Psychologia

Zachować twarz

Osoby, które czują zażenowanie i wstyd, w kontaktach społecznych dosłownie próbują ukryć własną twarz – wynika z badań Ping Dong z Rotman School of Management w Toronto. Jednocześnie ich naturalną potrzebą jest podtrzymanie samooceny zagrożonej przez żenujące wydarzenie. Dong w badaniach opublikowanych na łamach „Psychological Science” pokazuje, że mamy naturalną umiejętność łagodzenia poczucia wstydu.

Dong i jej współpracownicy poprosili część uczestników eksperymentu o przypomnienie sobie i opisanie żenującej sytuacji, a resztę o opisanie typowego dnia w szkole. Następnie wszyscy oceniali atrakcyjność różnych par okularów przeciwsłonecznych. Okazało się, że uczestnicy, którzy przypominali sobie żenujące doświadczenie, częściej wybierali duże i znacznie ciemniejsze okulary, umożliwiające im zasłonięcie twarzy.

Wyniki badań Dong pokazują, że nawet symboliczne „zachowanie twarzy” może eliminować nieprzyjemne uczucia wstydu i przywrócić chęci do angażowania się w interakcje społeczne. Metaforyczne myślenie może mieć wpływ na codzienne wybory. Dong i współpracownicy podkreślają jednak, że ​​może to zależeć od różnic kulturowych: uczestnikami ich badań byli jedynie chińscy studenci.

Więcej informacji:
Zdjęcie: ND Strupler
Dong, P., Huang, X., & Wyer, R., S. (2013). The Illusion of Saving Face: How People Symbolically Cope With Embarrassment. Psychological Science 25 (6), DOI:10.1177/0956797613482946

Artykuł ukazał się również drukiem na łamach ostatniego numeru magazynu Focus Coaching.
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Natalia Frankowska

Absolwentka wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie. Obecnie studentka interdyscyplinarnych studiów doktoranckich SWPS. Interesuje się psychologią moralności, neuropsychologią, konstruowaniem eksperymentów psychologicznych i sztuką (głównie architektoniczną). Wielbicielka konsoli Nintendo DS i gier Super Mario oraz Donkey Kong.

  • Maciej

    „Dong i jej współpracownicy poprosili część uczestników eksperymentu o przypomnienie sobie i opisanie żenującej sytuacji,” – czy ktoś w ogóle badał w jakikolwiek obiektywny sposób czy takie „przypomnienie sobie” jest adekwatne do prawdziwych „na gorąco” odczuwanych emocji, czy też jest to setny raz odgrzewany kotlet, który z autentycznymi uczuciami ma nie więcej wspólnego niż ślimak winniczek z rybą słodkowodną.