Psychologia

Pachnące emocje

Kojarzycie sceny z horrorów, kiedy morderca czai się na ofiarę w jej własnym domu? Mimo, że jest naprawdę dobrze ukryta, on zawsze ją znajduje. Zupełnie jakby wyczuwał jej zapach. Okazuje się, że rzeczywiście tak się dzieje. Najnowsze badania Güna Semina i jego zespołu pokazują, że o emocjach potrafimy wnioskować nie tylko na podstawie języka i wskazówek wizualnych. Stany emocjonalne bowiem komunikujemy i interpretujemy również za pośrednictwem sygnałów chemicznych, takich jak… zapach.

Nieustannie wychwytujemy emocje innych, ponieważ stany emocjonalne stanowią najistotniejszą informację w interakcjach społecznych. Pozwalają interpretować i komunikować o niebezpieczeństwie. Wcześniejsze badania pokazują, że emocje nie ograniczają się jedynie do roli informacyjnej. Sygnał strachu na przykład nie tylko ostrzega innych przed zagrożeniem, ale również wywołuje zachowania zwiększające prawdopodobieństwo poradzenia sobie z nim. Dlatego na przykład, kiedy się boimy otwieramy szeroko oczy. Zabieg ten powoduje przyspieszenie oddechu i ruchu gałek ocznych, umożliwiając natychmiastowe wykrycie zagrożenia. Obrzydzenie natomiast, nie tylko zniechęca innych przed spożyciem szkodliwego pokarmu, ale także powoduje odrzucające reakcje cielesne, stąd nieprzyjemne wzdrygnięcie i odruch wymiotny, kiedy ugryziemy nadgniły owoc. Przekazujemy sobie informacje o emocjach głównie za pomocą mimiki, ale również tonu głosu. Tymczasem wiele gatunków zwierząt przekazuje je za pomocą sygnałów chemicznych, takich jak zapach. Dotychczas nie było jasne jaką rolę odgrywają one u ludzi. Teraz jedno jest pewne kiedy ktoś mówi ci, że w powietrzu czuć strach nie śmiej się, bo to może być prawda. Ludzie bowiem mają zdolność do wykrywania emocji właśnie poprzez zapach.

O możliwościach ludzkiego powonienia już pisaliśmy na łamach badania.net (zapach człowieka), gdzie opisywaliśmy badania, w których ludzie wykorzystywali powonienie jako źródło informacji, po zapachu określając przedział wiekowy innej osoby.
Tym razem inna grupa naukowców z uniwersytetu w Utrechcie chciała sprawdzić jaką rolę odgrywają sygnały chemiczne w komunikacji społecznej. Badacze przewidywali, że podczas interakcji społecznej substancje chemiczne obecne w ludzkich wydzielinach, takich jak pot, będą aktywować podobne procesy zarówno u nadawcy jak i u odbiorcy.

Aby sprawdzić hipotezę emocjonalnej synchronizacji przeprowadzono eksperyment, podczas którego pobierano pot od 10 mężczyzn oglądających filmy wzbudzające przerażenie lub obrzydzenie. Wszyscy panowie przed eksperymentem byli proszeni o umycie się specjalnymi bezzapachowymi detergentami, które miały usunąć z ich skóry związki zapachowe, pozostałe po kosmetykach takich jak mydło, perfumy czy woda toaletowa. Dawcy potu zostali także pouczeni, żeby powstrzymać się od nadmiernego wysiłku, palenia papierosów i spożywania aromatyzowanego alkoholu oraz jedzenia.
Następnie eksponowano próbki zapachowe potu grupie kobiet, podczas gdy one wykonywały zadania polegające na wyszukiwaniu figur w zbiorze. W tym czasie rejestrowano wyraz ich twarzy i ruchy gałek ocznych.

co się okazało?

Zgodnie z przewidywaniami kobiety, którym eksponowano „pot z przerażenia” wykazywały mimikę tożsamą ze strachem, a kobiety, którym eksponowano „pot z obrzydzenia” wykazywały mimikę typową dla wstrętu. Naukowcy odkryli również, że ekspozycja na strach lub wstręt miała ogromne znaczenie dla percepcji podczas zadania wizualnego. Kobiety, którym eksponowano zapach „potu z przerażenia” szybciej wychwytywały poleconą figurę.

Wyniki badania opublikowanego na łamach Psychological Science pokazują, że komunikacja nie odbywa się wyłącznie za pośrednictwem języka i wskazówek wizualnych. Okazuje się, że sygnały chemiczne (zapach) działają jako informacyjny łącznik, dzięki któremu ludzie mogą być emocjonalnie zsynchronizowani – tłumaczą autorzy. Podkreślają także, że skutki tej synchronizacji mogą przyczyniać się do emocjonalnej zarazy, która jest często obserwowana w sytuacjach tłumu, na przykład podczas koncertu, czy zamieszek ulicznych, kiedy masa ludzi czuje jedną wielką i w dodatku tę samą emocję. Warto dodać, że to wszystko dzieje się podświadomie! Podsumowując, strach rzeczywiście może „wisieć w powietrzu”, a sceny z horrorów tylko połowicznie odzwierciedlają prawdę, ponieważ rzadko, kiedy pokazują emocjonalną synchronizację między oprawcą i ofiarą.

Więcej informacji:
J. H. B. de Groot, M. A. M. Smeets, A. Kaldewaij, M. J. A. Duijndam, G. R. Semin. Chemosignals Communicate Human Emotions. Psychological Science, 2012; DOI: 10.1177/0956797612445317
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Natalia Frankowska

Absolwentka wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Interesuje się psychologią moralności, neuropsychologią, konstruowaniem eksperymentów psychologicznych i sztuką (głównie architektoniczną). Wielbicielka konsoli Nintendo DS i gier Super Mario oraz Donkey Kong.

  • Łukasz

    Czy są podobne zapachy (pobudzające emocje strachu, lęku) w naturze, takie które dałoby się zastosować np. w dyfuzorach zapachu ?

  • Łukasz

    Czy są badania, które opisywałyby jakie zapachy wywołują jakie emocje ?