Psychologia

Spojrzenie policjanta

Zostałeś wybrany do podzielenia pewnej sumy pieniędzy. Załóżmy, że jest to 10 zł w monetach 1zł. Sam decydujesz ile weźmiesz dla siebie, a ile zostawisz partnerowi. Oczywiście nie znacie się i pewnie nigdy się więcej nie spotkacie. Jak sądzisz, ile złotówek zostawisz drugiej osobie?

Z jednej strony powinniśmy myśleć o własnym interesie, z drugiej o wewnętrznym poczuciu sprawiedliwości, bo to na nas spada odpowiedzialność uczciwego podziału pieniędzy. Jest jednak jeszcze jeden ważny czynnik, który może wpłynąć na naszą decyzją. Religijność – to właśnie ją Azim Szariff i Ara Norenzayan uczynili przedmiotem swojego badania.

Aby zbadać wpływ religijności naukowcy zaaranżowali sytuację podobną do opisanej we wstępie. Jednak zanim przedstawiono rolę jaka przypadła badanemu, połowę uczestników poproszono o ułożenie zdań z pomieszanych słów. Każde z nich miało związek z religią i zawierało jedno z pięciu kluczowych słów (duch, boskość, Bóg, poświęcony, prorok). W ten sposób część badanych została poddana torowaniu*, a część nie. Dodatkowo uczestnicy wypełniali ankietą demograficzną oraz dotyczącą wiary. Ile dolarów z dziesięciu zostawiali uczestnicy anonimowej osobie?

W badaniu wzięło udział 50 osób. część z nich była wierząca, część nie. Grupa bez torowania oddawała średnio 1.84$ w tym 52% osób zostawiło mniej niż dolara, 12% podarowało 5 dolarów i nikt więcej niż 5. Osoby poddane wcześniejszemu torowaniu zostawiały średnio 4.22$ i co najważniejsze aż 64% zostawiło 5 dolarów lub więcej. Efekt ten był istotny bez względu na to czy osoby deklarowały że wierzą lub nie wierzą w Boga. Zaskakujący jest również fakt, że nieświadome aktywowanie pojęcia Boga tak diametralnie zmieniło zachowanie uczestników – od egoistów do altruistów.

W celu dokładniejszej weryfikacji powyższego efektu, do kolejnego badania naukowcy zaprosili bardziej reprezentatywną grupą osób czyli mieszkańców miasta Vancouver, a nie samych studentów. W drugim eksperymencie uczestników przydzielano losowo do trzech grup. W pierwszej torowano pojęcie Boga, w drugiej ziemski wymiar sprawiedliwości, który według Voltera, może oddziaływać na ludzi w taki sam sposób jak religia, oraz trzecią grupę neutralną. We wszystkich torowanie polegało na układaniu zdań. Różnica polegała na użytych słowach. Dodatkowo pytano uczestników czy są świadomi tego, że układanie zdań aktywizuje religijne myśli i skojarzenia. Wyniki?

Można więc powiedzieć, że świadomość istnienia najpotężniejszego z „policjantów” który zawsze i wszędzie przyłapie nas na gorącym uczynku, skutecznie zwalcza nasz wrodzony egoizm.

W grupie w której torowano pojęcie Boga osoby zostawiały średnio 4.56$, a kwotę 5$ ofiarowało aż 44% osób. Dla porównania w grupie kontrolnej osoby darowały średnio 2.56$, a podobną hojnością wykazało się tylko 28% osób. Jeżeli chodzi o egoizm, to aż 44% osób z grupy kontrolnej nie zostawiło nawet jednego centa, gdy w grupie poddanej torowaniu pojęciem Boga było to tylko 12% osób.

Co ciekawe, wielki francuski filozof nie mylił się, ponieważ osoby które zostały poddane torowaniu świeckiego wymiaru sprawiedliwości zostawiały średnio 4.44$ i kwota ta nie różniła się istotnie od kwoty, którą darowały osoby z grupy boskiej. Mało tego, osoby z grupy świeckiej zostawiały o 1.88$ więcej niż osoby z grupy kontrolnej. Żaden z uczestników nie podejrzewał, że układanie zdań związanych z religijnością, może mieć wpływ na ich decyzją.

W jednym z wcześniejszych badań, autorzy zauważyli, że torowanie pojęciem Boga nie ma znaczącego wpływu na nastrój badanych, a tym bardziej na wzrost empatii. Jednak powyższe wyniki pokazują zależność całkowicie odwrotną. Bardzo możliwe, że torowanie aktywuje konkretne zachowanie. W tym wypadku wyobrażenie supernaturalnego obserwatora uruchamia zachowania prospołeczne.

