Chemia

Pieniądze na całym świecie skażone BPA

Autor: Agata Kukwa

Jesteś w sklepie przy kasie. Dostajesz paragon i co z nim robisz? Wsuwasz go do portfela razem z wydaną resztą? W ten sposób narażasz siebie i innych na problemy zdrowotne.

Jakiś czas temu pisałam o substancji o nazwie bisfenol A, w skrócie BPA i o tym gdzie można ją znaleźć i dlaczego powinniśmy jej unikać. Wspominałam o obecności BPA w paragonach fiskalnych w wysokich stężeniach.

Dzięki niskim kosztom produkcji, bisfenol A jest stosowany do produkcji papieru do drukarek termicznych od ponad 50 lat. Bardzo cienkie warstwy sproszkowanej substancji nakładane są na powierzchnię papieru. Badania dowodzą, że zawartość BPA w papierze termicznym waha się od 3 do 22 g/kg, a informacja ta nie jest bez znaczenia.

Bisfenol A bez większego problemu przenika z papieru na skórę, dlaczego nie miałby przedostawać się na inne rzeczy, które znajdują się blisko paragonów? Nowojorscy badacze Chunyang Liao i Kurunthachalam Kannan zaczęli od badania zawartości BPA w banknotach z 21 krajów. W eksperymencie wykorzystano 52 banknoty, pobierając po 3 próbki z każdego z nich. Próbki miały średnicę 19 mm i pobierano je z prawego górnego rogu, lewego dolnego rogu oraz ze środka każdego z banknotów.

Bisfenol A został wykryty w każdym z banknotów wszystkich walut. Najwyższe stężenie zanotowano w walucie brazylijskiej 82.7 µg/g. We wszystkich banknotach stężenia BPA różniły się ze względu na obszar, z którego zostały pobrane próbki. Te ze środka banknotu zawierały najwięcej BPA, jako że jest to miejsce gdzie banknot najczęściej styka się z paragonami. Co więcej w prawym górnym rogu było mniej tej substancji niż na środku i w lewym dolnym rogu, co badacze tłumaczą faktem, że jest to miejsce, gdzie najczęściej chwytamy banknot, a tym samym przenosimy BPA z papieru na własne dłonie.

W badaniach wykorzystano banknoty pochodzące z:

Czech, Rosji, Turcji, Brazylii, Egiptu, Republiki Południowej Afryki, Chin, Indii, Japonii, Korei, Kuwejtu, Malezji, Filipin, Singapuru, Tajlandii, Wietnamu, Emiratów Arabskich oraz USA.

Eksperyment dowodzi, że obecność bisfenolu A na banknotach jest zjawiskiem ogólnoświatowym, więc możemy się go spodziewać również na złotówkach. Skąd on się tam bierze?

Aby odpowiedzieć na to pytanie naukowcy wsadzili banknoty o znanym stężeniu BPA do portfela pomiędzy paragony fiskalne. Po 24 godzinach wyciągnięto je i zbadano po raz kolejny zawartość tej substancji.

Okazało się, że stężenie BPA wzrosło nawet 1000-krotnie w przypadku walut, które zawierały najmniej tej substancji. Najmniejszy wzrost stężenia zauważono w przypadku banknotów, które już na początku zawierały sporo bisfenolu A, jak np. waluta brazylijska gdzie stężenie wzrosło 2-krotnie. Banknoty były w kontakcie z paragonami tylko jedną dobę, a ile czasu Ty je trzymasz w portfelu?

Dodatkowym źródłem bisfenolu A w banknotach może być proces recyklingu papieru do którego dostaje się około 30% paragonów zawierających ten związek. Może też być stosowany do ulepszenia właściwości farb używanych do druku walut. Należy zwrócić uwagę, że im młodszy był banknot tym niższe było stężenie BPA. Sugeruje to zatem, że substancja ta jest transportowana na papier w czasie kiedy pieniądz jest już w obiegu.

Mimo, że bisfenol A jest obecny na banknotach nie należy panikować. Narażenie normalnego człowieka na absorpcję przez skórę BPA pochodzącego z pieniędzy jest niewielkie. Inaczej może być w przypadku osób pracujących z pieniędzmi zawodowo. Dodatkowo badacze sugerują, że należy sprawdzić jak wygląda sprawa uwalniania BPA do powietrza, ponieważ układ oddechowy to jedna z dróg transportu tej substancji do organizmu.

Sprawą nierozstrzygniętą pozostaje również temat przenoszenia BPA z dłoni do układu pokarmowego. Zjawisko to ma miejsce i zostało już potwierdzone, jednak nie zbadano dokładnie jaka ilość bisfenolu A jest wchłaniana z powodu przeniesienia go z pieniędzy na skórę, a następnie do ust.

Jedynym co w tej sytuacji może nas ustrzec przed dodatkowym narażeniem na bisfenol A jest częste mycie rąk oraz pozbywanie się paragonów z portfela najszybciej jak się da, nie mówiąc już o powstrzymywaniu się od lizania lub dotykania ustami papierowych pieniędzy czy wydruków fiskalnych. Tym bardziej, że nie zanosi się aby w najbliższych latach związek ten zniknął z masowej produkcji.

Polecam wcześniejszy artykuł o tej tematyce: Zatruwa Cię bisfenol A

ResearchBlogging.org

Więcej informacji:
Liao C, & Kannan K (2011). High levels of bisphenol a in paper currencies from several countries, and implications for dermal exposure. Environmental science & technology, 45 (16), 6761-8 PMID: 21744851
Print Friendly

O autorze

Agata Kukwa

Absolwentka Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej. Magister technologii ochrony środowiska, inżynier ochrony i zarządzania środowiskiem. Obecnie doktorantka w Katedrze Informatyki Ekonomicznej na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Interesuje się nowymi technologiami oraz stymulowaniem działalności innowacyjnej w Polsce.

  • Tom

    Z artykułu wynika, że bisfenol jest szkodliwy i powinno się go wycofać z użytku z naciskiem na paragony:) Wikipedia podaje, że ma on zastosowanie w produkcji np. butelek dla niemowląt i jako przeciwutleniacz w środkach spożywczych, a więc nie mając w życiu jednego paragonu w ręku i tak jesteśmy na to skazani, bo przeciwutleniacz jest dzisiaj w bardzo wielu produktach, które spożywamy.

  • Fidel

    proponuję zatrudnić korektora, tekst jest tak naszpikowany błędami – powtórzenia, interpunkcja, stylistyka, że przeczytać się tego nie da. nie piszę tego złośliwie, po prostu należy dbać o poprawność językową! pozdrawiam

    • Zapraszamy do współpracy. Od dawna poszukujemy korektora, który będzie gotowy poświęcić swój czas na redagowanie tekstów. Z drugiej strony odnoszę wrażenie, że Twój komentarz nie jest do końca sprawiedliwy, ponieważ nie jestem przekonany o tym, że „tekst naszpikowany jest błędami”. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to prosilibyśmy o maila na badania@badania.net z ich ewentualnym wypunktowaniem. Możliwe, że ich nie zauważyliśmy.

    • Bardzo chętnie wprowadzę poprawki, proszę o przesłanie korekty. Nie chcemy przecież, żeby tektu nie dało się czytać ;)

  • szymon

    A ja pracuje z takim papierem termicznym na co dzień i to w dużych ilościach. Rak jak amen w pacierzu mi grozi :)