Psychologia

To złudzenie kochają kobiety!

Nie zawsze jesteśmy świadomi, że ulegamy złudzeniu, ale nawet jeśli zdajemy sobie z tego sprawę i znamy logiczne wyjaśnienie iluzji, to niekoniecznie stajemy się na nie odporni. Jak pokazują badania, czasami jednak warto iluzjom ulegać. W świecie pełnym wieloznaczności, zmienności i niepewności jednym z fundamentalnych zadań percepcji jest przekształcanie informacji płynących z otoczenia w jasną i dla nas zrozumiałą interpretację, którą będziemy się posługiwać z pełnym zaufaniem (Zimbardo i Gerrig 2006). Choć percepcja jest zazwyczaj trafna, to może zawodzić wprowadzając nas w błąd na podstawie mylnego wzorca bodźcowego i wtedy pojawiają się złudzenia. Złudzenie jest więc zjawiskiem, w którym nasze subiektywne wrażenie nie pasuje do właściwości fizycznych postrzeganego obiektu. Złudzeniom wzrokowym ulegamy na co dzień, choć rzadko zdajemy sobie z tego sprawę. To, co wydaje nam się, że widzimy, to jedynie wybrana przez mózg, nie zawsze prawdziwa interpretacja, stworzona na podstawie bodźców odebranych przez nasz wzrok. Złudzenia mają długą, sięgającą czasów starożytnych historię. W 350 roku p.n.e. Arystoteles patrząc na wodospad, a następnie przenosząc wzrok na statyczne skały spostrzegł, że skały zaczęły poruszać się w przeciwnym kierunku do przepływu wody – efekt ten nazywamy dzisiaj „efektem wodospadu” a Arystoteles uznał, że nasze zmysły można bardzo łatwo oszukać. Prawdziwy boom w studiowaniu iluzji zaczął się w XIX wieku, kiedy to naukowcy, którzy badali postrzeganie zjawisk za pomocą zmysłów, tworzyli proste iluzje, aby poznać mechanizmy stojące za ich odbiorem przez nasz umysł.

Złudzenie Müllera-Lyera

Wśród wielu niesamowitych i kontrowersyjnych złudzeń wzrokowych z tamtego okresu wciąż intrygujące pozostaje złudzenie zwane „złudzeniem strzały” stworzone i opisane w 1889 roku przez niemieckiego psychologa Franca Carla Müllera-Lyera, i mimo wieloletnich nad nim badań, nadal nie wiadomo, co jest jego przyczyną. Jeżeli weźmiemy pod uwagę samą długość poziomych linii (bez strzałek), to okaże się, że mają one dokładnie taką samą długość. Jedna z interpretacji powstawania tego złudzenia zakłada, że mózg nieświadomie interpretuje te figury jako obiektytrójwymiarowe. Zamiast strzałek widzimy kąty, które są skierowane do nas lub od nas. Kąty wewnętrzne wydają się nieco oddalone od nas, a kąty zewnętrzne przybliżone, dlatego też linia może wydawać się krótszą. Wyjaśnienie pojawiającego się na siatkówce obrazu dwóch obiektów tej samej wielkości jest zależna od tego, czy „uznamy”, że jeden z nich jest oddalony od drugiego, czy też nie. Jeżeli „uznamy”, że jeden z obiektów jest dalej, dochodzi do automatycznego założenia, że ten, który znajduje się dalej, jest dłuższy.

Iluzja Müllera-Lyera.

Odbiór obiektu można też wytłumaczyć za pomocą dwóch systemów myślenia: system 1 działający w sposób szybki, automatyczny, prawie
bezwysiłkowy i pozbawiony świadomej kontroli oraz system 2 wymagający wysiłku umysłowego, związany z poczuciem swobodnego wyboru i świadomego działania (Kahneman 2012). Podobne zakłócenia obrazu rzeczywistości dostarczają nam inne, „oszukujące” nasz mózg złudzenia geometryczne polegające na błędnej ocenie odległości, kątów, kierunków i kształtów: złudzenie Poggendorfa (dwa fragmenty linii widoczne po obu stronach prostokąta są swoim wzajemnym przedłużeniem, choć wydaje się, że są przesunięte względem siebie) i złudzenie Zöllnera (linie równoległe wydają zbliżać się i oddalać, zależnie od nachylenia „strzałek”).

Badanie Morikawy

Złudzenia te, zostały wykorzystane w eksperymencie przeprowadzonym w 2003 roku przez japońskiego profesora psychologii Kazunori Morikawę. Aplikacja iluzji Müllera-Lyera w eksperymencie z kostiumem kąpielowym
Jednym z dobrze znanych efektów, na który zwrócił uwagę Morikawa jest pozorne wydłużenie nóg poprzez stroje kąpielowe o „wysokim cięciu”. Jak przyznał przed przystąpieniem do eksperymentu, aplikacja iluzji Müllera-Lyera w tym aspekcienie została jeszcze naukowo potwierdzona. Głównym celem eksperymentu było wykazanie, że złudzenie wywołane przez kostiumkąpielowy o „wysokim cięciu” jest odmianą „złudzenia strzały” Müllera-Lyera. Drugim celem było zbadanie mechanizmu odpowiedzialnego za efekt dłuższych nóg.Morikawa założył, że wykończenie kostiumu kąpielowego w kształcie litery Y odkrocza do talii może wywoływać iluzję Müllera-Lyera.

