Psychologia

Mów mi na Ty

Jeśli pisać, to tylko w drugiej osobie! To pomaga czytelnikowi lepiej zapamiętać, co chcesz mu przekazać i łatwiej identyfikować się z Twoimi słowami. Jak pokazuje badanie, opublikowane w przeglądzie Journal of Cognitive Psychology, taki typ narracji w powieści ułatwia nam patrzenie na świat oczami bohatera przez przyjęcie perspektywy „jakbyśmy tak byli”.

„Twój sen to Twoja przepustka do baśniowego świata pełnego niesamowitych mieszkańców. Otwierając nagle oczy, wydajesz się zdziwiony, że te wszystkie postacie są tylko marami.” W tym klasycznym przypadku wykorzystania drugoosobowej narracji w opowiadaniu autorstwa Nathaniela Hawthorne’a, czytelnik zostaje zaangażowany w akcję, jakby to on sam był głównym bohaterem.

Wcześniejsze badania pokazały, że zróżnicowanie języka, na przykład używanie zaimka „Ty” zamiast „Ja”, różnicuje także sposób odbioru czytanej treści. Na pewno zauważyliście, że do niektórych książkowych postaci żywicie ciepłe uczucia, innych wręcz nienawidzicie, a względem reszty pozostajecie obojętni. Większość czytelników wciela się w swoich ulubionych bohaterów, a nawet przeżywa te same emocje, co oni.

Psycholog Tad Brunyé wraz ze swoim zespołem postanowił sprawdzić, jak wpływa na to zastosowana przez pisarza narracja. Naukowcy przygotowali dwa fikcyjne teksty, które zróżnicowali pod względem sposobu wprowadzania wypowiedzi głównych bohaterów. Eksperymentatorzy założyli, że osoby czytające zdania w narracji drugoosobowej („Ty jesteś…”) będą się bardziej utożsamiać z postaciami, a więc lepiej zapamiętają przeczytany tekst, a ich nastrój będzie podobny do nastroju bohaterów.

W badaniu wzięło udział 48 studentów, których losowo przydzielono do dwóch grup eksperymentalnych: pierwsza czytała kawałek fikcyjnej powieści, której narracja była drugooosobowa („Pijesz białe wino…”), a druga fragment z wykorzystaniem narracji w pierwszej osobie („Piję białe wino…”). W obu wersjach główny bohater był załamany z powodu rozpadu związku i czuł się wykluczony społecznie. Do pomiaru nastroju posłużyła badaczom Skala Nastroju (ang. Brief Mood Introspection Scale – BMIS), którą badani wypełniali przed przeczytaniem fragmentu i zaraz po lekturze. Uczestnicy wypełniali także test wiedzy, który składał się z 48 pytań sprawdzających znajomość przeczytanego kawałku, na przykład: „Czy biuro znajdowało się w centrum miasta?”

Zgodnie z przypuszczeniami badaczy nastrój uczestników, którzy czytali tekst w drugiej osobie, uległ znacznemu obniżeniu w porównaniu z pomiarem przed lekturą, co sugeruje, że „weszli w rolę” smutnego bohatera. Ta grupa także wyżej szacowała takie przymiotniki ze skali BMIS jak „pobudzony” czy „aktywny”, co wskazuje na zmiany pobudzenia energetycznego i wyraźne zaangażowanie w akcję. W grupie z narracją w pierwszej osobie ani nastrój, ani pobudzenie nie uległo zmianie. Okazało się także, że pierwsza grupa o wiele lepiej poradziła sobie z testem pamięci i zapamiętała więcej szczegółów, dotyczących zarówno głównego bohatera, jak i przestrzennego umiejscowienia obiektów, a także udzieliła więcej poprawnych odpowiedzi na pytania dotyczące czasu akcji.

Jak się okazuje, lepiej zwracać się do czytelnika w drugiej osobie. Mimo to tylko 1% pisarzy decyduje się na taki sposób prowadzenia narracji. Jednak trik polegający na zwracaniu się do czytelnika „na Ty”, z powodzeniem stosowany w zabiegach marketingowych, może sprawić, że pewne produkty staną się dla nas bardziej atrakcyjne i zapamiętamy je lepiej niż inne.

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Brunyé, T., Ditman, T., Mahoney, C., & Taylor, H. (2011) Better you than I: Perspectives and emotion simulation during narrative comprehension. Journal of Cognitive Psychology, 23(5), 659-666 DOI: 10.1080/20445911.2011.559160
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Małgorzata Osowiecka

Z-ca redaktora naczelnego badania.net. Absolwentka Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Jej zainteresowania naukowe to psychologia poznawcza i twórczości oraz psychologia języka. Poza psychologią zajmuje się dziennikarstwem. W wolnych chwilach pisze wiersze.