Zdrowie

Zdrowe odżywianie chroni przed depresją?

O depresji coraz więcej mówi się w mediach, dzięki czemu coraz więcej osób wie, że nie jest to po prostu zwyky smutek, a poważna choroba, której zwalczanie wymaga pomocy psychiatry i psychoterapeuty. Jednak, jak stwierdził ojciec medycyny, Hipokrates, „lepiej zapobiegać, niż leczyć”. Czy istnieją jakieś sposoby na zmniejszenie ryzyka wystąpienia depresji? Wyniki badań hiszpańskich naukowców sugerują, że istnieje związek między dietą, stylem życia oraz ryzykiem wystąpienia depresji.

Do udziału w badaniu zaproszono osoby bez stwierdzonych zaburzeń depresyjnych. Ostatecznie próba wyniosła ponad 15 tysięcy absolwentów hiszpańskich szkół wyższych. Osoby badane wypełniały kwestionariusz dotyczący preferencji żywieniowych – musiały określić częstotliwość spożycia 136 produktów w ciągu ostatnich dwóch lat. Przez 10 lat, co 2 lata, powtarzano badanie preferencji żywieniowych, oraz pytano o wystąpienie epizodu depresji (stwierdzonego przez psychiatrę) bądź zażywanie leków antydepresyjnych w ciągu ostatnich 2 lat. Pytano również o dane demograficzne oraz styl życia – palenie tytoniu, aktywność fizyczną i zażywanie suplementów diety.

Preferencje żywieniowe osób badanych analizowano za pomocą trzech zbliżonych do siebie wzorców diety. Mediterranean Dietary Score sprawdzał stopień zgodności diety osób badanych z dietą śródziemnomorską. Podstawą tradycyjnej diety śródziemnomorskiej są zboża, owoce, orzechy, warzywa, ryby i owoce morza. Ważne są też odpowiednie proporcje między nasyconymi a nienasyconymi kwasami tłuszczowymi – te drugie, występujące głównie w olejach roślinnych, rybach, oraz owocach morza, są znacznie zdrowsze od nasyconych kwasów tłuszczowych, występujących głównie w czerwonym mięsie oraz nabiale. Pro-Vegetarian Dietary Pattern sprawdzał, na ile osoby badane odżywiały się zgodnie z wzorcem prowegetariańskim, zakładającym spożywanie w znacznej większości produktów roślinnych, ale bez konieczności przechodzenia na ścisły wegetarianizm. Alternative Healthy Eating Index-2010 to zestaw ocen wszystkich 136 produktów spożywczych, pod kątem ich walorów prozdrowotnych. Według wszystkich trzech wzorców diety, najbardziej niezdrowe produkty to czerwone mięso, słodycze, alkohol oraz produkty wysoko przetworzone, zawierające tłuszcze utwardzone.

Wyniki badania wykazały, że zdrowa dieta jest powiązana z obniżeniem ryzyka zachorowania na depresję. Zależność ta nie jest jednak liniowa – okazało się, że osoby, które odżywiają się najbardziej niezdrowo – dolne 20% w rankingu wyników – są wyraźnie bardziej narażone na depresję niż reszta próby. Wśród pozostałych 80% badanych różnice są dużo mniejsze, co naukowcy tłumaczą tym, że wśród osób ściśle przestrzegających zasad zdrowego odżywiania mogą znajdować się jednostki o cechach obsesyjno-kompulsyjnych, sprzyjających depresji. Naukowcy, analizując wyniki i podpierając się wcześniejszymi badaniami, stwierdzili, że najsilniej powiązany ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na depresję jest niedobór cynku, magnezu, kwasu foliowego oraz witaminy E.

Gdzie najczęściej występują te mikroelementy:

cynk: ostrygi, małże, wątróbka, pestki dyni
magnez: kakao, kasza gryczana, fasola biała, czekolada gorzka
kwas foliowy: wątróbka kurza, soja, szpinak, szparagi, bób, brukselka
witamina E: oleje (słonecznikowy, rzepakowy, sojowy), migdały, orzechy laskowe
(za: www. Poradnikzdrowie.pl)

Zatem wniosek płynący z tych podłużnych badań jest jednoznaczny: warto zastanowić się nad zawartością swojego talerza, w trosce nie tylko o dobrostan fizyczny, ale i psychiczny.

Więcej informacji:
(C) Zdjęcie Paul Rysz
Sánchez-Villegas, A., Henríquez-Sánchez, P., Ruiz-Canela, M., Lahortiga, F., Molero, P., Toledo E., & Martínez-González, M.A., (2015). A longitudinal analysis of diet quality scores and the risk of incident depression in the SUN Project. BMC Medicine, 13:197. DOI: 10.1186/s12916-015-0428-y
PEŁNY TEKST ARTYKUŁU
Print Friendly

O autorze

Agnieszka Ewa Łyś

Absolwentka psychologii i historii w ramach Kolegium MISH UW. Zainteresowania naukowe: psychopatologia, seksuologia, psychologia społeczna, psychologia rodzaju, psychologia międzykulturowa. Lubi fantasy i czarny humor.

  • Czesio

    Mój komentarz jest taki: badanie liczebności depresji w środowisku studenckim to wyjątkowo dziwny wybór tak zwanej populacji statystycznej. Następna moja uwaga dotyczy wzorca „zdrowego odżywiania”. „Wzorce” dopasowują „naukowcy” – dopasowują do oczekiwań sponsorów badań oraz do poprawności politycznej. Wobec tego, że poprawność myślenia wypacza kierunek badań, „zbadano” stany depresyjne u młodych oraz częstość ich wystąpienia – odnosząc a’priori przekonanie, że dieta śródziemnomorska jest wzorcem „zdrowego odżywiania”. To jest niepoważne traktowanie
    Nauki tudzież – myślących ludzi. Należy zatem uznać owe badania za „badania” i za kolejny sygnał abyśmy stali się wegetarianami – bo taką trzodę szybko i tanio można wyżywić roślinkami. Jednakże, są już inne badania – mianowicie nad potrzebami ludzi w zakresie żywienia, w odniesieniu do poziomu homocysteiny, czy poziomów przyswojonych witamin B6, B12, oraz poziomu witaminy D (25 OH D). Gdzie są naukowcy, którzy nie obawiają się o swe kariery, nie bojąc się o zadziobanie przez „mędrców”? Kto zadba o nasze organizmy, programowo pozbawione jodu? Kto ogłosi, że fluor jest trucizną, – nawet ten codziennie pochłaniany przez nas z past do zębów? Kto zabroni zatruwania nas „lekami na cholesterol”?

    • Agnieszka E. Łyś

      Autorzy artykułu źródłowego napisali, że nie chcą, by wykształcenie i status społeczno-ekonomiczny wpływał na wyniki badań i tym uzasadnili wybór próby jednorodnej pod tym względem. Dieta śródziemnomorska została wybrana zapewne dlatego, że jest jedną z najpopularniejszych, a badania od dawna wskazują na jej prozdrowotne właściwości. Z witaminą B12 może być problem, jeśli ktoś jest weganinem, wtedy trzeba brać suplementy.

  • Na moje oczko to hucpa a nie nauka, owszem zapewne jakaś korelacja jest i być może nawet mamy do czynienia z nieprzypadkową koincydencja ale…