Psychologia

Zaraźliwa depresja

Autor: Anna Wirecka

Zastanawiasz się nad przyczyną swojego złego nastroju? Naukowcy na łamach czasopisma Clinical Psychological Science dowodzą, że depresyjne samopoczucie może się rozprzestrzeniać jak wirus grypy już po 3 miesiącach wspólnego mieszkania.

Jednym z czynników sprzyjających wystąpieniu depresji jest tzw. podatność poznawcza – styl poznawczy, za pomocą którego interpretujemy spotykające nas wydarzenia. Wysoka podatność poznawcza oznacza większe skłonności do ruminacji (ciągłego „przeżuwania” negatywnych myśli i emocji) oraz pesymistycznej interpretacji wydarzeń (ze szkodą dla własnej samooceny). Poziom poznawczej podatności kształtuje się już w dzieciństwie pod wpływem środowiska, uwarunkowań genetycznych i wczesnych doświadczeń. Zwiększają ją negatywne doświadczenia w kontaktach z rodzicami (np. wykorzystywanie emocjonalne), ale też z innymi ważnymi osobami w naszym dzieciństwie. Na podstawie poziomu podatności poznawczej już u dwunastoletnich dzieci można z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidzieć ich zagrożenie depresją w dorosłym życiu. Choć to zaledwie jeden z czynników wpływających na rozwój choroby, jest jednak bardzo istotny.

Haeffel i Hames tłumaczą, że choć teoria głosi, że poziom podatności poznawczej kształtuje się we wczesnym dzieciństwie i potem nie ulega zmianom, niedawno pojawiły się sygnały, że jej poziom niekoniecznie jest odporny na wydarzenia w dorosłym życiu. W konsekwencji może ulegać wahaniom na skutek stresu, jaki towarzyszy istotnym życiowym wydarzeniom (nawet z tymi pozytywnymi wiąże się olbrzymimi poziom stresu!). Naukowcy z Uniwersytetu w Notre Dame postanowili sprawdzić, czy na kierunek tych zmian będą mieli wpływ ludzie, z którymi często przebywamy w stresujących momentach naszego życia.

Idealnym polem eksperymentów okazał się… akademik jednego z amerykańskich uniwersytetów. Dlaczego? Naukowcy argumentowali swój wybór specyfiką amerykańskich studiów. Po pierwsze, rozpoczęcie nauki w amerykańskim college’u to dla uczniów olbrzymia zmiana. To najczęściej pierwsza wyprowadzka z domu rodzinnego połączona z zupełną zmianą trybu życia i nowymi wyzwaniami. W tym stresującym i pełnym zmian okresie życia pierwszoroczni studenci na większości uniwersytetów muszą mieszkać w akademiku. Pokoje w akademikach są dwuosobowe, a współlokatorzy – przydzielani losowo. Naukowcy postanowili więc sprawdzić, czy młodzi współlokatorzy będą na siebie oddziaływać pod względem poziomu podatności poznawczej.

W badaniu wzięły udział 103 pary pierwszorocznych studentów – współlokatorów z akademika uniwersytetu jednego ze środkowo – zachodnich stanów USA. Współlokatorów przydzielano do siebie losowo, w związku z czym badani nie przyjaźnili się wcześniej. Wszyscy badani w pierwszym dniu eksperymentu wypełniali szereg kwestionariuszy mierzących ich podatność poznawczą. Kolejne pomiary przeprowadzono po trzech miesiącach, a ostatnie – pół roku od daty rozpoczęcia badania.

Wyniki pokazują, że podatność poznawcza jest zaraźliwa! Wysoki poziom podatności poznawczej jednego ze współlokatorów wpływał na podniesienie podatności drugiego. Zmiana ta dawała się wykryć zaledwie po trzech miesiącach wspólnego mieszkania. W dodatku badani, u których podatność poznawcza wzrosła na skutek przebywania ze współlokatorem po 6 miesiącach wspólnego mieszkania wykazywali niemal dwukrotnie więcej symptomów depresji niż ich koledzy, którzy trafili na bardziej optymistycznych współlokatorów.

Wyniki są interesujące z kilku różnych względów. Po pierwsze, to już kolejny raz, kiedy coś, co wydawało się stałą, niemożliwą do zmiany i wrodzoną cechą charakteru okazuje się być bardziej podatne na wydarzenia dorosłego życia niż dotychczas zakładano. Po drugie, eksperyment prowokuje do pytań o nowe, doskonalsze metody walki z depresją: być może częścią terapii powinno być otoczenie chorego ludźmi z niskim poziomem podatności poznawczej?

Więcej informacji: Haeffel, G.J., Hames, J.L. (2013). Cognitive Vulnerability to Depression Can Be Contagious, Clinical Psychological Science doi:10.1177/2167702613485075
Print Friendly, PDF & Email

O autorze

Anna Wirecka

Absolwentka SWPS w Sopocie. Poza psychologią jej pasje to śpiew operowy i literatura. Lubi powtarzać swoje dowcipy, bo uważa, że dzięki temu ludziom utrwala się jej poczucie humoru.

