Psychologia

Kreatywne przywiązanie

Czy zdarza ci się czuć zagubionym i niepewnym, gdy nie ma przy tobie najbliższej osoby?  Czy może nie przejmujesz się tym, bo wiesz, że będzie przy tobie w potrzebie? Zespół naukowców z Izraela i USA sugeruje, że sposób, w jaki jesteśmy przywiązani wpływa na nasze zmagania z twórczym rozwiązywaniem problemów.

Styl przywiązania to pewien wzór oczekiwań, emocji i zachowań, wynikający z indywidualnej historii przywiązania. Składa się on z dwóch wymiarów. Wymiar lęku określa, jak bardzo martwimy się, że partner nie będzie dostępny w potrzebie, natomiast wymiar unikania – w jakim stopniu nie ufamy, że partner ma dobre intencje. Z każdego stylu przywiązania wynika stosowanie pewnych strategii radzenia sobie ze stresem. Osoby lękowe nadmiernie zabiegają o miłość i wsparcie partnera, a przywiązani unikająco postępują wręcz przeciwnie – dystansują się i tłumią swoje uczucia. Bezpiecznym stylem przywiązania cechują się te osoby, które w małym stopniu obawiają się, że w sytuacji kryzysowej zabraknie bliskiej im osoby. Wierzą również w dobrą wolę partnera. Tym samym uzyskują niskie wyniki na wymiarze lęku i unikania. Takie ustalenia płyną z teorii przywiązania Johna Bowlby’ego, która opisuje wpływ jakości relacji dziecka z matką na jego późniejsze funkcjonowanie. Istnieją dowody na to, że powstałe w dzieciństwie style przywiązania przenoszą się na romantyczne związki w dorosłości. Wykazano, że styl przywiązania zmierzony wśród 12-miesięcznych dzieci utrzymuje się na stałym poziomie aż do 21 roku życia.

Co ważne, zdolność do działań twórczych wiąże się również z tolerancją na nowość i niejednoznaczność; twórczemu rozwiązywaniu problemów sprzyja również ciekawość. Takie cechy wykazują szczególnie osoby o bezpiecznym stylu przywiązania. Naukowcy przekonują, że takie osoby lepiej radzą sobie z dyskomfortem wywołanym nowymi i niejednoznacznymi informacjami, dzięki czemu mogą podejmować nieskrępowaną eksplorację i postępować bardziej twórczo. Wnioski te wyciągnięto z badań, które pokazywały jedynie współzależność między zmiennymi. Dlatego Mario Mikulincer, Phillip R. Shaver i Eldad Rom postanowili przeprowadzić eksperyment, aby sprawdzić przyczyny i skutki omawianego zjawiska.

Przy przeprowadzaniu pierwszego eksperymentu przypuszczano, że nieświadome aktywizowanie treści związanych z bezpiecznym przywiązaniem polepszy myślenie twórcze, ale wyższy stały poziom lęku i unikania je pogorszy. Na początku zmierzono wymiary przywiązania u badanych studentów. Po kilku tygodniach ponownie zaproszono ich do laboratorium i poproszono o zrealizowanie 3 zadań: 1 – skreślenie z listy imion znanych osób, 2 – wypisanie imion bliskich z rodziny, bliskich przyjaciół i partnerów oraz 3 – wypisanie imion osób, do których badani są bezpiecznie przywiązani, a następnie określenie roli, jaką pełnią w ich życiu (np. matka, przyjaciel). Po wypełnieniu krótkiego kwestionariusza-przerywnika następowała manipulacja eksperymentalna. Badani mieli zadecydować, czy wyświetlany ciąg liter tworzy słowo czy też nie. Przed każdym ciągiem wyświetlano przez 20 milisekund (zbyt krótko, żeby świadomie dostrzec) różne imiona. Dla pierwszej grupy badanych było to imię obiektu bezpiecznego przywiązania, w drugiej wyświetlano imię osoby bliskiej, ale nie będącej obiektem bezpiecznego przywiązania; w trzeciej grupie aktywizowano imię znajomego. Następnie badani rozwiązywali test odległych skojarzeń RAT, mierzący poziom twórczego myślenia: w ciągu 60 sekund mieli wygenerować słowo powiązane z trzema słowami wyświetlanymi jednocześnie na ekranie.

