Drogi Pamiętniczku...

Angielscy psycholodzy ostrzegają: pisanie pamiętnika może być niezdrowe - donosi magazyn New Scientist. Elaine Duncan i David Sheffield twierdzą, że osoby regularnie zapisujący wydarzenia w swoim życiu, cierpią na bóle głowy, bezsenność, problemy z trawieniem i towarzyszy im poczucie społecznego niedopasowania.
Wiele serii badań dokumentuje zbawienny wpływ pisania o swoich emocjach na radzenie sobie z trudnymi wydarzeniami i stresem. Regularne zapisywanie własnych myśli jest postrzegane jako forma autoterapii, wyrzucania z siebie niechcianych emocji. Tymczasem najnowsze badania brytyjskich psychologów poddają to pod wątpliwość.
“Nasze badanie jest pierwszym, które zawiera dane na temat osób, które zapisują wydarzenia w swoim życiu z własnej woli” - twierdzą naukowcy - “W większości innych badań ochotnicy proszeni są o pisanie o wydarzeniach traumatycznych w sposób systematyczny”.
Statystycznie rzecz biorąc, piszący pamiętniki mają dużo więcej problemów zdrowotnych od powstrzymujących się od zapisywania swoich myśli. “Najgorsze wyniki uzyskały te osoby, które poruszały w swoich zapiskach tematy traumatyczne” - tłumaczy doktor Duncan i spekuluje, że pamiętnikarze ruminują - tzn. zbyt długo rozpamiętują traumatyczne zdarzenia i zamiast wyładować swoje emocje za jednym razem, robią to często i przeżywają swoje porażki w kółko.
Szybko jednak pojawiły się sceptyczne komentarze dotyczące ustaleń brytyjskich badaczy. Naukowcy nie kontrolowali bowiem tematyki prowadzonych w pamiętniku wpisów oraz liczby i znaku zapisywanych tam emocji. Nie da się również jednoznacznie stwierdzić kierunku zaobserwowanej zależności: czy osoby mające problemy ze zdrowiem rozpoczynały pisać pamiętnik, czy to pamiętnik pogorszył ich zdrowie.
Duncan, E., Sheffield, D. (2008). Diary keeping and well-being. Psychological Reports 103(2):619-21. DOI: 10.2466/PR0.103.6.619-621