Psychologia

Po czym poznasz swoje dzieło?

(C) www.flickr.com by dmdzine
(C) www.flickr.com by dmdzine

Wielu artystów i sportowców wkłada ogromny wysiłek w przygotowanie się do publicznego zaprezentowania efektów swojej pracy. W toku takich przygotowań skupiają uwagę na swoich wcześniejszych wykonaniach, aby na ich podstawie osiągnąć lepszy wynik w kolejnych zawodach. Czy dzięki takiej wzmożonej samoświadomości muzycy potrafią lepiej rozpoznawać wyniki własnej pracy? Na to pytanie odpowiadają naukowcy na łamach Psychological Science.

Liczne badania dowodzą, że potrafimy rozpoznać własną sylwetkę ciała pośród innych niewyraźnych postaci chodzących na filmie. Inne eksperymenty wykazały, że badani potrafią lepiej przewidzieć miejsce trafienia rzutki, gdy obserwują własne ruchy, niż gdy przyglądają się ruchom innych. Ludzie potrafią nawet zidentyfikować odgłosy własnego klaskania, kierując się jedynie częstotliwością i wzorcem klaśnięć.

Dlaczego tak się dzieje?
Zjawiska te tłumaczone są teorią wspólnego kodowania, która postuluje kodowanie działań poprzez wynikające z nich doświadczenia percepcyjne. Każdy z nas wykonuje podobne działania w odmienny sposób. Dzieje się tak, ponieważ ciało narzuca nam pewne ograniczenia, ale cechują nas również odmienne doświadczenia, wynikające z indywidualnej historii naszego życia. Rozpoznając efekty pewnej aktywności jako własne, odnajdujemy wysokie podobieństwo pomiędzy cechami tego wydarzenia, a zakodowanymi przez nas ruchami podczas wykonywania danej czynności. Gdy obserwujemy pewne wydarzenie, mimowolnie zapamiętane przez nas ruchy związane z tą aktywnością pomagają nam w rozpoznaniu tego zachowania jako własne lub cudze.

Bruno Repp i Günther Knoblich postanowili prześledzić funkcjonowanie samoświadomości wśród profesjonalnych pianistów. W eksperymencie wzięło udział 12 studentów gry na fortepianie z Uniwersytetu Yale. Wybrano dla nich 12 fragmentów muzyki klasycznej, po 4 utwory skomponowane przez każdego z 3 kompozytorów: Bacha, Mozarta i Beethovena. Fragmenty trwały od 15 do 20 sekund i nie stanowiły wyzwania dla pianistów pod względem technicznym; nie wymagały używania pedałów, które modyfikują brzmienie instrumentu, ani ozdabiania melodii dodatkowymi nutami. Uczestnicy otrzymali najpierw nuty, a następnie zostali poproszeni o wypełnienie kwestionariusza na temat znajomości otrzymanych utworów. Poinformowano ich, że po krótkim okresie ćwiczenia ich zadaniem będzie zagranie kawałków w sugerowanym tempie bez użycia pedałów. Studenci dowiedzieli się, że połowę utworów będą wykonywać przy wyłączonym dźwięku. Badani wykonali sześć pierwszych utworów na elektronicznym pianinie, z założonymi słuchawkami, w których słyszeli dźwięk pianina oraz uderzenia metronomu, utrzymujące ich w tym samym tempie. Kolejne sześć utworów zagrali bez słuchawek, nie słysząc granych przez siebie dźwięków, polegając jedynie na wizualnym metronomie. W nagranych w ten sposób fragmentach popełnione błędy mogłyby pozwolić pianistom na identyfikację ich własnych nagrań, dlatego zastąpiono je cyfrowo właściwymi dźwiękami.

