Psychologia

Współczucia można się nauczyć!

Nawet u ludzi dorosłych można wytrenować współczucie oraz idące za nim zachowania altruistyczne – wynika z badań opublikowanych na łamach Psychological Science.

Empatia motywuje do zachowań altruistycznych. Zdolność do współczucia często rozpatrywana jest przez psychologów jako niezmienna cecha osobowości, ponieważ na ogół trafnie potrafimy przewidzieć czy i kiedy dana znana nam osoba, będzie skłonna do zachowań altruistycznych. Tymczasem z nowych badań przeprowadzonych przez naukowców z Centrum Badań Zdrowego Umysłu w Waisman Center of the University of Wisconsin-Madison wynika, że można dorosłych współczucia nauczyć.

Zaprojektowane przez Helen Weng i współpracowników badania sprawdzały, czy osoby dorosłe trenowane we współczuciu będą podejmować się większej ilości altruistycznych zachowań oraz czy będą temu towarzyszyć jakieś zmiany neuronalne?

Naszym podstawowym pytaniem było: Czy współczucia można nauczyć się będąc już dorosłym? Czy możemy stać się bardziej opiekuńczymi, jeśli będziemy trenować taki sposób myślenia? – tłumaczy Weng.

W jednym z badań wzięło udział 40 uczestników. Połowę przeszkolono w medytacji współczucia (starożytna technika buddyjska zwiększająca opiekuńcze uczucia wobec ludzi, którzy cierpią), a połowę w treningu dowartościowywania się. W warunku medytacji, uczestnicy wyobrażali sobie osobę, która doświadczyła krzywdy, a następnie medytowała chcąc, by skupienie przyniosło ulgę. Uczestnicy praktykowali medytację współczucia wyobrażając sobie różne osoby. Zaczynali od ukochanej osoby (czyli kogoś wobec kogo łatwo poczuć współczucie), przyjaciela lub członka rodziny. Potem praktykowali współczucie dla siebie, kogoś obcego, a na końcu dla kogoś z kim aktualnie byli w konflikcie np. kłopotliwego współpracownika lub współlokatora. W warunku dowartościowywania się uczestnicy uczyli się poznawczej reinterpretacji – techniki, w której ludzie uczą się przeformułowywać swoje myśli w pozytywny sposób.

Obie grupy słuchały instrukcji dźwiękowych na temat treningu 30 minut dziennie przez dwa tygodnie. Chcieliśmy zbadać, czy ludzie są w stanie zmienić swoje nawyki emocjonalne w relatywnie krótkim okresie czasu – tłumaczy Weng.

Dodatkowo wszyscy uczestnicy poddawani byli sesjom fMRI mózgu (funkcjonalny rezonans magnetyczny) przed i po treningu. Na końcu, po 2 tygodniach wszystkich uczestników zaproszono do „gry w dyktatora” (która w skrócie polega na rozdzieleniu sumy pieniędzy między siebie i drugą osobę), dając możliwość wydania własnych pieniędzy w odpowiedzi na czyjąś potrzebę. Każdy uczestnik grał przez internet z dwójką anonimowych graczy – dyktatorem i ofiarą i obserwował jak dyktator nieuczciwie dzieli się z ofiarą wspólną pulą pieniędzy (1$ z 10$ dla ofiary). Wtedy uczestnik miał możliwość zadecydowania czy i ile własnych pieniędzy (z puli 5$) postanawia przekazać ofierze w celu wyrównania nieuczciwego podziału.

Co się okazało?

Okazało się, że osoby, które wcześniej przez 2 tygodnie trenowały współczucie były bardziej skłonne do wydania własnych pieniędzy w sposób altruistyczny, niż osoby, które trenowały w tym czasie techniki dowartościowywania się. Innymi słowy, osoby nauczone współczucia przekazywały średnio 1,84 razy więcej pieniędzy osobie, która została potraktowana w sposób niesprawiedliwy (M = 1,14$ vs M = 0,62$).

Dodatkowo badacze chcieli zobaczyć, co dzieje się w mózgach osób ludzi, którzy dali więcej komuś w potrzebie. W Badaniu mierzono zmiany w reakcji mózgu za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) przed i po treningu. Podczas takiej sesji uczestnicy oglądali obrazy przedstawiające ludzkie cierpienie (płacz dziecka lub ofiara pożaru). Badacze porównali zmiany w aktywności mózgu przed i po treningu i stwierdzili, że ludzie, którzy byli najbardziej altruistyczni po treningu współczucia odznaczali się największymi zmianami w mózgu podczas oglądania ludzkiego cierpienia. Wzrosła u nich aktywność w dolnej części kory ciemieniowej (regionu odpowiedzialnego za empatię i rozumienie innych), oraz aktywność w części grzbietowo-bocznej kory przedczołowej (region mózgu zaangażowany w regulację pozytywnych emocji).

neuroobrazowanie

Wrażliwość na cierpienie innych ludzi jest trudna emocjonalnie. Uczymy się regulować własne emocje tak, aby zbliżyć się do cierpiących ludzi z troską i chęcią do pomocy, a nie odwracać się od nich – wyjaśnia Weng.

Podsumowując, wyniki uzyskane przez Weng i współpracowników stanowią dowód, że mózg dorosłego człowieka może wykazywać funkcjonalne i strukturalne zmiany spowodowane treningiem umysłowym. Ale warto zaznaczyć, ze nie jest to tylko odkrycie nowego naukowego efektu – to również wynik potwierdzający możliwość, że współczucie i altruizm mogą być postrzegane jako umiejętności, które można trenować, a nie jako stałe i niezmienne cechy; a także dostarczający gotowych narzędzi, które rzeczywiście mogą pomóc ludziom wytrenować w sobie zdolność współczucia.

Więcej informacji:
Weng, H. Y., Fox, A. S., Shackman, A. J.. Stodola, D. E.. Caldwell, J. Z. K.. Olson, M. C.. Rogers, G. M., Davidson, R. J. (2013). Compassion Training Alters Altruism and Neural Responses to Suffering. Psychological Science, DOI: 10.1177/0956797612469537
Print Friendly

O autorze

Natalia Frankowska

Absolwentka wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Interesuje się psychologią moralności, neuropsychologią, konstruowaniem eksperymentów psychologicznych i sztuką (głównie architektoniczną). Wielbicielka konsoli Nintendo DS i gier Super Mario oraz Donkey Kong.

  • el Pe

    ponieważ komentując współczucie zaniedbała Pani ujawnioną w eksperymencie moc znieczulania, chciałbym osłabić naiwny optymizm własnym komentarzem do tematu:
    http://zmarnujmizycie.blogspot.com/2013/05/nauka-znieczulania.html

    • mparzuchowski

      Aprove

  • Maciej

    Ale odkrycie – a Chrzescijanstwo od dwoch tysięcy lat mówi o kultywowaniu (trenowaniu) w sobie takich cech jak współczucie, miłosierdzie, sumienie…
    No widac że naukowcy są dwa tysiące lat za wierzacymi… mało to chwalebne.

  • Maria Chmielarz

    W tym badani zabrakło chyba grupy kontrolnej, która nie brała udziału ani w medytacjach ani treningu dowartościowującym.Przez to nie widać jak bardzo empatyczne lub egoistyczne są osoby badane.