CIEKAWOSTKImparzuchowski · 3 stycznia 2010
Jeśli tylko uda Ci się powstrzymać od złośliwych komentarzy, możesz żyć w udanym związku przez długi czas – sugerują obliczenia naukowców z Uniwersytetu Waszyngtona w Seattle.
Mechanizm skupiania się na pozytywnych wypowiedziach partnera towarzyszy nam w fazie zakochania i szybko odwraca się po wstąpieniu w związek małżeński. Jak wynika z matematycznej analizy sprzeczek po ślubie, złośliwe komentarze oraz przewracanie oczami w reakcji na głupstwa partnera to najlepsza droga do rozwodu. John Gottman przez ponad dziesięć lat zbierał dane na temat matrymonialnej algebry. Obserwował i skrzętnie opisywał ekspresję mimiczną podczas 15 minutowych rozmów małżeństw dyskutujących na temat spornych kwestii, takich jak seks czy pieniądze. Połączenie metod matematycznych i psychologicznych zaowocowało publikacją książki „The Seven Principles for Making Marriage Work” opisującej równanie regresji pozwalające przewidzieć czy sprzeczająca się para zdoła przetrwać przyszłe konflikty.
CIEKAWOSTKImparzuchowski · 28 stycznia 2010
Zazwyczaj myślimy, że jesteśmy lepsi niż przeciętny rówieśnik. Nie opuszcza nas przekonanie, że jesteśmy zdrowsi, zabawniejsi czy atrakcyjniejsi od sąsiada. Naukowcy donoszą o pewnym wyjątku: kobiety myślą, że ważą więcej niż ich koleżanki.
Doktor Catherine Sanderson z Amherst College przebadała 101 kobiet (wśród których były osoby uczące się w liceum koedukacyjnym oraz osoby uczące się w liceum żeńskim). Kobiety pytane były między innymi o przyzwyczajenia żywieniowe, wymiary, wagę swojego ciała oraz ilość czasu spędzanego na ćwiczeniach. Uczestniczki badania podawały również swoją wagę idealną i szacowały wagę, kształty oraz ilość czasu poświęcanego na ćwiczenia przeciętnej rówieśniczki. Jak się okazało, wśród studentek uczelni koedukacyjnej tylko najszczuplejsze z badanych twierdziły, że czują, że wyglądają jak przeciętne koleżanki. Przeciętna studentka była przekonana, że ćwiczy mniej, zaś waży i je więcej od przeciętnej studentki swojej uczelni.
INNE TEKSTYmparzuchowski · 17 stycznia 2010
13 września 2010 Sopockie Towarzystwo Naukowe złożyło Krzysztofowi Jackowskiemu propozycję zademonstrowania skuteczności jasnowidzenia w obiektywnie skonstruowanym teście (o samej ofercie i spotkaniu na którym została złożona). Poniżej zamieszczamy odpowiedź Pana Krzysztofa Jackowskiego.
Dla przypomnienia treść naszego listu:
Sopot, 13 września 2010
Szanowny Pan
Krzysztof Jackowski
Człuchów
LIST OTWARTY
Sopockiego Towarzystwa Naukowego dotyczący możliwości jasnowidzenia, zapraszający do zademonstrowania jej w prostym i obiektywnym teście
Szanowny Panie,
W związku z Pana licznymi wystąpieniami w mediach, w tym m.in. publicznie ogłoszonym zamiarem pozwania rzecznika Komendy Głównej Policji za uwagi podające w wątpliwość Pana ponadnaturalne zdolności, Sopockie Towarzystwo Naukowe zwraca się do Pana z propozycją obiektywnego testu weryfikującego Pana umiejętność jasnowidzenia. Stoimy na stanowisku, że dopóki możliwość jasnowidzenia nie zostanie potwierdzona obiektywnym testem, angażowanie zasobów w poszukiwania osób w oparciu o współpracę z jasnowidzami nie jest uzasadnione, szczególnie w dobie nowoczesnej medycyny sądowej opierającej się o najnowsze zdobycze nauki. Zastosowanie prostego eksperymentu opartego o rzetelne procedury badawcze będzie najlepszym argumentem za lub przeciw tezom, jakie Pan czy Pana adwersarze reprezentują.
