Psychologia Seks

Pornografia: razem czy osobno?

Można powiedzieć, że pornografia na stałe zagościła w naszej kulturze. Tym samym liczba osób, które mają kontakt z erotycznymi materiałami, nie jest mała. Okazuje się jednak, że niewiele wiadomo na temat wpływu pornografii na jakość relacji damsko-męskich. Amanda Maddox z Uniwersytetu w Denver postanowiła bliżej przyjrzeć się temu problemowi.

W nomenklaturze naukowej pornografia i erotyka określana jest jako materiały wyraźnie seksualne (ang. sexually-explicit material) w skrócie SEM. Aby zbadać czy istnieje związek między oglądaniem pornografii a jakością związku, badaczka postanowiła zaprosić do eksperymentu respondentów będących w związkach (nie małżeńskich) nie krócej niż 2 lata. Podobnie jak w przypadku badań marketingowych, wylosowano ponad 2000 numerów telefonicznych potencjalnych uczestników. Jeśli spełniali podstawowe wymagania i zgodzili się na wypełnienie ankiety, otrzymywali ją pocztą w ciągu 2 tygodni.

Więcej na temat badań dotyczących pornografii pisaliśmy na badania.net w artykule „Dozwolone od lat 18„.

Madoox i jej zespół zebrali dane od 475 mężczyzn i 816 kobiet w wieku od 18 do 34 lat. Kwestionariusze, które wypełniali badani, oprócz informacji demograficznych wymagały od uczestników podania kilku szczegółowych informacji na temat związku w którym aktualnie się znajdują oraz odpowiedzi na dwa najważniejsze pytania: Czy oglądasz erotyczne strony internetowe, magazyny albo filmy w samotności? Czy ty i twój partner oglądacie erotyczne strony internetowe, magazyny albo filmy razem?

Jakość związku badana była za pomocą kilku skal: komunikacji, dopasowania, zaangażowania/oddania, satysfakcji seksualnej oraz niewierności. W ostatnim przypadku zapytano badanych czy zdarzyło im się mieć kontakty seksualne z inną niż partner osobą od czasu kiedy spotykają się na poważnie. Na podstawie uzyskanych odpowiedzi powstały cztery grupy: osób nie mających kontaktu z pornografię, osób oglądających ją w samotności lub tylko z partnerem oraz takich, które oglądają ją głównie samotnie ale zdarzają im się także seanse z partnerem.

Jedyna różnica jaką zaobserwowano między osobami oglądającymi pornografię wyłącznie z partnerem, a tymi którzy nie oglądają jej w ogóle, dotyczy niewierności.

Uzyskane wyniki pokazują, że 52,2% osób, które współżyją ze swoimi partnerami ogląda wspólnie pornografię, gdy wśród osób tylko randkujących odsetek ten wynosił 41,2%. Sugeruje to, że oglądanie pornografii z partnerem jest powszechną aktywnością wśród młodych niezamężnych par – komentuje Amanda Maddox. Dalsza analiza wykazuje, że 76,8% mężczyzn i 31,6% kobiet ogląda pornografię w samotności, jednak aż 44,8% kobiet i mężczyzn robi to z partnerem. Jak więc pornografia powiązana jest z jakością związku?

Przede wszystkim osoby nie oglądające pornografii wskazują na mniejszą ilość negatywnej komunikacji z partnerem w porównaniu do pozostałych grup, oprócz tej w której osoby robią to tylko z partnerem. Analogiczną sytuację zaobserwowano w przypadku zaangażowania/oddania. Jeżeli chodzi o dopasowanie, tylko osoby oglądające SEM w samotności, raportują mniejszą kompatybilność z partnerem w porównaniu do osób, które nie mają styczności z pornografię.

Samotni entuzjaści porno wykazują mniejszą satysfakcję seksualną niż trzy pozostałe grupy. Według niektórych badaczy, pornografia oglądana razem może zbliżać, gdy ta wyświetlana w samotności może budować między partnerami mury. Przypuszcza się, że osoby znajdujące się w niezbyt udanych związkach rozładowują napięcie seksualne dzięki pornografii – tłumaczy Maddox.

Jedyna różnica jaką zaobserwowano między osobami oglądającymi pornografię wyłącznie z partnerem, a tymi którzy nie oglądają jej w ogóle, dotyczy niewierności. Spośród tych pierwszych 18,2% przyznaje się do zdrady, gdy w przypadku tych drugich jest to zaledwie 9,7%.

Wiele pytań zostaje bez odpowiedzi, ponieważ badania Madoox mówią jedynie o związku między pornografią a jakością związku. Ciekawy jest fakt, że nie stwierdzono żadnych różnic płciowych, co oznacza że związki pań, które oglądają pornografię w samotności, też mogę cechować się niską jakością. Niemniej z dwojga złego, jeśli już mamy słabość do pornografii warto dzielić się nią z partnerem.

Więcej informacji:
Maddox, A. M., Rhoades, G. K., Markman, H. J. (in press). Viewing Sexually-Explicit Materials Alone or Together: Associations with Relationship Quality. Archives of Sexual Behavior.
Print Friendly

O autorze

Konrad Bocian

Absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie oraz doktorant Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich SWPS. Jego zainteresowania naukowe skupiają się wokół psychologii moralności, wpływu języka na poznanie i emocje oraz agresji. W wolnym czasie fan serii PES, magazynu Polityka, kolarstwa górskiego oraz pokera w wersji Texas Hold'em.

  • VDfuckA(A)666

    Porno nie jest tworzone dla mężczyzn monogamicznych przecież! katolicy z długimi penisami i wierzący nie zdradzają, bo to jest grzechem dl nich jak to im religia katolicka mówi, którą to wyznają. Przecież kto ogląda cały czas nowe porno to nie przywiązuje się do kobiety i chce mieć ich jak najwięcej (ewolucja stawia na masowy rozpłód przecież i na zapłodnienie jak największej liczby samic co ukróca teraz antykoncepcja silna, alimenty wysokie, które trzeba płacić, bądź niedojrzałość psychiczna i nieumiejętność zbudowania atrakcyjnego związku czy też różne libido partnerów. Żenić się i wiernym być nikomu nikt nie karze w tych czasach i można robić co się komu podoba). Zresztą porno teraz jest nudne, bo kręcone na jedno kopyto i szybko się przejada jak polskie seriale, horrory czy gotowana 3 razy w tygodniu ta sama zupa zabielana śmietaną . . .

    • NoNie

      Nie wiem, czy w pełni zrozumiałem Twój komentarz, bo po pierwsze dużo w nim szyku przestawnego, a po drugie trochę gramatyka w nim szwankuje (:

      Katolicy (w ogóle chrześcijanie), zdradzają i grzeszą, bo sama wiara nie sprawia, że człowiek nagle staje się prawy i uczciwy. Ba, ileż to nadużyć seksualnych zostało popełnionych przez księży!
      Można też oglądać porno i być silnie przywiązanym do swojej kobiety, nie zdradzać jej i działać w kierunku spółkowania z innymi kobietami. To nie jest takie proste i nie można tego generalizować.