Chemia Ciekawostki

Zrób to sam: Czarne węże faraona

Autor: Agata Kukwa

Czarne węże (ang. black snakes) to rodzaj fajerwerku, który nie wybucha, nie świeci, nie płonie ani nawet nie produkuje iskier. Bezpieczniejszy niż zimne ognie, a do tego można go zrobić w domu korzystając z produktów z kuchennej szafki. Nazywane również wężami faraona (ang. pharaoh snake), mimo swojej nieszkodliwości, robią naprawdę niezłe wrażenie.

Czego potrzebujesz?

– trochę piasku
– alkohol (spirytus lub wódka), a jeśli nie chcesz marnować tego cennego płynu wystarczy benzyna do zapalniczek
– soda oczyszczona
– cukier puder

Jak to zrobić?

1. wymieszaj sodę oczyszczoną z cukrem w stosunku 1:4 (np. 4 łyżki cukru i 1 łyżka sody). Jeśli chcesz uzyskać większego węża po prostu zwiększ ilość składników, ale zachowaj ich wzajemny stosunek
2. usyp górkę z piasku z dziurką na środku, taki jakby mały wulkanik
3. do dziury nalej alkoholu (lub benzyny jeśli alkohol wolisz wypić) tak aby piasek w jej wnętrzu zrobił się mokry, tylko nie przesadzaj
4. wymieszaną sodę z cukrem wsyp do dziury
5. podpal
6. podziwiaj

Tym razem wielkość Twojego węża zależy tylko od Ciebie ;-) Dasz radę zrobić takiego?

Jak to działa?

Powstający czarny wąż to nic innego jak popiół „nadmuchany” ditlenkiem węgla. Kiedy podpalamy wymieszane składniki (soda oczyszczona i cukier) zachodzą reakcje, w których produkowany jest CO2 i woda, a w przypadku rozkładu wodorowęglanu sodu (soda oczyszczona) również węglan sodu.

2 NaHCO3 -> Na2CO3 + H2O + CO2
C12H22O11 + 12O2 -> 12CO2 + 11H2O


To właśnie duża ilość CO2 powstająca w trakcie rozkładu sody oczyszczonej nadaje jej właściwości spulchniających co szczególnie przydaje się w trakcie domowych wypieków.

Używając wymienionych składników nie musisz bać się żadnych toksycznych oparów. Jedyne co zostanie po całym eksperymencie to kopczyk piasku, wąż z popiołu i zapach palonego cukru.

Prawdziwie imponujący efekt daje tradycyjny wąż faraona (ang. pharaoh snake/serpent). To pierwotna wersja czarnych węży, jednak stosowanie rodanku rtęci(II) [Hg(SCN)2] jest szalenie niebezpieczne w związku z czym substancja ta została wycofana z produkcji fajerwerków. Prawdziwe węże faraona można teraz podziwiać jedynie w laboratorium… i na youtube.com oczywiście ;-)

W tym wypadku rosnąca masa składa się głównie z azotku węgla (C3N4), a powstający w trakcie reakcji siarczek rtęci rozkłada się później dając rtęć i dwutlenek siarki, oba w postaci gazowej i oba niebezpieczne dla zdrowia. To główny powód zakazu stosowania rodanku rtęci(II) w wyrobach pirotechnicznych.

Może czarny wąż domowej produkcji wg naszego przepisu nie będzie aż tak spektakularny jak waż faraona z youtube.com, jednak z pewnością przyniesie dużo więcej radości i satysfakcji, szczególnie jeśli doświadczenie się powiedzie ;-)

Print Friendly

O autorze

Agata Kukwa

Absolwentka Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej. Magister technologii ochrony środowiska, inżynier ochrony i zarządzania środowiskiem. Obecnie doktorantka w Katedrze Informatyki Ekonomicznej na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Interesuje się nowymi technologiami oraz stymulowaniem działalności innowacyjnej w Polsce.

  • Fantastyczne! Poproszę o sondę, w której mogę zagłosować na „więcej opisów eksperymentów na badania.net”! ;-) Gdyby tak wyglądały moje lekcje chemii…

    • Agata Kukwa

      będzie więcej, masz moje słowo ;)

      • Cudownie słyszeć, dziękuję! ;-)

  • asffaf

    Super, trzeba będzie śrubować !!!

  • krakol

    co za koleś rusza tą kamera że g@wno widać !

  • a

    a mi to niestety nie zadzialalo. polaczylem cukier z soda w stosunku 4:1, w kopczyku piasku zrobilem krater. podlalem wodka zeby bylo wilgotne ale sie nie zapalilo nawet. probowalem tez zamiast wodki dac spirytus (troche sie popalilo i zgaslo) i nafte (tak samo). mieszanina ma byc nasaczona plynem latwopalnym czy sucha? (ja mialem sucha). pomozcie bo chce tego weza „wywolac” :)

    • a

      ps. czy ten proszek (cukier+soda) ma sie sam palic a plyn latwopalny ma tylko rozpoczac reakcje czy musi caly czas sie palic spalajac nowe fragmenty? Na zdjeciu przy tytule artykulu jest bez piasku i wyglada jakby samo mialo sie palic.

      • Agata Kukwa

        Mają być 4 części sody i 1 część cukru, z tego co piszesz u CIebie było odwrotnie :) Podstawa węża powinna cały czas się palić, ponieważ w ten sposób powstają czarne fragmenty, to popiół. Spróbuj miezaninę polać spirytusem też, powinno zadziałać. Na początek łątwiej jest na małych ilościach robić.

