Neurobiologia Psychologia

Pedofil mimo woli

Nie tylko badania eksperymentalne mogą powiedzieć dużo o naturze człowieka. Opis pojedynczych przypadków osób o szczególnej historii medycznej dostarcza nam niekiedy większej ilości informacji. Dzieje się tak na przykład u osób z uszkodzeniem mózgu, kiedy neuropsycholodzy badają naturę zmiany ich zachowania. Dlatego tak ważne są wnioski wyciągane ze studiów przypadku (case study) – zapraszamy Was do przeczytania o jednym z nich.

W wieku 19 lat przeżył déjà vu. Niby normalne zjawisko, ale ostatnio coś często mu się zdarzało. Zaniepokojony obserwował wzrastającą częstotliwość tego doświadczenia. Lecz nie tylko ilość ataków się zwiększała – także ich siła. Do przeżywanych po dwadzieścia razy na dzień déjà vu doszły szarpiące bóle w klatce piersiowej czy poczucie braku powietrza. Lecz to był tylko początek kłopotów. Pacjent nie miał pojęcia, że ta udręka finał swój będzie miała w sądzie, gdzie prokurator zażąda dla niego 20 lat pozbawienia wolności.

Ataki te, okraszone jeszcze halucynacjami słuchowymi, zostały zdiagnozowane jako padaczka skroniowa, a dokładniej padaczka przyśrodkowej części prawego płata skroniowego. Leki nie pomagały, a stan się pogarszał. W wieku 33 lat chory zgodził się więc na operację. Neurochirurdzy wycieli mu część mózgu, która była źródłem ataków. Usunięte tkanki dodatkowo poddano analizie. Testy wykryły guz mózgu, glejaka (ganglioglioma). Niestety, mimo tego, że operacja wydawała się być udana, po kilku miesiącach ataki wróciły. I to o jeszcze większej sile. Kolejna operacja została przeprowadzona gdy pacjent miał 39 lat, następny kawałek mózgu został usunięty. I przez cały miesiąc pacjent czuł się uleczony.

Później jednak jego zachowanie uległo zmianie…

Mój apetyt na jedzenie i seks wzrósł dramatycznie. Miałem większe wahania nastroju. Cały czas miałem ochotę na seks. Codziennie. Bardzo łatwo się podniecałem i regularnie zacząłem siebie dotykać. Zacząłem wymagać od żony by kochała się ze mną codziennie. Jak nie kochałem się z żoną, masturbowałem się. To zachowanie zwiększało się z czasem. Stałem się chwiejny emocjonalnie, obsesyjnie-kompulsywny… Stałem się tak łatwo podatny na rozproszenie uwagi, że nic nie potrafiłem rozpocząć ani skończyć.

Gdy naczelnym uszkodzi się oba płaty skroniowe, lub prawy wraz z przyśrodkową częścią lewego, dochodzi do znacznej zmiany zachowania. Zwierzęta przestają się lękać, stają się bardziej żarłoczne, hiperseksualne – dochodzi do stosunków homoseksualnych, masturbacji czy seksu z przypadkowymi przedmiotami. Jest to tak zwany zespół Klüvera-Bucy’ego, który najwyraźniej wystąpił u pacjenta mimo tego, że jego lewy płat skroniowy był nienaruszony.

Powróćmy do sprawy. Gdy żona pacjenta spała, ten spędzał noce na oglądaniu filmów i zdjęć pornograficznych w internecie. Część stron namawiała go do zakupu pornografii dziecięcej. Zakupił, pobrał. Wstydził się jednak tej aktywności – o masturbacji czy pornografii nie rozmawiał z żoną ani z nikim innym. Mimo dyskrecji, w 2006 roku został aresztowany.

Psychiatra zapisał mu leki antydepresyjne i antypsychotyczne. Według słów żony pacjent stał się dzięki temu bardziej kochający i ciepły w stosunku do niej, jednak libido zostało całkowicie zagłuszone – seks po prostu przestał istnieć. Mężczyźnie postawiono zarzuty świadomego posiadania materiałów zawierających co najmniej 3 zdjęcia przedstawiające pornografię dziecięcą. Pacjent przyznał się do winy. Podczas procesu wypowiadało się wielu wybitnych neurologów. Dr Devinsky powiedział na sali rozpraw, że uszkodzenie prawego płata skroniowego było głównym czynnikiem hiperseksualności oskarżonego, a co za tym idzie nie jest on odpowiedzialny za decyzję o ściągnięciu zakazanych materiałów.

