Psychologia

Jesteś tym, co nosisz

Czy wiedziałeś, że ubranie, które nosisz, wpływa na ciebie, twoje myśli, a nawet poprawność i szybkość wykonywania zadań? Do takich wniosków doszli amerykańscy badacze, którzy w najnowszym numerze Journal of Experimental Social Psychology opisali hipotezę tzw. „ubranego poznania”. Wygląda na to, że w lekarskim kitlu jesteśmy uważni, niczym lekarze dyżurujący w szpitalu, a w stroju artysty malarza stajemy się roztargnieni i nie możemy się skupić.

„Ubrane poznanie” (ang. enclothed cognition) to nowe pojęcie wprowadzone przez Adama Galinsky’ego i Hajo Adama do opisania wpływu, jaki noszenie określonych ubrań wywiera na naszą psychikę. Badacze uważają, że zmiany poznawcze są najbardziej znaczące, jeśli spełnione są dwa warunki. Po pierwsze, ubranie musi posiadać symboliczne znaczenie, na przykład wiązać się z konkretnymi osobami czy zawodami (mundur policjanta, sutanna księdza). Po drugie, musimy je po prostu na siebie włożyć. Te powiązane ze sobą czynniki sprawiają, że wczuwamy się w role osób, które noszą je na co dzień  i zaczynamy nieświadomie postrzegać siebie w podobny sposób, a w konsekwencji także funkcjonować i zachowywać się jak one.

Psycholodzy postanowili przetestować swoją hipotezę o „ubranym poznaniu” i sprawdzić, jak założenie stroju kojarzącego się z zawodem o dużym autorytecie społecznym wpłynie na ubierających go ludzi. Do swojego eksperymentu badacze wybrali lekarski kitel, powszechnie symbolizujący rozwagę, troskę i staranność, czyli cechy, które społeczeństwo przypisuje typowemu przedstawicielowi profesji medycznej.

Do udziału w badaniu zaproszono 74 studentów. Pierwszej grupie polecono włożenie na siebie białego fartucha, który eksperymentatorzy przedstawili jako własność lekarza, drugiej – strój w tym samym kolorze, będący własnością artysty malarza. Trzecia grupa nie musiała się przebierać, a badacze jedynie położyli ubranie przedstawione jako lekarski kitel w sąsiedztwie ich oczu. Następnie wszyscy oglądali dwa bardzo podobne obrazki różniące się między sobą czterema drobnymi szczegółami, które mieli jak najszybciej odnaleźć.

Galinsky i Adam stwierdzili, że uczestnicy znajdowali najwięcej różnic między dwoma obrazkami i robili to najszybciej, kiedy myśleli, że mają na sobie lekarski kitel. Natomiast, gdy we własnym mniemaniu wyglądali jak artyści przy pracy – poziom wykonania spadał do średniego. Także sam widok białego kitla, bez ubrania go, nie pomagał badanym w teście wychwytywania różnic.

Skąd takie różnice? Wygląda na to, że ubranie kitla sprawiło, iż uczestnicy wcielali się w postać, która dzięki szybkości reakcji i trafności diagnozy ratuje życie innym ludziom. Przez ten krótki moment będąc lekarzami, badani stali się tak samo skupieni, uważni, analityczni i i staranni, niczym podczas dyżuru na izbie przyjęć.

Podsumowując, nasze procesy myślowe są oparte na doznaniach fizycznych, na przykład ruchach ciała i gestach, a dzięki badaniu Galinsky’ego i Adama widać, że dotyczy to także ubrań, które nosimy. A więc, może nie byłoby problemu z rozważnym omijaniem słupków na placu podczas egzaminu na prawo jazdy, gdybyśmy wsiedli do samochodu w lekarskim fartuchu? A przystępując do jakiegokolwiek testu, lepiej unikajmy niestarannego ubioru ?

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Adam, H., & Galinsky, A. (2012). Enclothed cognition. Journal of Experimental Social Psychology DOI: 10.1016/j.jesp.2012.02.008
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Małgorzata Osowiecka

Z-ca redaktora naczelnego badania.net. Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Jej zainteresowania naukowe to psychologia poznawcza i twórczości oraz psychologia języka. Poza psychologią zajmuje się dziennikarstwem. W wolnych chwilach pisze wiersze.