        Ten wąż na zdjęciu jest zrobiony z takiego komercyjnego fajerwerka, one wyglądają jak duże tabletki, któe się podpala, dlatego można je robić wszędzie, bez kopczykó piasku ;)

        Swojego węża możesz robić też bez pisaku, podobno w misce można zrobić i też działa.
        Czekam na relacje :)

  • a

    witam, jeśli mają być 4 części sody to proszę zmienić w przepisie w artykule :) próbowałem wczoraj ze zwykłym cukrem (na angielskiej stronie tak było napisane) i podlałem trochę denaturatem. niestety nie było takiego efektu (bo tylko małe fragmenty rosły, te suche) ale czuję, że jestem blisko :) polecam denaturat bo stosunkowo długo się pali. Jeszcze tylko prosiłbym o wyjaśnienie po co tam cukier? :) to pomaga tworzyć ten popiół?

    • Konrad Bocian

      W przepisie proporcje podane są dobrze. Mają być 4 łyżki cukru i jedna łyżka sody:) Możesz spróbować zastąpić cukier, cukrem pudrem.

      • a

        to teraz to juz nic nie wiem :) jeszcze troche i zona mnie z domu wyrzuci, ze jej podbieram produkty :) ps. na poczatku probowalem z cukrem pudrem i nie wyszedl w ogole.

  • Konrad Bocian

    Przepis na pewno jest dobry, Agata pomyliła się – za co przeprasza – w komentarzu. Niestety jako prosty humanista nie bardzo wiem, co mogło pójść nie tak ;) Może Agata to rozgryzie i napisze Ci, gdzie leży problem, żebyś zbytnio nie testował cierpliwości żony :)

  • Konrad

    Niestety, eksperyment to sciema. Jak widze nikomu nie wyszlo, mnie rowniez. Polecam samemu probowac eksperymenty zanim wrzucicie je na strone. Zmarnowalem tylko dobry cukier puder i sode.

    • Agata Kukwa

      Ok, dzięki za radę. Może powinnam też kręcić wszystko, bo jak napisze, że mi wyszedł to i tak nikt nie uwierzy ;)

    • Tomek

      Konrad.
      Czy udalo sie w koncu rozwiazac problem?
      U mnie tez nie dziala.
      Pozdrawiam.

  • Konrad Bocian

    Już o tym myśleliśmy i jak tylko czas pozwoli będziemy nagrywać eksperymenty i wrzucać na stronę ;)

  • Pingback: badania.net » Złote rady: Czarne węże faraona()

  • Mario

    Wychodzi najlepiej z cukru pudru i proszku do pieczenia można podlac spirytusem 98% lub denaturatem,proporcje dobre choć można dać odrobine wiecej proszku do pieczenia powodzenia

  • Tomek

    Zakonczone NIEpowodzeniem. Czy to cukier, czy cukier puder. Pali sie tylko czesc i to mala czesc. Powstaja male weze, takie max z 1 cm. Moje dziecko bylo zawiedzione, ja zreszta tez. Pozdrawiam wszystkich.

  • Tomku tu masz kilka rad, ponieważ przeprowadziliśmy ten eksperyment i chociaż węże nie były gigantyczne to ich długość dochodziło do około 10-15 cm:)
    http://badania.net/zlote-rady-czarne-weze-faraona/

    • Tomek

      Serdeczny THX za porade i superszybka reakcje. Bede testowal w weekend. 10-15 cm to dla nas super. Dam znac co i jak po weekendzie.
      Pozdrawiam wszystkich

      • Konrad Bocian

        Trzymamy kciuki :)

  • Mateusz

    Potrzebuję waszej pomocy co do wyjaśnienia jak to działa. Chciałbym wiedzieć jak to przebiega od podstaw (co z czym się wymienia składnikami, z czego jest powstały popiół, co zostaje po spaleniu itp.) ogólnie cieszyłbym się gdybym otrzymał wzory półstrukturalne.

    Pozdrawiam

    • Cześć, fajnie, ze pytasz, ponieważ zwróciło to moja uwagę na rekacje, które podałam w tekście. Poleciałam tam troszkę „po łebkach” podając tylko pierwszą fazę rozkładu sody i kompletne spalanie sacharozy. reakcje powinny w rzeczywistości wyglądać tak:

      C12H22011 + 5O2 –> 4C + 6CO + 2CO2 + 11H2O
      niekompletne spalanie sacharozy, ponieważ kompletne tutaj wystąpić nie może ze względu na zbyt niską temperaturę. Popiół, który tworzy węża to właściwie węgiel, który zostaje „napompowany CO2 pochodzącym z rozkładu NaHCO3

      2 NaHCO3 → Na2CO3 + H2O + CO2 T= około 70 stopni C)
      Dalsze ogrzewanie do ok. 100 stopni C
      Na2CO3 → Na2O + CO2

      Prawda jest jednak taka, że ciężko określić dokładnie co powstaje bo nie znamy szczegółowych warunków, a w przypadku spalania cukrów proces jest bardzo z złożony, w kuchni nazywa się to karmelizacją i ma wiele etapów. tutaj masz troszkę na ten temat: http://www.newton.dep.anl.gov/askasci/chem03/chem03549.htm

      mam nadzieję, ze pomogłam :)

  • Mateusz

    Otóż to. To jest dokładnie to co chciałem wiedzieć.

    Wielkie dzięki :)

  • Pingback: Podsumowanie roku 2010 | badania.net()