Psychologia

Wybuch gniewu – lawina twórczych pomysłów

(C) www.flickr.com by nrtphotos
(C) www.flickr.com by nrtphotos

Denerwują cię złośliwe uwagi współpracowników na temat zadania, które właśnie wykonałeś? Obróć to na swoją korzyść! Holenderscy badacze udowodnili, że doświadczanie wybuchu czyjegoś gniewu może wpływać dobroczynnie na naszą kreatywność. O wynikach swoich badań opowiadają na łamach Journal of Experimental Social Psychology.

Na temat interpersonalnych skutków wyrażania gniewu przeprowadzono już wiele badań. Najczęściej eksplorowane obszary dotyczyły jednak konfliktu i negocjacji, gdzie między partnerami toczy się zaciekła rywalizacja. Gerben Van Kleef, Christina Anastasopoulou i Bernard Nijstad podeszli do problemu zupełnie inaczej: postanowili sprawdzić, jak zachowa się odbiorca gniewu, kiedy zadanie będzie wymagało zarówno współpracy, jak i kreatywności. Interesował ich nie tylko wpływ gniewu, ale również motywacja badanych, a dokładniej motywacja epistemiczna (ME). Ten szczególny rodzaj motywacji cechuje osoby, które zwykle dążą do dokładnego zrozumienia i przeanalizowania znaczenia sytuacji, w której właśnie się znajdują. Takie osoby są otwarte na różnorodne punkty widzenia; starają się też głębiej analizować otrzymywane informacje. Autorzy przewidywali, że gniew zadziała inaczej na osoby z niską i wysoką ME. Oglądanie rozgniewanego współpracownika powinno zmotywować osobę z wysoką ME do większego zaangażowania w zadanie oraz wspomóc jej twórczość. Natomiast na uczestnika z niską ME, gniew powinien wpłynąć zupełnie odwrotnie – zmniejszyć jego motywację i pogorszyć wyniki myślenia twórczego.

Aby sprawdzić swoje przewidywania, psycholodzy zaprosili do laboratorium 63 studentów. Uczestnicy zostali przydzieleni do dwóch grup: eksperymentalnej (gniew) i kontrolnej (brak emocji). Na początku badani wypełnili skalę potrzeby domknięcia poznawczego, która zmierzyła ich ME. Następnie zostali poinformowani, że podczas badania będą współpracować z drugim uczestnikiem poprzez komputer. Współpracownika mieli obserwować dzięki kamerce zainstalowanej na komputerze. Historia została zaaranżowana bardzo wiarygodnie. Uczestnicy dowiadywali się, że każdy zostanie przypisany do roli tworzącego lub oceniającego. Podkreślono, że obie role są równie ważne oraz że ścisła współpraca przy wykonywanym zadaniu jest niezbędna do osiągnięcia jak najlepszych efektów; jakkolwiek, wszyscy badani otrzymywali rolę tworzących. Zadaniem tworzącego było wpisywanie rozwiązań problemu nr 1, które miały być przesłane na komputer oceniającego. Z kolei oceniający miał za zadanie zrecenzować pomysły tworzącego i udzielić mu rad pomocnych w udoskonaleniu kolejnych pomysłów. Miało się to odbyć poprzez kamerkę internetową. Oceniający krytykował pomysły na dwa różne sposoby: rozgniewany (grupa eksperymentalna) i neutralny (grupa kontrolna). Następnie tworzący wykorzystywał rady oceniającego w realizacji kolejnego zadania – problemu nr 2.

Na jakiej podstawie badacze wyciągali wnioski z eksperymentu? Po pierwsze, informacji o badanych dostarczyła im skala potrzeby domknięcia poznawczego. Osoby o wysokiej potrzebie domknięcia poznawczego zdecydowanie zgadzały się ze stwierdzeniami (np. „nie lubię być w sytuacjach, w których nie wiem czego się spodziewać”). Tych uczestników cechowała niska ME. Natomiast osoby, które nie zgadzały się z większością stwierdzeń (np. „czuje się niekomfortowo w sytuacji, w której nie znam zasad”), miały wysoką ME.

