Orgazm po chińsku

Analizy regresji, Korelacje, Seks — Autor: Konrad Bocian 7 listopada 2009 | 2,596 odsłon

Udawane, odgrywane lub przeżywane, kobiece orgazmy dla sporej części mężczyzn stanowią nie lada zagadkę. Najnowsze badania angielskich naukowców opublikowane na łamach przeglądu Evolution and Human Behavior rzucają nieco światła na regularność damskich uniesień.

Badacze postawili sobie pytanie: czy grubość portfela partnera może przewidywać częstotliwość orgazmów doświadczanych przez kobiety. Doktor Thomas Pollet oraz Daniel Nettle z Uniwersytetu w Newcastle sprawdzali swoje hipotezy na kobietach zamieszkujących Chiny. Dlaczego wybrali Chiny, a nie np. Wielką Brytanie czy Szwecję? Ponieważ wcześniejsze badania wykazały, że częstotliwość orgazmów chińskich kobiet jest dla nich ważnym wskaźnikiem seksualnej satysfakcji, który wyjątkowo skutecznie przewiduje ogólne zadowolenie ze związku. Jednak zacznijmy od początku czyli od orgazmu.

Ewolucjoniści dzielą się na dwa obozy, które nie są zgodne co do funkcji adaptacyjnej jaką pełni kobiecy orgazm. Część z nich uważa, że jest to odpowiedź na męską formę orgazmu – ejakulację, gdy druga uważa, że zdolność kobiet do orgazmu pozwala im dzielić mężczyzn ze względu na ich jakość genetyczną, a tym samy stanowi emocjonalny barometr dzięki któremu, panie potrafia wybrać najlepszego partnera. Pollet i Nettle opowiadają się raczej za drugą wersję, ponieważ wcześniejsze badania wykazały, że kobiecy orgazm może rzeczywiście służyć jako wskaźnik genetycznej jakości partnera.

W jednym z badań panie raportowały większą częstotliwość przeżywanych orgazmów, gdy ich partner był bardziej symetryczny. W innym badaniu zauważono, że kobiety będące w związku z atrakcyjnym partnerem chętniej opowiadały o swoich orgazmach niż panie, których mężczyźni nie zaliczali się do najpiękniejszych. Niemniej badania zostały przeprowadzone na stosunkowo małych i niezróżnicowanych grupach oraz nie uwzględniały dwóch bardzo ważnych wskaźników, które stanowią o sukcesie reprodukcyjnym mężczyzny: wzrostu oraz zarobków. Świadomi tych ograniczeń, badacze postanowili sprawdzić, czy wzrost i zamożność partnera może mieć związek z seksualnym zadowoleniem partnerki.

Dochody partnera w ocenie chińskich kobiet są bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na seksualne zadowolenie partnerki

Spośród 5000 osób w wieku od 20 do 64 lat wybrano ostatecznie 1534 kobiety, które znajdowały się w stałym związku i posiadały pełne informacje na temat partnera. Badanie zostało przeprowadzone w formie strukturalizowanego wywiadu, co oznacza, że pytania były z góry ustalone a ich kolejność nie zmieniała się. Odpowiedzi wprowadzane były do komputera z dala od miejsca zamieszkania oraz z możliwością wpisania danych dotyczących wrażliwych pytań bezpośrednio przez badanych.

Najważniejsze wskaźniki jakie interesowały badaczy to częstotliwość przeżywanych orgazmów, przychody partnera oraz jego wzrost. Dodatkowymi zmiennymi jakie kontrolowano były wiek respondentki, czas trwania związku, ocena własnego zdrowia, ocena poczucia szczęścia, poziom edukacji, różnice w przychodach między kobietą a partnerem oraz różnice w wykształceniu.

Tak jak się spodziewano analiza wykazała, że dochód partnera jest istotnym czynnikiem przewidującym częstotliwość raportowanych przez panie orgazmów. Innymi słowy znając zamożność mężczyzny można było przewidzieć jak często jego partnerka będzie szczytowała podczas stosunku. Uwzględnienie innych zmiennych takich jak wiek, zdrowie czy wykształcenie nie zmieniało uzyskanych wyników, co oznacza, że dochody partnera w ocenie chińskich kobiet są bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na seksualne zadowolenie partnerki.

Ogólne podsumowanie uzyskanych rezultatów prezentują wykresy A i B. Co ciekawe wzrost partnera nie odegrał znaczącej roli w tej kwestii. Wyjaśnieniem mogę być wcześniejsze badania, które pokazały, że między wzrostem a sukcesem reprodukcyjnym mężczyzn w Chinach, nie ma żadnego związku.


