Psychologia

Osobowość pozwala przewidzieć liczbę potomstwa

(C) www.flickr.com by mrgreen09 CC
(C) www.flickr.com by mrgreen09 CC

Czy zastanawialiście się, od czego tak naprawdę zależy, czy decydujemy się na posiadanie dzieci, a jeśli tak, to w jakiej liczbie? Markus Jokela z Uniwersytetu w Helsinkach i jego współpracownicy stwierdzili, że wraz z postępem cywilizacyjnym posiadanie dzieci coraz mniej zależy od warunków socjoekonomicznych, a coraz bardziej od indywidualnych preferencji i postanowili sprawdzić, jakie cechy osobowości sprawiają, że ludzie decydują się na posiadanie potomstwa.

Badania objęły ponad 15 tysięcy osób rasy białej, od 35 roku życia, mieszkających na terenie USA. Badano u nich nasilenie cech Wielkiej Piątki (na jej temat pisaliśmy m.in. w tym tekście), zapoznano się z historią ich małżeństw oraz datami urodzenia dzieci, a także wzięto pod uwagę ich wykształcenie oraz status socjoekonomiczny. Badania rozpoczęły się w roku 1957, dane od tych samych osób pobrano ponownie w latach 1964, 1975, 1992/3, oraz 2003/5.

Jakie wnioski płyną z takich danych? Okazuje się, że wysoki poziom ekstrawersji sprzyja posiadaniu większej liczby potomstwa i decydowaniu się na rodzicielstwo w młodszym wieku, niż u osób bardziej introwertycznych. Efekt ten okazał się szczególnie silny u mężczyzn. Ważnym czynnikiem wyjaśniającym liczbę potomstwa okazała się również towarzyskość, będąca składnikiem ekstrawersji. Wykazano, że osoby o wysokim poziomie ekstrawersji mają więcej dzieci z relacji pozamałżeńskich. Jednak po pierwszym dziecku ekstrawersja nie pozwala już tak dokładnie przewidzieć, czy osoba zdecyduje się na kolejne.

Natomiast wysoki poziom neurotyczności zmniejsza liczbę potomstwa oraz opóźnia wiek zostania rodzicem. Szczególnie istotnym czynnikiem wyjaśniąjącym była nieśmiałość, będąca składnikiem neurotyczności – istotnie obniżała liczbę posiadanych dzieci, zwłaszcza przez mężczyzn (szczególnie nieżonatych).

Ugodowość (następny składnik Wielkiej Piątki) powinna istotnie zwiększać liczbę posiadanych dzieci. Osoba o wysokim poziomie ugodowości jest bowiem atrakcyjnym kandydatem na partnera życiowego. Hipoteza została potwierdzona jedynie w przypadku kobiet. W przypadku mężczyzn nie wykryto żadnej zależności między poziomem ugodowości a liczbą posiadanych dzieci. Trudno więc stwierdzić, kto jest lepszym kandydatem na głowę rodziny- uprzejmy i ciepły partner czy nieustępliwy i bezkompromisowy samiec.

We wcześniejszych badaniach stwierdzono również, że osoby o wysokim poziomie sumienności mają mniej dzieci, ponieważ więcej czasu poświęcają życiu zawodowemu. Niektórzy uczeni twierdzą jednak, że wysoka potrzeba osiągnięć, będąca składnikiem sumienności, może się przejawiać również w chęci stworzenia licznej rodziny. Badania Jokali wykazały, że wysoka sumienność obniża liczbę potomstwa, ale tylko u kobiet. Najprawdopodobniej jest to skutek konfliktu między karierą a życiem rodzinnym, dotykającego głównie kobiety.

Kolejnym, ostatnim już składnikiem Wielkiej Piątki jest otwartość na doświadczenia. Okazało się, że osoby o wysokim poziomie tego czynnika decydują się na dzieci później i mają ich mniej. Prawdopodobnie można wyjaśnić to tym, że osoby otwarte na doświadczenie więcej czasu i pieniędzy poświęcają edukacji, choć miały większą liczbę dzieci pochodzących ze związków pozamałżeńskich.

Zaprezentowane badania to pierwsze badania przeprowadzone na tak dużej próbie, które ukazują powiązania między wszystkimi czynnikami Wielkiej Piątki, a zachowaniami reprodukcyjnymi wśród mężczyzn i kobiet. Wyniki pokazują, że osobowość jest istotnie powiązana z szerokim zakresem zachowań reprodukcyjnych u obojga płci, choć powiązania te są nieco silniejsze u kobiet niż u mężczyzn. Różnice indywidualne w uwarunkowaniach psychologicznych powinny zostać uwzględnione w teoriach objaśniających ludzkie zachowania reprodukcyjne we współczesnych społeczeństwach. Jeśli uzwględni się, że cechy osobowości są powiązane z wynikami reprodukcji, lecz selekcja naturalna jeszcze nie wyczerpała ich  wariancji genetycznej, można oczekiwać, że nastąpią pewne zmiany w innych wymiarach sukcesu reprodukcyjnego, powiązane z taką alternatywną strategią reprodukcji.

Więcej informacji:
Jokela, M., Alvergne, A., Pollet, T.V. & Lummaa, V. (2011), Reproductive Behavior and Personality Traits of the Five Factor Model. European Journal of Personality, 25, 487-500.
[button size=small style=square color=gray align=none url=http://www.huli.group.shef.ac.uk/JokelaEurJPers2011.pdf]PEŁNY TEKST ARTYKUŁU[/button]
Print Friendly

O autorze

Agnieszka Ewa Łyś

Absolwentka psychologii i historii w ramach Kolegium MISH UW. Zainteresowania naukowe: psychopatologia, seksuologia, psychologia społeczna, psychologia rodzaju, psychologia międzykulturowa. Lubi fantasy i czarny humor.

  • „Trudno więc stwierdzić, kto jest lepszym kandydatem na głowę rodziny-
    uprzejmy i ciepły partner czy nieustępliwy i bezkompromisowy samiec.” – no bez jaj! „Uprzejmy i ciepły” safanduła jest na pewno lepszym…jeleniem, ale ewolucja wytworzyła w kobietach chęć posiadania potomstwa raczej z „nieustępliwym i bezkompromisowym samcem”.
    Czy wymienione badania potwierdzały rodzicielstwo za pomocą DNA czy były to tylko… oświadczenia? Bo choćby z badań nad ptakami wiemy że nawet 1/3 potomstwa może być „z jednej mamusi, z różnych tat” (J. Kofta)

  • Andrzej

    Chciałbym możliwie najintensywniej wyrazić aprobatę do komentarza Macieja.