Nawet sam Oliver Sacks opowiadał się za oskarżonym, przedstawiając go jako człowieka inteligentnego, o moralnym wglądzie, monogamistę, targanego nieodpartym przymusem związanym z uszkodzeniem mózgu. Prokurator jednak patrzył na to z innego punktu widzenia. Skoro była to taka nieodparta chęć, dlaczego ściągał zdjęcia w domu, ale już nie w pracy? Dlaczego tylko w niektórych sytuacjach ujawniał się jego opłakany stan? Był w końcu na tyle świadomy, by móc swoją hiperseksualność ukrywać! 20 lat więzienia – takiej kary zażądał.

Sędzia jednak zgodził się, że stan medyczny pacjenta był tutaj głównym czynnikiem rzutującym na jego zachowanie. 51-letni mężczyzna odsiaduje w tej chwili wyrok 26 miesięcy więzienia, 25 miesięcy aresztu domowego oraz 5 lat bycia pod obserwacją – jest to minimalny wyrok w sprawach tego typu.

Cała sprawa jednak jest wielce interesująca, bo stawia pytanie – kiedy dokładnie sami decydujemy o tym co robimy? Pewne specyficzne uszkodzenie mózgu wywołało u pacjenta silną chęć oglądania pornografii różnego typu, ale to on sam podjął świadomą decyzję o złamaniu prawa. Devinsky, Sacks i Devinsky uważają, że nie powinien on ponosić odpowiedzialności karnej, ponieważ materiał ściągał niejako w afekcie, jego świadomość była rozmyta pierwotną potrzebą. Czy nie należy zatem karać narkomanów, którzy by zdobyć pieniądze na kolejną działkę pobili studenta? Ich mózg też zmienił się fizjologicznie, ich świadomość przesłonięta była nieludzkim głodem… Gdzie dokładnie wyznaczyć mamy granicę świadczącą o posiadaniu wolnej woli w decydowaniu? W końcu, mówiąc kolokwialnie, to my jesteśmy mózgiem, to on kształtuje naszą świadomość. Jego stan określa to, jacy jesteśmy, i to on odpowiedzialny jest za wszystkie nasze decyzje.

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Devinsky J, Sacks O, & Devinsky O (2010). Kluver-Bucy syndrome, hypersexuality, and the law. Neurocase : case studies in neuropsychology, neuropsychiatry, and behavioural neurology, 16 (2), 140-5 PMID: 19927260
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Jędrzej Kamiński

Absolwent Sopockiego SWPS. Z zamiłowaniem oddaje się opisywaniu psychologii oraz grzebaniu w neuronach na swojej stronie neurotyk.net.

  • Jest chyba jednak pewne różnica między narkomanem, który w nałóg wpędził się sam, a człowiekiem dotkniętym przez groźną chorobę – jestem pewien, że gdyby pacjent miał wybór, to wybrałby bycie zdrowym i w pełni odpowiedzialnym za swoje instykty. Więc porównanie chyba nie do końca sprawiedliwe…

    • Predyspozycja do uzależnień też jest wypadkową pewnych specyficznych układów mózgowych. Też można je traktować jako groźne zmiany. Fajnie opisał ten stan Tomasz Piątek we wstępie do bodajże Pałacu Ostrogskich, że on był uzależniony od samego początku, tylko jeszcze nie wiedział od czego dokładnie. Nieszczęściem jest więc i guz, i uzależnienie, chociaż rzeczywiście na drugie z nich możemy mieć więcej wpływu.

      Tak czy inaczej powinienem wyciąć to przemyślenie, bo jednak badania.net ma podawać fakty, nie luźne myśli i porównania – niedopatrzenie, bo tekst najpierwej publikowany był na osobistym blogu.

  • Pora na etykę, która nie będzie opierać odpowiedzialności na wolności, inaczej brniemy w bagno. Brutalne, ale rozsądne.