PSYCHOLOGIAnatalia · 22 stycznia 2013
Wnioski z badań przeprowadzonych przez dr. Tima Wadswortha są jednoznaczne – seks jest jak dochód, nie wystarczy, że nadążamy za Kowalskimi, prawdziwą satysfakcję daje nam poczucie, że jesteśmy od nich lepsi. Wadsworth rzuca nowe światło na czynniki wpływające na życiową satysfakcję. Niemałą rolę odgrywa tu oczywiście seks, ale wbrew pozorom z poczuciem szczęścia nie jest związana jego jakość, a ilość.
Szczegółowa analiza danych zebranych od 15 tys. Amerykanów zbadanych w ramach Generalnego Sondażu Społecznego w latach 1993-2006 wykazała, że osoby, które deklarują, że uprawiają seks co najmniej trzy razy w miesiącu, odczuwają o 33 proc. wyższy poziom szczęścia, niż te, które deklarują wstrzemięźliwość seksualną od 12 miesięcy. Co więcej, poziom szczęścia ankietowanych rośnie wraz z częstotliwością aktywności seksualnej. Respondenci deklarujący aktywność seksualną raz w tygodniu odczuwają o 44 proc. wyższy poziom szczęścia niż ci, które rzadziej podejmują taką aktywność. Szczęście osób deklarujących uprawianie seksu dwa razy w tygodniu rośnie aż o 55 proc.! Co ciekawe, nie ma to nic wspólnego z jakością życia seksualnego badanych.
PSYCHOLOGIAnatalia · 30 stycznia 2013
Lepsze samopoczucie po wydaniu pieniędzy na kogoś innego zamiast na siebie jest prawdopodobnie uniwersalne – wynika z badań opublikowanych na łamach „Journal of Personality and Social Psychology”.
Choć przekonanie, że „lepiej dawać niż brać” w epoce konsumpcjonizmu wydaje się mało racjonalne, badania naukowe zdają się potwierdzać jego zasadność. Psycholog Lara Aknin z Simon Fraser University w Kanadzie postanowiła udowodnić, że znakiem naszych czasów wcale nie jest egoizm. Przeanalizowała wyniki Światowego Sondażu Gallupa przeprowadzonego w latach 2006 – 2008 wśród 234 917 osób ze 120 krajów. Okazało się, że niezależnie od regionu, pochodzenia i dochodów, samopoczucie respondentów było lepsze, kiedy wydawali swoje pieniądze na innych, a nie na siebie.
PSYCHOLOGIAnatalia · 28 stycznia 2013
Nawet u ludzi dorosłych można wytrenować współczucie oraz idące za nim zachowania altruistyczne – wynika z badań opublikowanych na łamach Psychological Science.
Empatia motywuje do zachowań altruistycznych. Zdolność do współczucia często rozpatrywana jest przez psychologów jako niezmienna cecha osobowości, ponieważ na ogół trafnie potrafimy przewidzieć czy i kiedy dana znana nam osoba, będzie skłonna do zachowań altruistycznych. Tymczasem z nowych badań przeprowadzonych przez naukowców z Centrum Badań Zdrowego Umysłu w Waisman Center of the University of Wisconsin-Madison wynika, że można dorosłych współczucia nauczyć.
PSYCHOLOGIAnatalia · 20 stycznia 2013
Większość z nas skarży się na chroniczny brak czasu. Mimo że doba nie może liczyć więcej niż 24 godziny, badania opublikowane w Psychological Science pokazują, że istnieje sposób na rozciągnięcie czasu (oczywiście subiektywne). Po prostu trzeba się nim podzielić.
Na takie rozwiązanie wpadli Cassie Mogilner i Michael Norton z Harvard University, którzy założyli, że poświęcając czas na rzecz innych, mamy poczucie, że posiadamy go zdecydowanie więcej. Zaprojektowany przez nich eksperyment polegał na porównaniu percepcji czasu u dwóch grup studentów. Pierwsi przez pięć minut wykonywali bezsensowne zadanie, polegające na wykreślaniu z tekstu litery „e”. Drudzy w tym samym czasie pisali listy do chorych dzieci. Następnie wszyscy odpowiadali na pytania związane z odczuwaniem czasu, np.: „czy z reguły wystarcza ci na wszystko czasu?”. Wyniki były zgodne z przewidywaniami. Uczestnicy, którzy poświęcili wyznaczone pięć minut dzieciom, mieli poczucie, że zwykle posiadają znacznie więcej czasu, niż ci, którzy go zmarnowali.
