Neurobiologia Psychologia

Magiczna więź?

Autor: Tomasz Karc

Co łączy ludzi? Wymieniać można długo. Czy możliwe jest jednak, by poza tym, co już wiemy, łączyły nas również więzi znajdujące się poza logiką, a może nawet nauką? Czy warunkiem koniecznym przyjęcia pewnych możliwości są zawsze empiryczne dowody? Amerykański neurolog Vilayanur Subramanian „Rama” Ramachandran – profesor na Wydziale Psychologii oraz Programie Neuronauki na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego oraz profesor biologii w Instytucie Salka, przedstawił niebanalną teorię o neuronach lustrzanych.

Istnieje wiele mniej lub bardziej baśniowych podejść traktujących o niewidzialnych siłach i niemalże magicznych więziach, jakimi wszyscy ludzie mieliby być połączeni. Wiele z tych śmiałych twierdzeń opiera się na wierzeniach, niektóre na dezorientującej mieszance nauki i fikcji. Są jednak też takie poglądy, które nie tylko opierają się na teoriach naukowych, ale – co najważniejsze – obserwacjach i badaniach empirycznych. Neurony lustrzane wciąż jeszcze stanowią pole do dyskusji pomiędzy dwoma obozami, z których jeden stawia ich rolę niemal jako fundament rozwoju i przetrwania naszego gatunku, drugi natomiast sugeruje, że niespecjalnie jest się czym ekscytować, a rola neuronów lustrzanych jest mocno wyolbrzymiona.

Czym są neurony lustrzane?

Odkryte w latach 90-tych ubiegłego stulecia przez Giacomo Rizzolatti, Leonardo Fogassi i Vittorio Gallese z Universita degli Studi di Parma we Włoszech neurony lustrzane miałyby być odpowiedzialne za znaczną część inteligencji społecznej oraz empatii, umiejętność odczytywania emocji i zamiarów lub intencji drugiej osoby, zatem z ewolucyjnego punktu widzenia, byłyby istotnym narzędziem przetrwania gatunku. Wspomniany zespół badawczy zajmował się badaniami kory ruchowej mózgu Makaków. Podczas badań odkryto, że pewna grupa neuronów w mózgach małp uaktywnia się nie tylko, gdy zwierzę samo sięga po jedzenie, ale również gdy jedynie obserwuje badacza, który po nie sięga. Kolejne ich badania dowiodły więc, że:

Aktywność neuronów lustrzanych, jak nazwano te, które uaktywniły się u makaków obserwujących badacza, stanowi reakcję wynikającą z wykonywania czynności, jednakże bez względu na to, kto tę czynność wykonuje!

Czy kryje się za tym coś więcej?

Vilayanur Ramachandran przedstawił własną teorię współodczuwania, związaną z aktywacją tajemniczych neuronów lustrzanych. W jednym ze swoich artykułów przytoczył przykład, w którym jedna osoba miałaby obserwować sytuację, w której inny człowiek zostaje przez kogoś dotknięty. Pobudzenie tej samej grupy neuronów u obu tych osób świadczyłoby o aktywacji neuronów lustrzanych, jednakże tylko jedna z tych osób rzeczywiście odczuwałaby fizyczny dotyk. Dlaczego obserwator nie czułby dotyku, mimo takiej samej reakcji neuronów w mózgu? Otóż receptory znajdujące się w skórze wysłałyby do mózgu informację o tym, że nic się nie wydarzyło, że nie doszło do żadnego nacisku. Przeciwnie odbyłoby się to w przypadku osoby rzeczywiście dotkniętej, zatem informacja o nacisku na skórę powędrowałaby drogą neuronalną do mózgu. Idąc tym tropem, Ramachandran postawił pytanie o to, czy możliwe jest, by nasza skóra stanowiła jedyną barierę dla fizycznego współodczuwania. Gdyby nie receptory w skórze, możliwe, że obserwator odczułby dotyk tak, jakby to on został dotknięty, mimo że fizycznego kontaktu z jego ciałem naprawdę by nie było!

Z pewnością wielu z nas zdarzyło się niejednokrotnie zarazić cudzymi emocjami, np. odczuwać smutek na widok smutnej osoby lub radość na widok radosnej, zwłaszcza osoby nam bliskiej. Jednakże z perspektywy prezentowanej przez Ramachandrana, być może ludzka empatia dzięki neuronom lustrzanym pozwalałaby również na współodczuwanie fizyczne, co wiązałoby się ze zmianami somatycznymi w naszych organizmach nie tylko na poziomie neuronalnym czy hormonalnym, ale również w kwestii współodczuwania fizycznego dotyku czy nawet bólu. Zatem oznaczałoby to, że bylibyśmy połączeni ze sobą mechanizmami znacznie bardziej skomplikowanymi niż internet, telefon czy wszelkie inne, znane nam dotąd, formy interakcji społecznych. Dziś brzmi to dość niewiarygodnie, ale przecież równie niewiarygodnie brzmiały kiedyś pomysły o lataniu, prawda?

Więcej informacji:
Ramachandran, V., (2009). Neurony, które ukształtowały naszą cywilizację. TED Talks, https://www.ted.com/talks/vs_ramachandran_the_neurons_that_shaped_civilization?language=pl
Rizzolatti, G., Fogassi, L., Gallese, V., (2006). Mirrors In The Mind. Scientific American. s. 54-61, 2006. DOI: 10.1038/scientificamerican1106-54. ISSN 0036-8733 (ang.). pdf

Fot.: juliendn
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Tomasz Karc

Zanim na mojej drodze pojawiła się psychologia, miałem tak wiele pytań.
Teraz ... mam ich jeszcze więcej.
I żadnych odpowiedzi... ;)

  • Ciekawy tekst choć…
    Pewne kwestie są niejasne, choćby owa skóra. Ale pewnie też każde jedno postrzeganie zmyslowe, które informuje nas że nie jesteśmy tym na kogo patrzymy.

    W sumie to można kogos obedrzeć ze skóry i zapytać czy czuje przyjemność widząc kochającą sie parę? ;) w wersji soft np. farmakologicznie znieczulić jakiś obszar. Ciekawe czy ktos robił takie badania, ale na pewno jest to obszar który kryje jeszcze sporo ciekawostek a moze i fundamentalnych odkryć.