(C) Evolution and Human Behavior

(C) Evolution and Human Behavior

Oczywiście badania korelacyjne oparte na wywiadach posiadają pewne ograniczenia. Przede wszystkim nie możemy mówić o wpływie. Jedynie o związku lub przewidywaniu. Jak zauważają sami autorzy, jednym z wyjaśnień uzyskanych wyników może być błąd raportowania. Z jednej strony panie, które przeżywają częste orgazmy mogę zawyżać dochody partnerów, z drugiej natomiast kobiety posiadające zamożnych partnerów, mogę przeceniać częstotliwość osiąganych orgazmów.

Konkurencyjne wyjaśnienie zakłada, że może istnieć schemat, na podstawie którego pożądani mężczyźni łączą się w pary z kobietami wysoce podatnymi na orgazmy. Niestety nie ma konkretnych danych, wskazujących na istnienie tego dodatkowego atrybutu, na podstawie którego ludzie mieliby dobierać się w pary. Ostatnią alternatywą tłumaczącą uzyskane wyniki może być teoria mówiąca o tym, że bardziej pożądani przez kobiety partnerzy w konsekwencji sprawiają, że kobiety częściej doświadczają stanów seksualnego uniesienia.

Na tym etapie, jak przyznają sami autorzy, trudno zdefiniować jaka jest adaptacyjna rola kobiecych orgazmów. Mało tego nawet powyższe wyniki nie mogę stanowić o ostatecznym rozwiązaniu problemu, który dzieli ewolucjonistów. Nie zmienia to jednak faktu, że dalsze badania związane z rolą orgazmu w życiu kobiet są jak najbardziej wskazane. Póki więc nie uzyskamy niepodważalnych dowód na to, do czego konkretnie służy kobietom orgazm z ewolucyjnego punktu widzenia, korzystajmy z tego co już wiemy. Przyjemności i radości jaka niewątpliwie płynie z samego uprawnia seksu.

Więcej informacji:
Pollet, T. V. & Nettle, D. (2009). Partner wealth predicts self-reported orgasm frequency in a sample of Chinese women. Evolution and Human Behavior, 30(02),146-151.
VN:F [1.9.3_1094]
Oceń
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
Tags: , , , , , , , ,
  • Add to Facebook!Udostępnij na Facebook!
  • Tweet This!Dodaj na Tweeter
  • Subscribe by RSSRSS

24 Komentarzy

  1. Michał says:

    Bardzo przyjemnie opowiedziane badania, gratulacje. Ta relacja pewnie widoczna jest i na Europejkach (niech sie Panie wypowiedza ;-)) – anegdotyczny dowod pochodzi od mojej znajomej (z pewnym doswiadczeniem w zakresie badan), ktora czesto powtarzala, ze im facet bogatszy tym ma wiecej wymagan w sypialni -> więc jesli w badaniu raportowac mozna bylo “orgazmy instrumentalne” (udawane na potrzeby satysfakcji partnera) to moze to byc po prostu czesc “wymagan” bogatych mezczyzn wobec swoich partnerek.

    być może jest również i tak, że mężczyźni, którzy dzięki swoim ponadprzeciętnym zdolnościom odnoszę sukcesy w biznesie (i zbierają na dowód tych umiejętności pokaźną kasą), posiadają również więcej umiejętności przydających się w sypialni (z bogactwem wiąże się lepsza dieta i opieka zdrowotna, więc być może są najzwyczajniej wydajniejsi) i lepiej zaspokajają swoje partnerki.


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 2

  2. Carlito says:

    Solidnie przygotowany artykuł! Życzę kolejnych ciekawych publikacji. Do zobaczenia przy stole bądź padzie ;)


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 0

  3. Konrad Bocian says:

    Michał: Panie milczą jak zaklęte;)

    Carlito: Dziękuje bardzo:)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 1

  4. Becik says:

    Może lepiej nie będziemy się wypowiadać, jeszcze Ci mniej majętni panowie nabawią się kompleksów i ich kobiety już w ogóle nie będą zaspokojone.A tak na marginesie – może jakieś ciekawe badanie z “zakazanym owocem” i pożądaniem go przez płeć przeciwną ;) wydaje się to być również ciekawym zagadnieniem :)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  5. Konrad Bocian says:

    Czyli wychodzi na to, że z tą majętnością rzeczywiście coś jest na rzeczy.

    Rozumiem, że masz na myśli pożądanie kobiet lub mężczyzn którzy są w związkach?;)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 1

  6. Becik says:

    Coś jest, temu nie przeczą :)Myślę ,że jednak oprócz majętności wchodzą w grę inne rzeczy ( niekoniecznie wiek czy wykształcenie)

    Można by to tak ująć,chodzi mi jednak bardziej o osobę ,która wydaje się być niedostępna( bo przecież niezalegalizowane związki nie są jakimś specjalnym czynnikiem wpływającym na pożądanie, przynajmniej w moim mniemaniu). Nie mówią tu o aktorach czy modelach ale raczej o osobach, które przykuwają uwagą bez racjonalnej przyczyny. A ich brak zainteresowania albo znikome zainteresowanie sprawia ,że ta “gra” wciąga.. :)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  7. Konrad Bocian says:

    Oczywiście, że wchodzą;) Znalazłem już nawet ciekawe badanie na ten temat, więc pewnie niedługo pojawi się na stronie.