PSYCHOLOGIAnatalia · 6 stycznia 2013
Czy zdarzyło się Wam kiedyś stwierdzić na podstawie twarzy, że ktoś wygląda jakby posiadał pewne cechy, które jak się potem okazało rzeczywiście posiadał? Okazuje się, że takie czytanie z twarzy jest całkiem możliwe. Jej struktura może bowiem sygnalizować na przykład tendencję do ekspresji uprzedzeń - przekonują wyniki badań opublikowanych na łamach Psychological Science.
Istnieją badania, które pokazują że ludzie zaskakująco dokładnie wnioskują o pewnych cechach innych osób na podstawie wyglądu ich twarzy. Umieją na przykład określić stopień czyjejś religijności (Garrett, & Ambady, 2010), kryminalnych skłonności (Valla, Ceci & Williams, 2011), czy też orientację seksualną (Ambady, Adams & Macrae, 2008). Dziedziczenie i zwyczaje kulturalne prawdopodobnie pomagają przekazywać te atrybuty z pokolenia na pokolenie. Tym razem psycholog Eric Hehman i współpracownicy z University of Delaware postanowili sprawdzić czy wygląd ujawniający się w stosunku szerokości do wysokości twarzy (facial width-to-height ratio w skrócie fWHR) jest związany z zachowaniami napędzanym przez testosteron (podstawowy męski steroidowy hormon płciowy). Badacze spekulowali, że takie zachowania mogą mieć więcej wspólnego ze społeczną dominacją niż czystą agresją. Zbadali więc związek między fWHR i dominacją w kontekście uprzedzeń rasowych. Innymi słowy postanowili sprawdzić czy na podstawie wyglądu twarzy da się wnioskować o czyichś uprzedzeniach.
Uprzedzenia rasowe to bardzo delikatna kwestia, istnieje społeczna presja do ujawniania nieuprzedzonych zachowań. Bardziej dominujące jednostki prawdopodobnie dbają mniej o tłumienie uprzedzonych zachowań i wykonują mniej ćwiczeń samoregulujących w odniesieniu do własnych uprzedzeń – tłumaczy Hehman.
PSYCHOLOGIAnatalia · 26 stycznia 2013
Przytulanie, całowanie i trzymanie się za ręce to zachowania, które można zaobserwować szczególnie często w okolicach 14 lutego. Tymczasem wyniki badań opublikowanych na łamach Human Communication Research pokazują, że wyrażanie czułości może oznaczać paradoksalnie coś odwrotnego niż miłość i przywiązanie.
Osoby będące w związkach z reguły zakładają, że ich partnerzy są z nimi szczerzy. Jednak zdaniem ekspertów zajmujących się komunikacją, czułe zachowanie nie zawsze musi oznaczać ekspresję miłości, przywiązania czy namiętności. Co więcej, im bliższa emocjonalnie jest nam dana osoba, tym trudniej jest nam wykryć jej drobne kłamstewka.
PSYCHOLOGIAnatalia · 6 stycznia 2013
Przez dziesięciolecia dziennikarze zapewniali czytelnikom rozrywkę sugerując, że kobiety i mężczyźni są tak różni psychicznie, że mogliby pochodzić z zupełnie innych planet. Tymczasem psychologowie z amerykańskiego University of Rochester oraz Washington University - profesor Harry Reis i doktor Bobbi Carothers w najnowszych badaniach pokazują, że już czas, aby teoria płci Mars/Wenus zeszła na… Ziemię.
