Michał Parzuchowski

Michał Parzuchowski

Jest redaktorem naczelnym badania.net. Jest doktorem habilitowanym na Wydziale Psychologii w Sopocie Uniwersytetu SWPS. Na tym samym Wydziale pełni też funkcję kierownika Centrum Badań nad Poznaniem i Zachowaniem <a href="http://crcb.swps.pl/">http://crcb.swps.pl</a>. Prowadzi wykłady z psychologii społecznej oraz badania z zakresu poznawczej psychologii społecznej.

PSYCHOLOGIA

Małe jest piękne

mparzuchowski · 24 stycznia 2006

Kobiety niższego wzrostu mają większe szanse na nawiązanie długoterminowego związku i urodzenie potomstwa - wynika z analiz przeprowadzonych na grupie 10 tysięcy kobiet urodzonych w 1958.

Przeciętna mieszkanka Wysp Brytyjskich mierzy 162 centymetrów wzrostu. Zdaniem badaczy, Angielki, które mierzą między 151 a 158 centymetrów mają największe szanse na małżeństwo i posiadanie dziecka do 42 roku życia. Zależność ta jest prawdziwa niezależnie od statusu społecznego analizowanych kobiet.
Badania zamieszczone w Proceedings of the Royal Society przekonują również, że kobiety preferują mężczyzn wyższych od przeciętnych. Mężczyzna o wzroście 183 centymetrów ma większe szanse na nawiązanie długoterminowego związku niż mężczyzna wzrostu przeciętnego (177 centymetrów).

“Wyższy mężczyzna posiada zazwyczaj większe zasoby materialne niż jego niższy o kilka centymetrów kolega” - tłumaczy doktor Daniel Nettle z Open University - “Jednak nie jest jasne dlaczego mężczyźni wolę mniejsze kobiety. Dotychczas nie ma badań, które wskazywałyby na większą płodność u niższych kobiet. Przeciwnie, wcześniejsze ustalenia potwierdzają, że wśród niskich kobiet jest większa śmiertelność po urodzeniu dziecka.”

PSYCHOLOGIA

Więcej zabawy, mniej gratów!

mparzuchowski · 25 stycznia 2006

“Pieniądze szczęścia nie dają” - głosi ludowe przysłowie. Tym razem mądrość ludowa zawodzi. Dobrze wydane pieniądze zwiększają poziom szczęścia - udowadniają amerykańscy psycholodzy. Czy wygrana na loterii rzeczywiście odmieniłaby nasz los? Czy więcej mebli, rozrywki lub gotówki mogłoby podnieść poziom odczuwanego przez nas szczęścia? Więcej mebli raczej nie, ale rozrywka i inne przeżycia mogę nas uszczęśliwić, wynika z raportu opublikowanego na łamach Journal of Personality and Social Psychology.

Profesor Leaf Van Boven z Uniwersytetu Colorado w Boulder i profesor Thomas Gilovich z Uniwersytetu w Cornell postanowili sprawdzić czy szczęście można osiągnąć lokując oszczędności w pozyskiwanie dóbr materialnych lub w przeżywanie doświadczeń. Naukowcy porównywali zakupy ”doświadczeniowe” (takie jak wycieczki czy koncerty) z zakupami ”materialnymi” (ubraniami czy sprzętem muzycznym), próbując ustalić, które z nich sprawiają ludziom więcej radości.

PSYCHOLOGIA

Planowane opóźnienia

mparzuchowski · 2 stycznia 2006

Gmach słynnej Opery w Sydney miał powstać w 6 lat za 7 milionów dolarów. Budowę wartą 105 milionów dolarów zakończono po… 16 latach. Standardem w branży budowlanej jest podwojenie zakładanego budżetu i czasu potrzebnego na jego realizację. Psycholodzy na łamach Journal of Experimental Social Psychology zastanawiają się w jaki sposób unikać opóźnień w planowanych działaniach.

Każdemu zdarza się spóźnić z wykonaniem jakiegoś zadania. Zbyt długie śniadanie sprawia, że ucieka nam autobus. Wynegocjowany termin realizacji projektu staje się niewykonalny im dłużej się nim zajmujemy. Doktorzy Justin Kruger i Matt Evans z Uniwersytetu w Illinois sugerują, że nie dotrzymujemy terminów bo nie potrafimy właściwie zaplanować wykonania danej czynności. “Zazwyczaj zakładamy, że planowane zadanie zajmie nam dużo mniej czasu i wysiłku niż ma to miejsce w rzeczywistości” - mówią badacze - “Przypuszczamy, że dzieje się tak dlatego, ponieważ ludzie nie potrafią spontanicznie rozkładać planowanych zadań na poszczególne etapy” - kontynuują psycholodzy.

