Roundhill, R. (2012). Going Gaga: Investigating, Creating, and Manipulating the Song Stuck in My Head. Applied Cognitive Psychology DOI: 10.1002/acp.2897
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Małgorzata Osowiecka

Z-ca redaktora naczelnego badania.net. Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Jej zainteresowania naukowe to psychologia poznawcza i twórczości oraz psychologia języka. Poza psychologią zajmuje się dziennikarstwem. W wolnych chwilach pisze wiersze.

  • Mama

    ja nie slucham muzyki nie wychodze z domu i rzadko zmeiniam bielizne.

  • xczsx

    no i gdzie recepta owych badaczy a pozbycie sie ? absorbujace zajecie to jest to? dziwnie napisane

    • Kicham

      Trochę wyczuwam clickbait