BIOLOGIAkwasilewska · 28 stycznia 2014
Tatuaże i piercing w nietypowych miejscach przestały być domeną określonych grup społecznych. Co sprawia, że decydujemy się na taki sposób wyrażenia samych siebie? Polscy naukowcy, próbując odpowiedzieć na to pytanie, postawili dwie przeciwstawne i niezwykle intrygujące hipotezy: ma to związek z podświadomą chęcią ukrycia asymetrii ciała albo wręcz przeciwnie – z chęcią pochwalenia się dobrymi genami.
Sławomir Koziel, Weronika Kretschmer oraz Bogusław Pawłowski z Uniwersytetu Wrocławskiego i Polskiej Akademii Nauk założyli, że o biologicznej jakości danego osobnika świadczy symetria jego ciała – im większa symetria, tym lepsze geny (patrz żółta ramka poniżej). Odstępstwa od symetryczności określa się za pomocą współczynnika FA (z ang. fluctuating asymmetry), który opiera się na porównaniu pomiarów danej części ciała po prawej i po lewej stronie. Gdy pomiary są do siebie zbliżone, współczynnik FA jest niski, natomiast im bardziej od siebie odbiegają, tym bardziej FA wzrasta. Zatem niskie FA świadczy o dużej symetrii, wysokie – o małej.
BIOLOGIAkwasilewska · 7 stycznia 2014
Coraz bardziej powszechne stosowanie antybiotyków, również w sytuacjach ich niewymagających, przyczynia się do szybkiego powstawania szczepów bakteryjnych, które są na nie odporne. Dlatego też nieprzerwanie poszukuje się nowych substancji o działaniu antybakteryjnym. Naukowcom z Pakistanu udało się wykryć takie substancje w ich rodzimych przyprawach: cynamonie, kuminie, kardamonie i goździkach.
Gdy w 1938 roku po raz pierwszy wyizolowano penicylinę, mogło się wydawać, że jest to początek końca patogennych bakterii i w efekcie chorób, które wywołują. Jednak nic bardziej mylnego. Te choroby (np. tyfus, tj. dur brzuszny) cały czas istnieją i co roku powodują śmierć setek tysięcy ludzi na całym świecie.
BIOLOGIAkwasilewska · 21 stycznia 2014
Naukowcy już od wielu lat starają się stworzyć odpowiednie leki na HIV i wcale nie przychodzi im to łatwo. Przede wszystkim potrzebują wielu opcji, ponieważ wirus bardzo szybko staje się oporny na wprowadzane leki. Co więcej, leki powinny mieć jak najmniej efektów ubocznych, gdyż są przyjmowane przez chorych do końca życia. Odpowiedzią na obydwie te kwestie, a nawet więcej, może okazać się… pelargonia.
Pelargonium sidoides jest afrykańską krewną powszechnej u nas rośliny ozdobnej z rodzaju pelargonia. Jest to roślina lecznicza, stosowana m.in. w zapaleniu oskrzeli, której zdrowotne właściwości zostały potwierdzone wieloma badaniami klinicznymi. Dowiedziono również, że substancje zawarte w wyciągu z korzenia pelargonii afrykańskiej blokują działanie wirusa grypy czy opryszczki. Idąc tym tropem, niemieccy naukowcy postanowili przetestować czy wyciąg sprawdzi się także w zakażeniu ludzkim wirusem niedoboru odporności, czyli HIV (z ang. Human Immunodeficiency Virus). Wyniki przerosły ich najśmielsze oczekiwania.