Po dwóch miesiącach od nagrania nastąpiła kolejna faza eksperymentu, czyli pierwszy test rozpoznawania. Uczestnicy wysłuchiwali wszystkich 12 fragmentów, a po każdym z nich odpowiadali na pytanie „Czy to ja gram na tym nagraniu?”. Badani otrzymali informację, że tylko jedno wykonanie z zaprezentowanych było ich własnym. Po około dwóch miesiącach od tego etapu odbyła się ostatnia faza eksperymentu, w którym studenci ponownie próbowali rozpoznawać swoje nagranie. Procedura była taka sama jak w przypadku pierwszego testu rozpoznawania, ale tym razem pianiści wysłuchiwali zmodyfikowanych nagrań. Pomimo wykorzystywania metronomu, poszczególne wykonania nadal różniły się tempem. W teście ARD zredukowano te różnice; jedyne dane, na których badani mogli polegać, sprowadzały się do artykulacji, czyli sposobu wydobycia dźwięków (A), rytmiki (R) i dynamiki, czyli różnic w natężeniu dźwięku (D). W teście AR usunięto różnice dynamiczne, pozostawiając jedynie zróżnicowanie artykulacyjne (A) i rytmiczne (R).

Zatem jak kształtują się wyniki trzech pomiarów rozpoznawania? Okazało się, że pianiści istotnie wyżej oceniali wykonania swoje, niż cudze, we wszystkich trzech testach rozpoznawania. Interakcja testu rozpoznawania z poprawnością okazała się nieistotna, co świadczy o podobnej skuteczności identyfikacji nawet w przypadku nagrań zredukowanych do artykulacji i rytmiki. Testy rozpoznania stanowiły dla studentów duże wyzwanie – muzycy oceniali wszystkie swoje wykonania jako własne, ale często też mylili się oceniając nagrania innych pianistów jako swoje. Co ważne, skuteczność identyfikowania własnych wykonań w warunku grania „bez dźwięku” świadczy o wyjątkowo silnym powiązaniu przewidywanych wykonywań z aktualnie wysłuchiwanymi. Okazało się również, że na znajomość własnych działań nie wpływał fakt czy badani nagrywali swoje wykonania z dźwiękiem lub bez.

Co to oznacza? Doświadczenie bycia tą samą osobą, niezmienną w czasie i powiązaną z pewnymi wydarzeniami z przeszłości lub obiektami i innymi ludźmi, jest wyjątkową cechą naszego istnienia. Wiele czynników znacząco wpływa na obraz naszej osoby, a jednym z nich jest znajomość działań, czyli zdolność do rozpoznania bezpośrednich skutków naszych działań jako własne. Dzieje się tak, kiedy uznajemy, że rozpoznawana przez nas czynność i jej konsekwencje są bardzo podobne do aktywności, którą podjęlibyśmy aktualnie, a także jej przewidywanych skutków.

Więcej informacji:
Repp, B. H., & Knoblich, G. (2004). Perceiving action identity: How pianists recognize their own performances. Psychological Science, 15(9), 604-609. doi:10.1111/j.0956-7976.2004.00727.x
Zdjęcie (C) www.flickr.com by dmdzine
[button size=small style=square color=gray align=none url=http://www.haskins.yale.edu/Reprints/HL1353.pdf]PEŁNY TEKST ARTYKUŁU[/button]
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Marta Wrońska

Studentka 5 roku psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie, absolwentka Junior Researcher Programme w ramach EFPSA, muzyk-instrumentalista. W SWPS realizuje projekt "Wyznaczniki zmian stanów uwagi w procesie twórczym" w ramach Diamentowego Grantu. Studiowała grę na fortepianie w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Nieustannie próbuje połączyć swoje dwie największe pasje, zagłębiając się w psychologię twórczości, muzyki i sztuki. Od czasu do czasu chętnie zwiedza świat Tolkiena.

  • Maciej

    zdumiewające ile ludzie są w stanie poświecić czasu i środków (nie swoich) na wyważanie otwartych drzwi…?

  • Mariusz Kijas

    Introspekcja psychologiczna Instytutu PAN i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej
    Kognitywistyka-procesy w mózgu , które realizują myśli można rozwinąć o fizjologiczny wpływ umysłu na człowieka poprzez podwzgórze i wtedy są procesy w człowieku, które realizują myśli poprzez umysł.