Psychologia

Przynależność grupowa hamuje obrzydzenie

Obrzydzenie jest ewolucyjnym mechanizmem, który promuje dystans pomiędzy ludźmi i zapobiega infekcjom i chorobom zakaźnym. Niestety, taki dystans może mieć również negatywne skutki, gdy współpracujemy z innymi. Bycie częścią grupy wymaga od nas bliskiego kontaktu z innymi. Co się dzieje, gdy w takiej sytuacji pojawia się odrażający bodziec, który może utrudnić współpracę?

Zespół psychologów społecznych z Wielkiej Brytanii pod kierunkiem dr Stephena Reichera z Uniwersytetu w St. Andrews wykonał dwa eksperymenty, w których zbadał czy nieprzyjemny zapach jest równie odpychający, gdy należy do członków naszej grupy, jak i do członków grupy obcej. W pierwszym eksperymencie, czterdziestu pięciu studentów z Uniwersytetu w Sussex wzięło udział w badaniu na temat “percepcji feromonów”. Badani zostali poinformowani, że eksperyment dotyczy opinii: (1) prywatnych, (2) studentów Sussex przeciwko innym studentom lub (3) studentom przeciwko innym ludziom.

Każdy badany został poproszony o powąchanie koszulki, która miała na sobie logo innego brytyjskiego uniwersytetu (Brighton). Koszulka ta była noszona przez asystenta badacza podczas ćwiczeń fizycznych i do spania przez siedem dni, po czym została szczelnie zamknięta w plastikowym pudle. Gdy badani postrzegali siebie jako należących do tej samej grupy co właściciel koszulki (studenci), raportowali oni mniejsze obrzydzenie niż ci, którzy spostrzegali siebie jako należących do innej grupy lub jako osoby prywatne. Działo się tak, ponieważ, studenci, którzy widzieli siebie jako należących do tej samej grupy co posiadacz koszulki, spostrzegali oni więcej podobieństwa między sobą. Konsekwencją zmniejszonego obrzydzenia była również raportowana zwiększona chęć do interakcji z właścicielem koszulki.

W drugim badaniu psychologowie postanowili ponownie przyjrzeć się temu zjawisku, tym razem używając miar behawioralnych. Zaaranżowana sytuacja była podobna: badani (studenci uniwersytetu Saint Andrews) zostali poinformowani, że eksperyment dotyczy ich percepcji jako (1) grupa studentów w Saint Andrews lub (2) grupa studentów ogółem (trzecia grupa osób prywatnych nie została użyta, ponieważ w poprzednim badaniu różnice pomiędzy tą grupą a grupą studentów nie została wykryta). Badacze wykorzystali również manipulację znakiem graficznym na wąchanej koszulce. Emblemat należał do uniwersytetu w St Andrews, uniwersytetu w Dundee lub na koszulce nie było żadnego emblematu. Obrzydzenie zostało zmierzone poprzez długość czasu wąchania koszulki, czas, który upłynął od powąchania koszulki do umycia rak, liczba zastosowania środka odkażającego oraz czas poświęcony na mycie rak. Dwie z użytych miar behawioralnych potwierdziły poprzednie hipotezy: kiedy badani wąchali koszulkę, która należała do studenta z St Andrews, czas spędzony między poczuciem woni koszulki i użyciem środka dezynfekującego był istotnie dłuższy w porównaniu do badanych, którzy mieli do czynienia z koszulką należącą do studenta z Dundee czy też zwykłą koszulką. Identyczna interakcja pomiędzy przynależeniem grupowym a docelową koszulką została zanotowana w liczbie pompek środka dezynfekującego.

Dane z obu eksperymentów sugerują zatem, że gdy rozpoznajemy kogoś jako członka naszej grupy, zmienia się nasza percepcja odrażającego bodźca: czujemy się mniej obrzydzeni. To pozwala nam na przetrwanie w środowisku nieprzyjemnych zapachów pochodzących od członków naszej grupy bez narażania celów tejże grupy. Życie w społeczeństwie zależy od współpracy wielu grup, co czyni tę serię badań wyjątkowo interesującą w wyjaśnieniu nam uwarunkowania tych interakcji.

Więcej informacji:
(C) Zdjęcie Vincent Li
Reicher, S.D., Templeton, A., Neville, F., Ferrari, L., & Drury, J. (2016). Core disgust is attenuated by ingroup relations. Proceedings of the National Academy of Sciences, 113, 2631-2635.
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Karolina Urbańska

Studentka studiów doktorskich w psychologii społecznej w Queen’s University Belfast. Otoczona naturalnym laboratorium stosunków międzygrupowych, jakim jest Irlandia Północna, od prawie dziesięciu lat.

  • Zbigniew Heryng

    Ciekawe jak się to mogłoby mieć do obcowania z nie pachnącymi emblematami czy totemami grupowymi? Zapachy mogą służyć także do identyfikacji i rozpoznawania przynależności, co być może ewolucyjnie nieco traciło stopniowo na znaczeniu?

    Obserwacje przy tym wskazują na kulturowy nakaz niwelowania przykrych zapachów zarówno w przestrzeni osobistej, jak i zbiorowej. Coś wiadomo na temat indywidualnego zróżnicowania tolerancji lub preferencji, albo siły identyfikacji z emblematem? ? Czy podobnie byłoby z wynikami eksperymentu, gdyby koszulka miała przyjemny zapach?

  • A wystarczyło zapytać użytkowników polowych latryn na przykład żołnierzy, harcerzy czy biwakowiczów! Było by taniej i równie „wartościowe”.