Opublikowana na łamach Journal of Personality and Social Psychology metaanaliza statystyczna 122 różnych cech osobowości od empatii i seksualności do upodobań nauki i ekstrawersji, obejmująca ponad 13 tysięcy osób pokazuje, że mężczyźni i kobiety, na ogół wcale nie należą do różnych grup. Innymi słowy, bez względu na to jak dziwny, tajemniczy i inny od nas może się wydawać nasz partner, to płeć prawdopodobnie stanowi niewielką część problemów z porozumieniem.
PSYCHOLOGIAnatalia · 30 stycznia 2013
Pewnie nie raz marzyliście o posiadaniu czegoś, na co w danym momencie nie mogliście sobie pozwolić. Czy wydawało wam się wtedy, że ten wymarzony samochód, telefon albo wyjątkowe buty naprawdę uczynią was szczęśliwszymi? Przecież pożądane dobra materialne mają gwarantować satysfakcję, prawda? Nic bardziej mylnego! Profesor Marsha Richins z University of Missouri odkryła, że pożądanie rzeczy daje więcej satysfakcji niż ich posiadanie!
Komu zdarzyło się doświadczać podekscytowania związanego z planowaniem wyjazdu czy zakupu, tylko po to by być potem zaskoczonym szybko mijającą radością z rzeczywistego posiadania? Marsha Richins postanowiła sprawdzić uniwersalność tego mechanizmu. Podejrzewała, że dotyczy on przede wszystkim materialistów, którzy mają tendencję do częstszego kupowania oraz częściej niż inni konsumenci są gotowi do zaciągania pożyczek, ponieważ wierzą, że kupowanie rzeczy uczyni ich szczęśliwszymi.
PSYCHOLOGIAnatalia · 23 stycznia 2013
Czy zastanawialiście się kiedyś co może wpływać na treść waszych sądów moralnych? Wiadomo, że nie zawsze są one owocem racjonalnego rachunku. Dotychczasowe badania podkreślały rolę intuicyjnych procesów w moralności, a także płci i cech osobowości. Okazuje się, że to nie koniec listy. Badania opublikowane na łamach Journal of Experimental Social Psychology, pokazują, że na treść sądów moralnych wpływa także wizualny kontrast.
Nie jest tajemnicą, że rozumowanie moralne często opiera się nie na rozważaniu zasad, lecz na intuicji. Dotychczas badania naukowe pokazały, że na treść sądów moralnych ludzi duży wpływ ma na przykład afekt spowodowany tym, czy oceniane zdarzenie jest zgodne, czy nie z ich interesem (Epley & Caruso, 2004). Istnieją przypuszczenia, że na treść sądów moralnych mogą wpływać również czynniki, takie jak płeć czy dyspozycje osoby, np. styl poznawczy. Tymczasem wyniki najnowszych badań autorstwa Dr Simone Schnall i Dr Theodora Zarkadi z brytyjskiego uniwersytetu w Cambridge rzucają światło na jeszcze inne, nie znane dotąd czynniki. Okazuje się, że wpływ na kierunek sądów moralnych ma również wizualny kontrast.
PSYCHOLOGIAnatalia · 9 stycznia 2013
Interdyscyplinarny zespół naukowców z amerykańskiego Stanford University opublikowali na łamach PLoS ONE dowody na poparcie tezy, że postrzeganie rasy drugiego człowieka może zależeć od atrybutów statusu społecznego, takich jak ubrania, które nosi.
Istnieje wiele badań nad uprzedzeniami i stereotypami. We wcześniejszych badaniach odkryto między innymi, że pomimo zmniejszającego się u ludzi poziomu jawnych uprzedzeń wobec ciemnoskórej rasy, nadal występują związane z nią negatywne zachowania, takie jak częstsze mruganie, wiercenie się, pomyłki językowe (Dovidio, 2002). Odkryto również, że na ocenę osoby wpływa kontekst otoczenia. Na przykład w badaniach Darleya i Grossa (1983) ocena zdolności intelektualnych dziewczynki zależała od tego, czy bawiła się na tle ładnego lub biednego domu. Jednak dotychczas w badaniach zajmowano się przede wszystkim konsekwencjami kategoryzacji rasowej, a nie jak w opisywanym badaniu samej kategoryzacji.