PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 3 stycznia 2010
Jeśli jesteś w złym nastroju, prawdopodobnie będziesz lepszym świadkiem wydarzeń jakie dzieją się wokół ciebie niż osoba, która jest szczęśliwa – wynika z badań nad wpływem nastroju na pamięć.
Liczne badania wskazują, że składanie świadectwa z naocznych wydarzeń jest procesem bardzo wrażliwym na wszelkie zakłócenia. Wyniki eksperymentów profesora Josepha Forgasa z Australijskiego Uniwersytetu New South Wales Australia wskazują, że jednym z istotnych zakłóceń może być nastrój, w jakim znajdował się świadek. Zdaniem Forgasa, negatywny nastrój pozwala na ściślejsze odtworzenie zaobserwowanych wydarzeń niż nastrój pozytywny.
PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 30 stycznia 2010
Czy adwokaci powinni odwoływać się do poczucia sprawiedliwości ławników i sędziów na chwilę przed ogłoszeniem wyroku? Chwila na przemyślenie definicji sprawiedliwości promuje umiejętność do wybaczania poniesionych krzywd – twierdzą holenderscy psycholodzy.
Badaczy zainteresował wpływ aktywizacji kategorii pojęć skojarzonych ze sprawiedliwością na umiejętność wybaczania krzywd. Aby sprawdzić swoje hipotezy, doktor Johan Karremans z Uniwersytetu w Utrechcie oraz profesor Paul Van Lange z Uniwersytetu w Amsterdamie przeprowadzili trzy eksperymenty. W jednym z nich 73 uczestników zostało losowo przydzielonych do czterech warunków badania. W pierwszym badani proszeni byli o zapisanie myśli kojarzących się ze sprawiedliwością, w drugim z ambicją, w trzecim z niesieniem pomocy, a w czwartym warunku badania, nie byli proszeni o zapisywanie czegokolwiek. Badani przekonani, że uczestniczą w dwóch niezależnych eksperymentach, po zakończeniu zapisywania myśli, proszeni byli o udział w drugim eksperymencie. Drugie badanie polegało na szacowaniu swojej wyrozumiałości. Badani wyobrażali sobie cztery sytuacje, w których byli przez kogoś krzywdzeni i zaznaczali na 7 stopniowej skali do jakiego stopnia wybaczyliby sprawcy tych krzywd. Zgodnie z przewidywaniami naukowców, aktywizacja sprawiedliwości i niesienia pomocy powoduję większą skłonność do wybaczenia sprawcy krzywdy niż brak sesji aktywizującej lub myślenie o ambicji.
PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 29 stycznia 2010
Skinienie z góry na dół lub kiwanie głową na boki, przekazują innym nasze zdanie na jakiś temat. Okazuje się jednak, że te subtelne gesty zmieniają również nasze przekonania. Jak udowadniają psycholodzy z Uniwersytetu Stanowego w Ohio i Autonomicznego Uniwersytetu w Madrycie, proste ruchy głową wpływają na stopień, z jakim zgadzamy się z treściami, jakie słyszymy.
Okazuje się, że ruszając głową z góry na dół utwierdzamy się we własnych myślach i jesteśmy bardziej przekonani do tego co myślimy, zaś zaprzeczające ruchy na boki, obniżają pewność naszych przekonań. 82 studentów pod pozorem testowania nowoczesnych słuchawek, musiało wykonywać systematyczne ruchy głową. Richard Petty i Pablo Brinol przekonywali badanych, że niniejszym badaniem próbują ustalić, jaka jest jakość dźwięku podczas biegu czy tańca. Połowa badanych podczas odsłuchiwania miała za zadanie ruszać około raz na sekundę głową z góry na dół (potakiwanie), a pozostali badani ruszali głowami z boku na bok (zaprzeczanie). Wszyscy badani słuchali fragmentu audycji lokalnej rozgłośni studenckiej, która zawierała muzykę oraz stanowisko radia na temat wprowadzenia obowiązku noszenia identyfikatorów na terenie uczelni.
NEUROBIOLOGIAmparzuchowski · 23 stycznia 2010
Badania przeprowadzane na szczurach dowodzą, że palacze rozpoczynający nałóg w czasie dojrzewania mogą być silniej uzależnieni od osób, które rozpoczęły palić w dorosłym życiu.