    Teraz rozumiem, co miałaś na myśli. Osoby kreujące się na niedostępne, wydają się bardziej atrakcyjne i motywują do większego zaangażowania, bo ich zdobycie nie jest łatwe;) Rzeczywiście ciekawy temat. Jak znajdę jakieś interesujące badania na ten temat -jeśli jakieś są;) – to postaram się je opisać.


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 0

  8. Alicja says:

    Zakazany owoc smakuje najlepiej i im wiecej przeszkod tym wieksza koncowa nagroda :)
    A brak zainteresowania to mocny bodziec. I tutaj chyba nawet nie chodzi o zdobywanie tylko o pokazanie, ze ten brak zainteresowania jest bledem tej osoby. Ta ingorancja jest policzkiem dla ignorowaniej i chce pokazac, ze nie zasluzyla.
    Dodatkowo jest rowniez urazona duma.. ale to juz oddzielny temat.
    Ciekawi mnie jedno: Czy jezeli jest brak wiedzy o finansach to zainteresowanie jest wieksze czy mniejsze? Czy ta tajemniczosc w tym wypadku rowniez podnosi walory orgazmu?

    Pozdrawiam

    P.S. Czas sobie szukac jakiegos majetnego :) chociaz ja osobiscie nie rozumiem tej korelacji.


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 0

  9. Becik says:

    Zależy jednak czy ta nagroda się pojawia, czy nie. Bo w końcu po pewnym czasie osoba, która stara się jakoś zdobyć zakazany owoc daje za wygraną.Wydaje mi się właśnie, że jednak chodzi o zdobycie… bo tak czy inaczej jak napisałaś zakazany owoc “SMAKUJE” najlepiej…

    http://www.youtube.com/watch?v=bbn_dqpQ7Fs :)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  10. Konrad says:

    Dotarłem już do kilku informacji na temat techniki “play hard to get” więc jak tylko znajdę ciekawe badania opisujące jej skuteczność, na pewno pojawią się na stronie:)

    Becik: Trafna uwaga. Rzeczywiście można udawać niedostępnego/niedostępną, ale do pewnego stopnia. W końcu powinniśmy dać się zdobyć, a wtedy sukces gwarantowany;)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  11. Becik says:

    no tak , tylko ile można czekac…poza tym skąd pewność, że zakazany owoc wie o naszych zamiarach? skoro jest niedostępny, to może przecież wcale nie dopuszczać do siebie tego, że ktoś próbuje go “zasmakować “, czyż nie? ;)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  12. Konrad says:

    To zależy od tego, co rozumiesz przez pojęcie niedostępności;)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  13. Becik says:

    :) Konrad, tu chyba nie chodzi o moje rozumienie pojęcia niedostępności a o to, czy nasz ‘zakazany owoc’ wie, że jest ‘zakazanym owocem’


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  14. Konrad Bocian says:

    Mój wie, bo specjalnie się na takiego kreuje;) A twój?


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  15. Becik says:

    skoro Twój wie, to się kreuje ;) raczej nie jestem w stanie określić czy mój wie :|


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 0

  16. Konrad says:

    No to pat:) Postaram się opisać ten problem na stronie i może wtedy się coś wyjaśni.

    Pozdrawiam


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

  17. Becik says:

    co to pat ?:)
    czekam zatem
    pozdrawiam też


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 1

  18. Konrad says:

    Pat to sytuacja w szachach, która kończy rozgrywkę remisem;-)


    Dobrze mówi? Dobre 3 Słabe 0

  19. Becik says:

    lepsze są scrabble albo państwa miasta niż szachy :)


    Dobrze mówi? Dobre 3 Słabe 0

  20. Alicja says:

    Echh szachy to gra strategow :)

    A wracajac do tematu- jestem ciekawa czy wieksze konto partnerki sprawi, ze partner bedzie mial bardziej..wystrzalowe zakonczenie :)


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 0

  21. Konrad says:

    Nie mam pojęcia jak można by było sprawdzić to empirycznie;)


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 0

  22. ocik says:

    snup swiatla plynacy do mnie pokazuje mi wasze wspolne zachcianki milosne co dobrze wplywa na moja kondycję


    Dobrze mówi? Dobre 2 Słabe 1

  23. Konrad Bocian says:

    A jeszcze inni zasobne portfele ;)


    Dobrze mówi? Dobre 1 Słabe 0

Twoja opinia?