PSYCHOLOGIA

Efekt Muhhamada Ali

mparzuchowski · 8 stycznia 2005

Psycholodzy udowadniają, że ludzie sądzą, że są bardziej uczciwi niż inni ale już tak samo inteligentni. Zjawisko to nazwano efektem Muhhamada Ali. Słynny bokser po wydaniu autobiografii zatytułowanej ”Najlepszy: Moja historia” zapytany przez dziennikarzy o to czy zaliczył wojskowe testy inteligencji, odpowiedział: ”Mówiłem, że jestem najlepszy a nie najmądrzejszy”. Jego wypowiedź przeszła do historii jako żart, ale ilustruje powszechne zjawisko psychologiczne - oceniamy siebie jako szczególnie szczerych bądź uczciwych, choć na innych wymiarach rozsądnie przyznajemy, że możemy nie różnić się od “przeciętnego respondenta”.

PSYCHOLOGIA

Propaganda strachu

mparzuchowski · 18 stycznia 2005

Niezależnie od świadomych przekonań politycznych, strach przed śmiercią popycha wyborców w stronę radykalistów - twierdzą naukowcy w raporcie opublikowanym w Personality and Social Psychology Bulletin.

Zgodnie z wynikami badań nad teorią opanowywania trwogi (terror management theory), opracowaną pod koniec lat 80. przez profesorów Jeffa Greenberga, Toma Pyszczynskiego i Sheldona Solomona, myślenie o śmierci powoduje, że oddziaływanie charyzmatycznych liderów staje się silniejsze. “Lider charyzmatyczny zazwyczaj promuje wizją własnej grupy jako uświęconej, prawej i posiadającej boże błogosławieństwo. często też zobowiązuje się do heroicznej walki ze złem” - twierdzi profesor Greenberg.

PSYCHOLOGIA

Elektroniczny kameleon

mparzuchowski · 9 stycznia 2005

Czy w przyszłości reklamy będą odzwierciedlały gesty ich odbiorców? Wyobraź sobie telewizor, który wyświetla animowaną postać poruszającą się w taki sam sposób, co przechodząca obok osoba. Po co reklamodawcy mieliby to robić? Z badań wynika, że taki telewizor szybciej by się sprzedał.

Z eksperymentów prowadzanych przez psychologów wynika, że tzw. ”efekt kameleona” czyli naśladowanie gestów czy postury ciała partnera prowadzi do m.in. nawiązania lepszego kontaktu między rozmówcami. Naukowcy z Uniwersytetu w Stanford sprawdzali czy badani nawiązują również lepsze relacje z rozmówcami wirtualnymi, jeśli ci naśladują tylko ich ruchy głową.

PSYCHOLOGIA

Razem raźniej

mparzuchowski · 5 stycznia 2005

Działalność w grupie pozwala lepiej radzić sobie z bezrobociem. Kontakt z innymi osobami poprzez aktywną działalność w grupie może być najlepszym sposobem na poprawienie zdrowia bezrobotnych. Lepsze zaś samopoczucie pozwala szybciej znaleźć pracę - tak wynika z badania opublikowanego w Journal of Organizational Behavior.

Skrzyknięcie się na mecz lub wycieczka do lasu w miłym towarzystwie to najlepsze lekarstwa na zły stan zdrowia psychicznego bezrobotnych.
Lepsze zaś samopoczucie ułatwia poszukiwanie pracy - twierdzą australijskie badaczki Lea Waters z Uniwersytetu w Melbourne i Kathleen Moore z Uniwersytetu Deakin. Od kilkudziesięciu lat psychologowie zgodnie twierdzą, że praca to nie tylko źródło finansów. Zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa, osiągnięć, wymiany doświadczeń i kontaktów z innymi. Utrata pracy jest więc Ciężkim przeżyciem. Konsekwencję, obok pogorszenia się jakości życia, jest też zanik wiary we własne siły, gotowości i chęci do pracy oraz dezintegracja rodziny. Osoby bez stałego zatrudnienia niejednokrotnie czują się gorsze, bezwartościowe. Psycholodzy zwracają uwagą, że ludzie po utracie pracy często zmieniają sposób spędzania swojego wolnego czasu na bardziej bierny, często wręcz bezcelowy. Bezrobotni wycofują się z życia towarzyskiego, przestają uczęszczać imprezy kulturalne (również darmowe) oraz stają się mniej aktywni w życiu rodzinnym. tłumaczy się to poczuciem wstydu i upokorzenia, piętnem, z którym nie chcą się obnosić.

