Psychologia

Mam pieniądze – mam wszystko?

Wieloletnie badania Kathleen Vohs i jej współpracowników pokazują, że pieniądze mogą oddalać ludzi od siebie, zmniejszać gotowość do udzielania i przyjmowania pomocy, osłabiać wrażliwość na wykluczenie społeczne, a nawet łagodzić odczuwanie bólu.

Nikt nie zaprzeczy, że pieniądze odgrywają ważną rolę w życiu każdego człowieka. Są potrzebne, by przetrwać w dzisiejszym świecie, potrafią poprawić samopoczucie oraz zapewniają stabilny byt nam i naszym bliskim.  Z drugiej strony wydaje się, że szalona pogoń za pieniędzmi raczej nie wpływa dobrze na relacje z innymi ludźmi.

Zależnościami między pieniędzmi a ludźmi interesuje się Kathleen Vohs, która od lat zajmuje się psychologią konsumenta. Według niej pieniądze sprawiają, że ludzie nie biorą pod uwagę jakości relacji i niematerialnych korzyści w kontaktach z innymi – patrzą na świat przez pryzmat zysków i strat. Nie potrzebują ludzi na dłuższą metę, a swoje cele wolą osiągać bez pomocy, są bowiem nieufni i przekonani o swojej samowystarczalności. Poprzez różnorodne badania odwołujące się do konceptu pieniądza aktywowanego u badanych, Vohs potwierdziła kilka hipotez z nim związanych.

Mam pieniądze – nie pomagam!

Jeśli pieniądze rzeczywiście zwiększają poczucie samowystarczalności, ludzie zamożni powinni mniej chętnie pomagać innym, jak i samemu przyjmować pomoc. W jednym z eksperymentów do wzbudzenia konceptu pieniądza posłużyła eksperymentatorom znana gra monopoly. Badany otrzymywał od eksperymentatora dużą sumę pieniędzy – 4000 monet albo małą – 200, którą mógł dysponować podczas gry. Po jej zakończeniu, kiedy uczestnik miał już wyjść z sali, pomocniczka eksperymentatora niby przypadkiem rozrzucała prosto pod jego nogi 27 ołówków.

Okazało się, że osoby „bogate” mniej chętnie udzielały pomocy, podnosząc mniej ołówków. W podobnych badaniach wyniki były nadal spójne z hipotezą. Uczestnicy, którzy łączyli ze sobą słowa niezwiązane z pieniędzmi aż o 120% chętniej udzielali wskazówek zakłopotanemu pomocnikowi eksperymentatora niż osoby układające zdania jednoznacznie kojarzące się z bogactwem.

Inna tura badanych ofiarowała na cel charytatywny średnio trzy razy mniej pieniędzy, jeśli wcześniej przypomniano im o pieniądzach.  Aktywizacja konceptu pieniądza powoduje, że nie tylko sami nie pomagamy, ale też mniej chętnie korzystamy z pomocy innych osób. Badani, którzy mieli przed sobą plakat z banknotami, dwa razy rzadziej korzystali z pomocy innych osób przy rozwiązywaniu trudnych zadań niż badani w towarzystwie plakatu przedstawiającego piękno natury.

Mam pieniądze – nie potrzebuję innych ludzi!

Vohs dowiodła, że sama aktywizacja konceptu pieniądza sprawia, że ludzie mniej chętnie dążą do kontaktów z innymi – dosłownie i w przenośni oddalają się od nich. Kolejny eksperyment odbywał się w laboratorium, gdzie uczestnicy czekali na rozpoczęcie badania, siedząc przed monitorem komputera. Jednak wygaszacze ekranu, jakim się przyglądali, różniły się między sobą.

W pierwszym przypadku był to tylko czarny ekran, w drugim ryby, a w trzecim banknoty. Po pewnym czasie uczestnicy dowiadywali się, że w ramach badania będą musieli przeprowadzić rozmowę z inną osobą. W tym celu byli proszeni o przygotowanie dla niej krzesła i ustawienie go obok swojego. Taki zabieg miał umożliwić pomiar odległości między krzesłem badanego, a krzesłem, które czekało na jego rozmówcę.

