Etyka i estetyka - reklama w chirurgii plastycznej

Chirurgia plastyczna od zawsze budzi sporo kontrowersji. Z jednej strony jej celem jest poprawianie wyglądu pacjenta, więc traktujemy ją nieco inaczej niż pozostałe formy leczenia, z drugiej natomiast to często poważne i niebezpieczne operacje obarczone sporym ryzykiem powikłań. W obliczu tych i innych sprzeczności w świecie nauki i medycyny trwa dyskusja na temat reklam firm świadczących usługi związane z najróżniejszymi formami chirurgii plastycznej.
Reklamowanie zabiegów chirurgicznych jest już całkowicie zakazane we Francji, a całej sprawie przygląda się w tej chwili brytyjskie Ministerstwo Zdrowia. Na zlecenie ugrupowania All Party Parliamentary Group zrzeszającego przedstawicieli różnych partii, wykonano badania mające na celu określić ogólne podejście Brytyjczyków do własnego ciała i wyglądu zewnętrznego. Okazało się, że 60% dorosłych osób wstydzi się jakichś cech swojego wyglądu. Co więcej 70% kobiet i 40% mężczyzn jasno deklaruje, że odczuwa presję medialną dotyczącą pięknego wyglądu. To oczywiście wymarzona sytuacja dla chirurgii estetycznej, która leczy pacjentów głównie z wątpliwości dotyczących wyglądu ich ciała.
Na łamach czasopisma British Medical Journal specjaliści z dziedziny chirurgii plastycznej zgodnie twierdzą, że niedopuszczalnym jest próba nakłonienia pacjentów do poddawania się zabiegom i operacjom poprzez kuszenie ich materialnymi zyskami. Prowadzi to do sytuacji, w której zaczynają być traktowani jak klienci, a kliniki medycyny estetycznej tracą status instytucji, dla których zdrowie pacjenta jest głównym priorytetem.
Z propozycją wprowadzenia całkowitego zakazu reklamowania zabiegów i operacji z zakresu chirurgii plastycznej wystąpili lekarze z The British Association of Aesthetic Plastic Surgeons. Chirurdzy twierdzą, że reklamowanie jakichkolwiek zabiegów medycznych jest sprzeczne z etyką lekarską. Reklamy chirurgii plastycznej nakłaniają zdrowe osoby do poddania się często ryzykownym ingerencjom chirurgicznym. Fazel Fatah z Westbourne Centre w swoim artykule w British Medical Journal pisze, że reklamy chirurgii plastycznej kierowane są do osób zdrowych fizycznie, ale nie bierze się pod uwagę stanu ich umysłu. Sam Fatah, który od wielu lat jest chirurgiem plastycznym, twierdzi, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni często noszą się z zamiarem poddania się operacji plastycznej przez wiele lat podejmując próby mierzenia się z własnymi kompleksami. W końcu przychodzi moment, kiedy brak akceptacji danej cechy własnego wyglądu jest tak duży, że zgłaszają się do chirurga. Zabieg lub operacja leczy ich samoocenę, świadomość własnego ciała oraz poczucie wartości. Medycyna estetyczna poprzez chirurgiczną ingerencję w ciało człowieka wpływa na jego dobrostan psychiczny.
Argumenty Sally Taber wydają się być nieco idealistyczne, ponieważ nieuczciwe firmy nie mają zakazu kupowania czasu antenowego ani miejsc na banery reklamowe w Internecie. Gazety dla kobiet prześcigają się w przedstawianiu coraz to nowych sposobów na utrzymanie pięknego wyglądu nieraz sięgając do zasobów medycyny estetycznej.
Co można poprawiać?
Od dawna jednak obowiązuje zakaz promocji gabinetów stomatologicznych w mediach i nie przyniosło to negatywnych efektów na stan uzębienia populacji ani tym bardziej na zwiększoną liczbę nieuczciwych dentystów. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy stomatologa bez problemu znajdzie odpowiedni gabinet i z pewnością będzie miał z czego wybierać. Dlaczego zatem chirurgię estetyczną miałyby obowiązywać inne prawa?