Ewa Krawczyk

Ewa Krawczyk

<a href="http://sporothrix.wordpress.com">http://sporothrix.wordpress.com</a>

BIOLOGIA

Japońskie zapalenie mózgu

ewak · 23 stycznia 2011

Japońskie zapalenie mózgu jest jednym z tych zagrożeń, z którego większość histeryzujących obecnie na punkcie radioaktywności Europejczyków najprawdopodobniej nie zdaje sobie sprawy, a z którym Japonia będzie musiała się prędzej czy później zmierzyć. Być może później, bo zakażenia przenoszone przez owady raczej nie bywają szczególnie groźne w miesiącach zimowych i chłodnych. Jednakowoż, japońskie encephalitis jest w Japonii chorobą endemiczną, woda powodziowa po tsunami zdecydowanie poszerzy obszar namnażania się komarów roznoszących zakażenie, tak więc CDC namawia wszystkich pracowników pomocy humanitarnej, ażeby zaszczepili się przed przyszłym letnim wyjazdem. Niebezpieczeństwo jest realne.

NEUROBIOLOGIA

Dzwoni, ale w którym kościele?

ewak · 12 stycznia 2011

Tinnitus (inaczej szumy uszne) jest bardzo częstym zaburzeniem funkcjonowania słuchu, polegającym na odbieraniu “dźwięków fantomowych” w postaci dzwonienia czy szumu w uszach, bez obecności realnego źródła dźwięku. Chociaż bardzo dużej liczbie osób zdarza się odczuwać niby-tinnitusowe wrażenia niemal na co dzień (np. po koncercie rockowym), całkiem sporo ludzi doświadcza tego schorzenia w sposób chroniczny.

Z badań wynika, że na przewlekły tinnitus cierpi około 40 milionów Amerykanów. Jest on także najczęstszym ze schorzeń zgłaszanych przez weteranów wojennych (częściej nawet niż post-traumatic stress disorder). W dodatku pacjentów takich będzie prawdopodobnie coraz więcej, biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa przy intensywnej ekspozycji na hałas.

ZDROWIE

Niekonwencjonalne ≠ naturalne ≠ bezpieczne

ewak · 8 stycznia 2011

Ukazała się kolejna publikacja opisująca negatywne efekty uboczne stosowania tzw. medycyny alternatywnej czy niekonwencjonalnej. Australijscy badacze przeanalizowali informacje ze specjalnej bazy danych, do której pediatrzy zgłaszają przypadki rzadkich schorzeń u dzieci i wiążą je ze stosowaniem metod medycyny alternatywnej. Raporty dotyczyły dzieci w wieku od urodzenia do 16 lat, a efekty uboczne opisywano w “skali” od łagodnych aż po śmiertelne.

Okazało się, że aż 77% tychże rzadkich schorzeń czy zgłoszonych powikłań miało związek (pewny bądź przypuszczalny) z altmedem. W 64% przypadków efekty uboczne uznano za poważne, zagrażające życiu bądź śmiertelne. 44% pacjentów - jak twierdzili zgłaszający lekarze - poniosło uszczerbek na zdrowiu, ponieważ zrezygnowali oni (a raczej ich opiekunowie) z usług konwencjonalnej medycyny. Wszystkie cztery przypadki zgonów wiązały się z odstawieniem metod medycznych na rzecz pseudomedycyny.

BIOLOGIA

Czy powinniśmy obawiać się kandydozy?

ewak · 11 stycznia 2010

Problem w tym, że kiedy szuka się danych na temat zakażeń spowodowanych przez drożdżaki Candida, na temat kandydoz, czy na temat samego grzyba, zwykle dowiedzieć się można o straszliwych i dziwacznych przewlekłych kolonizacjach jelita, które w dodatku łączą się z tegoż jelita przeciekaniem, a przy tym leczy się to najfantazyjniejszymi sposobami. Warto więc podejść do tematu rzeczowo i po prostu przedstawić jedno z najważniejszych i najpowszechniejszych zakażeń grzybiczych u ludzi.

ZDROWIE

O cholera...

ewak · 30 stycznia 2010

cholera musiała się u nich pojawić. Wydawało się, że są bezpieczni, bo wbrew niektórym opiniom, akurat cholery się nie spodziewano  na tym terenie, nawet po styczniowym trzęsieniu ziemi. Owszem, wiadomo było, że po tej katastrofie pojawi się więcej różnych schorzeń, w tym biegunkowych, ale nie cholera. Zdaniem specjalistów bowiem, żeby doszło do wybuchu epidemii tej choroby, muszą być spełnione dwa warunki. 

