PSYCHOLOGIABocian Konrad · 28 stycznia 2013
Od setek lat, w czasie Wielkiego Postu, ludzie z różnych zakątków świata zadają sobie ból. W ruch idą bicze, łańcuchy, haki, a nawet ostre jak brzytwa sztylety. Co istotne, męczennicy zawsze okaleczają się na oczach rozgorączkowanego tłumu. Dlaczego to robią? Badacze przekonują, że za religijną fasadą norm i rytuałów, kryje się intrygujący mechanizm psychologiczny łączący fizyczny ból z poczuciem winy.
Na pierwszy rzut oka niewiele łączy amerykańskiego studenta z hiszpańskim biczownikiem. Jednak już dwa lata temu Brock Bastian z University of Queensland dostarczył pierwszej podpowiedzi. W swoim eksperymencie wykazał, że wywołane niewłaściwym zachowaniem poczucie winy, sprawia że studenci zadają sobie więcej bólu, trzymając rękę w zimnej wodzie o 20 sekund dłużej niż grupa kontrolna. Co ważne, Bastianowi nie udało się wprost wykazać, że w konsekwencji takiego cierpienia, zmniejsza się u nich odczuwane poczucie winy.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 14 stycznia 2013
Zamiast krytycznej i rzetelnej opinii dotyczącej czyjejś pracy najczęściej wolimy przekazać autorowi jej łagodniejszą i bardziej dyplomatyczną wersję. Zespół australijskich psychologów na łamach „British Journal of Social Psychology” przekonuje, że w ten sposób chronimy własną samoocenę.
Carla Jeffries i Matthew Hornesey z Univeristy of Queensland podzielili ponad 200 studentów na trzy grupy i poprosili o ocenę eseju autorstwa nieznanej im osoby. W pierwszej grupie uczestnicy mieli przekazać opinię bezpośrednio autorowi, w drugiej anonimowo, zaś w trzeciej ich recenzja miała nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Okazało się, że świadomość konfrontacji z autorem skutkowała wydaniem bardziej pobłażliwych i pozytywnych ocen, podczas gdy zapewnienie anonimowości prowadziło do znacznego krytycyzmu. Co ciekawe, opisany przez badaczy mechanizm funkcjonował tylko w przypadku osób o niskiej samoocenie. - Takie osoby przykładają większą wagę do sytuacji bezpośredniej oceny, ponieważ pragną uchodzić w oczach innych za miłych i sympatycznych – komentuje Jeffries.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 11 stycznia 2013
Ludzie dzierżący stery władzy rzadko słuchają rad udzielanych im przez innych. Dlaczego tak robią? Badacze z Univeristy of Washington przekonują, że skłonność liderów do odrzucania propozycji ekspertów wynika z pewności siebie szefów oraz potrzeby rywalizacji.
W eksperymentach Leigh Plunkett Tost i jej zespołu uczestnicy przypominali sobie sytuację, w której mieli władzę nad innymi ludźmi lub zostali jej pozbawieni. Naukowców interesowało przede wszystkim, jak często badane osoby będą korzystać z rad, które umożliwiały uzyskanie lepszego wyniku (a tym samym zdobycie większego wynagrodzenia).
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 3 stycznia 2012
W sporcie takim jak tenis gra się o stawki, które potrafią uwolnić emocje z ogromną siłą. Zapytani o to, w jaki sposób poznamy czy gracz właśnie wygrał, czy przegrał z pewnością odpowiemy, że emocje malują się na twarzy. Nowe badanie opublikowane na łamach Science zaprzecza temu intuicyjnemu sądowi. Okazuje się, że emocje kreuje ciało.
Hillel Aviezer z Hebrew University of Jerusalem w Izraelu razem ze współpracownikami, postanowił sprawdzić, w jakim stopniu potrafimy trafnie rozpoznać emocje drugiego człowieka w wyłącznie na podstawie jego twarzy. W eksperymentach laboratoryjnych nie mamy z tym żadnych problemów, jednak Aviezera interesowało czy tak samo skuteczni jesteśmy w obliczu prawdziwych, codziennych sytuacji. Życie od laboratorium oddziela bardzo wyraźna granica intensywności, z jaką przeżywamy daną emocje. Doskonałym tego przykładem są tenisiści, których emocje potrafią w jednej sekundzie dosłownie eksplodować.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 20 stycznia 2012
Ilość zamawianego jedzenia może być sposobem na chwilowe podniesienie statusu społeczno-ekonomicznego - dowodzą naukowcy na łamach kwietniowego „Journal of Consumer Research”.
Trójka badaczy z Northwestern University postanowiła sprawdzić, czy konsumenci wybierający większe porcje próbują w ten sposób pokazać, że wiedzie im się lepiej od innych. Podstawą takich przypuszczeń jest fakt, że potrzeba sygnalizowania statusu to jeden z najsilniejszych czynników motywujących ludzkie zachowanie.
