Psychologia

PSYCHOLOGIA

Szybciej, więcej, nieświadomiej

Teloch · 29 stycznia 2007

Ap Dijksterhuis oraz Loran Nordgren zaproponowali teorię, jakoby procesy nieświadome, razem z myśleniem świadomym, brały udział w podejmowaniu decyzji, kształtowaniu wrażenia, rozwiązywaniu problemów czy kreatywności. W różnych eksperymentach pokazują, że lepiej zdać się na nieświadome procesy myślowe przy podejmowaniu złożonych decyzji, a proste i szybkie zostawić świadomości. Nieświadome i świadome myślenie różnią się poziomem złożoności i możliwością zawarcia w problemie większej ilości zmiennych. W jednym z eksperymentów przeprowadzonych przez psychologów, badani mieli wybrać jeden spośród 4 fikcyjnych apartamentów różniących się 12…

PSYCHOLOGIA

Czy władza wzmacnia siłę Twoich działań?

jacek · 8 stycznia 2007

Ana Guinote przeprowadziła serię interesujących badań nad skutkami wspomnień o sprawowanej władzy i możliwości jej sprawowania w przyszłości w procesie osiągania celu. Okazało się, że przypomnienie sobie, że posiadało się kiedyś władzę nad innymi ludźmi sprawiało, że badani byli nastawieni na realizację celów i deklarowali, że szybciej podejmują się działań zmierzających do spełnienia wymagań, zobowiązań, jak celów, które sami sobie wyznaczyli. Osoby, które przypominały sobie sytuację, w której podlegały władzy innej osoby bądź grupy deklarowały, że zazwyczaj trwonią czas na dodatkowe…

PSYCHOLOGIA

W kieracie szczęścia

mparzuchowski · 27 stycznia 2007

Wyobraźmy sobie, że istnieje planeta X w równoległym Układzie słonecznym, na której bezwzględny poziom szczęścia jej mieszkańców skojarzony jest z ich zarobkami. Mieszkańcy tej planety, nazwijmy ich X-manami, bardzo angażują się w pracę zawodową, ponieważ po osiągnięciu upragnionego pułapu zarobków 50 tysięcy X-ów miesięcznie automatycznie doświadczają stałego i maksymalnego poziomu szczęścia. Pomijając fakt jak nudne (przypuszczalnie) byłoby codziennie przeżywać pełnią szczęścia, mechanizm zachowania X-manów nie był zapewne trudny do wyobrażenia, bo właśnie w taki sposób myślimy o relacji szczęścia i zarobków…

PSYCHOLOGIA

Moje intencje = twoje wyniki

mparzuchowski · 6 stycznia 2007

Jak udowadnia doktor Justin Kruger z University of Illinois w Urbana-Champaign oraz profesor Thomas Gilovich z Cornell University, ludzie oceniają własne postępowanie w zależności od swoich intencji, podczas gdy innych rozliczamy raczej z efektów ich działań. Na łamach Personality and Social Psychology Bulletin ukazał się raport opisujący pięć badań, w którym amerykańscy psycholodzy udowadniają, że podczas gdy nasze intencje są głównym źródłem oceny własnego zachowania, posiadając informacje o intencjach innego człowieka raczej je zignorujemy i skupimy się na namacalnych wynikach. W jednym…

PSYCHOLOGIA

Gdy więcej znaczy mniej

mparzuchowski · 30 stycznia 2007

Victoria Medvec i Thomas Gilovich z Uniwersytetu w Cornell oraz Scott Madey z Uniwersytetu w Toledo przekonują, że niekiedy mniejsze osiągnięcia mogę być odczuwane jako większy sukces. Na przykładzie sportowców walczących o medale, psycholodzy udowadniają, że zawodnicy, którzy mają więcej powodów do zadowolenia, czuję się gorzej niż osoby, które wypadły obiektywnie gorzej. “Podłożem takiej asymetrii jest myślenie kontrfaktyczne, czyli rozpamiętywanie niedoszłych alternatyw z kategorii:co by było gdyby” - tłumaczy profesor Gilovich. “Gdybanie” doprowadza do sytuacji, że srebrni medaliści czują, że stać…