6 komentarzy

  • Notatka Pani Anny dotycząca artykułu zamieszczonego na łamach „Clinical Psychological Science” jest bardzo obszerna i adekwatna w stosunku do artykułu naukowców z Notre Dame: Geralda J. Haeffel i Jennifer L. Hames. Słowa autorki dają nam do zrozumienia, że przede wszystkim badanie ma na celu sprawdzić czy faktycznie poziom podatności poznawczej, który po okresie młodzieńczym zaczyna się stabilizować, może również się kształtować w dorosłości. Przebieg badania opisany przez panią Annę jest ciekawie przedstawiony, ponieważ przyjemnie się to czyta przez bardzo dobre dobieranie słów i skrótowe wyjaśnienia poszczególnych zjawisk i pojęć, ale za to są to zdania dosyć mało obszerne merytorycznie i nie zawierają one prawie wcale konkretnych danych. Co do przebiegu badania: możemy się dowiedzieć jak to wyglądało w sposób ogólny, czyli kogo dotyczyło to badanie, gdzie się odbyło i jakie były założenia tego całego przedsięwzięcia. Przebieg jest opisany przez autorkę bardzo ogólnikowo i naprawdę mało tutaj konkretnych informacji, ale informacji jest zdecydowanie wystarczająco, aby zrozumieć jak to się wszystko odbyło. Rezultaty badania dają nam klarowną informację zwrotną, czyli podatność poznawcza jest zaraźliwa, to znaczy, że „gorszy humor” niektórych ludzi, czy nawet depresja są zaraźliwe. Autorka bardzo schludnie umieściła wyniki badań w kolorowej ramce, również opis rezultatów jest bardzo dokładny i dostarcza czytelnikowi wystarczająco dużo informacji o tym w jaki sposób mierzono u studentów podatność poznawczą i w jakim okresie czasowym się to wszystko rozgrywało. Na końcu możemy dostrzec jak pani Anna wysnuwa całkiem przemyślane i konkretne wnioski, czyli widzimy po raz kolejny jak to co jest tak stabilne, okazuje się jedną z tysiąca zmiennych, oraz propozycja wdrożenia nowego sposobu lub formy terapii przeciwdepresyjnej, opierającej się na otoczeniu osoby ciepiącej na zbyt wysoką podatność poznawczą osobami o niskim poziomie podatności poznawczej. Ostatecznie, całokształt notatki jest bardzo interesujący: bardzo dużo tu wyjaśnień, adekwatne i specjalistyczne słownictwo, obszerność całokształtu, oprawa wniosków badań w kolorowe tło, to wszystko sprawia, że czytanie tej notatki sprawia niewątpliwą przyjemność i przede wszystkim daje dużo ogólnych informacji na temat badania jak i samej podatności poznawczej. Zarzucić jedynie mogę to, że pani Anna nie przedstawiła w notatce dokładniejszych danych, mało tu informacji o tym na jakiej podstawie wysnutych jest większość wniosków i zbyt krótki opis przebiegu badania.

  • Autorka streściła artykuł nt. podatności poznawczej w jasny i dobrze ustrukturyzowany sposób. Czytelnik z łatwością przyswaja informacje w nim zawarte. Przebieg badania został rzetelnie streszczony wyróżniając najbardziej istotne dane. Widać, że autorka podeszła do tego z zaangażowaniem i uczciwością.
    Jest jadnak parę szczegółów, które mogłyby podnieść wartość tego streszczenia. Jedną z informacji, których brakuje to fakt, że badani w początkowej fazie eksperymentu dwukrotnie zostali poddani ewaluacji dotyczącej stresujących wydarzeń w życiu, które mogły przecież znacznie wpłynąć na wyniki badania. Mam wrażenie, że do recenzji wkradła się drobna literówka w podanej definicji ruminacji. Pojawiły się również subiektywne opinie autorki dotyczące stresogenności pozytywnych wydarzeń życiowych. Myślę, że ominięcie ich mogłoby podnieść bezstronność autorki. Wydaje mi się, że stosowniej byłoby omówić artykuł w bezosobowej formie, omijając prywatne odczucia autorki czy też dane pochodzące z innego źródła.
    Wg naukowców z francuskiego uniwerystetu podatność poznawcza kreuje się w okresie wczesnej adolescencji, nie we wczesnym dzieciństwie jak to ujęła Autorka. Stanowi to dość istotną różnicę. Z pewnością należy natomiast docenić jak rzetelnie zostały omówione wnioski płynące z badań. Dobrze byłoby wspomnieć, że wg naukowców umieszczenie chorego w odpowiednio dobranym otoczeniu może być nawet samodzielną czy raczej jedyną formą terapii. Autorka ujęła tę kwestię w formie pytania otwartego na końcu swojej pracy. W badaniu natomiast wcześniej wspomniany wątek był bardziej rozwinięty. Odnoszę wrażenie, że to był kluczowy wniosek jaki odbiorca powinien wynieść z lektury artykułu.
    Kolejnym szczegółem, który warto byłoby poprawić to nie powtarzać celu badania pod koniec paru akapitów pod rząd. Zdania zwieńczające trzeci i czwarty akapit są zformułowane w podobnym sposób. Jest to drobny mankament, sprawiajacy, że czytamy „szkolne wypracowanie”.
    W moim odczuciu streszczenie artykułu wyróżnia się wysoką jakością i rzetelnością. Praca jest logiczna, wiarygodna i precyzyjna. Wyróżnia się na tle innych artykułów zamieszczonych na portalu. Dodatkowo chciałabym docenić Autorkę pod kątem doboru artykułu. Uważam, że porusza on istotne i pomijane w społeczeństwie kwestie.