W jednym z eksperymentów badacze prosili uczestników, aby przypomnieli sobie dzień z własnego życia, w którym mieli władzę i kontrolę nad innymi ludźmi lub byli jej całkowicie pozbawieni. Po tym zadaniu osoby badane miały zdecydować, który z trzech rodzajów koktajli – mały, średni czy duży – kupiłyby najchętniej. Okazało się, że badani pozbawieni władzy, częściej niż grupa przypominająca sobie dzień, w którym rządziła innymi, wybierali największy kubek.W innym eksperymencie Dubois udowodnił, że preferencja wyboru powiększonych porcji jedzenia i napojów jest najsilniejsza, gdy w grę wchodzą relacje społeczne. Zamawiając posiłek w restauracji pełnej ludzi lub w domu ze znajomymi, uczestnicy wyobrażający sobie wcześniej, że są pracownikami pozbawionymi władzy, chętniej niż osoby wcielające się w rolę szefa, decydowali się na największą porcję pizzy i największy napój. W dodatku nawet subtelna informacja sugerująca badanym, że nie mają wpływu na innych, sprytnie przemycona z reklamą przekąsek, sprawiała, że zamawiali ich zdecydowanie więcej. „Potrzeba podnoszenia statusu może skutecznie odchudzać portfele konsumentów” – komentuje Dubois.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 13 stycznia 2012
Przeprowadzając się do nowego mieszkania, możemy wynająć firmę i zapłacić jej pracownikom za przetransportowanie naszego dobytku. Możemy też zwrócić się o pomoc do bliskich osób jak rodzina czy przyjaciele, jednak jak w tym wypadku wynagrodzić ich wysiłek? Najlepiej zaprosić ich na obiad, nie zdradzając ile kosztował – przekonują naukowcy na łamach Psychological Sciecne.
Przeprowadzka, malowanie pokoju czy opieka nad potomstwem, to tylko kilka z wielu sytuacji w których możemy potrzebować pomocnej ręki. Kogo najlepiej poprosić o pomoc: przyjaciela czy profesjonalistę? Kto z nich włoży więcej wysiłku w wykonywaną pracę? W jaki sposób powinniśmy ich wynagrodzić – pieniędzmi czy upominkami? Na te pytania odpowiedzieli James Heyman oraz Dan Ariely w serii trzech błyskotliwych eksperymentów.
NEUROBIOLOGIABocian Konrad · 5 stycznia 2012
Nauka matematyki niektórym uczniom sprawia tyle trudności, że samo myślenie o rozwiązaniu skomplikowanego zadania wywołuje u nich napięcie i niepokój. Takich uczuć doświadczają szczególnie osoby o wysokim poziomie lęku przed matematyką. Badania opublikowane na łamach czasopisma PLOS ONE łączą strach przed matematyką z aktywacją regionów mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie bólu.
Ian Lyons i Sian Bellock postanowili sprawdzić co kryje się za emocjami wywoływanymi przez zadania matematyczne. Badaczy interesowało czy strach przed matematyką można uzasadnić rzeczywistą odpowiedzią mózgu na reakcje ciała i narządów, podobnie jak w przypadku odczuwania bólu, czy raczej mamy do czynienia z mechanizmem psychologicznym opartym na irracjonalnym lęku.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 30 stycznia 2012
Wojna pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami produktów firmy Apple przenosi się na grunt naukowy. Dzięki badaniom Antje Cockrill ze School of Businesss and Economics miłośnicy produktów z jabłkiem ogłaszają z dumą, że iPod czyni ludzi szczęśliwymi. Według wyników opublikowanych na łamach Journal of Consumer Behaviour posiadanie Ipoda koreluje z wyższym poziomem zadowolenia z życia.
Cockrill zebrała dane kwestionariuszowe od 241 osób w wieku od 18 do 25 lat pochodzących z Ameryki, Wielkiej Brytanii, Europy, Azji oraz krajów Arabskich. Uczestnicy badania odpowiadali w pierwszej kolejności na pytania o ich przenośny odtwarzacz muzyki, które podzielono na takie kategorie jak użyteczność, wpływ rówieśniczy, korzyści czy design. Respondenci udzielali również odpowiedzi na pytania o to, jak często używają swoich MP3 w czasie takich aktywności jak chodzenie, praca, studia czy utrzymywanie formy. Badaczkę interesowało także czy użytkownicy czują bliskość z osobami, które posiadają ten sam model odtwarzacza MP3 oraz czy zdarza im się oceniać inne osoby wyłącznie na podstawie ich listy utworów.
PSYCHOLOGIABocian Konrad · 23 stycznia 2012
Jeżeli ktoś nie pamięta lub nie wie na czym polega „test pianki” (ang. marshmallow test) przeprowadzony w latach 60-tych przez profesora Waltera Mischela,powinien zacząć od lektury naszego poprzedniego tekstu na ten temat. Jak się okazuje, wyniki najnowszych badań psychologów z University of Rochester rzucają nowe światło na potencjał drzemiący w dziecięcej umiejętności samokontroli.
Celeste Kidd oraz jej zespół postanowili na nowo przeanalizować wyniki „testu pianki”. Badacze założyli, że podstawowym czynnikiem wpływającym na umiejętność dzieci do odraczania gratyfikacji, niekoniecznie muszą być różnice w samokontroli, a raczej ich przekonania oraz wierzenia na temat przewidywalności świata wokół nich. Innymi słowy dziecko dokonuje racjonalnej decyzji czy warto czekać na drugą piankę czy lepiej od razu zjeść pierwszą. Od czego uzależniona jest decyzja dziecka? Od wiarygodności osoby składającej ofertę.
SEKSBocian Konrad · 19 stycznia 2012
Używanie prezerwatyw wydaje się być nieskomplikowaną czynnością. Otwierasz opakowanie, zakładasz prezerwatywę, kochasz się, potem ściągasz prezerwatywę i wyrzucasz ją do śmietnika. Jednym słowem – banał! Jednak jak przekonuje Stephanie Sanders z Instytutu Kinseya na prawie każdym z tych etapów popełniamy wiele poważnych i co gorsza powszechnych błędów.
Sanders przeanalizowała 50 badań, które na przestrzeni 16 lat sprawdzały z jakimi problemami borykają się zwolennicy lateksowej antykoncepcji. Analizowane przez badaczkę dane pochodziły z 14 krajów, przede wszystkim wysoko rozwiniętych jak U.S.A, Wielka Brytania czy Niemcy. Oto lista największych błędów, jakie popełniamy sięgając po jedną z najprostszych metod zapobiegania niechcianej ciąży.