Wyniki potwierdziły hipotezy badaczy – uczestnicy, którym nieświadomie aktywizowano imiona obiektów bezpiecznego przywiązania uzyskiwali lepsze wyniki w teście twórczego myślenia, niż ci, którym eksponowano imiona osób bliskich lub znajomych. Działo się tak bez względu na to, jak dana osoba wypadała na wymiarach przywiązania. Gdy zanalizowano wyniki osób badanych w podziale na style przywiązania, okazało się, że osoby o lękowym stylu przywiązania myślały mniej twórczo, niż przywiązani bezpiecznie lub unikająco.

Zastanawiacie się dlaczego manipulacja polegała na nieświadomym aktywizowaniu treści? Pewnie nie zdziwi was, że w kolejnym eksperymencie postanowiono sprawdzić, jaki wpływ na twórczość ma świadome myślenie o osobach bliskich, z którymi łączy nas bezpieczna więź. Naukowcy przewidywali, że korzystny wpływ zaobserwują jedynie u bezpiecznie przywiązanych. Procedurę eksperymentu powtórzono, aż do pewnego momentu. Zamiast wzbudzać treści nieświadomie, część badanych poproszono o wypisanie sześciu cech osoby, która pomogła im w kryzysowej sytuacji, a także o opisanie tej sytuacji i towarzyszących im wtedy emocji. Druga połowa badanych wypisywała cechy studenta, z którym nie są w bliskim związku. Poproszono o  opisanie wykładu, w którym oboje uczestniczyli i odczuwanych emocji.

Jak się okazało, rozmyślanie o obiekcie bliskiego przywiązania polepszało wynik twórczego myślenia, a osoby przywiązane lękowo uzyskiwały gorsze wyniki, niż osoby przywiązane bezpiecznie. Pojawiła się tu ciekawa, istotna zależność: u osób przywiązanych lękowo świadome myślenie o obiekcie bezpiecznego przywiązania nie wpływało korzystnie na twórcze rozwiązywanie problemów.

Emocje związane z bezpiecznym przywiązaniem zwiększają poczucie własnej wartości i pewność siebie. Dzięki temu mamy prawdopodobnie większą motywację do rozwiązywania problemów, jesteśmy bardziej uważni i potrafimy włożyć większy wysiłek w zadanie wymagające myślenia twórczego. Lękowe przywiązanie prowadzi do częstego zastanawiania się, czy partner na pewno będzie dostępny w potrzebie oraz przypominania sobie takich sytuacji, w których nie był (tzw. ruminacji). Może to utrudniać myślenie twórcze. Pocieszające jest jednak to, że nawet u osób przywiązanych lękowo nieświadome wzbudzanie bezpiecznego przywiązania polepszało myślenie twórcze. Tak więc gdy chcesz zadziałać kreatywnie – przytul bliską ci osobę, nie myśl zbyt wiele i twórz!

Więcej informacji:
Mikulincer, M., Shaver, P. R., Rom, E. (2011). The effects of implicit and explicit security priming on creative problem solving. Cognition And Emotion, 25(3), 519-531.
Print Friendly

O autorze

Marta Wrońska

Studentka 5 roku psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie, absolwentka Junior Researcher Programme w ramach EFPSA, muzyk-instrumentalista. W SWPS realizuje projekt "Wyznaczniki zmian stanów uwagi w procesie twórczym" w ramach Diamentowego Grantu. Studiowała grę na fortepianie w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Nieustannie próbuje połączyć swoje dwie największe pasje, zagłębiając się w psychologię twórczości, muzyki i sztuki. Od czasu do czasu chętnie zwiedza świat Tolkiena.