Jak przebiegało badanie?

Do eksperymentu zaangażował 76 studentów. Nieświadomi celu badania studenci otrzymali książeczki zawierające grafiki odzwierciedlające iluzję Müllera-Lyera oraz grafiki ze złudzeniami Poggendorfa i Zöllnera, które nie miały wspólnych czynników z iluzją Müllera-Lyera). Poprosił badanych o oszacowanie wymiarów, każdego obiektu znajdującego się z książeczce. W przypadku rysunku kobiety, która miała na sobie strój kąpielowy o „wysokim cięciu” oraz kobiety, która ubrana była w jednoczęściowy kombinezon kąpielowy odcięty przy łydkach poprosił o określenie odległości między kroczem a spodem pięt u każdej z kobiet.

Bodźce graficzne zastosowane przez autora badania.

Co się okazało?

Biorący udział w eksperymencie studenci przeszacowywali długość nóg kobiety, gdy była w stroju kąpielowym o „wysokim cięciu” o około 5%. Co ciekawe, analizując wyniki badań Morikawa zauważył również, że „wysokie cięcie” w stroju kąpielowym sprawiło wrażenie, że tułów kobiety wydawał się krótszy. Ta dodatkowa iluzja prawdopodobnie spowodowała też, że stosunek nogi do torsu stał się jeszcze większy. Strój kąpielowy o „wysokim cięciu” zadziałał tak jak skrzydła zwrócone na zewnątrz odcinka w iluzji Müllera-Lyera.

Jak nie kochać tego złudzenia?

Złudzenie Müllera-Lyera oparte na przeszacowaniu lub niedoszacowaniu długości odcinka jest składową kilku złudzeń wymagających interpretacji w kontekście kąta przechylenia linii tworzących figurę (Bednarek i Lukas 2015). Według hipotezy Gregory’ego (1971) złudzenie to powstaje wskutek działania mechanizmu stałości wielkości, który wyraża się w zdolności do spostrzegania i rozpoznawania rzeczywistej wielkości przedmiotu, niezależnie od czynników, które pozornie mogą zmieniać jego wielkość. W tym przypadku mechanizm obarczony jest błędem o charakterze metrycznym, gdyż strzałki skierowane do wewnątrz lub na zewnątrz zmieniają długość linii tworzącej figurę Müllera-Lyera. I to właśnie dzięki temu błędowi możemy cieszyć się z „dłuższych nóg” i „szczuplejszej tali”. Można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że rynek odzieżowy i związany z nim modeling jest tą dziedziną twórczości człowieka, która najlepiej wykorzystuje złudzenia wzrokowe. Producenci odzieży i magazyny mody prześcigają się w zachwalaniu odzieży, która sprawi, że kobiety będą wyglądały na smuklejsze, powabniejsze, młodsze i bardziej
atrakcyjne. Wykorzystując złudzenie wzrokowe, które stworzył w XIX wieku Franz Müller- Lyer możemy poczuć się lepiej we własnej skórze. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że nawet jak nasz umysł wie, że odcinki w figurze Müllera-Lyera są równe, nasze oko nadal pozostaje w iluzji, że jeden z tych odcinków jest dłuższy.

Ubierajmy więc stroje kąpielowe o „wysokim cieciu”, jednak nie plażujmy wśród kultur, którym obce jest życie „pod linijkę”. Z badań, które przeprowadził brytyjski psycholog Richard Gregory (1971) w Afryce Południowej można wywnioskować, że różnice w postrzeganiu „złudzenia strzały” mogą mieć międzykulturowe podłoże, a ludność, która zamiast kątów i linii prostych obcuje na co dzień z krągłościami nie ulega temu złudzeniu lub tylko w niewielkim stopniu.
Więcej informacji:

(C) Zdjęcie by: www.flickr.com; David Burke
Bednarek, H., Lukas, A. (2015). Analiza podatności na złudzenia wzrokowe ze względu na zależność od pola i płeć. Acta Universitas Lodziensis, Folia Psychologica, 19, 43-61
Gregory, R.L. (1971). Oko i mózg. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Kahneman,D. (2012). Pułapki myślenia. Poznań: Wydawnictwo Media Rodzina. Morikawa, K. (2003). An application of the Müller-LyerIllusion. Perception,vol.32, 121 – 123. Zimbardo,P.G., Gerrig, R.J. (2006). Psychologia i życie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Anna Rycharska