Pierwszy - musi stać się coś, co bardzo pogorszy stan higieny w społeczności (jak trzęsienie ziemi na przykład), przez co duża grupa ludzi będzie narażona na zakażenie, ale i drugi - cholera musi być obecna w populacji. Tymczasem cholery w Haiti nie notowano od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Skąd się więc teraz tam wzięła - na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że w chwili obecnej warunki dla wybuchu epidemii są niestety spełnione. Doniesienia mówią, że zmarło już ponad 250 osób, a zachorowało ponad trzy tysiące. Jednak z uwagi na prawdopodobnie liczne przypadki bezobjawowe, liczba zakażonych wynosić może nawet 12 tysięcy. 

ZDROWIE

Kolejna super-bakteria, czyli Clostridium difficile

ewak · 12 stycznia 2010

To było do przewidzenia. Emocje prasowe, związane z opisaniem nowych niebezpiecznych pałeczek Gram-ujemnych, odeszły w niebyt. Pałeczki miały swoje 15 minut sławy, teraz czas na coś innego dla odmiany - mamy bowiem kolejną super-bakterię. Prasa znowu straszy.

Clostridium difficile to Gram-dodatnia beztlenowa przetrwalnikująca laseczka. Odkryto ją w 1935, ale do lat siedemdziesiątych XX w. nie potwierdzono roli tego drobnoustroju w schorzeniach u ludzi. Obecnie wiadomo, że jest jednym z głównych czynników powodujących zakażenia jelitowe w szpitalach, u chorych leczonych antybiotykami czy innymi lekami, które zmieniają stan flory bakteryjnej jelit. Najbardziej narażeni są ludzie starsi i schorowani, w tej grupie pacjentów śmiertelność na skutek CDAD (Clostridium difficile-associated disease) może sięgać nawet 25%. Ale pamiętać należy, że w ostatnich latach epidemiologia zakażeń tym drobnoustrojem zmienia się - infekcje nie dotyczą już (prawie) wyłącznie środowiska szpitalnego oraz pacjentów dorosłych, tak jak było to dawniej. Od lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku podkreśla się zwiększenie liczby zakażeń w ogóle - na skutek narastania lekooporności, tego, że infekcje zaczynają dotyczyć pacjentów niegdyś uważanych za grupy niskiego ryzyka (dzieci), a także (to już w obecnym stuleciu) na skutek pojawienia się nowego, bardziej zjadliwego szczepu bakterii.

ZDROWIE

Nie tylko my mamy problem, czyli nowy niebezpieczny herpeswirus

ewak · 28 stycznia 2010

Holenderskie źródła podały właśnie informację, że w Oosterschelde zanotowano epidemię spowodowaną przez herpeswirusy, o których niezbyt często się słyszy. Podobne epidemie, być może także związane z tymi wirusami obserwowano - w miesiącach letnich - w rejonie Pacyfiku już w latach dziewięćdziesiątych XX w., choć uwagę zwracano wówczas na różne czynniki współwystępujące, takie jak interakcje między drobnoustrojem a organizmem gospodarza, występowanie bakterii z rodzaju Vibrio (V. splendidus) i/lub herpeswirusów (czy raczej wirusów herpes-like), czy nawet zanieczyszczenie środowiska. Powtarzające się masowe przypadki zakażeń przebiegających z dużą śmiertelnością doprowadziły wreszcie do odkrycia nowych wirusów z rodziny Herpesviridae. Oznaczono je symbolem OsHV-1.

SEKS

Seks, nietoperze i odrobina molestowania, czyli jak naukowcy uprawiają naukę

ewak · 17 stycznia 2010

Na początek zastrzeżenie na poważnie: nie, nie uważam, że należy cenzurować naukę. W żadnym wypadku. Nie, nie uważam, że o pewnych sprawach nie należy mówić w kontekście naukowym. Bo należy, a nauka jest od tego, żeby weryfikować, czy coś jest naukowe, czy nie, bez (teoretycznie) oglądania się na jakąkolwiek ideologię. I nie, nie uważam, że poniżej opisywany artykuł naukowy jest obsceniczny czy obraźliwy. A poza tym - to będzie o seksie.