Emocjonalne do-re-mi
Dzieci uczęszczające na lekcje muzyki uczą się nie tylko gry na instrumencie. Z badań nad tym fenomenem wynika, że nauka muzyki działa pobudzająco na inteligencję i umiejętność właściwego odczytywania emocji.
Doktor Glenn Schellenberg z Uniwersytetu w Toronto, obserwował przez rok 144 sześciolatków, którzy pobierali darmowe lekcje w Królewskim Konserwatorium w Toronto. Dzieci zostały losowo przydzielone do klas śpiewu, pianina lub teatru. Badanie ilorazu inteligencji przed i po roku pobierania nauki w konserwatorium, wykazało wzrost o 4,5 punktu więcej w stosunku do grupy kontrolnej, złożonej z dzieci, które nie kształciły się w konserwatorium. Ponadto, dzieci, które uczyły się gry na instrumencie, zwiększyły swój iloraz o dodatkowe 2,5 punktu. - Mała, ale istotna różnica w wynikach inteligencji wynika prawdopodobnie z doskonalenia umiejętności utrzymywania uwagi, zapamiętywania i koncentracji, które szkolone są na lekcjach gry na pianinie – tłumaczy psycholog.
Dlaczego nauka nie wierzy w jasnowidzenie?
W poniedziałek 13 września 2010 Sopockie Towarzystwo Naukowe zaprasza na godzinę 19:00 do sopockiej Bookarni, “Kawiarni z książką” (mieszczącej się przy ulicy Haffnera 9) na spotkanie specjalne pt.: “Dlaczego nauka nie wierzy w jasnowidzenie?” W trakcie spotkania przełamiemy iluzję, jakoby temat nadprzyrodzonych zdolności był czymś, czym nauka się z zasady nie zajmuje i na który nie ma nic do powiedzenia!
Historia nauki nie zna ani jednego przypadku osoby o zdolnościach jasnowidzenia, której udałoby się jednoznacznie zademonstrować je w teście spełniającym rygor metody naukowej. Nie wynika to wcale, jak się często sugeruje, z uprzedzeń i braku otwartości środowisk naukowych. Przeciwnie, obiektywne potwierdzenie istnienia takich umiejętności zrewolucjonizowałoby nasze rozumienie otaczającej rzeczywistości i zmusiło do przepisania podręczników fizyki i neurologii. W minionych 150 latach takich prób przeprowadzono tysiące. Zamiast jednak potwierdzić paranormalną naturę badanych zjawisk, nauczyły nas one wiele o tym jak łatwo błędy poznawcze, znane dziś w psychologii jako np. efekt potwierdzania czy efekt horoskopowy sprawiają, że ulegamy złudzeniom. Barwna historia badań nad tym, jak łatwo ulegamy iluzji, jest dokładnie powodem, dla którego podziękowania za pomoc od osób trzecich nie mogą stanowić dowodów paranormalnej natury jasnowidzenia.
Efekt modlitwy
Aż osiemdziesiąt siedem procent ankietowanych przez redakcję amerykańskiego Newsweeka zgadza się z tezą “Bóg wysłuchuje modlitwy”, a 82 procent modląc się “prosi o zdrowie lub sukces dla dziecka lub innego członka rodziny”. Religia najczęściej postrzegana jest jako zestaw twierdzeń dogmatycznych, poza zasięgiem pojmowania naukowego. Rzeczywiście trudno jest dowieść empirycznie, że „Bóg istnieje i nas kocha”, ale kilka elementów wiary można zweryfikować. Jednym z nich jest efektywność praktyk religijnych: modlitwy i medytacji.