PSYCHOLOGIA

Uraza tkwi w szczegółach

mparzuchowski · 24 stycznia 2007

Wiele badań potwierdza, że mimo iż potrafimy trafnie przewidzieć co się nam wydarzy przyszłości, najczęściej mylimy się co do tego, jak będziemy się z tym czuć. Zwierzęta uczą się na podstawie prób i błędów, zaś człowiek posiada wyjątkowe umiejętności przewidywania własnych zachowań. Potrafimy precyzyjnie wyobrazić sobie alternatywne ścieżki postępowania i wybrać spośród nich takie, które oferują nam najwięcej radości i najmniej zagrożenia. Jak się okazuje, często mylimy się w przewidywaniu intensywności naszych reakcji na przyszłe wydarzenia. W styczniowym numerze przeglądu Psychological…

INNE TEKSTY

Daniel Gilbert "Na tropie szczęścia"

mparzuchowski · 2 stycznia 2007

W imię czego nie jemy tłustych potraw, nie palimy, nie pijemy, nie zażywamy narkotyków i nie robimy wszystkich tych przyjemnych acz szkodliwych rzeczy? Chcemy dożyć późnej starości i cieszyć się życiem z naszymi wnukami. Niestety nasze wyobrażenia o przyszłym szczęściu najczęściej rozmijają się z tym czego w przyszłości doświadczamy. Książka profesora Daniela Gilberta (wymawiaj Gilbert zamiast Dżilbert) z Harvardu “Stumbling on happiness” (Nakładem wydawnictwa Media Rodzina ukazała się polska wersja językowa - “Na tropie szczęścia”) to niedościgniony wzór do naśladowania w popularyzowaniu…

PSYCHOLOGIA

Czy my się skądś znamy?

mparzuchowski · 23 stycznia 2007

“Czy my się skądś znamy?” utożsamiane dotąd z niewybredną zaczepką używaną przez podrywaczy, podsumowuje ważną psychologiczną prawidłowość - lubienie prowadzi do znajomości. Wydaje nam się, że znamy osoby o atrakcyjnych twarzach. Lubimy to co znamy. Jak udowadnia Benoit Monin z Uniwersytetu Stanforda na łamach Journal of Personality and Social Psychology, ta heurystyka przybiera również charakter odwrotny. Doktor Monin przeprowadził pięć eksperymentów z wykorzystaniem twarzy i słów. We wszystkich badaniach wyniki potwierdziły założenia: lubienie bodźca prowadzi do poczucia jego znajomości. W…

PSYCHOLOGIA

Otwórz się

mparzuchowski · 21 stycznia 2007

Ujawnianie emocji poprawia zdrowie człowieka. Dorośli mężczyźni deklarują posiadanie jednego zaufanego powiernika, zaś kobiety mogą pochwalić się całą siecią osób, którym powierzają swoje emocje. Mężczyźni najczęściej zwierzają się żonom, dlatego żonaci panowie żyją istotnie dłużej niż kawalerowie i wdowcy (oczywiście nie tylko dlatego, że mają komu ujawniać swoje emocje - również dlatego, że wykrywają objawy nowotworów na wcześniejszym etapie). Natomiast mężatki nie różnią się pod względem długości życia od panien i wdów. Rożnica ta przypisywana jest właśnie liczbie osób, którym…

PSYCHOLOGIA

Przyznaj się do niedoskonałości

mparzuchowski · 11 stycznia 2007

Wyobraź sobie, że rozmawiasz z przyszłym pracodawcą lub zabierasz głos na zebraniu wśród nieznajomych. Stres w takich sytuacjach często plącze nam język i utrudnia wyrażenie myśli. Dobrą radą wydaje się jednak rozpoczęcie wystąpienia od poinformowania odbiorców o naszym zdenerwowaniu i trudnościach z jego przezwyciężeniem. Jak dowodzą najnowsze badania psychologów, lepiej odbieramy niedoskonałości innych, jeśli występujący nas o nich uprzedzi. Niektóre spotkania biznesowe są nudne jak flaki z olejem. Każdy kto brał udział choć w jednej nudnej naradzie, prawdopodobnie zgodzi się, że…