Potwierdzają to wyniki badania w którym umieszczenie pary oczu spoglądających z pulpitu monitora zwiększało ilość zebranych pieniędzy. Studenci płacili za drinki wrzucając pieniądze do tzw. „pudełka szczerości”, które decyzją o zapłacie pozostawiało wyłącznie ich uczciwości. Można więc powiedzieć, że świadomość istnienia najpotężniejszego z „policjantów” który zawsze i wszędzie przyłapie nas na gorącym uczynku, skutecznie zwalcza nasz wrodzony egoizm. Pytanie jednak brzmi czy „policjant” przypomina nam o uczciwości czy po prostu ostrzega przed poważniejszą karą?

*Torowanie (priming) – polega na zwiększeniu dostępności danej kategorii poznawczej (np. pojęcia Boga) w procesach myślowych i percepcyjnych, dzięki wcześniejszemu uprzedzeniu człowieka o możliwości jej wystąpienia. Torowanie może zachodzić na poziomie świadomy jak i nieświadomym.
Więcej w oryginalnym artykule:
Shariff, A.F. & Norenzayan, A. (2007). God is watching you: Priming God concepts increases prosocial behavior in an anonymous economic game. Psychological Science, 18, 803-809.
Print Friendly

O autorze

Konrad Bocian

Absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie oraz doktorant Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich SWPS. Jego zainteresowania naukowe skupiają się wokół psychologii moralności, wpływu języka na poznanie i emocje oraz agresji. W wolnym czasie fan serii PES, magazynu Polityka, kolarstwa górskiego oraz pokera w wersji Texas Hold'em.

  • „duch, boskość, Bóg, poświęcony” – te słowa skutecznie mogę aktywizować również lęk przed śmiercią. Szczodrość może więc być też zinterpretowana poprzez Terror management theory.

    Dan Ariely ma świetny wykład na TED2009 o oszukiwaniu i pieniądzach. Również okazało się, że gdy ochotnicy musieli intensywniej pomyśleć o Bogu czy dziesięciu przykazaniach poziom ich oszukaństw spadł do zera (a przynajmniej spadł do zera w eksperymentach Ariely). społeczne normy uwydatniają się na widok Jezusa ;)

  • Konrad Bocian

    Pomysł z TMT to ciekawa alternatywa, jednak w przypadku drugiego badania torowanie konceptu ziemskiego wymiaru sprawiedliwości przyniosło takie same skutki jak boskiego, więc trudno mówić o lęku przed śmiercią:p

    Co do norm to ujawniają się na pewno, gdy myślimy, że ktoś patrzy:)

  • W USA zdaje się sądowy wymiar sprawiedliwości często i gęsto odwołuje się do „wyższej instancji”. Chociażby samo obiecywanie prawdomówności ze złożoną dłonią na Biblii. Więc gdybym był autorem TMT to bym Cię jeszcze próbował przekonać :P

    Nie na darmo to właśnie oczy spoglądały z plakatów na mieszkańców Orwellowskich miast. Teraz tylko kwestia ustalenia, czy Wielkim Bratem, z punktu widzenia skuteczności, powinien być sądzia czy Jezus ;) Bo różnica w datkach mała…

    Ciekawie by też było przeprowadzić badanie na przedstawicielach innych religii. Czy islam, jako religia ludzi dołą fanatycznych w mocniejszym stopniu aktywizowałaby pojmowanie sprawiedliwości społecznej? swoją drogą buddyści też powinni mieć ciekawe wyniki ;)

  • Konrad Bocian

    Jak pisałem wcześniej, TMT może być jednym z wyjaśnień, jednak bardziej przemawia do mnie koncepcja kary niż lęku przed śmiercią. Oba warunki â?? boski i świecki â?? dotyczą oceny naszego zachowania i prawdopodobnie kojarzą się z nagrodą lub karą, ale to tylko moje przypuszczenia :P

    właśnie, dlatego różnica w datkach była nieistotna. Obie koncepcje są równie skuteczne w egzekwowaniu prawa, jak słusznie zauważył Volter;)

    Co do wyznawców, to w badaniu nie dzielono osób ze względu na wyznanie tylko na wierzących i niewierzących, więc bardzo możliwe, że wśród badanych znalazły się osoby wymienionych przez Ciebie wyznań. Dzięki temu można uogólnić wyniki i założyć, że koncept Boga działa bez względu na wyznanie.

    Myślę, że duży wpływ na wyniki może mieć kultura â?? indywidualistyczna vs kolektywistyczna.

  • Ale jaja „naukowo udowodnioniono” że trzeba wieszać krzyże w salach sejmowych i sądowych…
    Nie wiem na jakiej podstawie autor tejże notki pisze o „policjancie” i „strachu”?! Czemu w grę nie miała by wejść empatia i poczucie sprawiedliwości?!
    No chyba że ktoś ma problem z Bogiem i swoim do niego stosunkiem?!