Psychologia

Szybciej, więcej, nieświadomiej

Ap Dijksterhuis oraz Loran F. Nordgren zaproponowali teorię, jakoby procesy nieświadome, razem z myśleniem świadomym, brały udział w podejmowaniu decyzji, kształtowaniu wrażenia, rozwiązywaniu problemów czy kreatywności. W różnych eksperymentach pokazują, że lepiej zdać się na nieświadome procesy myślowe przy podejmowaniu złożonych decyzji, a proste i szybkie zostawić świadomości.

Nieświadome i świadome myślenie różnią się poziomem złożoności i możliwością zawarcia w problemie większej ilości zmiennych. W jednym z eksperymentów przeprowadzonych przez psychologów, badani mieli wybrać jeden spośród 4 fikcyjnych apartamentów różniących się 12 aspektami, z czego jedno miejsce zamieszkania miało więcej negatywnych, a jedno więcej pozytywnych cech.

Była jednak istotna trudność wychwycenia tej najlepszej opcji, gdy w grę wchodziło 48 odmiennych informacji. 3 różne grupy różniły się sposobem w jaki dokonywano wyboru – pierwszej nie dano w ogóle czasu na zastanowienie się. Druga mogła przed zdecydowaniem się na jakieś mieszkanie pomyśleć nad tym świadomie. Trzecia, podczas myślenia nad rozwiązaniem została rozproszona, więc procesy myślowe mogły zachodzić tylko na poziomie nieświadomym.

Wyniki pokazały, że tylko „nieświadomi” poradzili sobie z zadaniem i w większość wybrali najlepsze opcję – dla reszty grup zadanie okazało się zbyt trudne.

Kluczem dla rozróżnienia obu poziomów przetwarzania problemu jest uwaga. Podczas gdy zasoby poznawcze świadomości umożliwiają nam skupienie się tylko na jednym aspekcie, nieświadomość takich ograniczeń wydaje się nie mieć. Możemy też skupić się ma mało istotnej kwestii problemu nie dostrzegając czegoś ważnego.

Krytyka teorii nieświadomych myśli zmusiła autorów do przeprowadzenia kolejnego eksperymentu. Rozproszenie świadomych myśli mogło prowadzić po prostu do odmiennego spojrzenia na problem, mogło znieść efekt przeddecyzyjnego osądu czy też efekt pierwszeństwa i świeżości, gdy większą uwagą przywiązujemy do informacji podanych nam na początku i na końcu przekazu.

Hipotezą następnego badania było przekonanie, że jeśli rzeczywiście zachodzą tutaj procesy myślowe, to im dłuższy będzie czas ich trwania, tym lepsze będą odpowiedzi. Zadanie podobne było do wybierania apartamentów, lecz tym razem obiektem oceny było troje współlokatorów – Jeden bardziej pozytywny, jeden neutralny i jeden negatywny. Tutaj również utrudnieniem było 12 cech postaci.

Założenie autorów okazało się słuszne – myślący nieświadomie (poddani dystraktorom) wypadli najlepiej na tle grupy, która wybierała współmieszkańca od razu, oraz grupy decydującej po świadomym zastanowieniu się. Dodatkowo, nieświadomość, której umożliwiono pracę przez 7 minut, spisała się lepiej niż ta, której dano tylko 2 minuty. następny eksperyment pokazał również, że myślenie nieświadome ułatwia zorganizowanie zapamiętywanych informacji, przez co zwiększa możliwości pamięci.

„Kluczem dla rozróżnienia obu poziomów przetwarzania problemu jest uwaga”

Nieświadomość ma jednak swoje ograniczenia. Niemożność postępowania według określonych zasad i schematów sprawia, że ten system myślenia jest bezużyteczny jeśli chodzi o zadania logiczne, takie jak arytmetyka. Nieświadomość może się jednak do reguł dostosować, mimo nieumiejątności ich przestrzegania. Pokazano to w eksperymencie, w którym ochotnicy oglądali film, a pasek na dole ekranu prezentował informacje na temat notowań akcji fikcyjnych spółek.

Ilość danych była zbyt duża i pojawiała się zbyt szybko, by mogła zostać świadomie zapamiętana i przyswojona. Jednakowoż, ochotnicy potrafili określić, mniej więcej, które spółki były najlepsze, a które najgorsze do wybrania. Ich nieświadomość, mimo niemożności posługiwania się zasadami arytmetyki, przyswoiła informacje prezentowane za pomocą liczb.

Jednak w dzisiejszym świecie ta odmienna, zakryta dla nas ścieżka analizowania jest niedoceniana. Przeczucia schodzą na drugi plan wysuwając przed siebie świadomość, a my nie chcemy posłuchać głosu, który towarzyszył nam od początku. Jakiś czas po wyborze, gdy wściekamy się na nasze nowe mieszkanie czy współlokatora, słyszymy tylko cichutki, pełen złośliwości szept nieświadomości: „nie mówiłam?” ;)

Czytaj resztę wpisu tutaj.

Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Jędrzej Kamiński

Absolwent Sopockiego SWPS. Z zamiłowaniem oddaje się opisywaniu psychologii oraz grzebaniu w neuronach na swojej stronie neurotyk.net.