Po drugie, psychologowie chcieli skontrolować wyjściowy poziom twórczości osób badanych, aby uniknąć wynikających z tego błędów. Służył temu problem nr 1, w którym uczestnicy w ciągu 8 minut wypisywali jak najwięcej pomysłów na wykorzystanie ziemniaka. Po otrzymaniu informacji od oceniającego (w rzeczywistości po obejrzeniu nagranego video w wersji rozgniewanej lub neutralnej), studenci ponownie przystępowali do zadania mierzącego myślenie twórcze. Tym razem mieli wypisać jak najwięcej zastosowań cegły. Pomiar ich twórczości sprowadzał się do trzech czynników: płynności (liczby pomysłów), oryginalności (częstości występowania podobnych pomysłów w całym badaniu) oraz giętkości (liczby kategorii, do których można było przyporządkować pomysły badanego).

Po trzecie, mierzono zaangażowanie badanych w rozwiązywanie problemu nr 2. Jednym ze wskaźników był czas wypisywania możliwych zastosowań cegły. Natomiast dodatkowych informacji o zaangażowaniu dostarczyły odpowiedzi uczestników na 4 pytania (np. „Wymyślanie nowych pomysłów w ostatnim zadaniu bardzo mnie pochłonęło”) na 5-stopniowej skali (1 – zdecydowanie nie zgadzam się, 5 – zdecydowanie zgadzam się).

Zatem jak sposób przekazywania informacji zwrotnej wpłynął na myślenie twórcze osób badanych? Dokładnie tak, jak przewidywali autorzy. Pomysły osób o wysokiej ME cechowały się znacząco wyższą płynnością, giętkością i oryginalnością po otrzymaniu rozgniewanej oceny, niż po neutralnej informacji zwrotnej. Odbieranie emocji gniewu w taki sam sposób zadziałało na ich zaangażowanie w zadanie – zdecydowanie je zwiększało. Z kolei uczestnicy o niskiej ME osiągali wyższe wskaźniki płynności i oryginalności, gdy oceniający wypowiadał się neutralnie, niż gdy biła od niego wściekłość. Co ciekawe, sposób przekazywania oceny nie wpłynął na giętkość osób z niską ME. Zgodnie z przewidywaniami, osoby te były również mniej zaangażowane w zadanie, gdy oceniający się na nich złościł.

Osoby z niską ME nie odczytują gniewu współpracownika jako zachęty do udoskonalenia wyników kolejnego zadania. – wyjaśniają holenderscy badacze. – Zamiast tego przejawiają negatywne reakcje wobec oceniającego, co prowadzi do zniechęcenia i gorszych wyników. Z kolei podejrzewamy, że osoby z wyższą ME przejawiają również wyższą motywację wewnętrzną. Dzięki temu możemy zrozumieć, dlaczego te osoby nie przestają się angażować w zadanie po wysłuchaniu gniewnych osądów. Wiedzę na ten temat można z powodzeniem wykorzystywać w każdej firmie, w której twórczość pracowników jest ważną umiejętnością.

Więcej informacji:
Van Kleef, G. A., Anastasopoulou, C., & Nijstad, B. A. (2010). Can expressions of anger enhance creativity? A test of the emotions as social information (EASI) model. Journal Of Experimental Social Psychology, 46(6), 1042-1048. doi:10.1016/j.jesp.2010.05.015
Zdjęcie (C) www.flickr.com by nrtphotos
Print Friendly

O autorze

Marta Wrońska

Studentka 5 roku psychologii Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie, absolwentka Junior Researcher Programme w ramach EFPSA, muzyk-instrumentalista. W SWPS realizuje projekt "Wyznaczniki zmian stanów uwagi w procesie twórczym" w ramach Diamentowego Grantu. Studiowała grę na fortepianie w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Nieustannie próbuje połączyć swoje dwie największe pasje, zagłębiając się w psychologię twórczości, muzyki i sztuki. Od czasu do czasu chętnie zwiedza świat Tolkiena.