Waters i Moore zbadały rolę spędzania wolnego czasu w radzeniu sobie z bezrobociem. 201 osób bezrobotnych i 128 zatrudnionych miało za zadanie: określić jak często angażują się w aktywności grupowe lub indywidualne oraz ocenić wagę, jaką przykładają do tych czynności. Ponadto uczestnicy eksperymentu wypełniali testy, za pomocą których można było zmierzyć ich zdrowie psychologiczne (m.in. depresyjność, samoocenę).

PSYCHOLOGIA

Inteligencja z ciała

mparzuchowski · 20 stycznia 2005

Popularny pogląd głosi, iż w amerykańskiej kulturze kobiety zmuszane są do porównań własnego wyglądu z wygórowanym ideałem piękna promowanym w mediach. Profesor Michelle Hebl wraz zespołem, przewidywała więc, że mechanizm skupiania się na swoim wyglądzie będzie miał odmienne skutki dla osób z różnych kręgów kulturowych. Afroamerykanie, na przykład, nie mając tak ścisłych norm na temat idealnego ciężaru ciała, nie powinni reagować obniżeniem poczucia własnej wartości na tego rodzaju porównania.

Tę hipotezę sprawdzono w eksperymencie, w którym 176 mężczyzn i 224 kobiety różnych ras, pod pozorem badań marketingowych, przez godzinę testowało jednoczęściowy kostium kąpielowy (warunek nasilający porównania ciała do standardów) lub sweter (warunek kontrolny). Zadaniem badanych było ocenić noszoną odzież na kilkunastu skalach marketingowych, przeglądając się w lustrze i skupiając się na odczuciach płynących z ciała. Podczas etapu testowania odzieży nie towarzyszyła im żadna osoba, a wszystkie instrukcje otrzymywali przez nagranie dźwiękowe. Ostatnim zadaniem badanych było wypełnienie standardowego testu zdolności matematycznych.

PSYCHOLOGIA

Wesołe życie staruszka

mparzuchowski · 6 stycznia 2005

Z biegiem lat wspominamy jedynie pozytywne wydarzenia. W miarę starzenia w pamięci pozostaje najwięcej pozytywnych obrazów - donoszą naukowcy na łamach Journal of Experimental Psychology: General.

Doktor Susan Charles z zespołem z Uniwersytetu Irvine w Kalifornii przeprowadziła dwa eksperymenty na temat upozytywniania wspomnień wraz z wiekiem. Uczeni prezentowali badanym serię pozytywnych, neutralnych i negatywnych zdjęć ludzi, zwierząt, pejzaży i przedmiotów. Następnie, zadaniem badanych było opisanie tych, które udało im się zapamiętać oraz wskazanie znanych zdjęć z puli przemieszanej ze zdjęciami wcześniej nie oglądanymi.

BIOLOGIA

Wykapany tatuś

mparzuchowski · 1 stycznia 2005

Mężczyźni są bardzo wyczuleni na podobieństwo fizyczne swojego potomstwa - twierdzą psycholodzy. Co pomaga mężczyznom ustalić ojcostwo? Nieświadome przekonanie, ze potomek musi być do niego fizycznie podobny. Reakcje mężczyzn na twarze dzieci zdradzają mechanizmy ewolucyjne. Jak odróżnić wroga od przyjaciela? Jesteśmy bardziej skłonni zaufać osobom, które przypominają nas samych.

Jak donoszą amerykańscy psycholodzy, w tym względzie niewiele różnimy się od swoich zwierzęcych przodków. Niektóre zwierzęta takie jak chomiki czy rezusy porównują zapach własny z zapachem napotkanego osobnika. Okazuje się, że mężczyźni dysponują równie precyzyjnym mechanizmem weryfikowania tożsamości swojego potomstwa.