Czy wiesz, że?

Myją Cię surfaktanty

Autor: Agata Kukwa

Surfaktanty to substancje, dzięki którym brud jest usuwany z czyszczonej powierzchni i nie ważne czy jest nią skóra, włosy, ubranie, czy podłoga w kuchni. Surfaktanty obniżają napięcie powierzchniowe cieczy, w której są rozpuszczone. Dzięki nim dowolna ciecz (najczęściej woda) ma większe możliwości zwilżania, czyli zwiększa się jej zdolność do uzyskania jak największego kontaktu z ciałem stałym.

Jeśli zerkniesz na etykietę dowolnego szamponu lub mydła w płynie ze swojej łazienki zobaczysz, że pierwszy z wymienionych składników to właśnie woda (aqua). Składniki podawane na tego rodzaju etykietach ułożone są w kolejności od największej do najmniejszej zawartości w produkcie. Na drugim miejscu znajdziesz nazwę związku, który jest odpowiedzialny za usuwanie brudu. Jednym z częściej stosowanych w szamponach do włosów i żelach pod prysznic jest lauretosiarczan sodu (sodium laureth sulfate). Równie często można też spotkać larylosiarczan sodu (sodium lauryl sulfate, sodium laurilsulfate lub sodium dodecyl sulfate).

Swoje „myjące” właściwości surfaktanty zawdzięczają specyficznej budowie. Ich cząsteczki składają się z części hydrofilowej oraz hydrofobowej. Schematycznie przedstawia się je tak jak plemniki, część hydrofilowa to główka, zaś hydrofobowy jest ogon. Kiedy na horyzoncie pojawia się cząstka brudu, cząsteczki surfaktanta otaczają ją ze wszystkich stron chcąc „przyczepić” się do niej ogonkiem. Hydrofilowe główki ustawiają się w stronę wody. W ten sposób otoczona cząstka brudu zostaje oderwana od powierzchni.

Poniższy film prezentuje, jak szybko i skutecznie surfaktanty zmieniają napięcie powierzchniowe cieczy.

Dawniej kosmetyki zawierające surfaktanty często powodowały podrażnienia skóry. Dzisiaj producenci stosują łagodniejsze związki, a dla zniwelowania ewentualnych podrażnień do kosmetyków dodaje się substancje łagodzące lub nawilżające. To właśnie one, a nie surfaktanty, w dużej mierze determinują jakość produktu. W 2008 roku światowa produkcja surfaktantów wynosiła 13 milionów ton, jednak nie wszystkie znalazły się w naszych łazienkach. Substancje te stosowane są również między innymi do produkcji farb, emulsji, klejów, wosków narciarskich, biocydów czy herbicydów.

Nasze ciało również produkuje surfaktanty na własny użytek – są niezbędne do prawidłowej pracy płuc.

Tak więc z dużą pewnością można założyć, że każdy z Was ma dostęp do sporej ilości surfaktantów – oprócz wspomnianych wyżej kosmetyków, szamponów i mydeł w płynie, surfaktanty używane są również w produkcji m.in. płynu do mycia naczyń, proszku do prania, płynu do płukania tkanin, niektórych środków na przeczyszczenie czy substancji plemnikobójczych stosowanych w prezerwatywach.

Biorąc prysznic raczej nie zastanawiamy si,ę co się dzieje ze spłukanym właśnie szamponem lub odżywką, choć surfaktanty nie są niestety obojętne dla środowiska. Surfaktanty mogą być toksyczne dla wodnej fauny i flory – zmniejszając napięcie powierzchniowe wody, w istotny sposób wpływają na nasz ekosystem. Powinniśmy dążyć do minimalizowania zużycia surfaktantów w codziennym życiu. Niektóre firmy oferują produkty bez dodatku surfaktantów, choć niestety, jak do tej pory, nie udało się opracować równie skutecznej alternatywy, szczególnie w zakresie higieny osobistej.

Print Friendly

O autorze

Agata Kukwa

Absolwentka Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej. Magister technologii ochrony środowiska, inżynier ochrony i zarządzania środowiskiem. Obecnie doktorantka w Katedrze Informatyki Ekonomicznej na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Interesuje się nowymi technologiami oraz stymulowaniem działalności innowacyjnej w Polsce.