  • Autorka tekstu podjęła w swoim tekście temat szeroko komentowany w sferze społeczno-medialnej, jednocześnie w sferze potocznej wciąż niezrozumiały. Dla naukowców natomiast stanowi zagadnienie wciąż otwarte na nowe odkrycia. Naukowcy z Uniwersytetu w Notre Dame; Gerald J. Haeffel i Jennifer L. Hames w swoim badaniu podważają teorię głoszącą, że poziom podatności poznawczej kształtuje się w dzieciństwie i nie ulega zmianom w dorosłym życiu. Anna Wirecka w sposób przejrzysty i nienaganny stylistycznie, przedstawia kolejne etapy badania opublikowanego na łamach Clinical Psychological Science, a którego celem było zbadanie wpływu innych ludzi przebywających często w naszym otoczeniu w stresujących sytuacjach , na poziom podatności poznawczej.
    Autorka przed przejściem do omówienia właściwego badania, przytacza definicję podatności poznawczej, gdzie jego wysoki poziom jest jednym z czynników sprzyjających występowaniu depresji. Zastanawiać może, czy nie należało by wskazać innego źródła niż quasi-naukowa wikipedia. W tekście przedstawiony zostaje dokładny opis doboru próby, co stanowi dowód na rzetelność badania. Wybór badanej grupy padł na pierwszorocznych studentów amerykańskich uniwersytetów. Losowo dobrane 103 pary uczniów zamieszkały w dwuosobowych pokojach, jednego z akademików w środkowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych. Heaffel i Hames argumentują swój wybór tłumacząc, że wyprowadzka z rodzinnego domu, zmiana trybu życia ,nowe wyzwania i środowisko, stanowią dla studentów stresotwórczą sytuację. Pierwszego dnia zadaniem badanych było wypełnienie kwestionariusza mającego zmierzyć ich poziom podatności poznawczej, każdego z nich. Następnie ponownie wypełniali kwestionariusz, kolejno po trzech i sześciu miesiącach od pierwszego badania. Wyniki potwierdziły hipotezę obu badaczy i poziom podatności poznawczej jednego ze współlokatorów wpływał na drugiego. Zmianę wyników dało się zaobserwować już po trzech miesiącach. Ponadto osoby, u których zaobserwowano wzrost poziomu podatności poznawczej, wykazywały więcej symptomów depresji, w stosunku do osób, które trafiły na współlokatorów o niskim poziomie.
    Można zarzucić autorce tekstu, że nie przytacza konkretnych danych liczbowych. Nie sposób zgodzić się z tym, że wyniki badania Heaffela i Hames powinny być uwzględnione w prowadzeniu terapii osób z depresją. Być może znalazłyby zastosowanie w pracy pedagogów. Badania potwierdzają jak silny wpływ mają czynniki środowiskowe, a geny nie stanowią determinanty osobowości.

  • Stres potrafi naprawde wyniszczac czlowieka, ale czasem jest motywacyjny. Jednak wiele osob sobie po prostu z nim nie radzi – tak samo jak ja. Walczylam ze stresem wiele lat, czasem lepiej, czasem gorzej, az w koncu stwierdzilam, ze musze jakos sobie pomoc. Poszukalam w internecie i wybor padl na Forstres – zawiera duza dawke melisy oraz magnez, nie uzaleznia i dziala blyskawicznie. Pomogl mi nie raz w podbramkowych sytuacjach zyciowych.

  • generalnie to znów odkrywanie „naukowe” starych prawd – że smutas bywa zaraźliwy w towarzystwie, a najlepszą metodą na smutasa, to dać mu tyle zajęć żeby nie miał czasu i sił myśleć.

    o ale powiedzmy sobie szczerze – „podatność poznawcza” brzmi bardziej naukowo… i tylko brzmi.

Zostaw komentarz