Pomimo tego, że sprzedaż tytoniu osobom poniżej 18 roku życia jest w większości krajów zakazana, większość palaczy rozpoczyna swój nałóg w czasie dorastania. Coraz więcej badań dowodzi, że im wcześniej zaczyna się palić, tym większa jest szansa na podtrzymanie nałogu do końca życia. Zdaniem naukowców z Akademii Medycznej w Duke, kontakt z nikotyną w czasie dojrzewania może powodować niewłaściwy rozwój niektórych partii układu nerwowego. - Nasze wyniki dowodzą, że wczesne doświadczenia z nikotyną mogą na długo „wdrukować” jej smak w naszą pamięć – mówi kierujący badaniami, doktor Edward Levin.
PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 22 stycznia 2010
Wielokrotne sondaże prób ogólnopolskich pokazują niezmiennie, że Polacy deklarują zadowolenie, gdy pytani są o tematy bliskie i namacalne, ale odległe i abstrakcyjne najczęściej wywołują niezadowolenie…
Obyczaj polskiego utyskiwania jest od 15 lat przedmiotem zainteresowań profesora Bogdana Wojciszke ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej oraz doktora Wiesława Baryły z Uniwersytetu Gdańskiego. Polacy chętnie i często narzekają. Na pytanie „Co słychać?” Kowalski najchętniej wymieni długą listę negatywnych doświadczeń i przemyśleń. Niezadowolenie najczęściej wyrażane jest w kontekście spraw odległych takich jak rząd, polityka czy przyszłość kraju, podczas gdy zdecydowana większość Polaków jest zadowolona, gdy pytani są o sprawy prywatne: dzieci czy sytuację w rodzinie. Czy narzekający komentują tylko paskudą rzeczywistość? Niekoniecznie. Polacy nadal utyskują na ceny żywności, choć za średnie miesięczne wynagrodzenie mogą kupić znacznie więcej artykułów spożywczych niż przed piętnastu laty. Gdyby przyjąć, że niezadowolenie Polaków wynika tylko z trudnej sytuacji ekonomicznej, odsetek narzekających powinien się zmniejszać wraz z rozwojem gospodarki. Tak się jednak nie dzieje.
PSYCHOLOGIAmparzuchowski · 17 stycznia 2010
– Potrzeba bycia idealnym potrafi skutecznie odebrać chęć do życia – twierdzi doktor Paul Hewitt z Uniwersytetu British Columbia. W ciągu ostatnich dwóch dekad ustaliliśmy, że przymus doskonałości często łączy się ze zwiększonym poziomem depresyjności, odczuwanego napięcia i zaburzeniami jedzenia – tłumaczy badacz.
– Perfekcjonistów nie opuszcza przeświadczenie, że im lepiej coś robią, tym lepiej powinni byli to zrobić – mówi profesor Flett, współautor badań z Uniwersytetu York w Toronto. Można wyróżnić dwie formy perfekcjonizmu: zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrzny przymus dążenia do ideału to poczucie, że inni będą nas cenili, tylko wtedy, gdy będziemy nieskazitelni. Najczęściej takie osoby doświadczają wrażenia nacisku i braku wsparcia ze strony otoczenia, czemu zazwyczaj towarzyszą objawy depresji i poczucia beznadziejności. Perfekcjonizm wewnętrzny jest nieco bardziej skomplikowany. Wymaganie od siebie najwyższych standardów to prawdopodobnie jedynie czynnik zwiększający ryzyko perfekcjonizmu zewnętrznego. Wewnętrzny perfekcjonista radzi sobie z sytuacjami niskiego natężenia stresu, ale częściej jest przygnębiony, podenerwowany lub myśli o samobójstwie, gdy coś idzie źle. Badania Flett, Hewitta, i zespołu, wskazują, że z perfekcjonizmem ściśle łączą się zaburzenia jedzenia (naukowcy dowiedli wcześniej istnienie związku między anoreksją a wewnętrznym przymusem doskonałości). Ponadto zawyżone wymagania w stosunku do siebie, często przenoszą się na wymagania idealnego działania od wszystkich wokół – pracowników, znajomych, rodziny. To szczególnie niszczące dla bliskich związków interpersonalnych - jeśli żądasz od swojego partnera, żeby zawsze był idealny i jeśli często go krytykujesz, możesz spodziewać się kłopotów.
CIEKAWOSTKImparzuchowski · 16 stycznia 2010
Jak donosi raport na temat zrozumienia nauki sporządzony przez Narodową Fundację ds. Nauki, 70 procent Amerykanów nie rozumie procesu testowania hipotez i naukowego wyjaśniania zjawisk.
30 procent dorosłych Amerykanów wierzy, że latające spodki to pojazdy kosmiczne z innych cywilizacji; 32 procent ma swoje szczęśliwe liczby; 40 procent jest przekonanych, że astrologia jest dziedziną nauki; 60 procent wierzy w postrzeganie pozazmysłowe i aż 88 procent jest przekonanych o skuteczności medycyny alternatywnej.