Domowa edukacja
Gdy pojawiają się pierwsze problemy szkolne, rodzice często starają się wyręczać pociechę w zadawanych ćwiczeniach - badania pokazują, że taka strategia jest bardzo nieskuteczna.
Wyniki badań opublikowane na łamach Child Development sugerują, że dzieci potrzebują od dorosłych przede wszystkim wzmocnienia dla wytrwałości w samodzielnych wysiłkach. Badacze udowadniają, że dzieci słabiej radzące sobie w szkole, poprawiały swoje oceny, gdy matki reagowały na ich porażki wsparciem emocjonalnym lub pomocą w przemyśleniu problemu. Dzieci, którym matki pomagały w sposób silnie kontrolujący (karząc dziecko za złe oceny lub samodzielnie wypełniając zadania domowe) radziły sobie jeszcze gorzej niż na początku.
Zagrajmy o przyszłość
Badania nad hazardem wyjaśniają, dlaczego podejmujemy się zobowiązań, których później żałujemy.
Michael Sagristano i Yaacov Trope z Uniwersytetu w Nowym Jorku oraz Nira Liberman z Uniwersytetu w Tel Avivie,informowali badanych, że zawody, na które obstawią swoje zakłady, odbędą się za chwilę lub za kilka miesięcy. Do wyboru pozostawiano badanym stawki, jakie zdecydują się obstawić, manipulując jedynie rozmiarem wygranej i wkalkulowanego ryzyka (np. 4 dolary wygranej można było uzyskać już przy 50 procentach szans, podczas gdy 8 dolarów nagrody, można było wygrać dopiero przy szansach równych 1:4). Jak się okazało, gdy badani stawiali swoje zakłady w dalekiej przyszłości ryzykowali znacząco więcej, licząc na wyższe wygrane, niż badani, którzy obstawiali zakłady natychmiastowe. Ryzykanci z grupy zakładów odroczonych, tłumaczyli się chęcią zysku, podczas gdy hazardziści z grupy natychmiastowej, skupiali się raczej na kalkulacji prawdopodobieństwa wygranej.
Smak głodu
Dlaczego ludzie podczas stosowania diety daliby wiele za kostkę czekolady lub kęs ulubionej wędliny? Badacz z Uniwersytetu Malawi zna odpowiedź. Ograniczenie przyjmowania pokarmu wyczula nasz smak na słodkie i słone aromaty.
Profesor Yuriy Zverev sugeruje, że już opuszczenie śniadania, znacząco obniża próg wrażliwości receptorów smakowych na języku. Badacz przekonał 16 studentów, aby po wczesnej kolacji nie zjedli śniadania następnego dnia. Tak wygłodzonym studentom podawał do próbowania roztwory o różnym stężeniu cukru, soli lub chininy. Studenci byli proszeni o określenie smaku roztworów (słodki, słony lub gorzki). Po każdej próbie studenci wypluwali testowane płyny i przepłukiwali usta czystą wodą. Następnie eksperyment powtórzono w godzinę po tym jak studenci zjedli obiad.
Flirtujące hormony
Jak udowadniają naukowcy z Uniwersytetu w Chicago, nawet przelotna rozmowa z kobietą może wywołać silną reakcję hormonalną u mężczyzn.
Zespół doktora Jamesa Roneya płacił po 10 dolarów studentom w wieku od 18 do 36 lat, którzy zechcieli przeanalizować w laboratorium skład chemiczny swojej śliny. W rzeczywistości, naukowców interesował wpływ pięciominutowej pogawędki z asystentem lub asystentką eksperymentatora, jaką prowadzili uczestnicy w trakcie badania.
Badacze zanotowali 30% wzrost testosteronu u mężczyzn rozmawiających z kobietą. Im większe było stężenie tego hormonu, tym bardziej badany starał się zaimponować asystentce eksperymentatora, zaś im więcej zachowań tego typu przejawiał badany, tym lepiej oceniał swoją rozmówczynię, jako potencjalną partnerkę. Podobne wahania testosteronu wyzwalające zachowania agresywne lub godowe występują u zwierząt.