Okazało się, że kiedy wygaszacz prezentował banknoty, dystans między krzesłami był o wiele większy (M = 114 cm) niż w dwóch pozostałych przypadkach (M = 76 cm). W najnowszych badaniach zespół Vohs potwierdza wykazane wcześniej zależności i dowodzi, że pieniądze łączą się z pragnieniem niezależności i potrzebą samodzielnego osiągania celów.

Badacze założyli, że po przypomnieniu o pieniądzach będziemy odczuwać mniejszą sympatię do ludzi, którzy zachowują się podobnie do nas, dlatego że będziemy czuć się zagrożeni. Założenia potwierdziły się – badani, którym aktywowano koncept pieniądza, mniej pozytywnie oceniali osobę, która w celu eksperymentalnym naśladowała ich ruchy. Co więcej nie chcieli spędzać z nią czasu wolnego (co oceniali na skali 1 – 7) i czuli, że im zagraża (co mierzono szybkością reakcji na słowa związane z zagrożeniem).

Mam pieniądze – czuję się akceptowany!

Inne badania wykazują, że pieniądze mogą zaspokajać ludzką potrzebę społecznej akceptacji, a społeczne wykluczenie może skutkować większą potrzebą posiadania pieniędzy. Badanych zaangażowano we wspólną 5-minutową rozmowę. Po jej zakończeniu uczestnicy rozchodzili się do osobnych pokoi, gdzie byli proszeni o podanie imienia jednej osoby spośród reszty badanych, z którą chcieliby pracować nad zadaniem.

Następnie uczestnicy dowiadywali się, że nikt ich nie wybrał (warunek wykluczenia) albo, że wybrała ich większość (warunek akceptacji). W kolejnej części badania każdy był proszony o narysowanie z pamięci konturu monety.

Okazało się, że badani, którzy myśleli, że nikt ich nie wybrał, przeszacowywali jej rozmiar. Z tego może wynikać, że jeśli czujemy się nieakceptowani, jesteśmy niepewni własnej wartości i silnie dążymy do posiadania większej sumy pieniędzy, by czymś zapełnić tę pustkę.

Mam pieniądze – czuję mniejszy ból!

Samo myślenie o pieniądzach może też łagodzić intensywność fizycznego bólu. Dzieje się tak, ponieważ z posiadaniem pieniędzy wiąże się odczuwanie osobistej siły i przekonanie, że ze wszystkim sobie poradzimy. Taka pewność siebie i związane z nią poczucie własnej wartości, może zwiększać zdolność do zniesienia większego fizycznego dyskomfortu, co wykazano już w wielu badaniach.

Żeby potwierdzić te zależności, badacze prosili uczestników eksperymentu o przeliczenie zwitku banknotów albo zwykłych kawałków papieru. Następnie każdy z nich zanurzał rękę w wodzie o temperaturze 5 stopni Celsjusza. Wyniki nie były zaskoczeniem dla badaczy. Rzeczywiście mniejszy dyskomfort czuli badani, którzy wcześniej przeliczali banknoty. Ta grupa badanych odczuwała też większe poczucie siły, które było jedyną istotną zmienną badaną kwestionariuszem nastroju PANAS. Okazuje się, że aktywacja myślenia o pieniądzach łagodzi ból, dlatego że dzięki nim czujemy się silniejsi, a nie dlatego, że jesteśmy w dobrym czy złym nastroju.

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Liu, J., Vohs, K., & Smeesters, D. (2011). Money and Mimicry: When Being Mimicked Makes People Feel Threatened Psychological Science, 22 (9), 1150-1151 DOI: 10.1177/0956797611418348
Vohs, K., Mead, N., & Goode, M. (2008). Merely Activating the Concept of Money Changes Personal and Interpersonal Behavior Current Directions in Psychological Science, 17 (3), 208-212 DOI: 10.1111/j.1467-8721.2008.00576.x
Zhou, X., Vohs, K., & Baumeister, R. (2009). The Symbolic Power of Money: Reminders of Money Alter Social Distress and Physical Pain Psychological Science, 20 (6), 700-706 DOI: 10.1111/j.1467-9280.2009.02353.x
Print Friendly

O autorze

Małgorzata Osowiecka

Z-ca redaktora naczelnego badania.net. Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Jej zainteresowania naukowe to psychologia poznawcza i twórczości oraz psychologia języka. Poza psychologią zajmuje się dziennikarstwem. W wolnych chwilach pisze wiersze.