Psychologia

O mężach i żonach

Mężczyźni i kobiety inaczej reagują na różne czynniki wywołujące stres.

Badacze Smith, Gallo, Ngu i Stark pokazali, że mężowie i żony – a więc – mężczyźni i kobiety – odmiennie reagują na określone stresory. Badacze przebadali 60 par małżeńskich. W jednym, aczkolwiek starannie zaprojektowanym i przeprowadzonym badaniu, manipulowano rodzajem stresora – stresorem agenturalnym (informację o słabej inteligencji werbalnej) oraz stresorem komunalnym (niezgodą z partnerem). Zmienną zależną był pomiar ciśnienia krwi i akcji serca.

Zgodnie z przewidywaniami badaczy okazało się, iż żony silniej reagują na zagrożenie komunalne – na niezgodę z mężem – natomiast zagrożenie agenturalne nie wpływało istotnie na poziom ich stresu. Odwrotną zależność zaobserwowano u mężów – dla nich istotniejszym stresorem, który powodował wzrost ciśnienia i akcji serca, była informacja o niskiej inteligencji werbalnej, natomiast niezgoda z żoną nie wpływała na poziom stresu.

Wyniki są zgodne z wcześniejszą koncepcję, iż kobiety są wrażliwe na te stresory, które wzbudzają motyw komunalności, natomiast mężczyźni są bardziej uwrażliwieni na te stresory, które wzbudzają aspekty agenturalne (Helgeson, 1994).

Więcej informacji:
Smith, T. W., Gallo, L. C., Goble, L., Ngu, L. Q., Stark, K. A. (1998). Agency, communion, and cardiovascular reactivity during marital interaction. Health Psychology, 17, 537-545.
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Aleksandra Szymków-Sudziarska

Aleksandra Szymków-Sudziarska jest doktorem psychologii, adiunktem w katedrze psychologii społecznej sopockiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Współtworzy Laboratorium Poznania Społecznego działające w obrębie sopockiego SWPS. Główne obszary zainteresowań badawczych to poznawcza psychologia społeczna, procesy ucieleśnienia, psychologia ewolucyjna.

  • Stresory agenturalne i komunalne brzmia conajmniej jak z powiesci szpiegowskiej :) Skad ten podzial?
    No i brakuje mi info bibliograficznego tego artykulu…
    a poza tym pozdrawiam i gratuluje pomyslu autorowi :)

  • Aleksandra Szymków-Sudziarska

    W artykule znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania:
    Smith, T. W., Gallo, L. C., Goble, L., Ngu, L. Q., Stark, K. A. (1998). Agency, communion, and cardiovascular reactivity during marital interaction. Health Psychology, 17, 537-545.

  • W skrocie i przyblizeniu:

    agenturalne = sprawnościowe
    komunalne = moralnosciowe

  • Monika

    uważam, że badanie nie spełnia standardów etycznych prowadzenia badań z udziałem ludzi. Badacz wprowadzając napięcie między małżonkami nie ma kontroli nad tym, co stanie się później (może np doprowadzić do kłotni), może wzbudzać lęk o.b i, co najważniejsze cel badania nie jest na tyle szczytny, żeby stresować o.b !

  • Anonim

    Jestem przekonana, że badanie spełnia wszelkie standardy etyczne, gdyż inaczej nie ukazałoby się w tym piśmie – wszelkie recenzowane artykuły, a nawet same badania jeszcze przed ich realizacją są poddawane ocenie etycznej. Oczywiście zdarza się, że na skutek manipulacji osoby badane odczuwają pewne negatywne emocje, obniża sie im nastrój czy samoocena, ale nawet jeśli było tak w tym badaniu, to manipulacja ta nie wywołała długotrwałych skutków, tym bardziej, że osoby badane zostają na końcu odkłamane (debriefing) i dowiadują się o celowości manipulacji. A co do szczytności celu…to już kwestia uznania.

  • Aleksandra Szymków – Sudziarska

    Ten Anonymous to oczywiście ja :)

  • Monika

    przecież nie konieczny byl udział małżeństw w tym badaniu. Stesor moralnościowy można było wprowadzić na wiele innych sposobów, nie angażując w tą manipulację osób sobie bliskich. Wg kodeksu jeżeli można uniknąć przykrości i lęku o.b trzeba to uwzględniać w procedurze badawczej.
    Jeżeli porównać to badanie z więzieniem Zimbardo, czy konformizmem Ascha lub też rażeniem prądem Milgrama to może wydawać się etyczne…
    P.S piszę właśnie pracę semestralną z etyki zawodowej i analizuję to badanie :-)

  • Monika

    a swoją drogą to więzienie Zimbardo niejednokrotnie było publikowany….

  • Aleksandra Szymków – Sudziarska

    Badacze zastosowali manipulację stresorem komunalnym, a nie moralnościowym, a to niezupełnie to samo – komunalność mocno jest związana z bliskimi relacjami – stąd pewnie wybór autorów. Praca semestralna tłumaczy jednak Pani silne zaangażowanie w wyszukiwanie możliwych uchybień etycznych – życzę powodzenia!

  • Justyna Walesiak

    Komunalne oznacza także, a może nawet jeszcze bardziej wspólnotowe, współzależnońciowe.

  • skromny

    Prowadzenie tego typu badań mógł się dopuścić tylko chory psychopata a jakiekolwiek udowadnianie,że manipulacja jest czymś pozytywnym jest durne w zaśożeniu,bo sśowem się tu nie wspomina o skutkach ubocznych manipulacji,a są one zawsze szkodliwe dla człowieka.
    Małżeństwo zupełnie się tu odczłowiecza przedstawiając jako zwierzaki doświadczalne,poprostu CHORE.

  • Przesadza Pan z krytyką opisanej tu bardzo skrótowo metody. Proszę zajrzeć do tekstu źródłowego a upewni się Pan, że manipulacja jest terminem technicznym w procesie empirycznym i nie ma nic wspólnego z dręczeniem małżonków :)

    Pozdrawiam,

    Michał

  • uncle Ted

    Nie żenic się! Mamy XXI wiek! Małżeństwo to już przeżytek i staroświeckość, zacofanie i ciemnogród!