OGŁOSZENIAmparzuchowski · 14 stycznia 2010
Redakcja badania.net organizuje konkurs na najciekawszy komentarz do omawianych w serwisie badań. W konkursie wygrać można książkę Josha Brockmana “Niebezpieczne idee we współczesnej nauce” wydawnictwa Smak Słowa.
Skomentuj dowolny tekst z badania.net a za inwencję zostaniesz nagrodzona/y ciekawą książką. Na Wasze komentarze czekamy do jutra do godziny 14 (tj. 15 lipca 2010). Liczą się głosy w dyskusji udzielone na stronie oraz komentarze fejsbukowej wersji badania.net. Dwa najciekawsze komentarze czytelników uhonorujemy książką "Niebezpieczne idee".
Powodzenia!O nagrodzie:
Książka ukazała się dotychczas w ośmiu językach. Niezależnie od tego, czy się z nimi zgodzisz, czy nie, czy będziesz zszokowany, czy też pozostaniesz obojętny, z pewnością skłonią Cię one do zastanowienia, co czyni niektóre poglądy niebezpiecznymi i jak powinniśmy postępować z takimi ideami. Eseje zamieszczone w tym tomie są źródłem zdumiewającej różnorodności inspirujących idei. Niektóre z nich mają charakter czysto spekulatywny, inne dotyczą niedostrzeganych zagrożeń, a wiele z nich to współczesne wersje oryginalnej niebezpiecznej idei Kopernika – poglądu, że nie stanowimy centrum wszechświata (ani dosłownie, ani metaforycznie).
ZDROWIEmparzuchowski · 9 stycznia 2010
Osobniki przesadnie ostrożne umierają szybciej – takie wnioski płyną z badań nad szczurami.
Sonia Cavigelli i Martha McClintock z Uniwersytetu w Chicago ustawiały w klatkach młodych samców nieznane tunele, kule i pomosty. Te spośród szczurów, które obawiały się eksploracji nowych przedmiotów, zaklasyfikowano jako jednostki neofobiczne (obawiające się nowości). Co ciekawe, bojaźliwość jednostek utrzymywała się na przestrzeni całego ich życia.
Badacze odkryli, że szczury neofobiczne na widok niespotykanego przedmiotu wydzielały duże ilości hormonu stresu (glukokortykoidów). Ten rodzaj pobudzenia u reszty gryzoni powstaje najczęściej jedynie w sytuacji zagrożenia życia (reakcja walka-ucieczka). Szczury neofobiczne były więc pobudzone dużo częściej niż ich nieobawiający się nowości bracia i umierały średnio trzy miesiące wcześniej niż pozostali. Hormony stresu mają negatywne oddziaływanie na system odpornościowy, co przekłada się na długość życia jednostki. Różnica trzech miesięcy jest całkiem znacząca, biorąc pod uwagę, że średnia długość życia tego gatunku wynosi około 24 miesięcy.
CIEKAWOSTKImparzuchowski · 8 stycznia 2010
“Trykociarki” - kobiety przysłuchujące się obradom Trybunału Rewolucyjnego, zawzięcie szydełkowały, gdy na ich oczach setki osób ginęły na gilotynie. W tym szczególnym przykładzie z historii badaczy zaintrygował fakt czy robótki ręczne rzeczywiście zmniejszają okropieństwo oglądanych zdarzeń.
W serii eksperymentów, naukowcy z Uniwersytetu College w Londynie udowodnili, że zadania wymagające orientacji wzrokowo-ruchowej podczas oglądania poruszającego filmu, zmniejszają jego oddziaływanie. Badacze prezentowali uczestnikom kilkunastominutowy film, zawierający szczególnie drastyczne sceny ofiar wypadków samochodowych. Widzowie zostali losowo przydzieleni do grupy eksperymentalnej, która podczas seansu wykonywała zadania dodatkowe i grupy kontrolnej, która jedynie oglądała film. Przez następny tydzień, badani zapisywali w dzienniku ilość i treść myśli, które powracały do wydarzeń oglądanych na filmie. Tak jak przewidywali naukowcy, oglądający, których zadaniem było wystukiwanie specyficznego wzoru na klawiaturze (zadanie wzrokowo-ruchowe), deklarowali znacząco mniej natrętnych myśli na temat emocjonującego filmu niż widzowie z grupy kontrolnej, którzy nie wykonywali żadnego zadania.